Dodaj do ulubionych

leczenie krótkowzroczności

25.12.09, 14:01
Mam już prawie 27 lat i moja wada wzroku w dalszym ciągu się pogłębia. Okulary
noszę od jakiegoś 12 roku życia. Rok temu byłam u okulisty i przepisał mi
okulary o mocy -6, a teraz muszę wymienić na -7,5. Czy ktoś może stosował
jakieś preparaty,ćwiczenia na poprawę wzroku i może coś polecić? Nie chcę za
20 lat mieć wady -15. Proszę nie odsyłać mnie do google, zależy mi na opinii
osób, które na sobie wypróbowały dane środki.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: leczenie krótkowzroczności 25.12.09, 20:45
      są organizowane kursy ćwiczące wzrok. Spotkałam w swym życiu osobę, która po
      chorobie, czy wypadku, uczęszczała na taki kurs. Nie pamiętam dokładnie, ale
      wzrok poprawił się jej o kilka dioptrii. Mówiła, że kurs był drogi, ale była
      zachwycona. Wiem, że w Optymalniku widziałam ogłoszenie o organizowanym
      turnusie, pewnie w necie też coś znajdziesz. Studiowałam też z osobą, która była
      tak zdyscyplinowana, że uzyskała poprawę wzroku regularnie ćwicząc według
      wskazówek z książki. Sama też mam taką książkę, ale dla mnie jest ona zupełnie
      bezużyteczna. NIe mam odpowiednich pomocy, ani samozaparcia, by regularnie ćwiczyć.
      • 83kimi Re: leczenie krótkowzroczności 26.12.09, 15:16
        Dziękuję za odpowiedzi. Poszukam informacji o ćwiczeniach. Właściwie to
        słyszałam o nich wcześniej, tylko nigdy nie byłam przekonana, czy na pewno działają.
        Soczewki noszę od 10 lat i na co dzień wada wzroku nie utrudnia mi życia, ale
        boję się, że z czasem może tak się stać. Operację rozważałam, ale boję się
        ewentualnych powikłań lub błędu lekarskiego, poza tym można ją wykonać wtedy,
        gdy wada stoi w miejscu, a moja nie stoi.
    • berta-live Re: leczenie krótkowzroczności 26.12.09, 18:19
      Człowiek rośnie do około 25rż. Oczy też i dlatego wada się pogłębia. Z uwagi na
      to, że masz już 27lat to lada moment wszystko powinno się ustabilizować. I nie
      ma ćwiczeń, które zahamują krótkowzroczność. Mogą nieco poprawić akomodację oka
      ale nie sprawią, że wada zniknie i że nie będzie się pogłębiać. A operację można
      zrobić dopiero jakieś 2lata po ustabilizowaniu się wady. Chyba, że zdecydujesz
      się nie na grzebanie w rogówce tylko na wszczepienie sztucznej soczewki do oka.
      Taką zawsze można wymienić na mocniejszą jak będzie taka potrzeba. Problemem
      jest tylko koszt i to, że w PL najprawdopodobniej tego się nie wykonuje.
      • Gość: kjl Re: leczenie krótkowzroczności IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.09, 00:10
        Niestety "minusy zawsze sie poglebiaja, bez zadnego ustabilizowania.
        Moja kuzynka ma 50 lat i wada caly czas sie pogarsza, ma coraz
        wiecej dioptrii i lekarz jej to powiedzial juz 20 lat temu, ze nigdy
        nie bedzie lepiej, tylko caly czas bedzie sie pogarszalo. Jej corka
        ma lat 30 i ten sam´problem, ciagle coraz mocnijesze okulary, przy
        tych nowych, cienkich plastikach nie jest to takim problemem jak
        szkla 25 lat temu, grube i ciezkie jak denka od sloika, ale o
        operacji pomyslec mozna...przy plusach zawsze jest szansa na
        poprawe, przy minusach..niestety nie. Ja mialam plus 1,5 i 1,75, a
        teraz od lat juz tylko plus 1 i 1,25 , a mam 45 lat.
          • Gość: kjl Re: leczenie krótkowzroczności IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.09, 16:37
            Nie powiesz mi chyba, ze moja kuzynka w wieku 50 lat caly czas
            rosnie? Jej corka ma lat 30 i tez jeszcze rosnie? Wzrok jej sie
            pogarsza z roku na rok...bo ma minusy. To plusy stoja w miescu lub
            sie zmniejszaja!!! Ty piszesz chyba o wadach dziecinnych, z ktorych
            sie wyrasta zazwyczaj, tak jak ja. W wieku 15 lat juz okolarow nie
            potrzebowlam...okres dojrzewania czyni cuda. Dopiero przed 40-ka
            potrzebne mi byly znowu okulary.
            • Gość: sundry Re: leczenie krótkowzroczności IP: 77.255.81.* 27.12.09, 16:50
              Ja mam minusy i wzrok przestał mi się pogarszać,jak tylko przestałam
              rosnąć, a pogarszał się szybko.Wady dziecinne z których się wyrasta
              to właśnie plusy, mój brat nosił okulary plusy w 1 klasie, a potem
              mu przeszło.Nie wiem, co dolega twoim krewnym,ale krótkowzroczność
              co do zasady właśnie przestaje się pogarszać wraz z ustaniem wzrostu.
              • Gość: Kimi Re: leczenie krótkowzroczności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 17:17
                No tak, ale ja przestałam rosnąć mniej więcej w wieku 15 lat. Czyli ponad 10
                lat, a wada cały czas się pogłębia. Właściwie to myślałam, że już mi stanęła, bo
                tak gdzieś w wieku 23-25 cały czas miałam taką samą, nic się nie zmieniło, no i
                rok temu musiałam wymienić okulary i teraz znowu... Nie pociesza mnie, że może
                mi się powiększać do końca życia, bo nawet jakby to był o 0,25 dioprii co 2
                lata, to za 20-30 lat mogę mieć problem z dojrzeniem soczewki kontaktowej ;-/
                Nikt z Was nie stosował jakiś preparatów doustnych, które pomogły?
                • berta-live Re: leczenie krótkowzroczności 27.12.09, 18:21
                  Ale to, że przestałaś rosnąć wzwyż jeszcze nie oznacza, że przestałaś rosnąć w
                  ogóle. To, że wada się pogłębia do momentu ustania rośnięcia, wynika z
                  mechanizmu krótkowzroczności. Nie przeczę, że mogą istnieć osoby, którym wada
                  powiększa się na stare lata, ale to zapewne jest spowodowane jakimś innym
                  czynnikiem niż pospolitą krótkowzrocznością. Skonsultuj się z jakimś dobrym
                  okulistą i dowiesz się wszystkiego. I nie ma żadnych leków, które by leczyły
                  krótkowzroczność.
    • alajna85 Re: leczenie krótkowzroczności 28.12.09, 23:17
      Słyszałam o jakichś ćwiczeniach ale szczerze mówiąc sceptycznie do tego
      podchodzę... Mam ten sam problem, noszę okulary od 12 r.ż, minusy właśnie i
      stale wada się pogłębia, w tej chwili wynosi -4.5 i -5. Noszę soczewki więc
      oprócz kosztów na co dzień nie odczuwam powagi tej wady, ale po urodzeniu dzieci
      pomyślę na pewno o operacji (jeśli wada w miarę się ustabilizuje).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka