Czy to przed czyms chroni???

12.03.04, 11:28
Dzieki za odp. na moje pierwsze pytanie...
To pytanie tez dotyczy wkladek higienicznych...
Czy chronia one przed jakimis chorobami lub jakimis innymi pasozytami (tongue_out)?
Nie, naprawde, nie liczac tej buzki, to jest powazny temat... jestem mloda
dziewczyna i nie wiem wszystkiego o "tych" sprawach...
    • lilith76 Re: Czy to przed czyms chroni??? 12.03.04, 11:46
      raczej nie chronią, choć zapewne wspomagają higienę. bez codziennej zmiany
      bielizny, podmywania, odpowiedniego podcierania się po wypróżnieniu, higieny w
      kontaktach intymnych same wkładki niewiele pomogą.
      czasami jednak myślę, że moda na noszenie wkładek higienicznych została
      stworzona i nakręcona przez ich producentów. są potrzebne, ale czy mam się
      czuć "bródna", bo nie czuję potrzeby codziennego ich stosowania?
      ale w swoim wątku poddałaś ciekawy pomysł - jeżeli to forum monitorują firmy z
      tej branży, to zaraz pojawią się wkładki wspomagające leczyć stany zapalne,
      grzybice wink
      • magda010 Re: Czy to przed czyms chroni??? 12.03.04, 12:16
        Noszenie codziennie wkladek jest niezdrowe. Latwiej zachorowac na grzybice,
        dostac podraznienia i otarcia, a nawet uczulenia. Najzdrowsza jest bawelniana
        bielizna.
    • neti87 Re: Czy to przed czyms chroni??? 12.03.04, 12:32
      Fakt, one przed niczym nie chronią (chodzi mi o choroby). Odkąd przestałam ich
      używać codziennie, to mam mniej kłopotów z infekcjami.
      • myyyyyszka Re: Czy to przed czyms chroni??? 12.03.04, 12:52
        a czy myslicie ze noszenie stringow moze sprzyjac infekcjom?
        • sirilla Re: Stringi 12.03.04, 18:29
          Czytałam gdzieś, że stringi nie są zdrowe. Niestety, nie pamiętam, gdzie to
          było i jakie było wytłumaczenie.
        • kamaoka Re: Czy to przed czyms chroni??? 13.03.04, 14:47
          tak, stringi nie sa zdrowe, szczegolnie jesli jestes podatna na grzbice,
          zapalenia pocwhy itd. ja sama jestemw takiej sytuacji, ale niestety nie
          potrafie sie obyc bez stringow, lekarka radzila z nich zrezygnowac (mam nawet
          taka ulotke od niej dotyczace grzybicy i tam wlasnie jednym z zakazow dotyczy
          noszenia stringow, zreszta to chyba naturalne, stringi sa mocno obcisle, nie
          dopuszczaja powietrza, rozwiaja sie grzyby itd.
          ale mimo wszystko ja z nich nie moge zrezygnowacsmile
Pełna wersja