Gość: milka
IP: 83.55.25.*
09.11.10, 20:42
witam!
moze temat za bardzo intymny,jednak musze znac wasza opinie.
Zaczelo sie bardzo pieknie i romantycznie,jak zawsze zreszta,pozycja na lyzeczke...i...w pewnym momencie moj maz z calym impetem....nie trafil tam gdzie powinnien.......wyskoczylam z lozka jak gisela na podloge,krzyczalam ,plakalam zwijalam sie z bolu.Sparalizowalo mnie doslownie na kilka minut. Przezylam chyba najgorszy bol w moim zyciu(pomijajac 2 porody) i tu sie sprawa nie konczy,otoz jest teraz prawie 48h po..i..nadal boli,nie moge sie wyproznic,nie moge naprezyc miesni posladkowych...no kurcze co jest???? dodam ze w tamtym miejscu do wczoraj bylam dziewica....Sorry za ten temat jesli wydaje sie niesmaczny ale musze cos zrobic z tym bolem...
Ps.to nie troll przysiegam.
Z gory dzieki za wyrozumialosc i za jakies wskazowki.