83kimi 07.07.10, 14:05 Słyszałam, że się zdarza. Wiecie coś na ten temat? Kojarzy się to z traktowaniem kobiety jak zwierzęcia... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kinia Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.07.10, 14:15 o rany brzmi fatalnie, rodziłam 3 razy i nikt mi nóg nie przywiązywał, nie słyszałam też od żadnych kolezanek aby cos takiego stosowano u nich w trakcie porodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnębię_gratis Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.10, 14:23 jakieś 5 lat temu w jednym ze szpitali w Szczecinie...położna starszej daty "się rozpędziła" (szczęśliwie nie zakneblowała) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 07.07.10, 16:26 Nie mogą niczego zrobić bez Twojej zgody, więc nie panikuj. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_karina Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 07.07.10, 19:31 o rany;/ szczerze powiem ze jesli chodzi o polskie szpitale nic mnie nie zdzwi,siostra rodziła 2 miesiace temu połozna powiedziała jej tak "zamknij sie to szybciej urodzisz" masakra Odpowiedz Link Zgłoś
nann Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 07.07.10, 19:36 a moze chodzi o przypiecie pasami nog _po_porodzie_ do zszycia krocza, ew lyzeczkowania ? Zeby nogi do jałowego zestawu nie spadły z podpórek (jak na fotelu ginekologicznym)? Przy samym porodzie (mowa o fizjologi) to troche inna pozycja i nie bardzo widze tu możliwosci przypięcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młodamama Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego IP: *.master.pl 07.07.10, 21:02 Chodzi raczej o przywiązanie nóg w czasie szycia po porodzie- ale tego już się nie praktykuje za bardzo. Położna w szkole rodzenia tłumaczyła, że tak kiedyś było, ale teraz tak się nie robi. Mówiła, że się jakiś tam lekarz zbuntował, że go kobieta może kopnąć, jak ją będzie szył, to mu podobno odpowiedziała, żeby ją dobrze znieczulił, to go nie kopnie ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
sidonia_1 Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 07.07.10, 21:39 Teraz pamietam, ze kolezanka opowiadala - po porodzie wrocila do domu a tu skrzepy jak talerze, wiec spowrotem do szpitala. Przywiazali ja do lozka i lekarz czyscil bez znieczulenia a ona wrzeszczala, to samo przechodzila po drugim porodzie.To bylo okolo 1980r, potem polozne sie zbuntowaly i nie chcialy asystowac przy takich zabiegach bez znieczulenia. Straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
sidonia_1 Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 10:59 nann napisała: > a moze chodzi o przypiecie pasami nog _po_porodzie_ do zszycia > krocza, ew lyzeczkowania ? Zeby nogi do jałowego zestawu nie spadły > z podpórek (jak na fotelu ginekologicznym)? Sredniowiecze i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ''' Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 22:52 dzieki dziewczyny, chyba nigdy nie zajde w ciaze po tych opowiesciach ;] Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 06:57 przecież zdarzają się kobiety pijane czy naćpane,które muszą urodzić,mogą być wtedy agresywne,rzucać się i kopać.chyba wtedy właśnie stosuje się pasy-i wcale się nie dziwię Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 15:19 Taka pijana czy naćpana, to chyba opcjonalnie rodzi przez cc. Poród SN wymaga jednak pewnego zaangażowania rodzącej, do którego naćpana czy nawalona kobieta nie jest zdolna. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 16:51 może być tak naćpana,że żadne znieczulenie do cc nie wchodzi w grę? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 17:44 Jednym słowem przyjdzie na porodówkę z zaaplikowaną wcześniej narkozą. ;D Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 10:39 Mój pierwszy poród był zabiegowy Wtedy rodzi się "na nogach" czyli leży się na końcu łóżka. Miałam przypięte nogi, żeby mi nie spadły bo co się czarować nie panowałam nad wszystkim. Nie czułam się jak zwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
sidonia_1 Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 10:53 W Holandii wiekszosc kobiet rodzi w domach na zwyklych lozkach, tyle ze musza byc wyzsze ( podklada sie specjalne klocki)zeby polozna nie musiala sie za bardzo schylac, ale nikomu nog nie przywiazuja! Ja sobie nie wyobrazam takiej sytuacji, zeby mi ktos nogi wiazal. Ps. Co to jest porod zabiegowy, ze rodzi sie w nogach lozka? O co tu chodzi bo naprawde nie rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 09.07.10, 14:32 sidonia_1 napisała: > > Ps. Co to jest porod zabiegowy, ze rodzi sie w nogach lozka? O co tu > chodzi bo naprawde nie rozumiem? Poród zabiegowy to ( pomijając cc) to poród zakończony kleszczami albo próżnociągiem. I wtedy nie ma wyjścia trzeba się zsunąć na koniec łóżka, a nogi położyć na podpórki. Do tych podpórek są przypinane. Innego miejsca, żeby ulokować swe kończyny nie ma Obrazowo to opisałam ? Odpowiedz Link Zgłoś
sidonia_1 Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 09.07.10, 14:52 lu_bella super dzieki za wyjasnienie, wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 12:36 przywiązują żeby kobieta nie uciekła Odpowiedz Link Zgłoś
sidonia_1 Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego 08.07.10, 13:50 Jeszcze powinni jej gebe zakneblowac zeby sie nie darla no i czasem lekarza nie oplula. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: przywiązanie nóg do łóżka porodowego IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.10, 16:51 No to chyba Was zaskoczę tak jak i zaskoczyłam się sama po przeczytaniu tego wątku. Rodziłam w 2007 roku w Szczecinie więc całkiem nie dawno i jak leżałam na łóżku porodowym to nogi kazano położyc na takich podstawkach do góry i na około paskami mi zawiązali, myślałam że to norma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "; niektóre histeryczki trzeba przywiązywać IP: 195.43.85.* 09.07.10, 15:01 bo se krzywdę zrobią a przy okazji wszystkim dookoła , nie mówiąc już o dziecku. Przecież przywiązywanie nie jest standardem wiec w szpitalach bez potrzeby ci tego nie zrobią. Odpowiedz Link Zgłoś