dysplazja a HPV

26.02.04, 11:53
Od kilku dni przeglądam forum w poszukiwaniu informacji nt. leczenia
dysplazji. Niecałe dwa miesiące temu miałam robioną cytologię, wyszła III
grupa. Pobrano mi wycinki do badań - wykazały dysplazję małego stopnia.
Dzisiaj mam wizyte u mojego gina aby omówić następny krok - czyli...
konizację szyjki macicy. Troszkę o tym czytałam i wiem że to skrócenie szyjki
macicy, no ale jak wynika z Waszych postów, nie taki diabeł straszny...
Doczytałam też że któraś z Was miała leczoną dysplazję farmakologicznie -
antywirem. Jednak wiekszości przypadków o których czytałam towarzyszyło też
zakażenie wirusem HPV, u mnie tego wirusa nie stwierdzono, czy wobec tego
konieczna jest interwencja chirurgiczna?? Poza tym badania robiłam, aby
przygotować się do ciąży, a tu taki klops. Napiszcie cosik... jak długo po
zabiegu bedę mogła starać sie o dzidziusia, a może najpierw zdecydować się na
dziecko??
    • emi75 Re: dysplazja a HPV 26.02.04, 13:52
      WIESZ CO MIAŁAM WŁASNIE TAKI SAM PROBLEM, JEDNAK NIE DOSZŁAM DO BADAŃ
      HISTOPATOLOGICZNYCH BO OKAZAŁAO SIĘ ZE JESTEM W CIĄŻY(OD PARU DNI).TEŻ NIE
      MIAŁAM WIRUSA, ALE GRUPE III. MÓJ GIN POWIEDZIAŁ ŻE LEPIEJ SIĘ PODLECZYĆ
      (WYPALANIE CZY TEZ KONIZACJA) A POTEM ZACHGODZIĆ W CIĄŻĘ-ALE W MIOM PRZYPADKU
      POWIEDZIŁA ZA PÓŹNO. JEDNAK BĘDZIE DOBRZE, NIE MA ZAGROŻENIA DLA DZIECKA,
      BIPOSJE ZROBIA JAK SIE CIĄŻA ZAAWANSUJE, A LECZENIE PO POPRODZIE. GDYBY DOSZŁO
      DO BIPOSJI I DALEJ MUSIAŁABYM SIE WSTZRYMAĆ Z DZIECKIEM JAKIEŚ 2-3 MIESIĄCE.
      PO KONSULTACJI PROFESORSKIEJ WIEM TEZ ŻE DYSPLAZJA (A PEWNO TO MAM) PODCZAS
      CIĄŻY CZASAMI SIE COFA - JA NA TO LICZĘ. ALE CHYBA NIE MOŻNA TEGO LECZYĆ
      FARMAKOLOGICZNIE. JA GDYBYM MOGŁA TO BYM SIĘ Z DZIECKIEM WSTZRYMAŁA, NIE
      STRESOWAŁABYM SIE TAK TERAZ.POWODZENIA.
      • risa1 Re: dysplazja a HPV 26.02.04, 18:18
        czesc!
        ja tez ,mam III grupe i jestem w 20 tyg. ciazy. mimo leczenia jak do tej pory
        mi sie niecofnela ale czytalam tutaj wczesniej ze czasem tam sie zdarza. tez
        licze na to, mimo ze niestanowi to bezposrednia dla dziecka to baaaaaaaardzo
        sie martwie.
        jak na razie mialam kolposkopie ktora to potwierdzila, za jakis czas mam miec
        nastepna. ale niepobrano miwycinkow do badania jak na razie.
        byc moze ze mozliwa bedzie cesarka jak nic sie niezmnieni........

        radzilabym jednak wstrzymac sie z dzidzia. zaoszczedzisz sobie nerwow o zdrowie
        maluszka. wylecz sobie wszystko niech bobas ma wysprzatane mieszkanko.
        pozdr.
    • monika.antepowicz Re: dysplazja a HPV 26.02.04, 19:02
      trudno doradzić co Pani ma zrobic w tej sytuacji- radziłabym jeszcze
      kolposkopię, poza ty,m jak zmiany są głęboko- jeśli tylko na tarczy to
      rozważyłabym usunięcie nadzerki metoda loop-leep- pętlą- sciecie powierzchni
      tarczy- taki wycinek mozna zbadac histopatologicznie i określic czy zmiana
      została usunięta doszczętnie
      • kaisog Re: dysplazja a HPV 26.02.04, 20:11
        Własnie wróciłam od mojego pana doktora. Moja mała dysplazja okazała się
        niestety dysplazją dużego stopnia, więc konieczna jest konizacja. Nadżerki nie
        mam, tarcza podobno też czysta. Zmienione komórki stwierdzono tylko przy ujściu
        szyjki, więc ten fragment zostanie usuniety. Dobra wiadomość to taka, że po
        wygojeniu nie ma żadnych przeciwskazań jeśli chodzi o ciążę. Jestem więc dobrej
        myśli, a przede wszystkim cieszę się że w porę się przebadałam!
        • osiczka77 Re: dysplazja a HPV 27.02.04, 10:36
          Witaj mam pytanko, na jakiej podstawie Twoja dysplazja okazała sie duża a nie
          mała?? Na podstawie wycinków?? Pytam dlatego że na mojej pierwszej cytologii
          miałam dużą dysplazję, po leczeniu okazała sie średnia, a na wycinkach wyszła
          mała i to zmienilo całkowicie moje leczenie i uchroniło mnie od konizacji,
          która u kobiety która nie rodziła nie koniecznie jest najlepszym wyjściem. Nie
          zniechęcam Cię do konizacji, absolutnie, może u Ciebie to bedzie najlepsze
          wyjście ale... przebadaj się dokładnie czy napewno to musisz zrobic.

          Pozdrawiam i życzę zdrówka smile
          • kaisog Re: dysplazja a HPV 27.02.04, 12:09
            Moja cytologia w ogóle nie wykazała dysplazji, gdyż tarcza szyjki macicy jest
            czysta, ale III grupa zaniepokoiła mojego lekarza na tyle, że pobrał wycinki do
            badań histopatologicznych. I własnie te badania wykazały dysplazję (niestety
            dużą)szyjki macicy. Leczenie farmakologiczne jest możliwe tylko jeżeli
            dysplazja jest wynikiem zakażenia HPV, u mnie niestety niezbędna jest
            konizacja. Na szczęście wewnątrz szyjki komórki pozostały niezmienione, więc
            usunie się tylko niewielką część, która podobno się zregeneruje.
            • kattrin1 Re: dysplazja a HPV 02.03.04, 19:12
              Cześć,
              Ja jestem po amputacji szyjki macicy (też dysplazja dużego stopnia). Nie masz
              się co martwić, po konizacji spokojnie możesz planować dzidzię, tylko musisz
              troszkę poczekać pewnie jakieś 3-4 miesiące (lekarze napewno Ci powiedzą ile),
              by wszystko się "tam" zagoiło.
              Ja po amputacji mam czekać 6 miesięcy i jak to powiedział lekarz:"DO DZIEŁA".
              Już się nie mogę doczekać!!!
              Taka moja mała rada, głowa do góry, myśl pozytywnie a wszystko dobrze się
              skończy (wiem z doświadczenia smile )
              Pozdrawiam i życzę zdrówka,
              Kasia
Pełna wersja