Gość: zolza
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.08.10, 22:55
Nie wiem dlaczego jestem taka nerwowa?Mam meza, ktory dba o mnie,
kocha mnie, mam synka-malego urwisa ale bez przesady...Nie mamy
klopotow, zyjemy spokojnie. Czesto wyjezdzamy, maz chetnie zostaje z
synkem jezeli mam spotkania, a wychodze na babskie spotkania dosyc
regularnie.Niczego mi nie brakuje.Jestem zadbana kobieta.Kazdy kto
na mnie patrzy= pomysli,ze zyje sobie jak paczek w masle i do tego
jestem oaza spokoju...a tak nie jest.Wydzieram sie na tych moich
facetow, drazni mnie,ze maz o cos pyta co mi wydaje sie takie
oczywiste, syn potrafi mnie doprowadzic do takiego stanu, ze
wyszlabym i poszla w swiat.Nie wspomne,ze czasami mam ochote walnac
czyms o sciane...skad takie nerwy? bralam persen forte, ale teraz mi
nie pomaga.Najgorsze,ze tak krzycze, pozniej mi wstyd, zal dziecka,
ze tego slucha.Co ja mam ze soba zrobic, bo tak dalej byc nie moze?
Ja sie mecze, a najgorsze, ze mecze swoja postawa dwoch facetow,
ktorych kocham, a ktorzy tak mnie draznia...