Dodaj do ulubionych

przewlekle zapalenie jajnikow

IP: 89.100.200.* 07.11.10, 13:29
Czesc,mam do Was pytanie czy udalo Wam sie wyleczyc przewlekle zapalenie jajnikow?
Ja juz walcze z ta choroba od bardzo dawna bez skutku.
Teraz po ostatniej wizycie u ginekologa jestem zalamana.Dostalam tylko Tinidazolum oraz globulki Arilin(Metronidazolum) i to wszystko.Leczenie ma trwac cale 2 dni!Watpie zeby taka kuracja miala mi pomoc!!!!Z kolei moj maz dostal tylko masc Metronidazol.
Z posiewu wyszlo ,ze mam bakterie beztlenowe.Kiedy spytalam o konkretny antybiogram,lekarz powiedzial ze nie ma potrzeby go robic, bo te bakterie leczy sie tylko i wylacznie Metronidazolem.
Bede wdzieczna za wszystkie porady osob doswiadczonych w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • nunia01 Re: przewlekle zapalenie jajnikow 14.11.10, 19:51
      Opisane leczenie bardziej mi wygląda na leczenie zapalenia / grzybicy pochwy niż na leczenie zapalenia jajników.
      Zmień lekarza.
      Zapalenia jajników leczą się często ciężko i długo. Kiedyś nawet do sanatorium się jeździłosmile Jajniki są dobrze odseparowane od wszystkiego i w związku z tym trudno przenikają tam leki. Ja dostawałam też czopki (distreptaza chyba się zwały) na zapobieganie zrostom. Ze wspomagaczy dostałam kiedyś jakieś ziołowe, przeciwzapalne zastrzyki - bolały, ale pomagały.
      • chamommilla Re: przewlekle zapalenie jajnikow 15.11.10, 10:29
        Nunia, czy mozesz powiedzic jak dlugo sie leczylas i co to lak, ktory w koncu Ci pomogl? A w sanatorium bylas?

        Danka, ja juz wiele rzeczy stosowalam. Od poltora roku sie mecze i ciagle choruje. Nie moge Ci nic polecic konkretnego ale z cala pewnoscia z tego co piszesz moge poradzic jedno - zmiane lekarza.
        • Gość: Nunia Re: przewlekle zapalenie jajnikow IP: 129.241.254.* 15.11.10, 10:55
          Miałam nawracające zapalenia jajników i leczyłam się u cudownej pani doktor (tak mi się wtedy wydawało). U mnie kluczowe było trzymanie się w cieple w trakcie antybiotykoterapii ( z leżeniem w łóżku włącznie). Pomogło mi chyba ostatecznie ogólne wzmocnienie odporności. Brałam doustny preparat uodparniający (Luivac ???) kilka razy przez miesiąc i przestało nawracać. W sanatorium nie byłam. Ostatni raz chorowałam na zapalenie przydatków jakieś 6 lat temu.
          Ale lekarza nie polecę - wyprowadziła mnie z nawracających zapaleń jajników i nawracających stanów zapalnych 'podwozia', ale pomimo wykonywanego USG nie zauważyła rozwoju torbieli, które okazały się chorobą nowotworową. Inny lekarz wykrył, do którego poszłam przez przypadek. A u niej kilka razy robiłam monitoring i ponoć wszystko było w porządkusad

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka