Spuchnieta lewa lydka

16.08.10, 09:24
hej dziewczyny,

juz drogi raz w przeciagu 2 tygodni zdazylo mi sie, ze spuchnela mi
lewa lydka. Po dluzszym siedzeniu (parca za kompem) poczulam dziwne
napiecie w lydce, jakby taki skurcz i lydka ta byla spuchnieta przez
jakies 2 godziny, a pozniej samo przeszlo. wszystko wrocilo do normy
i nie mam juz zadnych dolegliwosci. martwie sie jednak, ze
powtorzylo sie to juz 2 raz w krotkim czasie. oprocz tego nie mam
zadnych objawow. nie stosuje antykoncepcji hormonalnej, nogi nie
kontuzjowalam... czy ktoras z was miala cos podobnego, lub wie co to
mogloby byc?

pozdrawaiam.
    • ingried_mol Re: Spuchnieta lewa lydka 16.08.10, 14:00
      dziewczyny, prosze nie powiescie mnie za bledy! dopiero teraz
      przeczytalam post i az mi wstyd... smile
      • kasiak37 Re: Spuchnieta lewa lydka 16.08.10, 14:09
        wybierz sie do chirurga naczyniowego.
        • Gość: ania Re: Spuchnieta lewa lydka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:32
          Ale ta łydka jest spuchnieta czy tylko twarda? Ja miałam takie
          skurcze i taką twardą łydkę od skurczu. Tylko ze to u mnie trwalo
          troche krócej. W nocy to było. Lekarz mi kazał łykać potas. Nie mam
          żylaków. Jeśli skóra jest napięta, jest ból, obrzek, to moze być
          zaplanie zakrzepowe żyły. Z tym ze tak szybko samo nie miija bez
          leczenia. Rób ćwiczenia nóg zapobiegające żylakom. Żwłaszcza przy
          Twoim trybie życia siedzącym. Postaraj sie dużo chodzc. Poziom
          potasu sobie sprawdź.
          • ingried_mol Re: Spuchnieta lewa lydka 16.08.10, 14:52
            spuchniecie pojawia sie dosyc szybko, wstaje od biurka a tu nagle
            lydka jest spuchnieta, twarda i czuje w niej takie napiecie. jest
            wtedy prawie 2 razy wieksza od prawej. no i po 1-2 h wraca do normy,
            z tym ze to uczucie napiecia utrzymuje sie jeszcze do konca dnia.
            sklonnosc do zylakow mam, do tego plytko umiejscowione naczynka,
            latwo pekajace. dodam jeszcze, ze lekarz rodzinny u ktorego bylam
            nie bardzo sie tym przejal, a mi sie to niestety zaczelo powtarzac.
            nie wiem, czy laczyc to z jakimis dolegliwosciami krazenia, czy moze
            byc to jeszcze cos innego? przy zakrzepicy by chyba samo nie
            przechodzilo?
            • Gość: Iwona Re: Spuchnieta lewa lydka IP: *.play-internet.pl 25.02.14, 19:17
              Hej!
              Mam identyczny problem, lekarz pierwszego kontaktu powiedział, ze taki juz moj urok...
              Jesli udało Ci sie jakos to wyleczyć bądź masz chociaż jakaś radę jak sie za to wziąć, to odezwij sie proszę: iwonka1001@poczta.onet.pl
              Dzięki!
Pełna wersja