Problem z dniami płodnymi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 11:56
Witam, na ile dni przed owulacją pojawia się śluz płodny?Mam cykl
tak od 29-33 dni ostatni trwał 33 dni i w 12dc zaobserwowałam śluz
przezroczysty i ciągnacy (tylko jeden dzień),a na drugi dzień miałam
śluz juz nieciagnący juz mleczny, obecnie jestem w 15 dc i jest to
samo śluż mleczny tylko doszło jeszcze uczucie "mokro".O co w tym
wszystkim chodzi,staram sie o dzidzie ale już sie w tym wszystkim
pogubiłam crying
    • lidek0 Re: Problem z dniami płodnymi 09.12.09, 19:39
      Proponuję monitoring cyklu a dowiesz się dokładnie kiedy masz dni
      płodne, metody objawowo termiczne są bardziej zawodne. Do kompletu
      badania hormonalne polecam.
      • Gość: emka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.12.09, 21:56
        Ty to masz kobieto coś z głową nie-teges- każdy post to propozycja badań
        hormonalnych.....
        Wyobraź sobie,że kobiety i bez badań hormonalnych na wstępie i bez monitoringu
        cyklu w ciążę zachodzą. Badania i monitoring to się robi po około rocznej próbie
        regularnego współżycia w celu poczęcia- jak nie wychodzi.
        No i mylisz się,że metody NPR są bardziej zawodne.
        • lidek0 Dzięki za kulturalną odpowiedź. 11.12.09, 19:39
          Za to z Twoją głową wszystko okej, na tyle, że odwagi nie masz, żeby
          się zalogować. Wyobraź sobie, że są jeszcze lekarze, którzy poważnie
          i odpowiedzialnie podchodzą do tematu ciąży, odpowiednio
          przygotowują kobietę zlecając jej badania. Wolą dmuchać na zimne i
          często skraca to czas starań. Mam w swojej pracy kilka takich
          przypadków.
          Gratuluję kultury wypowiedzi.
          A tak przy okazji po około roczje bezowocnej próbie to poważniejsze
          badania lekarze zlecają.
          • Gość: emka Re: Dzięki za kulturalną odpowiedź. IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 12.12.09, 18:04
            A co ma logowanie do całej sprawy- równie dobrze mogę się zalogować jako marian
            pośpieszalski- no na prawdę istotne i wiele wnosi do sprawy. Nie loguję się z
            czystego lenistwa.
            Przed upływem roku badań się nie robi bo zachodzenie w ciążę to nie proces
            hop-siup i roczne starania to nic nadzwyczajnego.
            Nie ma to jak tracić kasę niepotrzebnie.
            • lidek0 Re: Dzięki za kulturalną odpowiedź. 12.12.09, 18:28
              To co dla Ciebie jest stratą pieniędzy dla innych odpowiedzialnym
              staraniem się o dziecko. Miesięczny koszt utrzymania dziecka jest
              znacznie wyższy niż badania. Poza tym można zrobić je na NFZ /tylko
              lekarzowi musisz powiedzieć, że starasz się od roku bo inaczej
              skierowania nie da/, prywatnie bez problemu i to lekarze sami
              sugerują. Po roku bezowocnych starań wiele kobiet jest już
              zestresowanych i dopiero wtedy zaczynają się problemy. Odpowiednie
              przygotowanie często uspokaja, zmniejsza ryzyko niepowodzenie /tym
              bardziej, że fora poronienie nie sa puste/. W wielu przypadkach
              takie właśnie badania mogą skrócić czas starań a tym samym stres.
              Oczywiście każda kobieta sama decyduje co będzie robić, ale nie
              pisz, że badania są zbędne bo nie są. Po roku robi się już drożność,
              sprawdza stan nasienia.
              • Gość: emka Re: Dzięki za kulturalną odpowiedź. IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 13.12.09, 16:00
                Twoja sygnaturka mówi sama za siebie- obsesja na punkcie badań.
                Schiza i stres to jest właśnie wtedy jak ktoś "na już" w ciążę chce zajść i nie
                dociera do niego,że na to trzeba czasu- normalnie do roku.
                • lidek0 Re: Dzięki za kulturalną odpowiedź. 13.12.09, 19:23
                  "Twoja sygnaturka mówi sama za siebie" i tu się akurat mylisz, bo to
                  co napisałam dotyczy moich koleżanek i znajomych. I nie ma to nic
                  wspólnego z niepowodzeniami a z odpowiedzialnym rozpoczęciem starań.
                  Badań na toksoplazmozę, cytomegalię czy chlamydię jak sądzę też nie
                  warto w/g Twojej teorii robić?
                  • Gość: Gaba Re: Dzięki za kulturalną odpowiedź. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 21:39
                    No nie, to w sygnaturce umieszczasz problemy znajomych? Chyba serio
                    masz coś z glową. A tak poza tym to czy ktos chce robic badania czy
                    nie to jego sprawa, nie ma ku temu żadnego powodu jeśli kobieta nie
                    cierpi na jakies choroby, nie ma więcej niz 35 lat, nie ma za sobą
                    poronień i bezowocnych starań około roku. Większość kobiet nie robi
                    przed ciążą badan, zachodzi i rodzi zdrowe dzieci. A badania
                    hormonalne są odpłatne!! I robione państwowo też, jak chciałam
                    zrobic komplet badan przed ciąża to zapłaciłam państwowo za ta
                    przyjemnośc ok 300 zł.
                    • lidek0 Re: Dzięki za kulturalną odpowiedź. 14.12.09, 19:31
                      Odpowiedź była nie do Ciebie, więc z głową napewno problemy ma ktoś
                      inny. Czytaj uważniej a potem wtrącaj się do dyskusji. To co mam w
                      sygnaturce to moja przeszłość. A ponieważ emka uparcie twierdzi, że
                      co to piszę jest na podstawie moich własnych doświadczeń to
                      odpowiadam, że nie na podstawie moich tylko mówię o badaniach przed
                      rozpoczęciem starań na podstwie doświadczeń moich koleżanek, które
                      poszły do lekarza, powiedziałay, że chcą zacząć starania i dostały
                      skierowanie na badania w tym hormonalne. Proste i przejrzyste, więc
                      nie dorabiaj teori, których tu niema, sprawdź swoją głowę. Mi
                      lekarka dała skierowanie na państwowe badania więc można je
                      dostać. / a ciąży nie planowałam/ Są osoby, które wolą wydać nawet
                      300 pln i spokojniej podchodzić do starań. Problemy często wychodzą
                      właśnie w badaniach, nie dając żadnych objawów.
                      Każa kobieta sama podejmuje decyzję jak chce przygotować się do
                      ciąży.
    • Gość: Izka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.tktelekom.pl 09.12.09, 20:17
      Mi lekarka powiedziała , że dni płodne są zawsze 14 dni przed
      okresem i jest to faza stała Ta pierwsza może sie przedłużać dlatego
      cykl masz raz 28 a raz np 33 Ja mialam prawie zawsze cykl 32-34 dni
      i u mnie było jajeczkowanie od 18-20 dnia cyklu Cyba wiec musisz
      poobserwować siebie troszkę albo kupić testy owulacyjne są w każdej
      aptece i nie są ażtak drogie a ze sluzem to różnie jest Nigdy na
      niego nie patrzyłam. Pozdrawiam
      • Gość: ola Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.12.09, 20:26
        jesli jestes wróżką lub umiesz przewidziec przyszlość, to zasada ta oczywiście
        działa wink
        może jednak powinnaś popatrzeć na śluz?
      • Gość: emka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.12.09, 22:01
        No to źle ci lekarka powiedziała- wyczytała to chyba w książkach z 60-cio letnim
        stażem...- to odnośnie owulacji. Są kobiety u których ta faza jest zakłócona.
        Testy owulacyjne- a wiesz na czym ich działanie polega? Chyba nie bardzo- testy
        nie potwierdzają tego,że owulacja będzie lub czy już była- jedyne co to dają ci
        sygnał,że organizm do takowej się przygotowuje- tak,że kasa wyrzucona w błoto.
        Obserwacja śluzu i pomiar temperatury zwykłym termometrem zgodnie z zasadami NPR
        jest bardziej miarodajna-przynajmniej masz pewność,że owulacja na 99% była. I
        jak już sobie zgromadzisz kilka wykresów- z kilku cykli- to masz jakiś obraz
        tego jak działa twój organizm.
        • Gość: izka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.tktelekom.pl 10.12.09, 13:46
          Lekarka jest dobra, wcale nie stara i na pewno lepiej sie zna od
          ciebie Wiadomo, że cykl może być zaburzony z wielu głównie
          hormonalnych przyczyn mówiła o prawidłowym cyklu dlatego trzeba ich
          kilka poobserwować a nie o zaburzonym. Co do testów to wiem tyle,że
          jak kupiłam i pokazało, że w najbliższych 2 dniach bedzie owulacja
          to była i wtedy właśnie zaszłam w ciążę i wiadomo, że może wystąpić
          lub nie Zresztą śluz też Ci nie powie czy była czy nie Obserwacja
          śluzu nie wiele mi dała bo co kilka dni był ciągnący i przezroczysty
          co też może było powodem jakiś zaburzeń. Poza tym koleżanka może
          stosować wszystkie metody naraz jeżeli nie jest pewna kiedy ma
          jajeczkowanie To są tylko propozycje i doświadczenia wiec nie
          naskakuj na nikogo jak sama sie nie znasz
          • Gość: emka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 10.12.09, 21:39
            Sama się nie znasz i tyle-co potwierdziłaś swoją poprzednią wypowiedzią, a teraz
            odwracasz kota ogonem.
    • azayaka Re: Problem z dniami płodnymi 09.12.09, 21:55
      Nie ma reguły, która mówi kiedy pojawi się owulacja w zależności od objawu śluzu. Owulacja może wystąpić już w pierwszym dniu ze śluzem płodnym lub w każdym następnym takim dniu.

      Przy staraniach się o dziecko należy współżyć w dni ze śluzem płodnym. Nie należy wyliczać dnia owulacji, bo jest to zbędne. Śluz płodny pozwala plemnikom przetrwać w drogach rodnych do owulacji.

      Odczucie "mokro" też może świadczyć o obecności śluzu. Taka może być Twoja "uroda", że Twój śluz jest wodnisty. On też jest płodny.

      Pomocne w Twoim przypadku byłoby mierzenie temperatury, bo dzięki niej wiedziałabyś, czy dobrze "wycelowałaś" ze współżyciem.
    • Gość: emka NPR IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.12.09, 21:57
      Skocz na gazetowe forum NPR- wszystko pięknie wyjaśnione no i są "specjalistki"
      służące zawsze pomocą.
    • Gość: Nonuś Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 10:20
      Witam ponownie i dziekuje wszystkim za odpowiedzismile.Wczoraj byłam u
      lekarza i powiedziała mi że jest wszystko ok ale co mnie zdziwiło to
      to że powiedziała mi ze ta faza lutealna nie koniecznie musi trwać
      14 dni, moze trwć tez od owulacji 20 25 i to też będzie prawidłowe i
      zebym nie patrzyła na to i nie mierzyła sobie temperatury i nie
      obserwowala śluzu tylko po prostu żebym szła na całośći cieszyła
      sie "przytulankami". Już sama niewiem,zgłupiałam i nie wiem co w
      koncu jest prawdą
      • bystra_26 owulacja, lutealna - rzeczowo 10.12.09, 12:57
        Owulacja jest około 12-16 dni przed pierwszym dniem kolejnego cyklu
        (Roetzer) (czyli jak cykl się zakończy, można to policzyć), a faza
        lutealna mierzona ilością dni wyższych temperatur to 11-17 dni.
        Jeśli lutealna jest poniżej 10 dni stale, to znaczy, że mamy
        niedomogę lutealną, a jak ponad 18, to w 99,9% przypadków jesteśmy w
        ciąży.

        Ponieważ cykl ma dwie fazy - folikularną i lutelaną, a lutealna u
        jednej kobiety ma zazwyczaj stałą liczbę dni (między 11 a 17 np. 13-
        15), to znaczne zmiany długości cyklu są "winą" zmiany długości fazy
        folikularnej, czyli przyspieszenia lub przełożenia na termin
        późniejszy przez organizm owulacji w danym cyklu.
      • Gość: emka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 10.12.09, 21:41
        No tak.......jak wg. lekarki faza lutealna może trwać i 25 dni to już na bank
        jesteś w ciąży.
        Co to za "lekarz"?
        • Gość: Nonka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 09:18
          tak mi powiedziała że to bzdura ze trwa 14 dni że może tak byc ze
          może też trwać 20,25 dni bo mówiłam jej o tym że dni płodne
          zaobserwowałam od 12 do 14 dc a cykl trwał 33 dni i nie mogła być
          tak wszcześnie, powiedziała ze mam się nie martwic ze wszystko jes
          ok,ale jak tu sie nie martwic jak juz jest 17 dc a tu sluzu płodnego
          nie widac?Tylko w 12 dc miałam troche tego śluzu przez jeden dzieńsad
          w ciazy nie jestem na 100% bo by juz to stwierdziła po usg a po za
          tym miałam okres
          • Gość: emka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 12.12.09, 18:07
            To,że zaobserwowałaś dni płodne jeszcze nie oznacza,że doszło do owulacji- śluz
            nie jest jej gwarantem. Być może do niej nie doszło i dlatego masz wydłużony
            cykl i wydaje ci się,że faza lutealna trwa już 17 dni- a tak na prawdę jeszcze
            się nie zaczęła.
            • Gość: Gaba Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 21:52
              Ta lekarka jakies dziwy opowiada, tez czytałam ze prawidłowa faza
              lutealna nie może trwac więcej niż 18 dni. Ja mam akurat ksiązkowe
              14 (co zreszta wcale mi nie ułatwia zajść w ciążę bo póki co nie
              jestem). Ja ci radzę po prostu staraj sie zawsze od 10 dnia cyklu,
              zwykle wcześniej nie ma sensu bo owulacja przy krótkich cyklachh
              bywa najwczesniej 10 dc, jajeczko musi zdążyc urosnąć i peknąć
              pecherzyk. Mimo że masz te 33 dniowe to zawsze może sie zdarzyc
              jakis nietypowy cykl. I staraj się do końca cyklu, to chyba żaden
              problem?smile Poza tym czytałam że ostatnie badania mówią że jednak
              najlepiej starac się w dniach płodnych codziennie ile wlezie, kiedys
              było przekonanie ze co 3 dni, żeby nie za często bo niby nasienie
              sie osłabia co okazalo się bzdurą i jest wrecz przeciwnie.
              • Gość: emka Re: Problem z dniami płodnymi IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 14.12.09, 11:21
                Dokładnie, strać się co dzień wg. najnowszych badań.
Pełna wersja