ufoludka Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 02.02.04, 23:14 pierwszy post nieaktualny mam mały problem .. Jakiś czas temu stosowałam pigułki antykoncepcyjne, ale tak naprawdę mój partner nigdy nie skończył we mnie bo mam jakieś dziwne lęki, że pigułki nie działają. Teraz zastanawiam się na rozpoczęciem ponownego stosowania tej antykoncepcji .. problem w tym, że boję się, że sytuacja się powtórzy. Błagam niech mnie ktoś przekona, że one naprawdę działają ! Tak bardzo chciałabym móc pozbyć się tego paskudnego strachu przed ciążą, a nie mogę Dziewczyny, które stosują pigułki, proszę pomóżcie mi .. przecież one dają większą pewnośc niż prezerwatywy, a do mnie to nie dociera Odpowiedz Link Zgłoś
annuczek Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 02.02.04, 23:30 1. żadna metoda poza abstynencją nie da Ci 100-procentowej pewności, pigułki jednak (oczywiscie regularnie i odpowiednio stosowane) są najbliżej tegoż 'ideału' . Podejmując współżycie trzeba też zaakceptować konsekwencje, które to za sobą niesie. 2. musisz się przemóc, bo będziesz zamęczała siebie i partnera. Może zrób tak: spokojnie, bez nerwów, skończcie jak należy. Przy najbliższej przerwie zobaczysz, że ciąży żadnej nie ma )) (i tak na samej sobie przekonasz się, że wszystko jest ok!) 3. pomyśl jeszcze - w płynach Twojego partnera też są plemniczki. przerywaliście, ale istnieje BARDZO duże prawdopodobieństwo, że niektórzy śmiałkowie i tak wywędrowali od swojego pana . I co - w ciąży nie jesteś, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 00:33 annuczek ma rację nie ufając pigułkom stosowałaś stosunek przerywany, czyli najbardziej zawodną metodę antykoncepcyjną! gdzie tu sens, gdzie tu logika? gdyby pigułki były tak zawodne jak się obawiałaś, to dzięki temu "wycofywaniu" już byś była mamusią. wyluzuj i ciesz się bliskością ze swoim chłopakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ufoludka Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 14:12 chyba, źle mnie zrozumiałaś, nie stosowałam stosunku przerywanego tylko biorąc tabletki nie pozwalałam na dokończenie mojemu partnerowi, to kolosalna różnica. Dzięki za wszystkie rady Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 14:45 nie będę się już dopytywać co rozumiesz pod wyrażaniem "nie pozwalałam na dokończenie" - dla wiekszosci z nas, to wpuszczenie w siebie partnera i przed wytryskiem (tuż lub kilka minut przed) wycofanie jego członka. to jest znane jako stosunek przerywany. nawet pomimo tego albo zaufaj pigułkom albo po prostu zmień metodę antykoncepcyjną. może boisz się, że nie wiesz kiedy pigułki zawiodą, kiedy przy prezerwatywie wiadomo od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
ufoludka Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 14:53 > nie będę się już dopytywać co rozumiesz pod wyrażaniem "nie pozwalałam na > dokończenie" - dla wiekszosci z nas, to wpuszczenie w siebie partnera i przed > wytryskiem (tuż lub kilka minut przed) wycofanie jego członka. to jest znane > jako stosunek przerywany. Dokładnie to miałam na myśli, jednak z tego co mi wiadomo stosunek przerywany jest dla niektórych samym w sobie sposobem zabezpieczenia. Ja stosowałam pigułki, ale nie pozwalałam chłopakowi, żeby skończył we mnie więc stosunkiem przerywanym nazwać tego nie można. Chyba, że nie ma się na myśli metody zabezpieczenia to wtedy faktycznie, stosunek przerwałam. Chyba nie będzie już więcej wątpliwości bo jaśniej nie mogę tego wytłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 15:10 twoją głowną metoda antykoncepcyjna były pigułki, a gdzieś podświadomie stosowałaś "stosunek przerwywany" - chodziło na o to, że gdyby pigułki zawodziły, to już byś o tym wiedziała. ale sie plączą już te kometarze. życzę ci bezpiecznego życia intymnego Odpowiedz Link Zgłoś
bluey Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 09:08 Powiem ci cos co mowily mi 2 ginekolog (byla i obecna). Obie stwierdzily, ze owszem mialy kilka przypadkow ciaz na pigulkach, ale zawsze podczas rozmowy z pacjetkami okazywalo sie, ze popelnily jakis blad w ich stosowaniu. Pani dr Antepowicz (expert z tego forum) rowniez na forum pisala, ze miala kilka przypadkow ciaz na pigulkach, ale nigdy nie spotkala sie z ciaza podczas prawidlowego ich stosowania. A w koncu wszystkie 3 panie doktor w calej swojej karierze lekarskiej mialy tysiace pacjentek. Poza tym wskaznik Pearla (ilosc kobiet na 100 bioracych pigulke podczas roku zachodzacych w ciaze) wynosi od 0,03 wzwyz czyli w ciaze zachodzi w ciagu roku 3 na 10 000 kobiet. Najwyzszy jest podobno w USA, ale tam kobiety popelniaja pelno bledow wlasnie zeby na przekor wszystkim miec dzieci (udowodnione naukowo p. dr Antepowicz kiedys o tym pisala). A ten 0,03 tez opiera sie na zaufaniu do "testowanych" par i tak na 100% nie wiadomo czy w tych przypadkach zawinila pigulka czy ludzki blad (bo kto podczas takich testow by sie przyznal, ze np. przez wlasna glupote zapomnial raz wziasc pigulke). Wiec na prawde niczym sie nie przejmuj! Jesli bedziesz uwazala na interakcje z innymi lekami, wymioty i biegunki to w ciaze nie zajdziesz... Zreszta tak jak wspomniala lilith76 przez caly czas stosowalas najbardziej zawodny stos. przerywany i nic sie nie stalo! Pozdrawiam! Ps. ja tez tak do konca nie ufam pigulkom, ale tylko dlatego bo sie boje, ze bede spac z chlopakiem a po 2 dniach bede musiala np. brac antybiotyk, ktory obniza skutecznosc pigulki. A jak wiadomo sperma w pochwie zyje ok. 72 godzin... Lub ze jakis inny czynnik o ktorym nie wiem zmniejszy skutecznosc pigulek. Dlatego tez zawsze jak mam watpliwosci to pytam na forum I tobie tez radze w razie czego pytac. I wszystko bedzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
arekk44 Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 13:11 Moja dziewczyna bierze tabletki i dochodze w niej, jezeli bierzesz tabletki dobrze to nie zajdziesz w ciąze Odpowiedz Link Zgłoś
mm_72 Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 10:08 Wls tez biorę Cilest i jestem przerażona po przeczytaniu tego postu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10512843 Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 10:21 cilest jak kazda inna pigulka Odpowiedz Link Zgłoś
reszka2 Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 14:48 A ja jakiś czas temu czytałam w zachodniej prasie medycznej o przypadkach zespołów obsesyjno-kompulsywnych związanych z niechcianą ciążą. Obsesją byla niechciana ciąża, kompulsją - chorobliwe dążenie do wszelkich możliwych zabezpieczeń anty. Rekordzistka miała założona wkładkę, brała tabletki, używała prezerwatywy i środków plemnikobójczych. Wszystko na raz, oczywiście... W ciąże nie zaszła, ale leczenie na oddziale nerwic było bardzo dlugie i średnio skuteczne. Jak to z nerwicą. Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 21:55 ha ha ha, dobre, jestem jej nowa fanka Odpowiedz Link Zgłoś
pantarka Re: nie wierzę w pigułki, a chciałabym je stosowa 03.02.04, 22:21 Ja rowniez mam ten problem. Panicznie obawiam sie ciazy. Mialam roczna przerwe w zazywaniu pigulek i chce teraz do nich powrocic. Jednak jestem pelna obaw co do ich skutecznosci, nie wiem czemu. Powoduje to u mnie stres, z gory zmniejsza ochote na zblizenia. Jak mozna leczyc te obawe? Odpowiedz Link Zgłoś