kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pomogło!

30.01.04, 01:16
Od pół roku wiem ze mam hpv,od dwóch lat pieczenie i swędzenie,które jest na
pewno tego skutkiem. Do tej pory stosowałam tylko vratizolin i pimafucort,o
dziwo lekarz nie dał mi innych maści i zdecydował się dopiero teraz na
wymrażanie.Po tym zabiegu (tydzień temu) jest jeszcze gorzej..........Ledwo
siedzę, a do pieczenia i swedzenia doszły okropne upławy,o współżyciu nie ma
mowy.Myślałm,ze po tym zabiegu dolegliwości znikną.Jestem załamana...
Dziewczyny,p.doktor!Cy ten zabieg likwiduje tylko same kłykciny a
dolegliwości zostają?
Czy maści takie jak condylina i aldara,są w stanie chociaż złagodzic objawy?
    • monika.antepowicz Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom 30.01.04, 20:51
      Te objawy są zwiazane z gojeniem się miejsc po wymrazaniu- proponuje okłady z
      tantum rosa - objawy powinny sie zmniejszyc
    • katarinakuch hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci ginekologow 04.02.04, 13:24

      Sluchaj, bardzo zainteresowal mnie Twoj list. Dlategotez postanowilam napisac
      do Ciebie w zwiazku z moimi objawami hpv. Po pierwsze to nie mam ich wcale ! A
      wykryto u mnie hpv 16 (te najbardziej onkogenne) juz wiecej niz rok temu.
      Towarzysza temu rowniez lekkie pieczenia w okolicach lechtaczki, ale lekarz
      powiedzial, ze nie ma to zwiazku z hpv.

      Wogole, ta sprawa z tym wirusem bardzo mnie meczy, gdyz bylam juz u wielu
      lekarzy i kazdy z nich mial odmienne zdanie na jego temat.

      Dlategotez nie wiem co robic. Jeszcze rok temu bylam zalamana myslac, ze jest
      to jakis wyrok..., rak.
      Ale teraz staram sie o tym nie mysles. Chodz po prostu bardzo czesto do
      lekarza i co pol roku robie kolposkopie szyjki macicy. A objawow jak nie ma
      tak nie ma.
      Prosze Cie o blizsze przedstawienie Twojego problemu. A propos, czy Twoj
      chlopak mial badanie na tego wirusa ?
      Moj chlopak mial, i badanie nic nie wykazalo. A potem objawily mu sie na
      penisie malenkie krosteczki. Juz nic z tego nie rozumiem. Jesli wiesz wiecej
      to prosze napisz.
      • coliamama Re: hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci gineko 04.02.04, 16:13
        Czesc.
        Witaj w klubie! U mnie narosty pojawily sie w czasie ciazy ok. 3 lat temu. Po
        porodzie mialam wycinane te narosty a doslownie kilka tygobni po juz nastepne
        i nastepne i nastepne i tak trwa to do dzisiaj. Nie wiem jaki typ mam tego
        wirusa bo mieszkam za granica i lekarz do ktorego chodze twierdzi ze nie musze
        robic takiego badania tylko wazne jest zebym co pol roku sie u niego
        kontrolowala. sam lekarz powoli zaczyna mnie denerwowac bo kiedy pojawily sie
        u mnie nowe narosty on powiedzial ze to zmiany zupelnie naturalne i nic z tym
        nie zrobil. (sama sie tego pozbylam) Teraz jednak znowu musze isc do niego bo
        klykciny nie daja mi spokoju. moj maz tez mial to swinstwo ale chyba lekarz go
        wyleczyl na 100% nie wiem czy znowu sie nie zarazil ode mnie. (takie bledne
        kolo) Najlepsze jest to ze rodzilam zupelnie normalnie z wielkimi klykcinami i
        teraz mi mowia ze mam byc spokojna o dziecko- a wszedzie trabia ze jesli sie
        ma klykciny to wskazana cesarka. jak narazie u dziecka nie widac zadnych
        obiawow ale kto wie. CHcialabym pozbyc tego wirusa raz na zawsze . Ale nie
        wiem jak to zrobic! Na poczatku tez bylam zalamana - calymi dniami myslalam o
        tym i myslalam ze to wyrok ale juz teraz to sie przyzwyczailam i staram sie
        nie myslac o tym a nawet planuje druga dzidzie. Mam nadzieje ze bedzie dobrze
        i ze kiedys pozbedziemy sie tego swinstwa. Albo lada dzien wymysla skuteczny
        lek na tego wirusa.
        Zycze ci zdrowka i najlepszego pa
        • enya26 Re: hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci gineko 08.03.04, 01:44
          Hej! A czy Ty masz jakies objawy?
      • enya26 Re: hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci gineko 08.03.04, 01:38
        katarinakuch napisała:

        >
        > Sluchaj, bardzo zainteresowal mnie Twoj list. Dlategotez postanowilam napisac
        > do Ciebie w zwiazku z moimi objawami hpv. Po pierwsze to nie mam ich wcale !
        A
        > wykryto u mnie hpv 16 (te najbardziej onkogenne) juz wiecej niz rok temu.
        > Towarzysza temu rowniez lekkie pieczenia w okolicach lechtaczki, ale lekarz
        > powiedzial, ze nie ma to zwiazku z hpv.
        >
        > Wogole, ta sprawa z tym wirusem bardzo mnie meczy, gdyz bylam juz u wielu
        > lekarzy i kazdy z nich mial odmienne zdanie na jego temat.
        >
        > Dlategotez nie wiem co robic. Jeszcze rok temu bylam zalamana myslac, ze jest
        > to jakis wyrok..., rak.
        > Ale teraz staram sie o tym nie mysles. Chodz po prostu bardzo czesto do
        > lekarza i co pol roku robie kolposkopie szyjki macicy. A objawow jak nie ma
        > tak nie ma.
        > Prosze Cie o blizsze przedstawienie Twojego problemu. A propos, czy Twoj
        > chlopak mial badanie na tego wirusa ?
        > Moj chlopak mial, i badanie nic nie wykazalo. A potem objawily mu sie na
        > penisie malenkie krosteczki. Juz nic z tego nie rozumiem. Jesli wiesz wiecej
        > to prosze napisz.

        Hej!Dopiero teraz ci odpisuje,bo miałam zepsuty monitor....Pytasz czy mój
        chłopak miał badanie.Niestety nie...Ja miałm je 2 lata temu ,nic nie wykazało.W
        czerwcu 2003 lekarz stwierdził kłykciny naocznie,póżniej wyjecham z kraju na
        dłuższy czas.Gdy wróciłam,nie wysłał mnie na żadne badania!!!!Stwierdził,że
        trzeba je wymrozić
        i on jest tak w tym "dobry",że na pewno mi się nie nawrócą,a do niego
        przyjezdzaja ludzie nawet z zagranicy.No nie wiem...Czekam do nast.miesiączkę i
        idę do innego...Bo ten chyba jest przereklamowany(ma tabuny pacjentek)i nie
        zlecił badań.Piszesz,ze nie masz objawów.....jednak jakieś pieczenie masz.Mój
        gin tez powiedział mi, że swędzenie i pieczenie w ogóle nie ma z tym
        związku.Ponoc to wina tego ,ze zakładam noge na noge i się odparza..hiii.Brałam
        różne leki na te objawy - nic nie pomagaja więc,to musi byc to!Z drugiej strony
        nigdzie nie przeczytałam o tych objawach.Masz "szczęście",że ich nie masz ,bo
        ja nie mogę współzyć,boli mnie cholernie.Staram sie też o tym nie mysleć,ale
        jak to zrobić?Nie wspomne juz tym,ze nie wiem jaki to typ wirusa....i co się w
        szyjce dzieje.Czy w związku z tym ze masz hpv 16,miałaś robione jakieś
        dodatk.badania,zabiegi?Jak się leczysz?czy masz kłykciny? Mam nadzieje,ze
        wspólniw jkos sobie pomozemy,bo to cholerstwo to najgorsze co mnie spotkało w
        zyciu! Zdrówka!Pozdrawiam pa
        • flowercia Re: hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci gineko 09.06.04, 15:41
          Hej Czy chodzilo Ci o dr Markuszewskiego z Wroclawia
          mam miec wymrazany klykciny sad nie wiem w ogole skad sie wziely
          jestem zalamana(
          Czy powinno sie robic jakies badania na klykciny?

          flowercia
          • enya26 Re: hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci gineko 11.06.04, 20:04
            hej flowercia,tak to był Markuszewski z Krynickiej-on mi wymrazał kłykciny 24
            stycznia....Już więcej do niego nie poszłam,bo po tym,(nie chcę Cię straszyć)
            jest gorzej tzn.do dzisaj b.mnie boli przy wejsciu do pochwy,ledwo moge włożyć
            palec z globulka,a nie mówiąc o wspózyciu.....Tez nie wiem skąd się wzięło to
            cholerstwo- bo jak to niby dostałam to ...z nikmi nie spałam!!!!Mało tego
            poszłam 2 miesiące temu do innego gina i on powiedział,ze to co tam niby było
            to nie hpv a hsv-czyli opryszczka narządów płciowych.Zgupiałam!!!Sama nie wiem
            juz jaki mam wirus!!Faktycznie,wczesniej robiłam badanie na kłykciny,ale nie
            zlecone przez Mrkuszewskiego,w którym nic nie wyszło...myslałam,że po prostu
            badanie okazało się niewiarygodne.Teraz juz nie wiem gdzie iść ,co robic.Mój
            obecny lekarz to Jarosz,może on jakos mi pomoże-polecam go .Spróbój zasięgnać
            opinii kogos innego,koniecznie zrób badanie na hpv-robią na ul.Na Grobli,w
            klinice (2 lata temu-100zł).Mój błąd to, to że nie powtórzyłam badania i
            uwierzyłam mu na słowo-sama nie wiiałam tam zadnych kłykcin...pozdrawiam
          • enya26 Re: hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci gineko 11.06.04, 20:11
            Flowercia,badźmy w kontakcie,moze razem coś wykombinujemy
      • enya26 Re: hpv 16, jeszcze zagatka dla wiekszasci gineko 08.03.04, 01:41
        No zapomniałm..Na czym polega to badanie tzn.kolposkopia szyjki macicy?Gdzie
        mogę je wykonać i ile kosztuje? dzieki pa
    • Gość: derika Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom IP: 158.75.220.* 10.06.04, 00:50
      Witam,
      rok temu zauważyłam u siebie małą narośl, myślałam że to wynik niewłaściwie
      wyrwanego włosa w czasie depilacji. Powiedziałam o tym ginekologowi w trakcie
      zabiegu wymrażania nadżerki. Było to pod koniec stycznia i wtedy na narośl
      miała rozmiar pomarszczonego groszku. Ginekolog powiedział mi że to kłykcina i
      przy okazji wymroził mi ją. Obejrzał mnie dokładnie, stwierdził, że innych nie
      widzi, ani na zewnątrz ani wewnątrz. Jednak w miejscu wymrożenia poprzedniej
      pojawiły sie dwie kolejne, wyrastaja tak jakby z tego samego miejsca, jedna ma
      już średnicę ok 5mm.Mówiłam o tym mojemu ginekologowi, ale nie zlecił żadnych
      badań w tym kierunku,powiedział że pochwa jest od kłykcin czysta, stwierdził że
      nie zna żadnego labolatorium w Toruniu, gdzie zdiagnozowanoby rodzj wirusa, że
      mam przyjść ewentualnie na kolejne wymrożenie bo to raczej defekt kosmetyczny.
      Mam pytanie, skąd to się wogóle u mnie wzięło? Jak się tego raz na zawsze
      pozbyć, bo to co czytałam na temat hpv mnie przeraża.
      pozdrawiam
      • piotrek_22 Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom 10.06.04, 12:46
        Witam.
        Też nie wiem jak sie tym zarazilem. Wiem natomiast, że nie zaraziłem sie droga
        płciową. Na wirusa HPV poki co nie ma leku. Od dermatologa dowiedziałem sie, ze
        jest zlokalizowany gdzies w okolicach rdzenia kręgosłupa. Kilka dni temu byłem
        u dermatologa wypalic kłykciny laserem. Za około 2 tygodnie okaze sie czy bylo
        to skuteczne.
    • eshka Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom 13.06.04, 02:48
      Mnie pomógł płyn Condyline.
      Dwa razy w tygodniu lekarz nanosił płyn wacikiem na chore miejsca. W pierwszej chwili strasznie
      piecze, ale potem pozostaje tylko ciut nieprzyjemne uczucie ciepła.
      Wyleczyłam się zupełnie.
      pozdrawiam
    • allumeuse_21 Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom 13.06.04, 19:46
      o prosze.. moj ulubiony temat wyplynal big_grin

      ja liczylam na wymrazanie, ale boje sie tego panicznie, wiec jak na razie
      zadowolona bylam z leczenia Aldara, moj wenerolog [dr. Wojtowicz z wawy]
      twierdzi ze to jakis przelom w leczeniu wynalezienie tego leku itp. przyznaje
      ze na mnie podzialal, ale juz pod sam koniec musialam przerwac leczenie z
      powodu stanu zapalnego i w ciagu 4 tygodni klykcinki powracaja.. mam je od
      dawna, choc zdiagnozowano mi je dopiero w lutym, polecam wizyte z problemem u
      kilku lekarzy, jeden to troche malo.

      na rany polecam oklady z soli fizjologicznej, tanie i skuteczne.
    • ivona18 Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom 14.06.04, 11:34
      u mnie wykryto kłykciny przy rutynowym badaniu ok. 2 lata temu. Kłykciny były u
      mnie gigantyczne i nie wiadomo skąd się wzięły.
      Chodziłam do lekarzy wenerologów na Koszykową 82a w W-wie (tel. 621-02-41 w.
      1384). Tam najpierw lekarz smarował miejsca roztworem, który na mnie wogóle nie
      działał. Wkońcu skierował mnie tam do innego lekarza, który opracował
      innowacyjną maść na kłykciny. Byłam objęta specjalnym programem, należałam do
      grupy pacjentów na których testowano ten lek. Leczenie trwało rok, co 2
      tygodnie musiałam chodzić na kontrolę i zmianę maści (podawane są o różnym
      stężeniu). Zajęło mi to kupę czasu, ale od roku nie mam żadnych nawrotów i to
      właśnie gwarantuje ten lek - pozbywasz się kłykcin raz na zawsze, a po
      zamrażaniu są nawroty.
      Pozdrawiam i życzę powodzeniawink
      • allumeuse_21 do ivony 14.06.04, 11:59
        ja tez sie tam lecze, najpierw chodzilam do dr. wojtowicz na oczki do prywatnej
        kliniki, ale po jakims czasie sama sie przyznala ze przyjmuje panstwowo na
        przeciwko na koszykowej i chodze tam. czasem smaruje moje klykciny podofilina,
        ale jak dla mnie najskuteczniejsza byla aldara. czy pamietasz jakies szczegoly
        z tamtych wizyt? nazwisko lekarza? ja zaczynam sie juz niecierpliwic choc lecze
        sie dopiero od lutego, ale dojazd na koszykowa w porannych korkach to nic
        przyjemnego, szczegolnie jesli trzeba to robic czesto sad
        • Gość: alka Re:A ja się wyleczyłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:37
          Kłykciny sama zauważyłam dokładnie 2 lata temu przy wejsciu do pochwy takie
          drobne krosteczki, udałam się do swojego gin, który skierował mnie na
          kOszykową, ale ja poszłam do wenerologa prywatnie wydałam kupę kasy na wizyty,
          maści itd. nic nie pomagało. Kiedy zaczęło mi brakować kaski zdecydowałam sie
          jednak na Koszykową gdzie trafiłam do super doktorka, który przedewszystkim
          poinformował mnie co to jest, skąd się bierze i jak o siebie dbać aby to
          świństwo nie wracało (a wraca w 70 %) ja byłam w tych 30% szczesliwców. Wysłał
          mnie na badania zrobił kolposkopię i chirurgicznie wyciął mi (najważniejsze
          jest usunięcie korzenia) z pochwy główną kłykcinę nie była bardzo duża, ale
          największa z tych pozostałych - miałam chyba ze 3. Po zabiegu wszystkie
          pozostałe się wchłonęły i od 1.5 roku nie mam żadnych nawrotów. Mój partner też
          miał te syfki, ale jemu usunęto je wymrażając, a na wszelki wypadek dostał
          Condylinę po pół roku cos tam u niego wykwitło, ale po tym preparacie zaraz sie
          zagoiło.
          Czego się nauczyłam to jak dbać o siebie. Przedewszystkim dziewczyny zadbajcie
          o swoją odpornośc!!! to jej spadkowi zawdzięczamy kłykciny (dlatego tez
          powracaja w ciązy)ograniczcie stres, alkohol itp bo to wpływa na jej spadek. Ja
          sobie popijam Immunofort dostepne krople bez recepty jest to mieszanka ziół
          wzmacniających zwalczająca WIRUSY i grzyby i jak widze czuję sie swietnie. A
          najważniejsza rzecza jest to ze tego wirusa ma sie na całe życie może być bez
          objawów ale gdzies tam sobie siedzi. Aha jesli uprawiałyscie seks analny i
          oralny z zakażonym partnerem to musicie byc swiadome, ze tam tez możecie miec
          wykwity i musicie sie poddac badaniu kolposkopem (odbyt i buzia) nic
          przyjemnego, ale jak sie chciało hasać to nie ma bata i musicie sie leczyc
          oboje bo koło sie zamyka. Odkąd trafiłam do tamtej przychodni wyleczyłam sie po
          3 miesiącach i mimo ze teraz biore pigułki, które obniżają odporność,
          współżyjemy bez prezerwatywy to oboje jesteśmy zupełnie czysci uwierzcie mi to
          fantastyczne uczucie nie miec tego swinstwa...ale i tak został mi odruch
          sprawdzania sobie pochwy od 1.5 roku(jak sie dowiedziałam ze mam kłykciny to
          nawet tampona nie chciałam sobie włożyć..) wkładam sobie palec jak najgłębiej i
          każdą ściankę pochwy dokładnie obmacuje tak jak kazał lekarz, jeśli czujecie
          pod palcem jakies małe bądź większe guzki to napewno wróciło......i jazda do
          doktora!
          Ok koncze. Jakby co piszcie.
          Papatki
          • Gość: Lili Re:A ja się wyleczyłam IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 11:42
            Napisałaś, że Twój partner miał wymrażanie. Czy to boli? Mi lekarz powiedział,
            że krioterapia na penisie strasznie boli i raczej nie powinno się tego robić,
            tylko poczekać, a może samo znikniesad I jeszcze jedno - mam chyba kłykciny
            równiez na językusad(( Czy któraś z Was to miała? Jak to leczyć???
            • Gość: Dziewczyna Re:A ja się wyleczyłam IP: 217.153.60.* 18.10.04, 12:19
              Witam chorowitków,
              Ja również jestem posiadaczką hpv, znam swój typ. Jak do tej pory u mnie nie ma
              narośli, ale sam fakt doszenia wirusa spowodował u mnie gigantyczną depresję.
              Zaczełam leczenie lekiem o nazwie "heviran" przez około 2 tyg, łykam codziennie
              5 tabletek, a pózniej mam przyjmować "groprinosin" też przez jakieś 2 tyg. Moja
              gin zaproponowała zrobienie wymazu z pochwy właśnie na hpv przed i po leczeniu,
              dzięki czemu znam typ wirusa. Po kuracji mam zrobić badanie ponownie i wtedy
              kolposkopie. Mam nadzieję, że zapomne juz o typ po tej kuracji. Niestety mój
              ukochany miał już kłykcinki i zostały chirurgicznie wycięte. Więc przynajmniej
              wiem skąd to się wzięło. Dziewczyny sprawdzcie swoich facetow zanim pojdziecie
              z nimi do lozka. Moj nawet nie wiedzial, co nosi na sobie. Wszystko wyszło
              dopiero przy zapaleniu pecherza i cewki, i dopiero wtedy zaczelismy leczenie.
              Pozdrawiam i zycze zdrowia.
            • Gość: mi Re:A ja się wyleczyłam IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 23:25
              Wyjatkow rzadko klykciny moga sie pojawic w jamie ustnej... Wspolczuje. Do
              lekarza, koniecznie. Zarazasz...
          • Gość: asia mi powiedział lekarz ze mogęuprawiac seks oralny IP: 81.210.50.* 19.10.04, 13:17
            tylko ze ja mam hpv 31/33. moj partner tez sie przebadal - czekamy na wynik. ja
            natomiast w poniedzialek ide do szpitala na kolposkopie i wycinki (mam od pół
            roku cytologie III). moj typ HPV nie powoduje klykcin ale za to atakuje szyjke
            macicy... ;-(
            bede sie z Wami dzielila moimi obserwacjami
            TRZYMAJCIE SIE!
            PS. na podniesienie odpornosci od miesiaca biore olej z watroby rekina
            (BIOMarine 570). ustąpiły mi upławy i swędzenia. POLECAM
    • Gość: Ania29 Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom IP: 62.233.176.* 07.11.04, 20:52
      enya26 tez jestem z Wroclawia i interesuje mnie,czy pomógl Ci dr Jarosz ?
      Tez mam kłykciny,jednak nie mialam robionych zadnych badań.Moja pani ginekolog
      nawet nie chce zrobić mi cytologii.Już nie wiem co mam robić,do którego udac
      się ginekologa.

      flowercia ,a jak tam u Ciebie,bo rozumiem ,ze tez jesteś z Wroclawia,czy
      pozbylaś się juz tego świństwa?
      • Gość: mi Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 23:23
        Aniu29, powinnas znalezc innego ginekologa. Szkoda czasu i pienidzy na kogos,
        kto nie ma ochoty Cie badac!
        • Gość: mala jo Re: kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pom IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.14, 18:11
          Czasem HPV towarzyszy takze opryszczka narzadow plciowych !
Pełna wersja