Dodaj do ulubionych

Łyżeczkowanie przed operacją

22.11.10, 07:08
To czeka każdą z nas kilka tygodnie przed operacją.
Po tym ustalamy termin operacji w szpitalu i po uzyskaniu wyników możemy iść na operację.
Ja miałam ten zabieg robiony w narkozie bez skutków ubocznych i zero komplikacji smile
A jak było u Was ?
Obserwuj wątek
    • gula66o Re: Łyżeczkowanie przed operacją 22.11.10, 16:05
      Pobyt w szpitalu na lyzeczkowaniu-w moim przypadku trwal 1 dzien.Rano zglosilam sie na odzial,rozmowa z pielegniarkami,pozniej z lekarzem wykonujacym zabieg,no i w koncu sam zabieg trwajacy ok.15 min.(pod narkoza),pozniej 2 godz.lezenia na sali(nie mozna w tym czasie wstawac)i po poludniu do domkusmile.Obylo sie bez komplikacji.
      • malgos65_2 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 22.11.10, 16:48
        Chyba wszedzie wyglada to tak samo... Ja też miałam jednodniowy pobyt w szpitalu. Zabieg w narkozie, ale takiej lżejszej. Nic nie pamiętam z samego zabiegu. Przysnęłam kiedy pani doktor zasiadła do zabiegu, a obudziłam sie na sali w "swoim" łóżku. Żadnych komplikacji. Powrót do domu po kilku godzinach, później tydzień zwolnienia z pracy. No i oczekiwanie na wynik, to wspominam najgorzej.
        • aisab222 Re:wyłyżeczkowanie macicy 25.11.10, 21:44
          W moim przypadku zabieg wykonywany był ze znieczuleniem miejscowym tzw. ostrzyknięcie macicy. Cokolwiek by to znaczyło, bezboleśnie było aczkolwiek byłam świadoma co się ze mną dzieje. Podczas wyłyżeczkowania dostałam krwotoku. Po zabiegu podłączono mnie pod kroplówkę i do domku po 2 dobach.
    • aga.42 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 06.12.10, 00:12
      Nie każda kobieta musi mieć łyżeczkowanie przed samą operacją. Jestem 8 lat po operacji wyłuszczenia macicy i owszem Pani położna przed zapisem na operację usunięcia macicy wspomniała o łyżeczkowaniu ale po przejżeniu mojej dokumentacji medycznej stwierdziła, iż w moim przypadku łyżeczkowanie jest zbędne. Wniosek z tego jest taki, że jeżeli wcześniej przeszłaś już wyłyżeczkowanie /ja 3 razy w życiu/ ewentualnie operację wyłuszczenia nie musisz poddawać sie łyżeczkowaniu przed samą operacją.
      • morgi777 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 06.12.10, 00:18
        Ja miałam znieczulenie dożylne, a dzień przed zabiegiem kilka kroplówek. Po południu do domku. Kiedy syn mnie odbierał ze szpitala, czułam się nieźle, więc autobusem miejskim się wybraliśmy (3 przystanki), efekt taki, że zasłabłam.
        • a_n_k_a_62 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 22.12.10, 08:52
          Ewenny witaj.... Łyżeczkowanie czasem pomaga przy obfitych krwawieniach i daje trochę spokoju ale z tego co słyszałam to rzadko. Mnie nie pomogło. Wykonywane jest najczęściej w celach diagnostycznych, bo pobrane próbki odsyłane są do badania histopatologicznego...
          • malgos65_2 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 22.12.10, 10:02
            I masz Aniu chyba duzo racji... Po łyżeczkowaniu u mnie nadal było bez zmian. Kiedy powiedziałam lekarzowi, ze nie pomogło łyżeczkowanie, on powiedział, ze to ma charakter właśnie bardziej diagnostyczny, a nie terapeutyczny i przy duzych zmianach nie pomoże.
                • karma66o Re: Łyżeczkowanie przed operacją 26.01.11, 17:16
                  Haha ,ja Cie dzisiaj "przesladuje Zorka.Roznie to bywa,czasami po to by powstrzymac krwawienie,ale glownie po to by pobrac wycinki do badania histopatologicznego w celu sprawdzenia czy miesniaki nie "przetworzyly" sie w cos gorszego.Czy szyjka jest czysta?Po badaniu lekarze podejmuja decyzje o zakresie calego zabiegu.
                  • malgos65_2 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 26.01.11, 21:22
                    Zorka, jak czytam, to Karma już Ci odpowiedziała na Twoje pytanie... Łyżeczkowanie ma własnie taki cel diagnostyczny głównie, sporo wyjaśnia lekarzom. Mogą poddać wyskrobiny z macicy, szyjki badaniu histopatologicznemu i wiedza wtedy znacznie dokładniej co sie dzieje. Ale samo badanie to zupełny luzik smile Robione w znieczuleniu, lekkiej narkozie, przesypia sie całe badanie. Zero bólu. Nie ma sie całkowicie czego bać.
                    • zorka7 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 27.01.11, 09:21
                      Rozumiem względy diagnostyczne (wspominałyście o tym już w początkowcyh wątkach), ale nie rozumiem dlaczego łyżeczkowanie ma być PRZRD usunięciem macicy. Przecież taką usuniętą macicę też powinno się, a właściwie bezwzględnie należy, zbadać.
                      Ja po prostu nie chcę narażać się niepotrzebnie na dwie narkozy - bo miałam już cztery.
                      • karma66o Re: Łyżeczkowanie przed operacją 27.01.11, 10:20
                        HejZorka.I tak jest-bada sie macice po jej usunieciu,to niezbedna procedura.Mysle ,ze lyzeczkowanie przed ma na celu wypatrzenie ewentualnych nieprawidlowosci,co wiaze sie z powazniejsza operacja.Znieczulenie podczas lyzeczkowania jest bardzo slabe,bo zabieg ten trwa zaledwie pare minut,wiec nie ma to takiego wplywu na organizm jak narkoza w czasie operacji.Poza tym nie wszystkie kobiety z tego co slyszalam ,maja ten zabieg przed operacja.Nie boj sie .Odpoczywaj i nie mysl o tym.Masz czas...Glowa do gory i w gorysmilePozdrawiamkwiat
                        • malgos65_2 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 27.01.11, 10:23
                          Dokladnie Karma, to nie jest chyba nawet taka prawdziwa narkoza. Nie wiem, nie znam sie na tym, ale to jest jakis rodzaj leku usypiajacego i znieczulajacego, działa krótko. Mój zabieg łyżeczkowania trwał ok. kwadransa i zaraz po przewiezieniu na salę obudziłam się.
                          • a_n_k_a_62 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 27.01.11, 13:09
                            Zorko są też panie u których po łyżeczkowaniu krwawienia ustępują, więc pewnie poza diagnozą taki cel to badanie też ma. I akurat tego zabiegu nie musisz się obawiać, bo trwa krótko, narkoza bardzo płytka i dobre samopoczucie już po godzinie. A po operacji każdy z narządów i tak zostanie odesłany do badania histopatologicznego. Więc najwyraźniej jedno drugiego nie wyklucza. Buziaki kiss
                      • cukierek.7 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 01.02.11, 17:21
                        do Zorki.Przed operacją usuniecia macicy powinno sie wylyżeczkowac macice dlatego zeby wiedziec czy w niej nie ma komorek nowotworowych ,czasmi usuniesz sam trzon zostawiajac szyjke i jajnki a okaze sie w wyniku ze jest rak i wtedy czeka kolejna operacja .
                        • przyjaciele_z_zielonego_lasu Re: Łyżeczkowanie przed operacją 02.04.11, 22:39
                          U mnie zabieg łyżeczkowania wyglądał tak, że rano przyszłam na czczo do szpitala, koło południa miałam zabieg, a wieczorem wróciłam do domu.

                          Zabieg trwał z 10-15 minut. W tym czasie dostałam krótką "narkozę". Obudziłam sie na sali pooperacyjnej.

                          Histopatologia po łyżeczkowaniu wykazała, że szyjka jest całkowicie ok, ale w trzonie są komórki mięśniaka martwiczego.
                            • aga43wawa Re: Łyżeczkowanie przed operacją 02.04.11, 23:38
                              Fgosiu spokojnie nic nie przeoczono kiss
                              Łyżeczkowanie wykonuje się, żeby pobrać próbkę przed samą operacją do badania histopatologicznego. Absolutnie nie jest to norma, nie mniej jednak lekarze to robią, mi także nie robiono łyżeczkowania.
                              Miałam je robione 3 krotnie w życiu i każde po krowotoku, natomiast teraz nie tongue_out i to nie jest norma więc spokojnie.
                              Materiał do histopatologii pobrano już w trakcie samej operacji.
                              • or-e Re: Łyżeczkowanie przed operacją 03.04.11, 07:49
                                Mnie łyżeczkowano przed operacją.....ponieważ w badaniach TK przed operacją....w macicy okazał się płyn....dostałam krwotocznej miesiączki w czasie przygotowywania się do operacji, czyli robienia wszystkich potrzebnych badań....miałam guza jajnika i było podejrzenie nowotworu złośliwego....
                                Gdy wynik HP z łyżeczkowania pokazał, że nie ma komórek nowotworowych, wyluzowałam.....bo byłam bardzo spięta.....poszłam sobie tak prywatnie dla uspokojenia powtórzyć wynik CA 125 i spadł do normy.....wtedy i ciśnienie mi spadło i uspokoiłam się wewnętrznie....
                                i co najważniejsze za kilka dni....poznałam Aniołów z Forum które mnie psychicznie i fachowo przygotowały do operacji.....Dziękuję wam Aniołki
                                  • or-e Re: Łyżeczkowanie przed operacją 03.04.11, 12:13
                                    przyjaciele_z_zielonego_lasu potwierdzam......u mnie w był stan zapalny i endo w początkowej fazie....ja właśnie najwięcej panikowałam z powodu markera....wiem że on nie daje jednoznacznej opinii....ale i tak widziałam najgorsze sad
                                      • olikkk Re: Łyżeczkowanie przed operacją 20.07.11, 19:09
                                        Wracam do tematu, bo jak widzę czytając inne wątki, miałyście po łyżeczkowaniu silne bóle i krwawienia ...
                                        Trochę mnie to dziwi, bo w moim przypadku nie było ani bólu, ani krwawienia ani plamienia.
                                        Do tego stopnia, że zastanawiałam się czy aby na pewno zabieg został przeprowadzony wink
                                        Nie wiem od czego to zależy, że różnie to przechodzimy.
                                        Może od operatora ?
                                        Przede mną miała taki zabieg robiona pacjentka, która zupełnie inaczej się po nim czuła i musiała sama przejść po zabiegu na inną salę. Mówiła, że ją boli i kiedy wstała z łóżka, widziałam jak krew spływała jej po nogach ....
                                        Mną zajmował się inny lekarz i przewieziono mnie na salę po zbiegu, nie musiałam iść sama, zresztą byłam jeszcze półprzytomna po narkozie.
                                        Operację usunięcia macicy przeprowadzał mi ten sam lekarz co robił łyżeczkowanie i też nie było podobnych problemów.
                                        Dobry fachowiec ? Być może smile
                                        • karma66 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 21.07.11, 13:24
                                          Olikkku być może ,że dużą rolę odgrywają umiejętności lekarza, ale chyba nie do końca.Miałam w życiu dwa takie zabiegi wykonane przez różnych lekarzy.Pierwszy był po poronieniu i wówczas bardzo bolał mnie brzuch,ale krótko, natomiast mocno plamiłam i dość długo.Po drugim zabiegu brzuch nie bolał prawie wcale,ale plamienie było równie obfite jak za pierwszym razem.Tego samego dnia( drugie łyżeczkowanie) zabieg miała inna pani ,która płakała z bólu po wszystkim.Dodam ,że obie byłyśmy "łyżeczkowane" przez tego samego lekarza.Myślę,że wszystko zależy od reakcji naszego organizmu na zabieg ,a wiadomo ,że jesteśmy różne.Mamy również różne progi bólowe.
                                            • basiab64 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 04.10.11, 19:26
                                              Olikkk Ja miałam łyżeczkowania pare razy i było różnie ,raz tylko malutkie plamienie i lekki ból w podbrzuszu ,natomiast po ostatnim łyżeczkowaniu kiedy miałam też usuwane polipy z szyjki i w macicy miałam mięśniaki to w dzień łyżeczkowania krwawiłam dość mocno nawet sam lekarz się wystraszył i mówił że gdyby nie ustało to mam się zgłosić do niego ,na szczęście wieczorem wszystko wróciło do normy i tylko jeszcze plamiłam pare dni .
                                              • sono.dora Re: Łyżeczkowanie przed operacją 05.10.11, 23:18
                                                też byłam łyżeczkowana, ech, z kilka razy, ze dwa ostanie razy wzięta nieomal z ulicy - krwawiłam tak mocno że oprócz podpasek nosiłam i stary ręcznik

                                                jedno mnie to tylko nauczyło : aby mieć w dokumentach prawidłowo oznaczoną grupę krwi!
                                                • layla01 Re: Łyżeczkowanie przed operacją 05.10.11, 23:27
                                                  faktycznie sono.dora to dobry pomysł smile Dawno temu, gdy były stare dowody osobiste "książeczkowe" nie było problemu, ponieważ właśnie w owym dowodzie była wstemplowana grupa krwi, a teraz....lipaaaa.... Zaatem nosić stary dowód ze sobą? Co o tym myślisz? smile
                                                  • sono.dora Re: Łyżeczkowanie przed operacją 05.10.11, 23:31
                                                    ja nosze coś takiego ze sobą:

                                                    www.krewkart.pl/
                                                    przed łyżeczkowaniem czekałam ja, przygotowna już i potwornie krwawiąca, lekarze, stół, pielęgniarki - brakło tylko prawidłowo oznaczonej grupy krwi - łyżeczkownie opóźniło się o kilka godzin
                                                  • olikkk Re: Łyżeczkowanie przed operacją 14.02.12, 22:37
                                                    Przeniesione z innego wątku:

                                                    m2300 14.02.12, 14:47
                                                    Mam pytanie, bo jakoś nie zapytałam lekarza...
                                                    kiedy po takim zabiegu można rozpocząć współżycie?
                                                    -------------------------------------------------------------

                                                    alicja518 14.02.12, 18:47
                                                    m2300 ja miałam trzy razy łyżeczkowanie i pamiętam bo na ścianie wisiał taki opis, że należy wstrzymać się ze współżyciem 2 tyg. nawet mi to pielęgniarka mówiła. także uważaj kochana. Na pewno masz wyznaczoną kontrolę, więc jak pójdziesz do gin. to zapytaj się czy już możesz smile
                                                  • olikkk Re: Łyżeczkowanie przed operacją 23.10.14, 20:18
                                                    W związku z przeprowadzką naszego forum, wątek został przeniesiony
                                                    i można go znaleźć tutaj:

                                                    Syrenki - kontynuacja forum "Usunięcie macicy i co dalej?"

                                                    http://syrenki.net/viewtopic.php?f=4&t=31

                                                    Pozdrawiam i zapraszam na nowe forum
                                                    smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka