Gość: jeli
IP: 91.203.246.*
26.08.10, 16:59
Nigdy nie byłam otyła, przytyłam na własne życzenie po ciąży ale schudłam
niedawno. Cierpię jednak bo nie potrafię opanować chęci na jedzenie.
Oczywiście nie gdy jestem głodna bo wtedy jem ale potrafię jeść dla samego
faktu jedzenia a nie zaspokojenia apetytu. A kiedy już zacznę to łażę po
każdym przełknięciu do kuchni i biorę kolejne rzeczy, co leży pod ręką. Potem
czuję się obżarta potwornie i poprostu mam doła.
Kocham jedzenie, chociaż odżywiam się zdrowo i regularnie w małych ilościach
ale często i pijam wodę to te napady głodu są nie do pohamowania.
Ja tego nie kontroluję, czasem boję się powrotu po pracy do domu, chcę
gdzieś szybko wyjść żeby nie jeść. Wiem że w większości przypadków się nie
powstrzymam. Potworne, co robić?