Dodaj do ulubionych

Czeka mnie operacja

22.11.10, 06:59
Zapraszam do tego wątku panie, które trafiły tu szukając wsparcia i odpowiedzi na tysiące pytań, jakie rodzą się w takich sytuacjach.
Witamy Was bardzo serdecznie, bo same przeszłyśmy wszystko co teraz przed Wami.
Pytajcie, a my pomożemy Wam znaleźć odpowiedź na wszystkie Wasze wątpliwości smile
Obserwuj wątek
    • a_n_k_a_62 Re: Czeka mnie operacja 23.11.10, 09:41
      Na pewno pomożemy. Każda z nas pamięta paraliżujący strach i wsparcie rodziny. Aleto jakby nie docierało wtedy. Dopiero pomocna dłoń podana przez inne doświadczone tym samym problemem Dziewczyny dawała odetchnąć i pozwalała racjonalniej podejść do operacji. We mnie macie przykład chyba największej panikary na całym świecie, a teraz wiem, że nie warto było stracić aż tyle zdrowia i nerwów, bo lekarze doskonale wiedzą co robią smile
      • karola0051 Re: Czeka mnie operacja 26.01.11, 16:11
        witam, mam 51 lat i jutro bede miała operacje usunięcia macicy , jestem przerażona, nie wiem co mam robić, myśleć, obecnie przebywam w UK, i to tutejsi lekarze bedą mnie operować, jestem tu sama, zastanawiam się jak sobie dam radę w ciągu tych kilku tygodni po operacji, próbowałam gotować "na zapas" pierogi i inne ale brak mi sił ...
        nigdy nie myślałam, że tak mnie "dobije" ta sytuacja,
        czasami myślę, że może lepiej byłoby się nie obudzić z narkozy - nie byłabym wtedy dla nikogo ciężarem ...

        • karma66o Re: Czeka mnie operacja 26.01.11, 16:55
          WitajKarola,no tak jutro masz operacje,wiec nie dziwi mnie Twoje "czarnowidztwo",ale jutro bedzie po wszystkim i straszne mysli tez odleca w sina dal.Troche przykre,ze Jestes sama,bo po zabiegu trzeba przez jakis czas sie oszczedzac.mysle,ze Masz przyjaciol,znajomych ,ktorzy choc troche pomoga.Nie obawiaj sie operacji,to nic strasznego i kazda z nas przez to przeszla,wiec jesli zyjemy my ,to i Ty przezyjesz.Mysle ,ze wszystkie kobietki z tego forum beda z Toba jutro myslami.Wszystko bedzie OKsmilePozdrawiam serdeczniesmile
        • olikkk Re: Czeka mnie operacja 26.01.11, 18:10
          Witaj Karola na naszym forum smile
          Nie wiem, czy zdążyłaś przeczytać wątki jakie mogą Ci się przydać przed i po operacji, więc na wszelki wypadek proponuję, żebyś przeczytała przynajmniej te :

          forum.gazeta.pl/forum/w,100789,118994056,118994056,Co_zabrac_do_szpitala_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,100789,119112502,119112502,Czego_unikac_po_operacji_dlaczego_i_jak_dlugo.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,100789,119011248,119011248,Czego_sie_spodziewac_w_szpitalu_.html
          To co napisałyśmy dotyczy realiów w naszych polskich szpitalach, więc tam gdzie aktualnie przebywasz może być nieco inaczej, ale nie zaszkodzi, żebyś się zapoznała smile
          Szkoda, że dopiero dziś do nas trafiłaś, miałybyśmy więcej czasu, żeby Cie przygotować psychicznie do operacji. Wiele z tu obecnych miała taką szansę, bo trafiła na forum na tyle wcześniej przed operacją, że mogla się uporać ze strachem i zaczerpnąć od nas wiary, że będzie dobrze smile
          Jak masz czas poczytaj jeszcze o naszych doświadczeniach, a jak wolisz pogadać niż czytać to pisz, bo jest nas tu parę zawsze do dyspozycji i pomożemy Ci się uspokoić i wyciszyć przed jutrzejsza operacją.
          Sporo nas tu jest inie tylko z Polski, bo są też dziewczyny z Włoch i Irlandii, więc nie jesteś osamotniona w swojej sytuacji smile
          Bądź dobrej myśli, poradzisz sobie jak my wszystkie na tym forum i za kilka dni będziesz szczeliwa, że masz już wszystko za sobą smile
          Koniecznie do nas się odezwij zaraz po powrocie, będziemy czekały na Ciebie z kawką i ciepłym słowem smile
          Zapewniam, że tak jak my niebawem będziesz wesoła i zaczniesz nowy - lepszy etap w swoim życiu smile
          Wszystkie jesteśmy z Tobą myślą i modlitwą, zapewniam i buziaki od nas na ten trudny dla Ciebie czas kiss
          • becia45-2 Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 09:22
            Witam!11.04 mam miec operacje usunęcia macicy i jajnikow a jestem juz po konizacji szyjki z powodu dysplazji CIN III,to ze jestem przerazona samą operacja tak jak wszystkie to wiadomo ale najgorsze jest to ze choruje na astme i slyszalam ze moga nie nie zaspac tylko dostane zastrzyk w kregoslup .czy ktoras tak miala ?jak to przezylyscie? pozdrawiam
            • a_n_k_a_62 Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 09:49
              becia45-2 zastrzyk w kręgosłup przeżyłam smile a po co Ci pełna narkoza? Trudniej się z niej wybudzić i robi większe spustoszenia w organiźmie. Ja chciałam taką mieć , żeby nie słyszeć i nie wiedzieć co się dzieje, ale zostałam przekonana do znieczulenia w plecki i wszystko było ok smile Zaufaj lekarzom, i może poproś anestezjologa, że chcesz podczas operacji spać. Powinni to uwzględnić kiss Do 11tego masz jeszcze czas, poczytaj forum i nic się nie bój. Wszystkie po operacji wracamy całe i ZDROWE big_grin
              --kwiat27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
            • eli-50 Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 10:18
              Witaj becia45-2! Nie jedna tak miała. Przeżyły to i teraz mają się dobrze smile. Poczytaj niektóre wątki, gdzie poruszano ten temat, a w międzyczasie pewnie jeszcze odezwą się inne osóbki, które były w podobnej sytuacji.
              Trzymaj się i pozdrawiam serdecznie.
              • dminicka Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 10:47
                Becia45-2-witaj.Nie widze powodu, dlaczego tak Cie przerazilo to miejscowe znieczulenie. Naprawde jest malo inwazyjne w organizm, jestes wprawdzie przytomna,ale to tez ma swoje dobre strony, bo przynajmniej wiesz co sie dzieje-ja chcialam wiedziec, zeby nie byc zaskoczona np zmiana sposobu operacji( bylam operowana przezpochwowo).
                Tuz po operacji, moglam porozmawiac z corka, ktora czekala na mnie przed saląsmile
                Pamietaj tylko o NIERUSZANIU glowa przez kilka godzin, musisz lezec i nie podnosic je pod zadnym pozorem...
                Będzie wszysko ok, czego masz tutaj mnostwo przykladow!!!
                Trzymaj sie smile
            • olikkk Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 11:00
              Witaj Becia45-2 smile
              Zachęcam do poczytana wątku forum.gazeta.pl/forum/w,100789,121726280,121726280,Znieczulenie_przed_operacja.html
              Może Cię troszkę uspokoi - pozdrawiam smile
            • beaplus Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 11:10
              becia45-2 nie przejmuj się znieczuleniem do kręgosłupa. Ja podobnie jak Ty przed operacją nie chciałam słyszeć o innym znieczuleniu jak tylko ogólnym, ale anestezjolog powiedziała, że do tego typu operacji robią do kręgosłupa, chcąc nie chcąc nie miałam wyboru. Teraz po wszystkim powiem Ci, że nie chciałabym ogólnego. Ukłucia w kręgosłup prawie nie czujesz, jesteś znieczulona od pasa w dół, nie możesz poruszać nogami. Ja nie spałam cały czas, tylko momentami podsypiałam, budziłam się i znów zasypiałam, chociaż podczas operacji anestezjolog pytała mnie czy dać coś na sen, ale ja nie chciałam. Słyszałam rozmowy lekarzy, ale nie bardzo to do mnie docierało, czułam się jakby to były rozmowy w telewizorze, naprawdę zero strachu, sama się sobie dziwię bo jestem niezłą panikarą, ale to
              uspokojenie to pewnie zasługa leków. Nie bój się więc tego znieczulenia, zwłaszcza, że w każdym momencie operacji możesz poprosić o coś na sen i zaśniesz. Dziewczyny z sali na której leżałam miały w większości znieczulenie ogólne bo miały laparoskopię i powiem Ci,że po operacji wyglądały gorzej ode mnie, nie mówiąc już o wymiotach, które je męczyły później. Głowa do góry, będzie dobrze.smile
              kwiat42 lata, 08.03.2011 usunięcie trzonu macicy kwiat
              • beaplus Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 11:14
                becia45-2 pamiętaj tylko tak jak już dminicka pisała, żeby po operacji absolutnie nie podnosić głowy do góry przez kilka godzin, bo będziesz miała silne bóle głowy.

                kwiat42 lata, 08.03.2011 usunięcie trzonu macicy kwiat
            • mapa41 Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 11:52
              Becia 45 Ja też miałam znieczulenie przez zastrzyk w kręgosłup. Naprawdę nie ma żadnego strachu. Ja jestem straszny dudek. Nie chciałam nic słyszeć i nic widzieć. Więc na rozmowie z anastazjologiem to powiedziałam. Powiedział mi, że mogę dostać coś na sen, ale oni go nazywają tzw. płytki sen. W czasie zabiegu wydaje mi się, że się na chwilę obudziłam, bo słyszałam jakieś głosy, ale za chwilę już spałam. Dostałam chyba coś na uspokojenie, lub zobojętnienie, bo nic się nie bałam. Za to nie miałam żadnych skutków ubocznych znieczulenia po operacji, bo moją współlokatorkę z sali po narkozie bardzo bolało gardło i miała mdłości. Więc naprawdę - moim zdaniem -to znieczulenie jest lepsze i nie ma się czego bać.
              • becia45-2 Re: Czeka mnie operacja 04.04.11, 14:19
                Dziewczyny bardzo Wam dziękuję:}troszkę sie uspokoiłam,w srode tj.06.04 jadę na konsultację więc wszystkiego dokladnie się dowiem jakie znieczulenie dostanę,będę operowana w Centrum onkologii na ulGarncarskiej w Krakowie moze któras z Was tam byla?Czemu ja sie tak boję?przecież nie ja pierwsza i ostatnia:{Zostawiam Wam wszystkim buziaczki i trzymajcie za mnie kciuki:}:}:}
          • kobietka45 Re: Czeka mnie operacja 26.06.11, 19:28
            W najbliższym czasie czeka mnie operacja usunięcia macicy z mięśniakami.3 lipca mam się zgłosić do Centrum Onkologii na Ursynowie.Moje mięśniaki są duże; największy ma 10 cm.Operację przeprowadzi prof. Bidziński.Boję się. Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o samej operacji, o zwyczajach panujących w tym szpitalu.O tym jak operuje doktor Bidziński.O zagrożeniach związanych z operacją.Mam też dylemat z odwiecznym problemem naszej służby zdrowia zastanawiam się też czy należy iść " z kopertą" przed operacją.Jeśli tak, to jak to zrobić i jak to powinna być kwota. Zupełnie nie wiem jak się w tym odnaleźć.Proszę pomóżcie.
            • karma66 Re: Czeka mnie operacja 26.06.11, 20:15
              Hej Kobietko45smile Jeśli chodzi o szpital i lekarza - nie pomogę- bo nie znam.Natomiast mogę powiedzieć,że nie ma czego się bać jeśli chodzi o operacjęsmileWiele razy już na tym forum pisałyśmy, że "strach ma wielkie oczy" i to prawda-poczytaj sobie spokojnie rożne wątki i dowiesz sie mniej więcej ( piszę :mniej więcej, bo jednak zwyczaje w każdym szpitalu są inne) czego się spodziewać, co zabrać ze sobą .Zagrożenia przed "naszą" operacją są jak przed każdym innym zabiegiem- nie ma sensu za dużo o tym myśleć-lepiej "włączyć" optymizm i nie "panikować".Jeśli o "kopertę" chodzi -nie wręczałamwinkMyślę,że ten "zwyczaj" już zanika.Pozdrawiam i powodzenia życzęsmile
              Przeglądnij wątki (poruszają ważne tematy dotyczące operacji) i nie Bój sięsmile Nie ma czegosmile
            • or-e Re: Czeka mnie operacja 27.06.11, 11:34
              kobietka45
              Przyłączę się do koleżanki, każda ingerencja w organizm jest jakimś tam ryzykiem. Wycięcie macicy jest już rutynowym zabiegiem, ważne aby nastawić się pozytywnie. Co do koperty....nie polecam. Może to przynieść więcej szkody niż pożytku. Narazić możesz tylko profesora na wielkie nieprzyjemności. Karma ma rację...ten zwyczaj już zanika. Małe pudełko czekoladek czy kwiaty dla pielęgniarek w ramach podziękowania.... przy wyjściu ze szpitala....jest jeszcze dopuszczalne. Życzę Ci dużo optymizmu, operacji bez komplikacji i szybkiego powrotu do zdrówka kiss
              ---
              laparotomia usunięcia macicy z przydatkami 21.02.2011 guz jajnika HP ok
            • eli-50 Re: Czeka mnie operacja 27.06.11, 12:09
              Witaj Kobietko. Moja rada jest taka: nie myśl o zagrożeniach tylko o pozytywnych skutkach tej operacji, która w konsekwencji przyniesie Ci zdrowie, ulgę i pozwoli Ci żyć i funkcjonować normalnie. Jako podziękowanie nie koperta a coś smakowitego pewnie będzie mile widziane. A zamiast słodyczy lepszy byłby np. zestaw owocowy.
              Poczytaj jeszcze troszkę to forum i trzymaj się mocno. A na wsparcie tu możesz zawsze liczyć.
              Pozdrawiam cieplutko kiss
              • benita49 Re: Czeka mnie operacja 16.11.12, 17:00
                witajcie smile Czeka mnie również operacja i oczywiście panikuję. Miałam zgłosić się do szpitala w poniedziałek, ale od wczoraj mam nie planowany okres, pewnie ze stresu. Czy ktoś wie w jakim momencie cyklu najlepiej poddać się operacji, czy to a jakiekolwiek znaczenie ? Nie mam już kiedy spytać lekarza. Dziś go nie było.
                • olikkk Re: Czeka mnie operacja 16.11.12, 19:45
                  Witaj Benita smile
                  No proszę, kolejna kandydatka do operacji z w przyszłym tygodniu na naszym forum smile
                  Rozwiązał się jakiś worek wink
                  Z tego co pamiętam jak ustalałam termin operacji, to najlepszy jest czas tuż po miesiączce, więc jeśli wczoraj się zaczęło to do operacji powinno się zakończyć, bo domyślam się, że skoro w poniedziałek idziesz do szpitala, to operacja we wtorek smile
                  No to trzymam kciuki i mam nadzieję, że po operacji do nas wrócisz, bo znajdziesz tu sporo podobnych do Ciebie i będzie się Wam dobrze razem wracało do zdrowia smile
                  To do miłego i powodzenia kiss

                  https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                  http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                  • benita49 Re: Czeka mnie operacja 16.11.12, 23:29
                    Dzięki olikkk smile Pewnie, że wrócę, bo z pewnością będę miała wiele pytań. Mam co prawda chyba już pełną wiedzę na temat operacji i tego co mnie czeka po, ale każdy to przechodzi indywidualnie. Boję się okresu po operacji, bo jestem osobą, która nigdy nie potrafiła się oszczędzać, a pracy szczególnie fizycznej mam sporo i nie mam się kim wyręczyć na dłuższą metę. Wiem, że muszę poprzestawiać pewne wartości, ale to będzie trudne w mojej sytuacji. No i pozostaje jeszcze czekanie na kolejne wyniki po operacji, a to bardzo stresujące wink
                    • olikkk Re: Czeka mnie operacja 18.11.12, 23:11
                      Benita nie sporządzaj proszę listy, czego się boisz wink Pora na liczenie plusów operacji smile
                      Powodzenia !!! kiss

                      https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                      http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                        • benita49 Re: Czeka mnie operacja 02.12.12, 01:11
                          No i jestem smile. Operacja odbyła się w ub. czwartek. Od wtorku jestem w domu. W szpitalu miałam doborowe towarzystwo, więc pobyt zniosłam dobrze. Oczywiście nie wspomnę dwóch dni po operacji, gdzie walczyłam od odłączenie cewnika. W tej kwestii wygrały pielęgniarki wink Mój lekarz chyba się bał, że jeszcze co wymyślę i pozbył się mnie dość szybko. Po dwóch dniach stwierdziłam też, że mam menopauzę i powiedziałam to chyba takim tonem na obchodzie, że za moment przyleciała pielęgniarka z plasterkami. Nie wiem, czy faktycznie moje nieprzespane noce to było to, czy po prostu łóżko było niewygodne, a do centralnego ogrzewania jestem nie przyzwyczajona i było mi po prostu za gorąco. W domu wszystko wróciło do normy, ale do póki nie pozbędę się plasterków tego na 100 % nie stwierdzę. Co do plasterków to ja sama nie wiem, czy chcę, czy nie. Może na razie.... Pewnie i tak by mnie za niedługo dopadło.
                          W poniedziałek mam kontrolę i doktorek chce mi szwy wyciągnąć. Poza tym na razie nadal czuję się jak przecięta wpół i korzystam z tego, że mogę nic nie robić i będzie mi wybaczone. Czekam też na wynik HP i może jak mnie nie mile nie zaskoczy to zacznę zbierać się do życia.
                          • olikkk Re: Czeka mnie operacja 02.12.12, 12:40
                            https://moje.glitery.pl/obrazki/336/108/5--Benito-witaj-1545.jpg

                            Cieszę się, że już po wszystkim, najgorsze za Tobą, a teraz już będzie z górki wink
                            Zapraszam Cię do naszego codziennego wątku Tekst linka
                            gdzie znajdziesz dwie świeżo zoperowane Syrenki, Becię i Rybkę, które chętnie z Tobą wymienią swoje obecne doświadczenia i będzie Wam łatwiej się pozbierać po ostatnich trudnych dniach smile
                            Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia kiss

                            https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                            http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                            • cios Re: Czeka mnie operacja 02.12.12, 12:47
                              Benito cieszę się, że jesteś po. Odpoczywaj a plasterkami sie nie martw są ok. Ja też ich nie bardzo chciałam a teraz jestem zadowolona i nic mi sie nie dzieje i może mam menpauzę ale rodzina sie nie skarży a ja sama widzę, że da sie ze mną wytrzymać
                                  • alicja518 Re: Czeka mnie operacja 02.12.12, 19:47
                                    Hej Benitko czy Ty wiesz że jesteś już Syrenką ? Witaj wśród nas, kochana i pamiętaj teraz to tylko OBIJAMY SIĘ I LENIUCHUJEMY i tak jeszcze dłuuuuuuuuuuggggggggooooo. Całusy kiss
                                    • rybka_pila Re: Czeka mnie operacja 02.12.12, 21:47
                                      Witaj, Benito, towarzyszko niedoli... Z plasterkami to chyba miałaś szczęście, bo mojej sąsiadce z łóżka obok poradzono po prostu wizytę u "swojego lekarza", na "do widzenia" ze szpitala nie dostaje się nic. Ja i tak się cieszę, że przynajmniej receptę na coś mocniejszego niż pyralgina dostałam.
                                      • benita49 Re: Czeka mnie operacja 03.12.12, 21:58
                                        Dziękuję za miłe przyjęcie w gronie syrenek smile . Dziś byłam na kontroli i wyjęli mi szwy. Chciałam sobie sama je wyjąć i dobrze, że się za to nie wzięłam, bo on był długi i mocno trzymał wink. Pewnie sama bym sobie nie poradziła. Blizna wygląda za to jak by mnie kot pazurem zadrapał i mam wrażenie, że za niedługo nie będzie śladu. Nie wiem dlaczego mi taki artystyczny szew wykonano, bo ja już raczej na miskę startować nie będę wink. Doktorek stwierdził, że wszystko dobrze się goi i mam nadal zająć się nic nie robieniem. Na razie się stosuje do rad, bo nawet mi się to podoba. Martwi mnie, że nadal plamię, chociaż lekarz twierdzi, że to normalne. Jutro prawdopodobnie będę miała wynik HP i bardzo się go boję. Do tej pory po każdy szłam z nadzieją, że będzie ok i nie był i teraz nawet boję się pomyśleć, że mam nadzieję.
                                        • rybka_pila Re: Czeka mnie operacja 04.12.12, 17:17
                                          Ber.dar., witaj! Cieszę się, że się ujawniłaś. Ale muszę powiedzieć, że jako Syrenka jestem "nowsza" od Ciebie, bo zaledwie dwutygodniowa, ale na Forum wskoczyłam jeszcze przed zabiegiem, bo tu po prostu fajnie jest!
                                          Benito, myślimy wyłącznie pozytywnie!
                                            • rybka_pila Re: Czeka mnie operacja 07.12.12, 19:30
                                              Benito, mam nadzieję, że wynik jest jak najbardziej o.k. i że Twoje milczenie spowodowane jest świętowaniem... Ja jadę po swój w poniedziałek, trzymam kciuki za Ciebie i pozdrawiam cieplutko! kiss
                                              • benita49 Re: Czeka mnie operacja 09.12.12, 18:41
                                                Przepraszam, że się nie odzywałam, ale zajęta byłam robieniem różnych rzeczy na zapas, bo właśnie wyjechała moja córka i zostałam sama. Nie wszystko zdążyłyśmy zrobić ale i tak jest nieźle. Wiadomo święta za pasem, a ja trochę nieczynna z pracami domowymi i zakupami.
                                                Wynik odebrałam w czwartek. Jest ok, tzn. nic gorszego niż było, czyli rak szyjki macicy in situ. Mam co prawda skierowanie do instytutu do Gliwic na konsultacje, co mnie nie za bardzo cieszy, ale mam nadzieję, że tam nie wymyślą coś więcej wink. Na razie powoli zabieram się za codzienne obowiązki z wyłączeniem dźwigania. Łykam coś na odporność, żeby się nie rozłożyć. No i walczę z moimi jelitami, które nie chcą mnie od operacji słuchać. Rybko, trzymam mocno kciuki za Twoje wyniki. Będą dobre. Lekarze chyba wiedzą co robią zanim się za coś wezmą.
                                                  • rybka_pila Re: Czeka mnie operacja 09.12.12, 19:12
                                                    Witaj, Benito! Nareszcie się odezwałaś! Nas bardzo niepokoi, gdy ktoś nie daje znaku życia, no i tęsknimy też... Wiesz, ja osobiście nie bardzo się znam na tych wszystkich przypadkach, ale z tego, co doczytałam, Ty już też nie powinnaś się martwić (dobrze by było, gdybyś miała sygnaturkę, to by nam zawsze podpowiadało), ale do Gliwic jedź jak najrychlej, niech Ci wszystko dokładnie posprawdzają! Życzę zdrówka i odzywaj się do nas!
                                                  • benita49 Re: Czeka mnie operacja 09.12.12, 19:23
                                                    Sygnaturkę próbuję wstawić, ale mi nie wychodzi wink Do Gliwic muszę zadzwonić i umówić termin. Na razie czekam, aż mi szpital przygotuje papiery i skierowanie. Pewnie szybciej niż w styczniu i tak mnie w Gliwicach nie zobaczą. Uzbierało mi się tyle rzeczy do zrobienia na koniec roku, że nie wiem jak z tym wszystkim zdążyć. Wiem, że zdrowie najważniejsze, ale jak mam żyć to z innych obowiązków nic mnie nie zwolni.
                                                  • bulbinka536 Re: Czeka mnie operacja 09.12.12, 19:36
                                                    Benitko już widać sygnaturkę wink ale obrazka co tam robiłaś nie wink więc zawsze możesz zrobić dwukropek napisać słowo kwiat i znowu dwukropek smile to taka moja sugestia wink
                                                    Ja osobiście też z tym mam problem uncertain
                                                    Pozdrawiam kiss i dzięki ,że odezwałaś się kissRybka ma rację potem się martwimy wink
        • eli-50 Re: Czeka mnie operacja 26.01.11, 18:55
          Karolawitaj ! Może jednak wśród ludzi, którzy Cię tam otaczają znajdzie się jakaś bratnia dusza, która pomoże w potrzebie. Pomyśl i zadzwoń .
          To co wydaje się niemożliwe stanie się możliwe. Poza tym nie jesteś już sama, bo jesteś z nami. Trzymaj się dzielnie kochana.
          • diqua1 Re: Czeka mnie operacja 26.01.11, 19:27
            Karola nie po to Cię tutaj przekierowałam i zaprosiłam abyś takie teksty pisała..."lepiej się nie obudzić" Prosiłam Cię abyś poczytała wpisy,zobacz jak dajemy sobie rady.Nie martw się na zapas.Po wyjściu ze szpitala byłam praktycznie "na chodzie".Ja mieszkam we Włoszech-operowana byłam w Pl.Mieszkałam przez ten czas u rodziców.Tylko w pierwszy dzień mam mi ugotowała obiad,potem już nie chciałam jej męczyć(moi rodzice są mocno starsi) i sama sobie przygotowywałam posiłki.Wiadomo,jeszcze trochę bolało ale lekarz zalecił aby jak najwięcej chodzić więc tak czyniłam.Może dlatego tak szybko też wróciłam do formy smile Jeśli jesteś sama to i sprzątanie może poczekać tydzień lub dwa.gorzej z zakupami,może jacyś sąsiedzi Ci je załatwią...Przede wszystkim pamiętaj-NIE DŹWIGAJ !!! to bardzo ważne. Tak że sama widzisz,naprawdę nie jest źle.A tak jak dziewczyny piszą stosunkowo szybko będzie dobrze.
            Tylko błagam,jutro wrzuć na luz i spokojnie przez to przejdź.To w jakim stanie psychicznym pójdziesz jutro do szpitala będzie miało wpływ na to jak będzie przebiegać rekonwalescencja
            Idź spokojnie do szpitala a zaraz po powrocie odezwij się! My tutaj będziemy czekać na Ciebie i wieści od Ciebie. Niedługo będziesz podtrzymywać na duchu inne panie tak jak my staramy się teraz Ciebie
            Głowa do góry. kiss Jesteś kobietą a ten gatunek duuuuużo wytrzyma wink
            • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 26.01.11, 19:56
              Karola, wielka szkoda, ze dopiero dziś tu zajrzałaś do nas... Bo jestem przekonana, ze szybko byś zmieniła swoje myślenie. Bo prawda jest taka, ze nie ma niczego, czego możesz się bać. I po operacji dasz sobie rade dobrze. Dziewczyno, trzymaj się... Myślami jutro będziemy w pobliżu Ciebie smile A po operacji jak tylko będziesz mogła, zaglądaj do nas koniecznie...z pewnością z nami będzie Ci lepiej smile
              • basiab640 Re: Czeka mnie operacja 26.01.11, 20:07
                Karola dasz radę ,nie martw się i myśl pozytywnie a na pewno będzie dobrze ,napewno też masz wokół siebie życzliwe osoby które pomogą Ci w pierwszych dniach po wyjściu ze szpitala,każda z Nas się bała jak to będzie i wyszło na to że nie taki diabeł straszny jak go malują ,jak tylko będziesz mogła to odezwij się po operacji a My jutro będziemy trzymać kciuki za Ciebie .Pozdrawiam Cię ,trzymaj się kiss
                • a_n_k_a_62 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 08:07
                  Wczoraj już mnie nie było w komputerku więc nie zdążę pocieszyć Karoli ale mocno trzymam kciuki,żeby wiedziała, że nie jest sama. Niedługo pewnie do nas zajrzy z uśmiechem.
                  • eli-50 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 11:23
                    Do wszystkich przed...
                    NIE BÓJCIE SIĘ WALCZYĆ O SWOJE ZDROWIE !
                    Zapewne przez jakiś czas to nie jest komfortowa sytuacja, bo wiadomo... operacja. Ale wszystko szybko mija i przechodzi prędzej lub później we wspomnienia. Świadczą o tym nasze wpisy.
                    Życzę dużo wiary i cierpliwości. smile
                    Pozdrawiam gorąco.
          • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 31.01.11, 11:06
            Aga, nie mam macicy i czuję się super smile Nie czuję żadnej pustki... Moje nastawienie jest na tyle pozytywne, ze takie mysli nie przychodza do glowy. Poza tym, nie sposób w kazdej chwili miec to w myslach... Naprawdę, nie odczuwamy braku tego organu.
            Tez mnie przerażało przed opercją to, ze będę musiała uważać bardziej niz zwykle na siebie. Ale zyję normalnie, nie dźwigam, nie robię tego co za ciężkie, ale poza tym wszystkim można zupełnie normalnie zyc. Przecież przed opercją tez nie bawiłam się w Pudziana i nie robiłam ciężkich prac. Naprawdę dasz spokojnie radę...
    • eli-50 Re: Czeka mnie operacja 23.11.10, 11:19
      Pierwszą i najważniejszą sprawą po usłyszeniu diagnozy o konieczności operacji jest ustawienie swojej psychiki na pozytywne myślenie i definitywne wykluczenie złych myśli. Bardzo pomogło mi w tym między innymi czytanie forum, na którym znalazłam mnóstwo informacji od kobiet, które już przez to przeszły. Otuchą napawały ich optymistyczne wpisy. Problem stawał się jakby mniejszy i możliwy do pokonania.
      Trzymajcie się kobietki. Wszystko musi być dobrze. My jesteśmy tego przykładem.
      • asiutka35 Re: Czeka mnie operacja 27.11.10, 10:43
        Jak to mówią strach ma wielkie oczy i coś w tym jest. Boimy się tego co nie znane a nie zdajemy sobie sprawy ile możemy znieść. Gdyby mi ktoś przed operacją powiedział co mnie czeka to kazałabym Mu stuknąć się w głowę i powiedziała -Ja tego nie przeżyje!!!. Jak bardzo się myliłam wink , przeżyłam a mało tego opowiadam o tym tak lekko. Szczerze mówiąc miałam dużo szczęści i nie miałam dużo czasu na rozmyślanie przed operacją, ponieważ w ciągu kilku dni trafiłam na stół. Ale za to dwa razy. wink

        Wstępnie podpisałam zgodę na laparoskopie (myślano o endometriozie) z możliwością otwarcia (gdyby okazało się że jest to rak). W czwartek szykowano mnie na operację. Specjalny płyn do picia (żeby się wypróżnić) -a dokładniej proszek który wsypują do butelki z wodą -półtora litra trzeba tego wypić (każda z pań miła swoją wodę). Polecono mi póżniej że warto kupić wodę cytrynową lub wcisnąć cytrynę to lepiej to smakuję, faktycznie pod koniec picia jest taki niesmak. Poza tym dwie lewatywy, jedna wieczorem druga w piątek przed operacją i oczywiście w czwartek głodówka. W piątek rano miałam być druga, poszłam się umyć, przebrałam się w koszulkę i dostałam okres.... sad (o ironio mój ostatni który trwał całe dwa dni). Operację odwołano i wysłano mnie do domu. Przyjęto w poniedziałek i we wtorek operowano jako pierwszą. Powtórka z rozrywki wszystkiego co było w czwartek. wink. Operację przeszłam pomyślnie mimo że zakończyła się otwarciem i wycięciem wszystkiego z węzłami chłonnymi i wyrostkiem.

        Cały wtorek byłam na środkach przeciwbólowych i przespałam, jak przez mgłę pamiętam co się działo. Obudziłam się w środę i rano już próbowano mnie podnieść ale nie dałam rady za pierwszym podejściem bo byłam taka słaba. Póżniej było już łatwiej. Szybko wyjęto dren i cewnik więc już wstawałam. W tej chwili chyba wszędzie są szpitale bez bólu więc leki przeciwbólowe są na życzenie. Jeśli ktoś zapytałby mnie czy bolało to odpowiem tak jak się ruszałam to ciągnęło ale poza tym nie pamiętam bólu. W szpitalu byłam grzeczna i robiłam wszystko co kazali ponieważ powiedziałam sobie CHCĘ STĄD SZYBKO WYJŚĆ I JUŻ NIE WRACAĆ. Myślałam pozytywnie i skupiłam się tylko na sobie bo teraz ja byłam najważniejsza i moje zdrowie oraz życie. Obyło się bez żadnych komplikacji i tak jest do dziś. Spędziłam tam 8 dni.

        Dzisiaj (prawie pół roku po operacji) wspominam to jak coś bardzo odległego. Potwierdzono u mnie raka ale nie złośliwego i obyło się bez chemioterapii. Jestem pod kontrolą i cieszę się życiem. Dziewczyny były i są dla mnie cudownym wsparciem i ja chciałabym dziękując im za to co robią być wsparciem dla innych. POWODZENIA ! ! !
    • gula66o Re: Czeka mnie operacja 27.11.10, 17:02
      Jesli juz Wiesz,ze operacja jest konieczna,jesli Konsultowalas sie z kilkoma lekarzami i kazdy potwierdzil koniecznosc takiego zabiegu,trzeba sie z tym pogodzic ,nie "katowac" sie myslami typu:Gdybym postepowala inaczej,nie doszloby do tego...".Operacja jest konieczna,bo ratuje nam zycie.Kiedy uslyszalam diagnoze,rozpoczelam "wedrowke" po internecie i znalazlam forum ,na ktorym znalazlam kobiety w takiej sytuacji jak ja sama.Dzieki Nim przetrwalam bez zbednej paniki(choc zdarzalo sie ,ze "zagladala" mi w oczy) okres oczekiwania na operacje i ores rekonwalescencji po.Pomoglo mi Ich wsparcie i porady.Nikt nie zrozumie Ciebie tak jak inna osoba ,ktora przezyla to samo ,co i Ty przezywasz.Nie Bojcie sie ,Dacie rade ,tak jak my.smile
      • basiab640 Re: Czeka mnie operacja 28.11.10, 13:01
        Dziewczyny przed operacją ,jeżeli będziecie mieć znieczulenie dolędzwiowe to ważne jest żeby zaraz po operacji nie podnosić głowy bo można nabawić się strasznych bólów głowy,nie zawsze pielęgniarki i lekarze o tym wspominają.Gdy ja leżałam w szpitalu widziałam takie panie które bardzo cierpiały z tego powodu.
        • olikkk Re: Czeka mnie operacja 28.11.10, 14:30
          Basiu dobrze, że o tym powiedziałaś kiss , bo to BARDZO ważne, a my gapy zupełnie to przeoczyłyśmy uncertain. I to nie wolno przez ładnych parę godzin ! Nie pamiętam dokładnie ile, bo dla mnie z moją sklerozą to już zamierzchła przeszłość smile ,ale dziewczyny z jaśniejszym umysłem od mojego z pewnością napiszą jak to jest dokładnie .
          Zresztą całkiem niedawno w serialu "Na dobre i na złe" była o tym mowa.
          Czasem z seriali też można się dowiedzieć ciekawych rzeczy jak widać smile
          Basiu jeszcze raz dzięki, co dwie głowy to nie jedna a nas tu tyle, że ho ho smile
          • dminicka Re: Czeka mnie operacja 28.11.10, 14:40
            O nieruszniu głową mowią lekarze, pielęgniarki, a nawet przypominaja o tym panie, z ktorymi sie lezy na salismile
            Po operacji ma to trwac nawet do 12 godzin, co wydaje sie dlugo, ale jak sie jest i tak otumanionym lekami, to szybko zleci...akurat do nastepnego ranka, kiedy mozna juz probować wstac...
            ==================
            28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
            • basiab640 Re: Czeka mnie operacja 28.11.10, 16:58
              Olikk
              mnie też nikt nie powiedział o tym przed operacją ,dopiero po dowiedziałam o tym ,na szczęście chyba nie podnosiłam głowy bo nie miałam bólów głowy.smile
              kwiatlipiec 2010 usunięcie macicy z przydatkami,mam 46 lat jestem ze śląska kwiat
              • olikkk Re: Czeka mnie operacja 30.11.10, 21:15
                Basiu, ja wiedziałam o tym zakazie już wiele lat przed operacją, bo moja mama i siostra już miały takie znieczulenia. W szpitalu przed operacją pielęgniarki bardzo nas przed tym podnoszeniem głowy przestrzegały, tylko zapomniałam o tym wspomnieć przy pisaniu postu.
                Moja mama miała duży problem z tym zakazem, nie mogła spać całą noc po operacji i twierdzi, że to była jej najdłuższa noc w życiu sad
                Dla mnie natomiast to nie był żaden problem.
                • karola0051 Re: Czeka mnie operacja 31.01.11, 18:03
                  Bardzo dziękuje Wam wszystkim za ciepłe słowa. Wczoraj wieczorem wróciłam ze szpitala, Wciąż jeszcze jestem na Codeinie i Diclofenac. Żałuję, że wcześniej nie zajrzałam na forum, może wiecej bym rozumiała i strach byłby nieco mniejszy.
                  Z tego co piszecie wnioskuję, że w Polsce poziom opieki opoperacyjnej jest znacznie niższy niż w UK. Praktycznie od chwili wejścia na oddział chirurgii zostałam otoczona doskonałą opieką, wcale się tego nie spodziewałam i jak wiecie strasznie się bałam.
                  Myślę,że chroniły mnie również Wasze ciepłe myśli ... z całego serca dzieki smile
                  Narazie jestem słaba i "zakręcona", ale cesze się, że to już PO.
                  Pozdrawiam Was wszystkie Kochane dziewczyny, buziaki.
                  mam nadzieje, ze bedziemy jeszcze rozmawialy
                  • olikkk Re: Czeka mnie operacja 31.01.11, 18:10
                    Witaj Karola kiss
                    Bardzo się cieszę, że już po wszystkim i że się do nas odezwałaś smile
                    Domyślam się że humor masz o wiele lepszy niż przed operacją i życzę Ci, żeby było lepiej z każdą chwilą smile
                    Zerkaj do nas i opowiadaj jak się czujesz smile
                    Będziesz miała teraz dużo wolnego czasu, więc postaramy się, żebyś się w domciu nie nudziła kiss
    • fgosia65 Re: Czeka mnie operacja 14.01.11, 22:43
      Witam wszystkich bardzo ciepło.
      Jestem tu z Wami od 2-ch miesięcy. Ale do tej pory jako osoba czytająca, która na wiele pytań chciałaby uzyskać jak najwięcej informacji a których niestety nie uzyskała od lekarzy.

      O mięśniaku dowiedziałam się przypadkowo będąc w szpitalu z zagrożoną ciążą (8 lat temu), w chwili gdy dowiedziałam się, że moją ciąże nie da się uratować sad.
      Był to w danej chwili niewielki niecałe 20 mm mięśniak, którego oprócz mnie samej obwiniałam za utratę maluszka.
      Od lekarza dowiedziałam się, że takie mięśniaki się tylko obserwuje i jak szybko nie rosną to nie należy się przejmować. I tak obserwowałam go a później następne, razem z lekarzami. Rosły sobie spokojnie więc nie było żadnej paniki.
      Rok temu na USG lekarka stwierdziła jednego jednego mięśniaka podsurowicówkowy 43x40 mm, 2 mięśniaki śródścienne 25 mm i 1 ponad 20 mm mięśniak uszypułowany w dnie i że lewego jajnika nie zlokalizowano (?) Na moje pytanie gdzie on jest dowiedziałam się że pewnie mięśniak go zasłania. Ale skoro nie mam mocnych krwotoków to nie należy się nadal przejmować.
      W listopadzie 2010 r. wybrałam się do innego lekarza w przyszpitalnej poradni i lekarka gdy pokazałam jej poprzedni wynik z przed roku zapytała się czy założyłam hodowle i jak długo zamierzam hodować i do jakich rozmiarów. Ale jak się dowiedziała, że przez ten cały okres czasu byłam pod kontrolą lekarzy, to nie bała się wypowiedzieć swojej opinii....
      Zrobiła mi na oddziale od razu dokładne USG okazało się że ten największy jest już większy od macicy a pozostałe trzy troszeczkę tylko przez ten rok podrosły. Nie podobał jej się jeden mięśniak i skierowała mnie na markery CA125. Pod koniec wizyty wytłumaczyła mi, że powinnam poddać się operacji usunięcia trzonu macicy, że mięśniaki będą coraz większe i będą coraz bardziej uciskać na sąsiadujące narządy, a mięśniak uszypułowany może się kiedyś skręcić i trzeba będzie wtedy operować na cito. Umówiłam się że przyjdę ustalić termin operacji w luty (jeżeli wynik CA125 będzie prawidłowy, w przeciwnym wypadku operacja musiała by się odbyć jeszcze w grudniu). Wynik miałam prawidłowy, zapisałam się na wizytę w połowie lutego, ale tak bardzo boję się operacji i wybrałam się na prywatną wizytę do innego lekarza.
      Oczywiście nie nie powiedziałam mu o planowanej operacji (chciałam mieć całkiem niezależną opinię, pokazałam mu tylko wynik USG z przed roku. Dokładnie mnie zbadał, potwierdził wielkość mięśniaków, i oświadczył że nadal należy je obserwować, że kiedyś trzeba będzie je operować ale nie ma nic pilnego na dzień dzisiejszy, proponuje mi założenie wkładki mirena, lub tabletki Orgametril. Gdy zapytałam go co mi grozi ze strony tego uszypułowanego to mi odpowiedział, że nic i że on jest najbardziej bezpieczny.
      W pierwszej chwili bardzo się ucieszyłam bo to czego się najbardziej bałam mnie w tej chwili nie dotyczy. Ale dziś po dwóch dniach nie wiem sama co powinnam zrobić.
      Bo przecież dwie opinie lekarzy i obydwie tak bardzo różne. Nie podoba mi się to że oprócz USG nie wykonał mi innych badań ani nie zapytał się czy zażywam jakieś leki tylko przepisał mi hormony, zalecił zrobienie USG piersi (kontrolnie) i wizyta za pół roku.

      Leków jeszcze nie wykupiłam i sama nie wiem na co powinnam się zdecydować.
      Z objawów które do tej pory zauważyłam to: bóle krzyża i miednicy (umiarkowanie), bardziej bolesne i mocniejsze ze skrzepami miesiączki (bez krwotoków), zaparcia powiększony obwód brzucha (a może przytyłam smile )
      A może wybrać się do jeszcze jednego lekarza, tylko nie wiem który w Krakowie jest dobrym specjalistą w tym zakresie........

      Pozdrawiam



      • asiutka35 Re: Czeka mnie operacja 14.01.11, 23:02
        Witaj FGOSIU bardzo serdecznie na naszym forum. Niestety nie umiem Ci pomóc bo jestem tutaj z innych powodów i nie bardzo orientuję się w temacie. Jest tu wiele Pań z podobnym problemem co Twój i nie zostawią Cię bez odpowiedzi. Miłej nocy i wszystkiego dobrego... smile
      • olikkk Re: Czeka mnie operacja 14.01.11, 23:47
        Fgosia65 witam Cię bardzo serdecznie na naszym forum smile
        Nie wiem w jakim jesteś wieku i czy jesteś już mamą, a to dość ważne kiedy trzeba podjąć decyzję o usunięciu macicy.
        Gdybym miała Ci doradzać to uważam, że bardziej przychylałabym się do opinii lekarki, która badała Cię w listopadzie 2010 r. w przyszpitalnej poradni. Ona miała aktualne badania i jak mówisz znaczni różniły się od tych sprzed roku, które pokazałaś następnemu lekarzowi.
        Przecież rok temu również zalecili Ci obserwację.
        Piszesz o ostatnim lekarzu , że:
        Dokładnie mnie zbadał, potwierdził wielkość mięśniaków
        Czy potwierdził tą wielkość sprzed roku, czy tą którą podała Ci pani, kierująca Cię na operację ? Bo tu nie jestem pewna, co potwierdził smile
        Jeżeli wziąć pod uwagę dolegliwości, o których wspominasz to wskazywałyby na to, że mięśniaki robią się coraz bardziej dokuczliwe i raczej lepiej nie będzie, skoro nadal się powiększają.
        Czytałaś jak mówisz masze forum na bieżąco, więc pewnie już znasz nasze historie i wiesz, że każda z nas miała nieco inne problemy przed operacją, na którą ostatecznie się zdecydowała i nie ma wśród nas ani jednej, która by tego żałowała smile
        Więc jeśli decyzje o operacji odkładasz z powodu strachu, to moim zdaniem nie jest to dobry doradca smile
        A jeżeli nadal jesteś zainteresowana kontaktem z innym lekarzem z Krakowa, to mam nadzieję, że wkrótce pojawi się tu Krakowianka, która właśnie w tym tygodniu miała usuwane mięśniaki i będzie mogła Ci coś od siebie na ten temat napisać smile
        Tymczasem życzę Ci dobrej nocy i nadziei, że wkrótce Twój problem zostanie pozytywnie rozwiązany smile
        I oczywiście zapraszam do nas na POGADUCHY, gdzie koleżanki zawsze chętnie z Tobą porozmawiają i podniosą na duchu smile
        Pozdrawiam serdecznie smile
        • fgosia65 Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 01:09
          Dziękuję za szybką odpowiedź mimo tak późnej pory smile

          Lekarz w tym tygodniu potwierdził wielkość mięśniaków jakie miałam podane na badaniu w listopadzie, więc wie że nadal się powiększają dlatego zapisał mi hormony, które być może wstrzymają ich rozwój.
          Tylko im bardziej się teraz zastanawiam to mam wątpliwości. Bo u tego lekarza byłam sześć lat temu gdy mięśniaki były mniejsze i tylko dwa i wtedy nie zaproponował, leczenia tylko obserwację i kontrolę co najmniej raz w roku USG.
          Następne wizyty miałam w przychodni na NFZ. Niestety w takich przychodniach często lekarze się zmieniają, ale bez problemu wykonywali kontrolne USG i zalecali nadal obserwować.... Do czas aż całkiem przypadkowo poszłam na wizytę do lekarki w przyszpitalnej poradni (byłam w szpitalu w celu ustalenia rehabilitacji w związku z bólami kręgosłupa)
          I tak jak wcześniej wspomniałam bardzo dokładnie mnie zbadała i przedstawiła w sposób konkretny, że nie ma na co czekać, że nic lepiej już nie będzie. Zaproponowała usunięcie trzonu macicy (jeżeli wszytko inne będzie okej), mam 46 lat więc dzieci już nie planujemy wink. A w związku z tym , że co jakiś czas przybywają nowe mięśniaki po ewentualnym wyłuskaniu odrastałyby na nowo.
          Prawdę mówiąc przez te 2 miesiące oswoiłam się już z tą diagnozą, ale jednak chciałam potwierdzenia u innego lekarza, zresztą bardzo cenionym w Krakowie (ordynator jednego z oddziału ginekologicznego Krakowie)
          Po jego propozycji leczenia naszły mnie wątpliwości.
          Oczywiście także nie mógł zlokalizować mojego jednego jajnika, ale stwierdził, że to nic nie szkodzi bo obrazowo nic złego nie widzi.
          Obawiam się jednego, że mogę iść jeszcze do 2-ch innych lekarzy z czego jeden może być za a drugi przeciwko operacji.

          Mam jeszcze miesiąc do wizyty w szpitalu celem ustalenia terminu operacji, mam nadzieję, że wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane i do tego czasu podejmę słuszną decyzję.

          Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie się moim problemem (opisanym trochę w chaotyczny sposób ale chciałam jak najkrócej a i tak się nie udało) i tak szybką odpowiedź.

          Pozdrawiam, miłej i spokojnej nocki smile
          • olikkk Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 08:30
            Witam Cię Fgosia ponownie, widzę że nie spałaś tej nocy podobni jak ja smile
            Powiem Ci, że takie właśnie problemy z podjęciem decyzji o operacji mają kobiety, które nie mają swojego zaufanego ginekologa i ja to doskonale rozumiem.
            Miałam to szczęście, że kiedy u mnie przypadkiem znaleziono mięśniaki, natychmiast podjęłam poszukiwanie dobrego lekarza i kiedy już oddałam się w jego ręce, zaufałam mu całkowicie na dożywocie, że tak się wyrażę smile Chodzę do niego od roku 2002 i nie zastanawiałam się co powie inny na temat moich mięśniaków. Mnie się udało, ale nie każda ma to szczęście.
            Powiem Ci, że przez ten rok jaki minął, cały czas czytałam o problemach pań podobnych do naszych. Zauważyłam, że wiele z nich szukało porad u kilku lekarzy, a ostatecznie każda z nich jednak poddała się operacji i nie żałowała smile
            Masz rację, każdy następny lekarz może mieć inne zdanie. Ty wydasz kasę na kolejne wizyty, a ostatecznie i tak operacja Cię nie ominie. Leżałam w szpitalu z panią, która również leczyła bóle kręgosłupa. Lekarz powiedział jej, że dopóki nie zrobi operacji ginekologicznej, nie będzie z nią wcale rozmawiał, bo przyczyną mogą być właśnie mięśniaki. Podobnie było z moją krewną. Kiedy poddała się operacji, inni lekarze nie byli jej już potrzebni smile
            Znowu, namieszałam Ci chyba w głowie, ale takie są moje przemyślenia, może moje koleżanki powiedzą Ci coś więcej smile
            Życzę Ci miłego dnia smile
            • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 09:27
              Witam Fgosia. Cóz mogę Ci doradzic..? Dzwóch lekarzy i dwie opinie... Decyzje oczywiście sama musisz podjąc. Ale przy takich mięśniakach przy tym że one rosna, że juz sa wieksze od macicy, ja zdecydowałabym sie na operację. Zastanawia mnie, dlaczego lekarza nie martwi to, ze nie widzi jajnika. Skad zatem wie, ze wszystko jest OK? Znam przypadek, gdzie wkladka mirena powstrzymała wzrost mięsniaków. Razem ze mna w szpitalu była pani, której załozono taka wkladkę i to pozwolilo jej na odunięcie w czasie operacji na 5 lat. Jednak i tak skończylo się to operacja usunięcia macicy z przydatkami. Musisz miec świadom0ośc, ze skoro mięsniaki rosną, będzie coraz więcej złych objawów, zacznie się ucisjkanie innych narządów. Z pewnościa nie będzie lepiej. Samo się nie wyleczy. Trudna decyzja dla Ciebie, każda z nas musiała w swoim czasie taka podjąc. Ja bym zdecydowała się na operację.
              • basiab640 Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 09:55
                Fgosia,miom zdaniem wątpliwe jest że hormony zatrzymają rozrost mięśniaków,ja brałam hormony przez 16 lat a mięśniaki i tak urosły , co do mireny to też czytałam wpisy różnych pań na innych forach i rzadko się zdarzało żeby wkładka pomogła a koszt jej jest niemały,czytam że masz też mięśniaka uszypułowanego a takie są bardzo niebezpieczne ponieważ mogą się skręcać i może to być bardzo niebezpieczne dla Ciebie . Moim zdaniem powinnaś się dobrze zastanowić czy nie lepiej będzie usunąć jednak macicę bo dolegliwości będzie przybywać . Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie smile
                • dminicka Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 11:52
                  Fgosiawitajsmile
                  Przechodzilam przez takie same wątpliwosci jak Ty , kilkanascie lat temu, mając 44 lata...
                  Tez było dwoch lekarzy i dwie skrajne opinie.
                  Kiedy usłyszałam , ze powinnam sie natychmiast poddac operacji, byłam spanikowana i wystraszona.
                  Moje mięsniaki byly na tyle "przyjazne", ze nie dawały zbyt gwałtownych objawow.
                  Drugi lekarz i druga diagnoza brzmiały własnie tak jak u Ciebie"obserwowac, nie denerwowac sie, ale byc przygotowanym, ze wczesniej czy pozniej nalezy je usunąc".
                  Przez kilka lat byłam pacjentką gin- endokrynologa, ktory obserwował te rosnące mięsniaki, i w momencie , kiedy bol kręgosłupa był juz nie do wytrzymania poddałam sie operacji

                  Zwrociłam uwagę natomiast na diagnozę Twojej lekarki, ze nalezy usunąc tylko trzon macicy..to troche odmienne od tego, co mozna wyczytac w naszych postach- z reguly, u kobiet będących tuz przed lub w trakcie menopauzy , usuwa sie całą macicę. O przydatkach mozna dyskutowac, bo co lekarz to inna opinia.
                  Nawiasem mowiąc- ostatnia wizyta u ginekologa , to odkrycie, ze to zawodowe srodowisko, , nie jest pozbawione jak kazde inne, zawisci, konkurencji i mniemaniu o sobie, jako o "nieomylnym bożku"...
                  Pozdrawiam Cie...pamiętaj, ze decyzje musisz podjąc sama,bo to Twoje zdrowie .
                  A najbardziej optymistyczne jest to, ze po 3 miesiącach po operacji- bedzie to juz tylko wspomnieniesmilePrzynajmniej tak jest u mnie...
                  =====================

                  28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
                  • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 12:17
                    Jestes zatem Dominiko kolejnym przykładem na to, ze jak sa mieśniaki to trudno uniknąc operacji, mozna jedynie odłozyc ja wczasie. W moim porzypadku na poczatku choroby tez była mowa o wycięciu tylko trzonu macicy, Jednak pogarszająca sie cytologia zadecydowała tez o wycięciu szyjki. Natomiast lekarz powiedział mi o wycięciu jajnikow tuz przed operacją, ale decyzja o tym zapadła już w trakcie operacji. Oczywiście zgodę na ich wycięcie w przypadku gdyby w trakcie operacji okazało się, ze cos jest nie tak, podpisałam przed operacją.
                    I tez moge napisać, ze po trzech miesiącach pozostaje wspomnienie smile Oczywiscie uważam na siebie.
                    • dminicka Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 12:47
                      Oczywiscie Malgos, zaden z lekarzy prowadzących , nie obiecywal, ze bedzie lepiejbig_grin
                      Wiedziałam ,ze bede musiała sie poddac operacji- jak kazda z nas.
                      Medycyna nie jest nauka scisła..co dla jednego pacjenta jest korzystne w tym momencie, dla innego moze byc własnie odłożone w czasie.
                      Nie ten wątek, ale wspomne o kolezance , ktora ma raka piersi, jest po chemii i naswietlaniach , ale ma ZACHOWANA piers. Leczy sie w Berlinie , bo tam mieszka.
                      Głowy nie dam, ale pierwszą decyzje, jaka by u nas uslyszała, to bylaby amputacja piersi-i czy tylko jednej?
                      Mysle, ze wazne jest zaufanie do lekarzy-ale zawsze odrobine ograniczonesmile
                      Malgos- i jak najbardziej, dbajmy o siebiesmile
                      28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
                      • basiab640 Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 12:58
                        Dminicko, z tym zaufaniem to tak jest niestety ,musimy ufać że lekarz nam krzywdy zrobić nie chce ,ale czasami wychodzi nie tak jak miało być ,ale na to już nic nie poradzimy,najlepiej mieć w rodzinie lekarza ale tylko nieliczni mają taki komfort .
                        • dminicka Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 13:19
                          Basiu..lepiej obcego obwiniac za niepowodzenie!!!big_grin
                          Oczywiscie, to zart, z tych wisielczych raczej...smile
                          Na szczęscie, więcej jednak pomagają, co widac chocby po naszych historiach...
                          ( no i sie porobiły pogaduchy- zaraz mnie Olikk "wyprostuje"smile )
                          ==============
                          28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
                            • dminicka Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 13:35
                              Wiem, wiem, chciałam Cie sprowokowac Olikkkbig_grin
                              A poza tym, mamy dodawac "zycia" do naszych rozmow...
                              Olikk...mozesz przesunąc te rozmowy , do Pogaduch..ten wątek będzie bardziej czytelny..
                              Milego weekendu WSZYSTKIMsmile
                              =============
                              28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
                            • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 13:37
                              To naprawdę bardzo rzadki przypadek Dominiko, ze przy raku zachowali kolezance pierś i wielki powód do radości. I może nadzieja na to, że takie leczenie bedzie szerzej stosowane.
                              A zaufanie do lekarza, to jak dla mnie sprawa nadrzedna. Nie poddałabym się opercji przez lekarza, ktorego nie znam i nie ufam mu.
                              • dminicka Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 14:31
                                Własnie dlatego o nim wspomniałam Małgos
                                Byłam bardzo zaskoczona, bo kolezanka w peruce-po chemii-ale z optymizmem czekała na naswietlania.
                                Mam nadzieję, ze będzie tym najlepszym przykladem, ze chorobe mozna pokonac.
                                I to jest rowniez powod, ze lekarzom nalezy ufacsmile
                                ===================
                                28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
                                • fgosia65 Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 23:01
                                  Witam serdecznie wszystkie panie smile

                                  Dziękuje za tak serdeczne przywitanie i Wasze opinie, macie rację decyzję i tak naprawdę muszę podjąć sama.
                                  Olikkk zazdroszczę Ci takiego lekarza do którego możesz mieć tak wielkie zaufanie. Niestety na mojej drodze miałam wielu lekarzy ale niestety żaden do końca nie wzbudził we mnie takiej ufności.
                                  Malgos (spotkałam i tutaj moją imienniczkę smile ) też myślę, że ta wkładka dużo nie pomoże i obawiam się że może bardziej mi przeszkadzać będąc w macicy już zniekształconej przez mięśniaki.
                                  Basiu też czytałam, że te mięśniaki uszypułowane to nic dobrego i lekarka która kieruje mnie na operację najbardziej mnie nim straszyła ze względu ba możliwość skręcenia.
                                  A ten drugi lekarz powiedział że on jest bezpieczny (może i on jest bezpieczny bo siedzi sobie w ciepełku mojego brzuszka wink ) , ale ja z nim chyba nie.
                                  Dominiko moje mięśniaki też są dość przyjazne (moje dolegliwości w porównaniu z innymi paniami są do wytrzymania). Lekarka przedstawiła mi wstępną wizję operacji trzonu macicy jeżeli wszystkie badania przed operacją będą wskazywały na to że jajniki i szyjka są zdrowe. Niemniej jednak uprzedziła, że w trakcie operacji może się okazać, że trzeba będzie rozszerzyć zakres operacji.

                                  Wiem, że operacja mnie nie ominie sad . Dlatego muszę w najbliższym czasie podjąć decyzję czy teraz czy jednak odwlec to w czasie.
                                  Na razie jednak zrezygnowałam z kolejnej konsultacji lekarskiej która by mogła mi namieszać w głowie jeszcze bardziej.

                                  Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję smile
                                  Jeżeli pozwolicie będę od czasu do czasu do Was zaglądała wink
                                  Miłej nocki.

                                  • olikkk Re: Czeka mnie operacja 15.01.11, 23:31
                                    Fgosia oczywiście pozwolimy, żebyś do nas zaglądała, wręcz zachęcamy smile A skoro jak mówisz, podczytujesz nas od dwóch miesięcy, to znaczy, że jesteś z nami od urodzenia, bo nasze forum jest niemowlaczkiem i dopiero za tydzień kończy 2 miesiące smile
                                    Wynika z tego że nas dobrze znasz i już jesteś domownikiemsmile
                                    Rozumiem, więc że znasz też nasze wątki :
                                    1. Techniczne porady, sugestie jak korzystać z FORUM
                                    2. Zasady obowiązujące na naszym FORUM

                                    ułatwiające nam tutejsze życie.
                                    W takim razie do usłyszenia niebawem smile
                                    Dobrej nocki, dziś już powinnaś spać spokojnie smile
                                    • fgosia65 Re: Czeka mnie operacja 16.01.11, 20:14
                                      Dobry wieczór wszystkim miłym paniom smile

                                      Przeczytałam ciekawy artykuł: Histerektomia przy użyciu robota
                                      fakty.interia.pl/polska/news/wroclaw-histerektomia-przy-uzyciu-robota,1583829
                                      szkoda, że Wrocław jest tak daleko od Krakowa sad

                                      Olikkk tak całkiem domownikiem jeszcze nie jestem (raczej na razie czuję się gościem i jak widzę mile widzianym wink )
                                      Muszę powiedzieć, że dla takich osób jak ja które mają operację przed sobą to forum jest bardzo przydatne. Czytając niektóre wątki jestem teraz świadoma tego czego mogę spodziewać się w szpitalu, co powinnam do niego ze sobą zabrać,
                                      Jakie jest samopoczucie po operacji i jak szybko kobieta dochodzi do pełni sił.
                                      Dziewczyny jesteście wielkie wink
                                      Tego wszystkiego od lekarzy bym się nie dowiedziała. A ja lubię być świadoma tego co mnie czeka.
                                      Dziękuję wam za wszystkie porady które mogłam się tu dowiedzieć.
                                      Na pewno niejednej kobiecie ta wiedza pomoże.

                                      Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego wieczoru.
                                      • olikkk Re: Czeka mnie operacja 16.01.11, 20:56
                                        Fgosia dzięki smile
                                        To bardzo miłe co piszesz i utwierdza nas w przekonaniu, że to co robimy ma sens i spełnia rolę i jaką nam chodzi smile
                                        Za link bardzo dziękujemy smile Tobie też życzymy miłego wieczoru smile
                                        • olikkk Re: Czeka mnie operacja 18.01.11, 12:51
                                          Fgosia napisz, czy kontakt z Krakowianką Asiekt33 coś Ci więcej wyjaśnił w sprawie Twoich problemów ?
                                          Może będziesz operowana w tym samym szpitalu ?
                                          Daj znać jak Twoje przemyślenia i czy podjęłaś już decyzję, bo jesteśmy ciekawe jak potoczą się Twoje losy smile
                                          My tu obecne, byłyśmy ze sobą w stałym kontakcie przed operacją i długo po niej.
                                          Znamy więc historię każdej naszej operacji i liczymy, że Ty też będziesz się z nami dzieliła swoimi przeżyciami i doświadczeniami smile
                                          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie smile
                                          • fgosia65 Re: Czeka mnie operacja 20.01.11, 23:26
                                            Witam wszystkie dziewczyny smile
                                            Olikkk kontaktowała się z Asiekt33, wszystko mi opisała bo się okazało, że była operowana w tym szpitalu w którym lekarka kieruje mnie na operację.
                                            Była bardzo zadowolona z opieki lekarskiej i pielęgniarek.
                                            Tylko była na wizytach u innej lekarki.
                                            Jest mi troszeczkę lżej bo wiem mniej więcej czego się w tym szpitalu mogę spodziewać.
                                            Ale muszę szczerze powiedzieć, że jeszcze się nie zdecydowałam.
                                            Ale do podjęcia decyzji mam prawie miesiąc (17 luty mam się wstawić na ustalenie terminu operacji).
                                            Wiem że mnie ona nie ominie, ale człowiek jak się boi to jednak chciałby to wszystko odwlec w czasie.

                                            Pozdrawiam serdecznie, miłej nocki smile
                                            • a_n_k_a_62 Re: Czeka mnie operacja 21.01.11, 07:17
                                              Fgosia witaj... Powiem jedno, że ja chciałam uciec nawet przed samą operacją. A to czekanie jest okropne. Musiałam żyć z myślą o operacji ponad 3 miesiące od ustalenia terminu, a strach narastał, narastał, narastał i wiem, że nie był potrzebny. No ale taka mądra to ja jestem dopiero teraz big_grin Więc Ty też nie odwlekaj tego w nieskończoność, bo szkoda Twoich nerwów smile
                                            • olikkk Re: Czeka mnie operacja 21.01.11, 21:35
                                              Witaj Fgosia smile
                                              Odwlekanie w czasie w takiej sytuacji, to nie jest dobra metoda smile
                                              Ja należę do tych, którzy wolą mieć problem z głowy już, natychmiast smile
                                              Ania ma rację, długie czekanie powoduje niepotrzebnie narastanie strachu, a jak się zwykle okazuje, strach ma wielkie oczy.
                                              Im szybciej się zdecydujesz tym szybciej dołączysz do grona zadowolonych, że już po wszystkim i szybciutko z wątku Czeka mnie operacja przeniesiesz się do wątku POGADUCHY smile
                                              A jak tam trafisz, to już po Tobie smile Od nas nie łatwo się uwolnić wink
      • asiekt33 Re: Czeka mnie operacja 16.01.11, 15:09
        Witam serdecznie!!!smile fgosia65 jestem z krakowa i miałam podobne przejścia jak Ty tylko ja miałam jednego mięśniakasad we wtorek się go już pozbyłamsmile a lekarzy zmieniałam i wkońcu trafiłam na 5czy tam 6 i zaufałam lekarce ona sama mnie operowała.Moja pierwsza ginek. wypatrzyła mięśniaka na usg gdy byłam w ciąży poroniłam,mówiła ,żeby tylko obserwować a ja zmieniałam lekarzy i natrafiłam na lekarę z którą rozmawiam jak z przyjaciółką.Podaję adres napisz asiekt33@wp.pl
    • or-e Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 12:08
      Dziękuję dziewczyny, za założenie tego forum i uporządkowanie tematów. Teraz jest wszystko fajnie i przejrzyście. Czytam was od pewnego czasu i już się tak nie stresuję operacją. Dziękuję za pomoc w podpowiedzeniu, co zabrać do szpitala, czego można się spodziewać w szpitalu. Mam jeszcze dwa tygodnie czasu, chcę się zdrowo odżywiać i nie stresować. Boję się żeby nie złapało mnie przeziębienie, więc profilaktycznie zażywam Rutinoscorbin. Chyba mi nie zaszkodzi? Podpowiedzcie mi jeszcze, jak się odżywiać, czego unikać w ostatnich dniach przed operacją. Pozdrawiam Was wszystkie...

      lat 51, czekam na operację, Śląsk
      • basiab640 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 12:24
        Witaj or-e ,rutinoscorbin napewno Ci nie zaszkodzi smile a z odżywianiem przed operacją ? ja jadłam wszystko ,dopiero tak dwa dni przed starałam się jeść lekkostrawne pokarmy (oczywiście jak pozwolił mi na to stres ) , praktycznie to bardzo mało jadłam w ciągu tych dwóch poprzedzających operację dniach,więcej piłam .Pozdrawiam Cię serdecznie smile
          • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 12:47
            Hej Or-e, napisze tylko tyyle co wczesniej Basia i Ela, jedzenie raczej lekkostrawne, żeby jelit nie obciążac za mocno. Próbuj sie nie denerwowac, wiem że to trudne, mi jakos sie udalo opanowac i strach i stres... czas przed operacja staraj sie spędzic milo, zajmij sie tym co lubisz. Naprawde nerwy nie pomogą, czeka Cie operacja która musi byc i tyle. Nie ma co kombinowac, to nieuniknione. Zagladaj do nas, wejdź na nasze pogaduchy, pytaj o wszystko co Cie trapi... I myśl pozytywnie smile
      • karma66o Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 12:50
        OR-e Czescsmile
        Ze mna bylo podobnie jak z Basia.Jadlam wszystko,ale w niewielkich ilosciach,bo stres robil swoje.Tyle ,ze ja "zajadalam" sie slodyczami(czego chyba raczej nie powinnam polecacsmile ),ale nie zaszkodzilo to moim jelitom.Preparaty na wzmocnienie odpornosci pewnie wskazanesmileMnie przed sama operacja dopadl bol gardla,ale poradzilam sobie neoanginem i tantum verde.Najwazniejsze starac sie nie stresowac(wiem ,ze latwo sie mowi...).Poczytaj "lekkie" ksiazki,poogladaj komedie,bedzie dobrze.Pozdrawiamkwiat
        • a_n_k_a_62 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 13:04
          Or-e witaj. Jedz dużo wątróbki drobiowej i sok z pomidorków. Nawet jak masz dobrą hemoglobinę to ten zestaw Ci się przyda. No i nie denerwuj się - mówi Ci to najwiękasza panikara z tego forum smile
          Karma kiss
          • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 14:22
            No tak, Ania ma rację... Ja miałam anemię przed operacją dośc duża. Lekarz wypisał mi zelazo i nakazał picie sporej ilości soku z marchwi i buraków. Ale nawet bez anemii warto czyms sie wspomóc, bo jednak jakis ubytek krwi przy opercji jest.
            • diqua1 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 16:55
              Or-e ja troszkę inaczej niż koleżanki prowadziłam dietę. Mianowicie do ostatniej chwili jadłam najnormalniej jak jadłam wcześniej a wręcz zajadałam się, jak by na zapas wszystkim tym czego po oeracji jeść mi nie było wolno.Nie wiem czy to godne polecenia-pewnie nie, ale ja tak szamałam i nie miałam najmniejszych problemów przed,w trakcie i po operacji.Wychodziłam z założenia że i tak mi to wyczyszczą... wink
              A poza tym ze wszystkim innym zgadzam się z przedmówczyniami big_grin
              Pozdrawiam i życzę zdrowia smile
              • lezka40 Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 17:36
                Witajcie dziewczyny.
                Powitajmy na naszym forum dziewczynę o loginie: aga43wawa, która też boryka się z z takimi problemami jak my i też potrzebuje wsparcia i pociechy (od wszystkich dziewczyn, które rozumieją co przeżywa oczekując na operację). Mam nadzieję, że dzisiaj do nas dołączy.
                Pozdrawiam
                    • aga43wawa Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 23:18
                      Łezka dziękuję za zaproszenie i ogromne wsparcie dotychczaswink bo my już sobie trochę piszemywink Operację mam zaplanowaną na 15 lutego, wychodowałam 3 duże mięśniaki /2x5 i 1x7/ macica zniekształcona z widocznymi węzłami mięśniaków /opis z USG/. Dziesięć lat temu w trybie ostrym obfity krwotok ze skrzepami przeszłam operację brzuszną wyłuszczenia mięśniaków z opcją...proszę próbować zajść w ciąże jest pani młoda. /nie udało się, bo w opinni innego lekarza nie mogło się udać/. Teraz czekam już na ostateczne usunięcie "organu". Dodam, że mam 16-letnią córkę i wspaniałego męża, który stara się mnie wspierać ale...nie rozumie moich trosk i nie umie mi pomóc. Dodajcie mi energii i opwiedzcie, jak szybko udało Wam się wrócić do zdrowia. Przepraszam, że tak się rozpisałamsad Aga
                      • olikkk Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 23:37
                        Aga43wawa Witam Cię bardzo serdecznie i dziękuję, że przyjęłaś zaproszenie naszej kochanej Łezki smile
                        Wydaje mi się, że jesteś już z nami od kilku dni i chyba co nieco już zdążyłaś się o nas i naszych doświadczeniach dowiedzieć smile
                        Zatem wiesz też, że wszystkie poradziłyśmy sobie z operacją i powrotem do zdrowia smile
                        Jedne szybciej inne troszkę później, ale wszystkie bez wyjątku cieszymy się, że operację mamy za sobą i zaczęłyśmy nowy, lepszy etap w naszym życiu smile
                        Z Tobą będzie tak samo, a z naszą pomocą i w naszych opiekuńczych objęciach, spokojnie udasz się operację i po powrocie czym prędzej wrócisz tu, żeby nam wszystko opowiedzieć smile
                        Potem będziemy się razem z Tobą cieszyć jak nabierasz sił i wracasz do zdrowia, czego życzymy Ci z całego serducha smile
                        Teraz życzę Ci spokojnej nocki i przesyłam za Twoim pośrednictwem uściski dla Łezki, która już w poniedziałek uda się do szpitala na operację i po powrocie również będzie Cię zapewniać, że nie taki diabeł straszny smile
                      • karma66o Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 07:59
                        Witaj Aga43wawasmile
                        Wcale sie za wiele nie rozpisalas i nie ma za co przepraszacsmileAga ,wiem co czujesz ale uwierz,ze nie powinnas sie niczego obawiac.Operacja nie jest "straszana"(ja sobie smacznie spalamsmile ),a po: troche trudne sa dwa,trzy dni,bo boli,ale pozniej,to juz "z gorki".Po operacji "faszeruja" srodkami przeciwbolowymi,wiec nie jest zlesmileWszystko jest do przezycia,co widac po wpisach dziewczyn.Jestemy zadowolone ,ze mamy w koncu z glowy te "radosna" tworczosc naszego organizmusmileJestesmy zdrowe i zadowolonesmileNo i z Toba tez tak bedzie!Pozdrawiam serdeczniekwiat
                        • eli-50 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 09:44
                          Witaj b]Aga43wawa[/b]!
                          Okres rekonwalescencji bywa różny. To sprawa bardzo indywidualna, uzależniona od wielu czynników. Przeważnie trwa około 2 miesięcy. Oczywiście później trzeba uważać na siebie przez cały czas, jak powiedziała mi moja gin.
                          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie smile
                          • basiab640 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 09:54
                            Aga43wawa,ja dość szybko wróciłam do normalnych obowiązków bo po trzech tygodniach,oczywiście nie dzwigłam ale domowe prace jak gotowanie ,sprzątanie już robiłam tyle tylko że zajmowało mi to więcej czasu niż zwykle bo męczyłam się szybciej ,dzisiaj jestem już 6 miesięcy po ale nadal troszkę szybciej się męczę ,pozatym czuję się dobrze smile
                          • eli-50 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 10:03
                            Po operacji nie martwiłam się za bardzo o to, czy będzie mocno boleć i jak długo będę niezbyt sprawna. Cieszyłam się tym, że to czego najbardziej się bałam jest już wreszcie za mną. I całe szczęście, że nie musiałam zbyt długo czekać w kolejce na operację.
                      • or-e Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 11:52
                        Witaj aga43wawa
                        Ja tez prawdopodobnie tak jak Ty będę operowana 15 lutego, dzień wcześniej mam się stawić rano w szpitalu. Tylko ja mam problem innego rodzaju. Macica jest ok, jestem już po łyżeczkowaniu, problem jest w jajnikach i wiem że je usuną. Mam nadzieję, że wszystko skończy się tylko na bólu i strachu. Trzymajmy się dzielnie. Pozdrawiam....

                        lat 51, czekam na operację, Śląsk
                        • karma66o Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 12:06
                          Or-e.Pewnie,ze tylko na strachu sie skonczy.Bez jajnikow mozna zyc i jestem tego przykladem mimo moich 44(no we wrzesniu bedzie 45) lat. Stosuje HTZ i jest dobrze,lepiej niz przed operacja,bo moje "osobiste" hormonki daly mi niezle "popalic".Wiec nie denerwuj sie ,wszystko bedzie dobrzesmile
                          • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 12:18
                            Aga, moj maz tez jest az za bardzo troskliwy, córka tez starała się pomoc jak najbardziej..ale dopiero dziewczyny na forum, ktore przeszły to co ja naprawde mnie rozumiały. I to od nich dostałam największe wsparcie. Bo kto ma nas rozumiec bardziej, niz ten kto dokladnie wie o co sie boimy, czego chcemy uniknąc... Tak że bądź tu z nami, a wszystko będzie prostsze smile
                            • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 12:21
                              Or-e, zobaczysz, ze bedzie OK smile Ja też mam usunięte jajniki. Do niemal ostatniej chwili przed operacją byłam pewna, ze nie usuna mi ich, ale koniecznośc była inna. Teraz jestem na HTZ. Ale w trzy miesiące po opercji moje zycie jest super smile Wszystko wrócilo do normy, żyję, jestem zdrowa i łapię zycie pełnymi garściami smile
              • or-e Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 22:22
                Bardzo dziękuję za otuchę, życzenia zdrowia i propozycje diety. Będę tu do Was zaglądać przed i po operacji. Sok z buraków i marchewki- to lubię i wątróbka też lubię. Melisa też dobra podpowiedź, uspokaja, a mnie ostatnio ciśnienie skacze, chociaż się nie denerwuję i staram się o tym nie myśleć. Ale i tak podświadomość robi swoje. Jeszcze raz dzięki dziewczyny, również wszystkim życzę dużo zdrowia. pozdrawiam.....

                lat 51, czekam na operację, Śląsk
      • olikkk Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 22:23
        O-re witaj smile
        Chyba jesteśmy równolatkami, obie ze Śląska i podobnie jak Ty nie stresowałam się przed operacją, choć nie wiedziałam co tak naprawdę mnie czeka smile
        Dietą przed operacją wcale nie zaprzątałam sobie głowy i dobrze, bo i tak czeka nas lewatywa smile
        Ciesze się, że jesteś dobrze przygotowana do operacji i że nasze doświadczenia okazały się być w tym pomocne. Miło Cię widzieć u nas i zapraszamy do nas przed i po operacji smile
        ------
        kwiatWiek 51 lat, 23 luty 2010 - usunięcie macicy z przydatkami (mięśniaki macicy), poprzeczne cięcie brzucha, wyniki ok, HTZ - Systen50 , Śląsk kwiat
        • or-e Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 22:40
          Witaj.
          Staram się jak mogę być mocna, nerwy w tym nie pomagają. Co ma być to będzie. Nie ucieknę przed tym nawet na koniec świata. A odwlekanie może więcej zaszkodzić niż pomóc. Dzięki olikkk . Tyle kobiet przez to przeszło, nagle dowiaduję się, że wśród moich znajomych jest dość dużo kobiet już po. Muszę to wytrzymać, nie jestem sama. Pozdrawiam serdecznie, dzięki za to forum.

          lat 51, czekam na operację, Śląsk
          • olikkk Re: Czeka mnie operacja 27.01.11, 22:54
            O-re też jeszcze nie śpisz ?
            Ja również dopiero po operacji dowiedziałam się , że wiele moich znajomych przeszło podobną operację i byłam tym zaskoczona shock Szkoda, że nie wiedziałam o tym wcześniej sad
            Ale i tak dałam sobie z tym radę jak wszystkie tu obecne dziewczyny i z Tobą będzie podobnie smile
            Dobrej nocki Ci życzę smile
              • a_n_k_a_62 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 06:44
                Aga43wawa witaj... Wiadomo, że nawet najbardziej troskliwi mężowie i dzieciaki nie są w stanie tak nam pomoc jak ktoś kto to już przeżył, a ponaddto ich nie chcemy zadręczać swoimi strachami. Po to masz nas. Mogę Ci powiedzieć, że ciężkie dla mnie były dwa dni po operacji, bo trochę bolało pomimo środków przeciwbólowych, ale jak to minęło to jakby kamień spadł z serca: że już po, że teraz tylko dochodzić do siebie. Po 4 dniach byłam w domku i cieszyło mnie wszystko co mogłam zrobić sama. Bardzo szybko wróciłam do normalności, oczywiście bez przesady, bo i teraz czasem czuję się słabiej. Najważniejsze jednak, że mam to z głowy i nie wykańcza mnie ta hodowla w brzuchu big_grin Pisz, czytaj i pytaj o co chcesz. Pozdrawiam... Łezko trzymaj się dalej dzielnie kiss
                                • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 20:52
                                  Łezko, nawet nie zadawaj sobie takiego pytania, dlaczego Cie to spotkało. Jesteś już pogodzona z tym przecież. Teraz postaraj sie ten czas spędzić w spokoju. Ja tez w poniedziałek szłam do szpitala, operacja była we wtorek. Cały weekend przed robiłam tylko to co lubię... Relaks ponad wszystko. Udało mi sie uniknąć nerwówki. Moje nastawienie było proste, operacja musi być, muszę sie trzymać i skupić na tym, żeby po operacji szybko wracać do formy. Nie traciłam energii na stres. Zobaczysz, wszystko ułoży sie pomyślnie smile Ja wiem dokładnie co Ciebie czeka, dasz radę tak jak każda z nas. Sprawa dotyczy Twojego zdrowia, a dla niego warto tych klka dni tuz po operacji pomęczyć się. Popatrz, ja w dwa miesiące po operacji wróciłam do pracy. Co prawda pracuję w biurze, ale dojeżdżam 24 km busem. I pełna radości wróciłam do pracy. A teraz, trzy miesiące po... normalnie śmigam jak szesnastka smile Łezko, to jest warte tego, zebyś mogła później powiedzieć o sobie - jestem zdrowa smile Nic mi nie grozi smile
                                  Kochana, będzie naprawdę wszystko dobrze smile
                                  • lezka40 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 21:00
                                    Dziękuję Wam. Ja nie mam dla kogo żyć, nikt na mnie nie czeka, nikt się o mnie nie martwi więc jak coś się stanie to nie taka tragedia. Nie wiem po co żyję. Szkoda ze tak mi się potoczyło. pewnie to moja wina. stresuje się wszystkim....
                                    • malgos65_2 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 21:14
                                      Łezko...co Ty opowiadasz??? Nie wolno Ci nawet tak myśleć...Dziewczyno, masz życie przed sobą.. Nie chcesz przeżyć jeszcze czegoś dobrego w życiu?? Nie masz marzeń?? Nic sie nie stanie przy operacji... będziesz po niej zdrowa, silna i pełna życia.... Dzięki temu będziesz miała możliwość spełniać marzenia... Wszystkie tu dobrze Ci życzymy, wszystkie czekamy kiedy i Ty napiszesz, ze nie było tak strasznie.. Chcemy się z Tobą dzielić radością, ale i troskami... Bo chcemy się z Tobą zaprzyjaźnić...tak normalnie, po ludzku... Łezko, proszę Cie, weź się w garść.
                                      Nie można tak...naprawdę nie można.... Życie jest za piękne, żeby z niego rezygnować! Nie poddawaj się, tylko zawalcz o nie!
                                      • lezka40 Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 21:42
                                        Małgoś, spróbuję, postaram się z całej siły .... tylko może nie warto, może tam jest lepiej, lżej.
                                        Przepraszam. Życie jest piękne, jest darem i trzeba o niego zadbać. i muszę to zrobić!
                                        • or-e Re: Czeka mnie operacja 28.01.11, 22:35
                                          Łezko, dlaczego sama się dołujesz, mnie też czeka to samo, jesteś dużo młodsza ode mnie i życie przed Tobą. Ludzie kochają się w każdym wieku. Na Ciebie też czeka jeszcze gdzieś jakaś miłość, przyjaźń. Ja sama się zdołowałam miesiąc temu, ale teraz już myślę pozytywnie, wspaniałe dziewczyny na tym forum mi w tym pomogły. Trzymam za Ciebie, wracaj i zaraz się odezwij, czekam!

                                          lat 51, czekam na operację, Śląsk
                                    • cukierek.7 Re: Czeka mnie operacja 02.02.11, 08:03
                                      Kochana Łezko nie wolno mowic ,ze nie mamy dla kogo i po co życ.Zycie jest piekne i trzeba myslec pozytywnie.Jestes przed operacją i pomysl optymistycznie ,że jak juz bedzie po to Twoje problemy ginekologiczne sie skonczą.Koniecznie wyjedz do santorium potrzebne to jest kazdej kobiecie.Tam poznasz wiele madrych i wspanialych kobiet (może poznasz i miłosc swojego życia)bo na milosc nigdy nie jest za pożno.Sanatorium to cudowny balsam i na ciało i na dusze wiec zaraz jak wyjdziesz do domu po operacji staraj sie o nie u swojego lekarza.Popatrz ile tu masz przyjaciołek ,myslacych pozytywnie .Pozdrawiam Cie cieplutko buziaczki.