Plamienie u 13 -to latki

20.02.02, 19:55
Mam córkę, która fizycznie jest drobnym dzieckiem, około 146 cm wzrostu i 32
kg. Od roku lekko zarysowuje jej się kobieca sylwetka, rosną piersi i
owłosienie. Mam pytanie w związku z wydarzeniami ostatnich dni. Otóż zauważyłam
brunatną wydzielinę na bieliźnie, jakby stara krew, podobna do plamienia u
kobiet przed miesiączką. Czy to możliwe, że jej organizm właśnie przygotowuje
się do menstruacji, czy może to być objaw choroby? Myślę o wizycie u
ginekologa, ale z drugiej strony wahanie, czy to nie będzie jej się źle
kojarzyło i nie wzbudzi niepokoju. Przecież stawanie się kobietą to nie
choroba, a wtedy chodzimy do lekarza..
Co mi poradzi Pani Doktor?
Co podpowiedzą mamy nastolatek?
Pozdrawiam
    • fanny Re: Plamienie u 13 -to latki 21.02.02, 10:39
      Pamietam, ze majac wlasnie 13 lat mialam takie plamienie jak Twoja corka. Sama
      bylam tez dosc drobnej budowy. Najpierw na reczniku zobaczylam krople krwi,
      potem byl w sumie tylko sluz podbarwiony krwia, potem brunatne skape plamienie
      przez dzien czy dwa. Dopiero w nastepnym miesiacu wystapila u mnie klasyczna
      miesiaczka.
      Moze u Twojej corki jest podobnie?
      Mozesz miec racje z tymi skojarzeniami lekarza z choroba. Proponuje, zebys
      poczekala z miesiac, dwa (na poczatku cykle moga byc baardzo dlugie), moze
      wystapi "porzadna" miesiaczka i problem sam sie rozwiaze.
      Pozdrawiam
      • irga Re: Plamienie u 13 -to latki 21.02.02, 13:59
        Dzięki!
        A swoją drogą, widać, że takie przeżycia zostawiają bardzo wyraźny ślad. Po
        latach pamiętamy okoliczności i wrażenia. Tym bardziej nie chcę dodatkowego
        ładunku emocji. Z drugiej strony mam w rodzinie przykład nastolatki, która
        trafiła do lekarza zbyt późno, po kilkunastomiesięcznym bólu. Lekarz pierwszego
        kontaktu bagatelizował, że "młode tak mają". Teraz jest po leczeniu
        hormonalnym, szykowana do operacji.
        Mam nadzieję, że u mojej córki to "tylko" dojrzewanie. Jeszcze dodatkowe
        pytanie - czy to prawda, że po wystąpieniu miesiączki nie ma już wielkiego
        wzrastania? To przy kruchosci mojego dziecka mnie niepokoi..
        • rybka1203 Re: Plamienie u 13 -to latki 21.02.02, 20:09
          Mialam podobne objawy jak twoja corka.Byl to zwiastun pierwszej miesiaczki,
          ktora pojawila sie ok miesiac pozniej. Mialam wtedy ok 154 cm...teraz mam 158 i
          18 lat wiec uroslam niewiele i juz nie rosne...ale nie zawsze tak jestsmile Wiec
          sie nie martw..
          • hystero Re: Plamienie u 13 -to latki 21.02.02, 23:06
            Dobry wieczor, mila troskliwa mamo!
            Z twojego listu przebija zakorzenione jeszcze w mentalnosci polskiej
            przeswiadczenie, ze do lekarza, a co "gorsza" (o zgrozo) do ginekologa chodzi
            sie wtedy, kiedy jest zle. Natomiast POWINNO sie chodzic zanim bedzie zle i
            alasnie po to, zeby bylo dobrze. A moment "stawania sie kobieta" to swietna
            okazja, przede wszystkim do szczerych, damskich pogaduchow z kimzeby innym jak
            z wlasna mama, od ktorej powinna wyplynac delikatna sugestia, ze madra,
            rozsadna nowoczesna kobieta umie szanowac swoja kobiecosc, a droga do
            tego,wiedzie przez gabinet lekarski. To lekarz specjalista (ginekolog -
            pediatra) powinien w ODPOWIEDNI sposob zbadac corke, wyjasnic jej to, czego
            mama - laik wyjasnic nie jest w stanie i w razie potrezeby zaordynowac taka czy
            inna terapie. Inna sprawa jest znalezienie odpowiedniego specjalisty na terenie
            Twojego miejsca zamieszkania, zajrzyj na temat o ginekologach polecanych przez
            uzytkowniczki forum, ja nic zasugerowac nie jestem w stanie, nie mieszkam i nie
            pracuje w Polsce/bardzo niesmialo napomkne, ze tez jestem lekarzem)
            • irga Re: Plamienie u 13 -to latki 22.02.02, 11:33

              > Z twojego listu przebija zakorzenione jeszcze w mentalnosci polskiej
              > przeswiadczenie, ze do lekarza, a co "gorsza" (o zgrozo) do ginekologa chodzi
              > sie wtedy, kiedy jest zle.
              Przepraszam, ale to Twoja nadinterpretacja smile W ramach empatycznego podejścia do
              problemu, proponuję spędzenie kilku godzin w poczekalni. Nie, nie w państwowej
              służbie zdrowia, ale w oczekiwaniu na audiencje do dobrego specjalisty. Rozumiem,
              że nie znasz realiów dzisiejszej Polski. Podaż dobrych usług jest
              okupiony "wyczekiwaniem" w korytarzach, często tłocznych, wśród "wyznań"
              pacjentek. Starszym umila to "czekanie w kolejce", a co wywoła u nastolatki?

              To lekarz specjalista (ginekolog - pediatra) powinien w ODPOWIEDNI sposob zbadac
              corke
              Zgoda. Ale wyobraź sobie, że mieszkam w akademickim mieście, w którym jest...
              JEDEN lekarz ginekolog pediatra. Nietrudno się domyśleć, że wizyty kończą się
              czasami o 23-24. Dodam, że starsze dziecko odbyło już taką wizytę, więc trochę na
              wyrost oceniasz, że to ja mam z tym problem smile


              zajrzyj na temat o ginekologach polecanych przez uzytkowniczki forum
              Nie tylko zaglądałam, ale i aktywnie radziłam. Wszak daleko mi do postawy, że
              lekarz jest "ostatecznością"..
              >
              > pracuje w Polsce/bardzo niesmialo napomkne, ze tez jestem lekarzem)
              To ja nieśmiało dodam, że psychologiem ..smile
              Pozdrawiam serdecznie
              Irga

              • hystero Re: Plamienie u 13 -to latki 22.02.02, 16:51
                Witam ponownie i sumituje suie, jezeli odnioslas wrazenie, ze "posadzam" Ciebie
                osobiscie i imiennie o "zacofanie". Bynajmniej tak nie jest, ale wpewnym
                stopniu sam twoj ostatni post potwierdza, ze mam racje: otoz te tlumy pacjentek
                w poczekalniach to wlasnie wynik tego, ze pojawily sie w gabinecie po raz
                pierwszy zapewne juz wtedy, kiedy zaczelo byc cos nie w porzadku i choc nie
                jestem psychologiem to to wlasnie podszepnelabym latorosli. Natomiast jest
                jeszcze inny problem, to organizacja konsultacji w Polsce: co przeszkadza (na
                litosc boska) umawiac sie z konkretnym pacjentem na konkretny dzien i GODZINE?
                Nastolatki u pedoginekologa o 23.00 i pozniej? O tej porze panienki powinny
                grzecznie spac w dziewiczych lozeczkach. Tylko nie mowcie mi, ze nie znam
                realiow - my tu we Francji tez nie pracujemy w jakichs nadzwyczaj sprzyjajacych
                warunkachale wiele problemow glownie organizacyjnych mozna rozwiazac przy
                odrobinie pomyslunku i dobrej woli, wystarczy tylko zechciec - nie bierz sobie
                tego jako osobisty przytyk, to tez zadawnione w mentalnosci spolecznej -
                latwiej z gory powiedziec "niemozliwe" niz troche "poglowkowac". I jeszcze
                jedno: prywatna konsultacja wcale nie musi znaczyc "lepsza" - "u mnie" jest
                akurat odwrotnie - NAJLEPSI specjalisci pracuja w "sektorze publicznym" - moze
                i "u was" kiedys tak bedzie, czego szczerze zycze smile)))
                • irga Re: Plamienie u 13 -to latki 22.02.02, 18:21
                  Właściwie kilka słów, bo przecież nie z Tobą chcę polemizować hystero (skąd
                  taka etymologia nicka..?)
                  Oczywiście - ten - a właściwie ta - specjalistka dziecięca pracuje do południa
                  w ramach kasy chorych. I do późnej nocy w gabinecie.. Jaka różnica? Otóż w
                  Poradni MUSI przyjąć 20-30 pacjentek dziennie, a więc - taśma. Gdzie wtedy czas
                  na rozmowy, chocby te uświadamiające..?
                  Co do tłoku i organizacji. A owszem, umawiamy się "na godziny". Kto chodzi do
                  sławnych (z różnych powodów, albo faktyczna jakość, albo stanowisko w szpitalu,
                  etc) ten wie, jak mało jest lekarzy - menagerów, co to potrafią zapanować nad
                  praktyką, sekretariatem, biurem, etc. Nie bronię, ale i nie napadam, bo znam
                  dobrze drugą stronę lady. A we Francji pracuje mój brat, jest neurochirurgiem :-
                  ). Serdeczności, i dalej czekam na odzew innych osób co do meritum wątku


                  • hystero Re: Plamienie u 13 -to latki 22.02.02, 19:16
                    Dobry wieczor! Ja jestem lekarzem i NIE MAM NAJMNIEJSZEJ OCHOTY byc mlenagerem!
                    Od tego sa inni, wazne o to, by wreszcie wypracowany zostal ZDROWY SYSTEM i by
                    kompetentni ludzie zarzadzali a kompetentni w innej dziedzinie leczyli,
                    przyznaje, ze pacjent ma tu NIESTETY najmniej "do gadania" - z samej etymologii
                    tego slowa wynika, ze ma byc cierpliwy (to bynajmniej nie moje zdanie, tak jest
                    w systemie, o ktorym piszesz i nad czym ubolewam. Zreszta i "u mnie" czasami
                    tak bywa. A co do etymologii mojego "nicka" - czyz nie jest "à propos"?wink))
    • amina Re: Plamienie u 13 -to latki 23.02.02, 18:13
      Myślę, że nie ma powodów do niepokoju. Ja pierwszą "miesiączkę " dostałam
      mając lat 11 i nie były to strumienie żywo czerwonej krwi tylko właśnie
      brązowe plamienia. Nie przeraziło mnie to wcale ponieważ moja mama uświadomiła
      mnie w sprawach dotyczących dojrzewania, znacznie wcześniej. Owo plamienie
      przyjęłam więc z ogromną wręcz dumą, że oto stałam się kobietą. Sądzę, że nie
      ma powodu do niepokoju a wizyta u lekarza ginekologa wcale nie zaszkodzi. W
      końcu każda kobieta (dla swojego dobra) powinna poddawać się badaniom
      ginekologicznym. Po 20 roku życia co roku obowiązuje cytologia!!!!
      Z własnego doświadczenia wiem, że systematyczne wizyty u ginekologa pozwalają
      wykryć niby błache sprawy zanim staną się poważnymi.
      A pierwszą wizytę u ginekologa też trzeba kiedyś przeżyć. Ja miałam ok 14 lat
      i był to ginekolog dziecięcy zresztą bardzo sympatyczna pani.
      Pozdrawiam Panią i córę.
    • amina Re: Plamienie u 13 -to latki 23.02.02, 18:15
      PS myślę, że żeby mieć spokojną duszę, na prawdę warto skonsultować się z
      lekarzem ginekologiem. Powodzenia!!!
    • amina Re: Plamienie u 13 -to latki 23.02.02, 18:22
      Co do wzrostu ja mam 170 cm. Nie pamiętam ile miałam mając lat 11, ale ten
      wzrost osiągnęłam mając lat14 i nic się już nie zmieniło. Choć rzeczywiście
      myślę, że u mnie ten największy okres wzrostu wystąpił w okolicach 10-12 roku
      życia. Pozdrawiam
    • monika.antepowicz Re: Plamienie u 13 -to latki 24.02.02, 23:15
      Takie plamienie jest niepokojące- czy nie jest to wina stanu zaplnego lub...
      ciała obcego w pochwie. miesiaczki nie pojawiają sie przy wadze ponizej 46 kg!
Pełna wersja