Gość: ewa
IP: 81.219.189.*
31.01.10, 13:42
Dziewczyny kochane, nie wiem już gdzie mam się zwrócić i kogo pytać o radę,
więc może spróbuję tutaj. Przedstawię w największym skrócie moją historię i
proszę, napiszcie co sądzicie, doradźcie co powinnam zrobić, bo jestem
kompletnie skołowana. Więc...
W grudniu 2009 r zrobiłam cytologię, wyszła III grupa. Opis badania: komórki
kanału i/lub strefy transformacji obecne, rozmaz nieprawidłowy, zmiany
śródnabłonkowe dużego stopnia HSIL, konieczna weryfikacja hist-pat.
Lekarz, który wydał mi wynik, dał skierowanie do szpitala na pobranie
wycinków. 29 XII miałam w szpitalu na Prostej w Kielcach pobrane wycinki. Oto
wynik: Rozpoznanie kliniczne: Erosio colli uteri. Opis makroskopowy materiału:
1.Wycinki z szyjki macicy. 2.Wyskrobiny z kanału szyjki macicy. Wynik badania
histopatologicznego: 1.Fragmenta parva partim epidermisata colli uteri cum
signis CIN II et CIN III (HSIL) et coilocytosis focalis. 2.Massae
muco-sanguineae, epithelia desquamata dispersa, fragmenta parva dispersa
endocervicis, endometrii cum signis proliferationis et fragmenta minuta non
nullia epithelii paraepidermoidalis cum signis CIN II.
Examinatio materiae totae.
Na karcie informacyjnej ze szpitala mam napisane, że zastosowano leczenie:
abrasio canalis colli uteri dgn. Excisio probatoria.
Gdy odbierałam w styczniu wynik badania histopatologicznego, dostałam
skierowanie na operację, jest to skierowanie na Prostą w Kielcach. Lekarz
powiedział, że trzeba usunąć szyjkę, z tego co zrozumiałam to całą. Mój lekarz
w przychodni powiedział, że na pewno nie całą tylko część. Byłam jeszcze
ostatnio w Swiętokrzyskim Centrum Onkologii na konsultacjach, ale mam przyjść
w środę i wyznaczą mi termin zabiegu. Lekarz z onkologii też powiedział, że w
najlepszym wypadku będzie wysoka konizacja. Czyli tak czy siak operacji nie
uniknę. Nie wiem co robić, ponieważ wolałabym mieć operację na onkologii, tam
są podobno lepsi specjaliści, ale są też długie terminy oczekiwania na zabieg,
około 2 miesiące. Na Prostej zabieg jest w ciągu 2 dni, ale znowu opinia o tym
szpitalu jest tragiczna. Już sama nie wiem co robić. A już w ogóle najgorsze
jest to, że mam 30 lat i nie mam jeszcze dzieci. I nie wiem jak to teraz
będzie po tej operacji.
Proszę dziewczyny, doradźcie coś. Jeżeli któraś się orientuje jak jest w
Kielcach, to doradźcie, czy iśc na Prostą już, czy czekać na termin na
onkologii. I jak to będzie z ewentualną ciążą kiedyś, czy ja już będę skazana
na bezdzietność??? Czy długo się dochodzi do siebie po takiej operacji, ile
będę potrzebowała wolnego w pracy, jak taka operacja wygląda? Proszę, wszelkie
wypowiedzi są dla mnie bardzo cenne. Będę też wdzięczna za każde dobre słowo,
które podniesie mnie trochę na duchu, bo powiem szczerze, że kiepsko ze mną...
Pozdrawiam, Ewa.