Gość: Nicola
IP: *.aster.pl
12.05.10, 18:41
Proszę o podzielenie się swoimi doświadczeniami kobiety, które leczą/
wyleczyły wysoki androstendion.
Pół roku temu lekarz endokrynolog (leczę guzy tarczycy) zlecił mi zbadanie
tego hormonu ze względu na łojotok, długie cykle... No i wyszedł 4,40 przy
normie 2,70. Skierował mnie z tym wynikiem do gin-endokrynologa. A tam
niespodzianka: żadnych innych badań, mało tego - nawet badania ginekolog, o
USG nie wspomnę... Dostałam receptę na Yasmin - wzięłam 2 opakowania, wszystko
było super, łojotok się zmniejszył, ale pojawiły się żylaki, zawroty głowy i
drętwienie nóg. Przy drugiej wizycie zmiana leku na Yasminelle - męczyłam się
przez 4 opakowania, łojotok powrócił, libido spadło do zera, pojawiły się
brązowe plamy na rękach, dolegliwości wątrobowe i depresja

Już nie mam
siły, odstawiłam tą "truciznę", następną receptę dostałam na Dexamethason...
Już nie mam siły, dlaczego nie dostałam skierowania na żadne badania? Czy w
naszym kraju lekarze umieją tylko wypisywać recepty?
Czy możecie mi pomóc, podzielić się własnymi doświadczeniami?