Gość: ania
IP: *.sta.asta-net.com.pl
25.03.10, 13:49
Witam!
Mój problem pojawił sie juz wieku dojrzewania. Sa to bardzo bolesne
i bardzo nieregularne misiączki. Niestety od razu podczas pierwszej
wizyty u ginekologa prepisano mi leki natykoncepcyjne mimo, że
miałam wtedy 15 lat. Lekarz twierdził, że tylko to mo pomoże. Było
to dawno temo więc nie zastanawiałam się, dlaczego nie zrobiono mi
ani jednego dodatkowego badania oprócz zwykłego badania
ginekologicznego.
Oczywiście po rozpoczęciu stosowania pigułek hormonalnych moj
problem z regularnością miesiączek zniknął, także ból zmniejszał się
ztopniowo, aż do takoego momentu, że nie musiałam stosowac tabletek
przeciwbólowych przepisanych przez lekarza (Ketonal Forte).
Antykoncepcję hormonalną stosowałam 7 lat, ponieważ z czasem było to
dla mnie wazne także z innych powodów.
Niestety teraz mam problem. Chciałabym zajść w ciażę, ale po
odstawieniu hormonów zaczęłam mieć te same problemy co na początku.
Najpierw miesiączka ni wystapiła u mie przez 4 miesiące. Po wizycie
u ginekologa przepisano mi luteine pod jezyk. Pomogło ale tylko,
ponieważ potem przez kolejne 3 miesiące nie było miesiączki. Podczas
kolejnej wizyty przepisano mi lek hormonalny (nie pamiętam jak się
nazywał) ale nieantykoncepcyjny. Postanowiłam go nie brać, gdyż po
przeczytaniu w ulotce skutków ubocznych strasznie się wystraszyłam.
Poszłam do innego ginekologa i dopiero wtedy miałam po raz pierwszy
robione USG dopochwowe. Okazało się, że są nieprawidłowości w
budowie macicy - jest za mała, i że prawdopodobą przyczyną jest
zatrzymanie jej rozwoju lekami antykoncepcyjnymi. Także nie
występuje jajeczkowanie a ścianka macicy jest bardzo cienka.
niestety z usług tej pani też nie skorzystałam, ponieważ miała
jakies dziwne metody leczenia i kazała mi podpisac umowe o
współpracę z jakąć firmą kosmetyczną i werbowac nowych członków do
sprzedawania kosmetyków i ziołowych pigułek wątpliwej skutecznośći.
Od tej pory leczę się sama. Biorę Castagnus oraz Hormel (leki
homeopatyczne). Po 8 miesiącach takiej kuracji cykl miesiaczkowy mi
się skraca, już mam ok 30dni, co wczesniej było moim marzeniem. Mam
także jajeczkowanie. niestety bóle miesiączkowe znowu mam takie jak
przed stosowaniem kuracji hormonalnej labo nawet wieksze. Najgorsze
jest to że faktycznie brzuch boli mnie tylko 1 dzień za to okropnie
bo mam biegunkę, wymioty i omdlenia. Po tym dniu jednak 3 dni czuję
się tak jakbym przechodziła jakaś operacje w jamie brzusznej i
dochodziła do siebie. Przypuszczam że może mieć to związek z cienką
ścianka macicy.
Miałam robione badania:
usg dopochwowe
usg tarczycy
badanie krwi: hormony płciowe, hormony tarczycy, badam regularnie
także hemoglobinę.
Jakie badania jeszcze mi polecicie, ponieważ lekarze nie chca mnie
na nic skierować, twierdząć, że jak nie bede brała pigułek
hormonalnych to nic mi nie pomoże. Jednak ja sie boje, że ta "mała"
macica powinna być w jakis sposób kontrolowana i leczona, a nie
tylko same objawy. Co o tym sadzicie? Bo na lekarzy nie mam juz sił.