zgrubienia na narządach płciowych

15.02.04, 22:07
ostatnio pojawiło mi się zgrubienie na zewn. narządach płciowych. Jest to coś
w rodzaju fasolki albo groszku z tym że jest twarde i dosyć bolesne, nie
przypomina ani wrzodu ani jakiejś krosty. W przeszłości pojawiały mi sie
takie pojedyńcze zgrubienia, ale znikały po 3 dniach a ten utrzymuje sie już
jakiś tydzień, acz się zmnijsza.
Co to może być? do swojej p.ginekolog jestem zapisana ale w późniejszym
terminie. prosze o informację gdyż zaczynam se denerwować, dziekuje i
pozdrawiam
    • czarna_jagodka Re: zgrubienia na narządach płciowych 15.02.04, 22:33
      Nie wiem czy to dokładnie to samo ale ja miałam taką twardą białą kuleczkę.
      Poszłam do ginekologa i okazało się, że to zwykły czyrak. Ginekolog na miejscu
      przebił mi to igłą. Później musiałam tylko smarować przez pewien czas maścią
      ichtiolową. Teraz nie ma już nawet śladu po czyraku.
      • muminkowa Re: zgrubienia na narządach płciowych 16.02.04, 14:12
        Też borykam się z podobnym problemem. Moja ginekolog jakos nie potrafiła mi
        wyjaśnić co to może być. Dermatolog-wenerolog wykluczył chorobę weneryczną,
        przepisał maść, ale jakos nie pomaga. Daj znać co powie Ci Twój ginekolog, sama
        jestem bardzo zainteresowana jak się tego pozbyć.

        M.
        • paula29 Re: zgrubienia na narządach płciowych 19.02.04, 21:42
          byłam wczoraj u lekarza i tak jak czaran jagodka pisała, również mój lekarz
          powiedział, że jest to czyrak włoskowaty czy coś takiego. i że nia ma czym się
          przejmować.
          może ostatnio byłam po prostu przepracowana a mój organizm tak reaguje na
          osłabienie. dostałam maść ichtiolową i mam się smarować na noc + jeszcze jedna
          maść 2 x dziennie. mam nadziej ze wtedy to zniknie i juz nie wróci
          pozdrawiam paula
    • monika.antepowicz Re: zgrubienia na narządach płciowych 20.02.04, 22:23
      może to stan zapalny okolomieszkowy lub kaszak? najpewniej nic groznego- mozna
      podmywać tantum, rosa
Pełna wersja