Dodaj do ulubionych

Mamy prawo do sanatorium po operacji :)

22.11.10, 11:51
O skierowanie należy prosić już w szpitalu, ale może też wypisać nasz ginekolog, a nawet lekarz rodzinny.
Trzeba to zrobić jak najwcześniej, bo wtedy sanatorium jest bezpłatne i w ramach zwolnienia chorobowego.
Przyznać powinni termin do 6 miesięcy od operacji, więc o niebo szybciej niż normalnie !
Starajcie się więc, bo warto.
Możecie o tym przeczytać u koleżanek z innego forum
www.poradniaoptymistyczna.fora.pl/
Tam znajdziecie również informacje o sanatoriach, w których juz były nasze koleżanki smile

Obserwuj wątek
    • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.11.10, 20:08
      Kolejny fragment jaki uzyskałam, dzięki uprzejmości Rosy :

      "02.09.2009] 13:21
      kora1967
      Działkowiczka : jeżeli chodzi o sanatorium to ja byłam u lekarza rodzinnego i od razu powiedziałam mu że dzwoniłam do NFZ i kazali napisać że po operacji i dołączyłam wypis ze szpitala .Zaniosłam do filli NFZ i okazało sie że tam pracuje koleżanka ; wytłumaczyła mi że lekarz rodzinny może zaznaczyć na wniosku " leczenie poszpitalne " ale i tak weryfikuje to komisja ."
      • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 12.01.11, 19:12
        Jeszcze kilka informacji na temat starania się o sanatorium, jakie otrzymałam u źródła, czyli w NFZ ( dodam śląskim, bo różnie może być w innych województwach).
        Tak jak wcześniej wspominałam, żeby mieć szanse na skorzystanie z sanatorium poszpitalnego, czyli w ramach zwolnienia chorobowego i bezpłatnie, wniosek należy złożyć jak najwcześniej, ale nie później jak przed upływem 6 miesięcy od operacji. Po upływie pół roku, nie będzie możliwości wyjazdu w ramach L4 i już będzie pobyt płatny jak w normalnym trybie.

        Jest jeszcze jedno udogodnienie.
        Jeżeli ktoś wcześniej, przed operacją złożył już wniosek o sanatorium i otrzymał powiadomienie z NFZ, że został zakwalifikowany i ma termin przewidywany ok 20 miesięcy ( tak było u mnie) to po operacji, może ten poprzedni wniosek przekwalifikować na poszpitalny.
        Żeby to zrobić, można zwrócić się z prośbą do lekarza, który wypisywał wniosek o przekwalifikowanie poprzedniego wniosku, ale można też zrobić to samodzielnie.
        Wystarczy napisać do NFZ zwykłą prośbą o przekwalifikowanie poprzedniego wniosku, podłączając kopie wypisu ze szpitala.
        Wtedy komisja może ( ale nie musi ) przyspieszyć termin turnusu. Będzie można wtedy również pojechać bezpłatnie i w ramach zwolnienia chorobowego.
        Informacje te uzyskałam w roku ubiegłym, mam nadzieję, że nic się od tego czasu nie zmieniło smile
            • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.01.11, 11:03
              Mam jeszcze radę dotyczącą starania się o sanatorium, po naszych operacjach ginekologicznych.
              Z tego co piszą dziewczyny, które starały się o sanatorium wynika, że lekarze na ten temat nie mają dostarczającej wiedzy, albo po prostu z jakichś powodów nie chcą o tym rozmawiać, albo nie chcą sobie tym zaprzątać głowy, bo to dodatkowa robota, gdyż trzeba pacjentce wypisać wniosek do sanatorium. Sprawa prosta .
              W tej sytuacji najprościej jest zrobić tak jak ja zrobiłam, czyli zadzwonić do wojewódzkiego NFZ do wydziału zajmującego się sanatoriami , i u źródła dowiedzieć się, jaki rodzaj operacji ginekologicznej daje nam prawo do sanatorium poszpitalnego i jakie kroki należy podjąć. Ponieważ przepisy się zmienią co jakiś czas, to nasza wiedza na ten temat może być już nieaktualna.
              Każdy wojewódzki NFZ ma swoją stronę w internecie i tam można znaleźć do nich kontakt.
              Można też do nich napisać z pytaniem, więc polecam ten sposób, bo przynajmniej odpowiedź będzie na piśmie i nikt się nie wykręci, że czegoś nie wie, bądź że nam się sanatorium nie należy smile
    • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 23.01.11, 21:55
      Pozdrawiam wszystkie Panie.Jestem pierwszy raz na forum.Interesowały mnie sprawy związane ze skierowaniem do sanatorium i znalazłam odpowiedź jak przekwalifikować skierowanie.Jestem 4 miesiące po usunięciu macicy,jajników i szyjki.Mam jeszcze dolegliwości -nadwrażliwość brzucha,napinanie powłok brzusznych ale wszystko powoli zmierza ku dobremu.Znalazłam dużo ciekawych informacji jak postępować po operacji żałuje ,że dopiero teraz tutaj trafiłam.Dzięki za optymizm jaki płynie z waszych wypowiedzi.
      • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 23.01.11, 22:18
        Opty witaj smile
        Miło, że wpadłaś i znalazłaś tu dla siebie ciekawe informacje smile
        Może podobnie jak nasze koleżanki, napiszesz nam o swoich doświadczeniach związanych z operacją w poszczególnych wątkach smile
        Może to co napiszesz przyda się również innym paniom, które będą tu szukały rozwiązania własnych problemów smile
        Spotykamy się tu każdego dnia, więc i Ciebie serdecznie zapraszamy smile
          • cukierek.7 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.02.11, 14:48
            Opty gratuluje santorium zaraz Ci powiem wszystko co i jak .Otoz ja byłam w Starym Domu Zdrojowym ,warunki może nie najlepsze ale atmosfera cudowna .Krynica to cudowne miejsce ,Ty jedziesz do Wojskowego Santorium i z tego co wiem jest tam fajnie.Ja byłam w maju 4 miesiace po operacji i kazdej kobiecie polecam santorium .Cudowna borowinka (działajaca na zrosty i majaca w sobie estrogeny),zabiegi wodne i ta swiadomosc ,że nie musisz gotowac i sprzątac (po prostu bajeczka).Kochana drogą sie nie martw ,polączenie z Krynicą jest dobre.Wez ze sobą szpileczki no i oczywscie stroj wyjsciowy (tzw dancingowy).I przyjedz wypoczeta i zakochana (w Nikiforze hihihihi) i nie tylko.
              • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.02.11, 15:58
                No to jadę już nie w ciemno dzięki waszym informacją.Na balety się nie wybiera ponieważ bardzo często chodzimy z mężem na różnego rodzaju tańce.Borowina bardzo mi pomaga na kręgosłup i mam nadzieje,że ją dostanę.Lubię zabiegi wodne a po operacji muszę się porozciągać w wodzie
                      • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 05.02.11, 11:08
                        Cukiereczku napisałam do Ciebie w tym wątku dwa razy

                        olikkk 02.02.11, 15:49
                        olikkk 02.02.11, 16:08

                        ale nie wiem czy zauważyłaś sad Możesz zerknąć na moje wpisy ?

                        A nawiązując tematycznie do wątku, to mam pytanie do Was.
                        Czy ktoś zna sanatorium Bajka w Horyńcu ?

                        www.sanatoriumbajka.com/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1

                        Poszperałam w internecie poszukując opinii, ale to co znalazłam jest raczej zniechęcające sad
                        Może to co piszą jest już nieaktualne ? Wolałabym jednak jechać do sanatorium które ma lepszą opinie sad
                        • cukierek.7 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 05.02.11, 14:10
                          Olik postaram sie to zrobic o co mnie prosiłas .Wracajac do sanatorium w Horyncu ,wiec już Ci pisze.Bylam w sanatorium w Horyncu 3 lata temu ,ale byłam w Domu Zdrojowym.Sam Horyniec to taka skromna cicha ,piekna miejscowosc na naszym Roztoczu.Nie jest to kurort typu Krynica.Ktos kto szuka spokoju i dobrej bazy zabiegowej (najlepsza w Polsce borowina )to tam znajdzie.Slyszałam wiele niepochlebnych opini o tym santorium Bajka z wypowiedzi tamtejszych kuracjuszy.Piekne santorim jest z KRUSU ,no i ten Dom Zdrojowy .Dlatego ja polecam Horyniec i Dom Zdrojowy bo tam byłam.
                          • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 05.02.11, 14:21
                            Cukiereczku dzięki smile
                            Ja nie mam wielkiego wyboru, bo już mi przyznano to a ni inne sad Pozamiatane sad
                            Czekałam 16 miesięcy i nie chcę czekać przez kilka kolejnych lat smile
                            Mój szwagier był właśnie w sanatorium o którym mówisz z KRUSU i był bardzo zadowolony smile
                            Mam nadzieję, że po kilku latach w Bajce też się coś zmieniło na lepsze.
                            Jak się przekonam to napiszę smile
                            A jak z tą borowiną ? Miałaś tampony z borowiny? Jak to wyglądało ?
                            • cukierek.7 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 05.02.11, 14:48
                              W Horyncu byłam na kregoslup,natomiast w Krynicy byłam na leczniu poszpitalnym po mojej ginekologicznej operacji.Tam mialam oklady borowinowe ,masaz podwodny ,masaz suchy,kąpiel perelkową,cwiczenia w basenie siarczkowym,pole magnetyczne.A w Krynicy miałam tez okłady borowinowe ,aerozol dopochwowy (pałeczki kwasu mlekowego),masaz podwodny,magnetronik,i jeszcze jeden zabieg na blizne (nie pamietam).Kiedy jedziesz ?
                                • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 05.02.11, 21:37
                                  Dzięki uprzejmości Cukiereczka mogę Wam jeszcze przekazać informację, która może być ciekawa dla pracujących i nieco schorowanych dziewczyn smile
                                  Jest jeszcze możliwość wyjazdu do sanatorium oferowanego przez ZUS całkowicie bezpłatnie smile
                                  Zamieszczam link, który od w/w otrzymałam - dzięki kiss

                                  wyborcza.pl/1,97654,8229851,ZUS_zaplaci_za_sanatorium.html?as=2&startsz=x
                                  • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 04.03.11, 00:29
                                    I ważna informacja dla oczekujących na sanatorium smile
                                    Na stronie skierowania.nfz.gov.pl/ jest Przeglądarka skierowań na leczenie uzdrowiskowe.
                                    Można tu wpisać numer skierowania i dowiemy się :

                                    System udostępnia świadczeniobiorcom odpersonalizowane informacje o skierowaniu na leczenie uzdrowiskowe obejmujące:

                                    * Dane ogólne:
                                    o Nr skierowania
                                    o Bieżący status
                                    o Data wystawienia przez lekarza
                                    o Data wpływu do oddziału NFZ
                                    o Oddział kierujący
                                    * Ocena lekarza balneologa:
                                    o Rodzaj leczenia
                                    o Profil leczenia
                                    * Kolejka:
                                    o Numer w kolejce
                                    * Miejsce i termin leczenia:
                                    o Zakład lecznictwa uzdrowiskowego
                                    o Adres
                                    o Telefon
                                    o Termin leczenia / okres w którym powinno odbyć się leczenie
            • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.02.11, 16:08
              Cukiereczku fajnie by było gdybyś zrobiła sobie sygnaturkę, pozwoli nam dowiedzieć się o Tobie to i owo smile
              Możesz zerknąć do wątków

              forum.gazeta.pl/forum/w,100789,120050076,120050076,Techniczne_porady_sugestie_jak_korzytsac_z_FORUM.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,100789,119207310,119207310,Zasady_obowiazujace_na_naszym_FORUM.html
              Mogą Ci ułatwić poruszania się po forum smile
    • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 14:37
      Agusiu do sanatorium możesz pojechać w ramach zwolnienia chorobowego, jeżeli załatwisz sobie skierowanie w ramach leczenia poszpitalnego, czyli zaraz po operacji. W Twoim wypadku jest taka możliwość, więc warto skorzystać tym bardziej, że za nic nie płacisz.
      Gdybyś jednak pojechała tak jak ja, to niestety możesz jechać tylko w ramach urlopu wypoczynkowego i dopłacasz do turnusu za każdy dzień pobytu 16zł ( przed sezonem za pokój 2osobowy z łazienką). W sezonie 22zł.
      • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 16:15
        Olikk. Faktycznie interesuję się kwestią sanatorium. Mój gin. już złożył wniosek do sanatorium, bo podobno trzeba teraz złożyć pisemnie i internetowo. Dowiedziałam się, że w NFZ, że mój wniosek wpłynął do nich 10.03.2011r. W przeglądarce skierowań sprawdzałam dzisiaj mam numer 618. Jest też uwaga, której ja nie bardzo rozumiem: Skierowania ustawiane są w odrębnych kolejkach z uwagi na wskazany przez lekarza balneologa rodzaj leczenia. Jest też taki zapis: SKIEROWANIE OCZEKUJĄCE NA WYZNACZENIE MIEJSCA I TERMINU LECZENIA. Powiedz mi Ollkku kochana, co to wszystko znaczy. Czy ten numer to daleko, czy blisko. Na jaki okres czekania mam się nastawić. Zadzwoniłam dzisiaj do NFZ i Pani mi powiedziała, że czas oczekiwania jest do 8 miesięcy i wysłano do mnie w piątek pismo. Będę Ci wdzięczna za każdą informację na ten temat i na temat szczegółów związanych z sanatorium. Dodam, że wątek cały przeczytałam. Na ile czasu się jedzie? A może wiesz do jakich miejscowości mam szansę pojechać. Poza tym, mam pytanie, czy jak mam problemy z kręgosłupem, to też mam szansę, żeby mieć zabiegi, które mi pomogą, czy muszę coś jeszcze dostarczyć. Jeśli tak, to komu i kiedy i co? Będę Ci wdzięczna za każdą informację.
        • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 16:43
          Mapo droga, odpowiem na ile potrafię smile
          Pobyt trwa 3 tygodnie, a do jakiej miejscowości zostaniesz skierowana to trudno powiedzieć, bo zależy to najpierw chyba od tego gdzie i z kim Wasz NFZ podpisał umowy.
          Wiem, że takie rzeczy leczą w Krynicy, bo tak mi mówił lekarz w moim sanatorium, ale nie tylko.
          Co do rodzaju schorzenia jakie masz szanse przy okazji leczyć, to zależy od tego jakie będziesz miła przy sobie dokumenty z leczenia.
          Zresztą niekoniecznie. Lekarz w sanatorium na początku z Tobą porozmawia jakie masz dolegliwości i zechce zobaczyć wypisy ze szpitali, bądź inne dokumenty, które masz związane z Twoimi dolegliwościami. Ale nawet jeżeli nie będziesz miała udokumentowanych dolegliwości na papierze, to wystarczy że powiesz z czym aktualnie masz największy problem i pod tym kontem ustalą Ci zabiegi. Tak było u nas za każdym razem.
          A co do terminu to nikt Ci chyba nie powie zbyt wiele, najważniejsze żebyś sobie zerkała w wyszukiwarkę i tam dowiesz się najszybciej, ale myślę że nie potrwa to zbyt długo smile
          • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 16:59
            Olikku. Bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję. Odnośnie tego kręgosłupa, to ja za wiele nie mam dokumentów, bo też nie bardzo się na to leczę. Jak rok temu miałam rwę kulszową, to dostawałam zastrzyki i korzystałam - z łaski - z rehabilitacji, ale na to wszystko kierowała mnie lekarz rodzinna, która nie dała mi skierowania do neurologa, bo powiedziała, że każdy teraz ma schorzenia kręgosłupa. Więc teraz kręgosłup dalej mi dokucza, ale wiem jaka ona jest i trudno coś wydębić. Nawet za badanie krwi - morfologię, często płacę, bo to kosztuje niewiele, a z lekarką nie mam siły walczyć i ponadto czekać do niej w długiej kolejce.
            • iwon62510 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 17:19
              [/b]agaga43wawa ..cześć Aguś...szczerze Ci doradzam ,jedź do tego sanatorium,napewno inny złapiesz oddech jak teraz jesteś na zwolnieniu...ogólnie sanatorium jest w ramach urlopu,ale po szpitalne z tego co mi mówił p.gin.można pojechać w czasie zwolnionka...zawsze możesz się źle poczuć... nawet jak wrócisz do pracy..a rodzinka sobie poradzi... to Ci gwarantuje...móje to z własnego doświadczenia..
            • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 17:56
              Mapo jak pierwszy raz jechaliśmy do sanatorium to mój małżonek nie miał najmniejszego śladu leczenia na kręgosłup w papierach, choć ma z nim problem od dziecka. Ale wystarczyło jak nasza pani doktor zerknęła mu na kręgosłup i napisał co trzeba w skierowaniu bez problemów smile
              • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 21:04
                Bożenko ja nie miałam zabiegów związanych z operacją głównie dlatego, że w tym sanatorium w którym byłam takich zabiegów nie robią. Miałam tylko związane z moimi chorymi stawami i kręgosłupem.
                Co do wyboru terminu i miejsca pobytu to raczej nie mamy wiele do powiedzenia jak pisałam poniżej. Sami ustalają gdzie i kiedy, my mamy prawo wyboru : nad morzem, w górach, na nizinach - koniec.
                Co do Krynicy to ja bym się raczej cieszyła na Twoim miejscu, bo w Horyńcu to dopiero byś nie miała co robić ..... No chyba, że wystarczą Ci balety w knajpkach, oraz proponowane wycieczki wyjazdowe, a kilka ich jest.
                Takie wycieczki organizują wszędzie gdzie są sanatoria.
                • bozenka1313 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 28.03.11, 21:22
                  olikkk wiem ze nie mamy wplywu ale moze akurat uda mi sie?? mnie takie balety nie interesuja bo to nie dla mnie(Jestem wrogiem takich imprez).w krynicy bylam raptem rok temu na feriach . Jedynie bawilo mnie jezdzenie na lyzwach bo na nartach nie umie. To jest raczej dla emerytow a zwlaszcza wody zrodlane. Jezeli tak mi wypadnie to trudno. Wazne ze zabiegi beda i ze dojde do normalnosci. DZIEKUJE.
    • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.03.11, 09:49
      Oliku piszesz że o skierowanie należy prosić już w szpitalu. Gdy odbierałam wypis...zapytałam o wniosek...ale mi powiedziano, że to lekarza mam pytać. Jutro mam wizytę u mojego gin....i teraz pobrałam sobie wniosek ze strony NFZ "Skierowanie na leczenie uzdrowiskowe" (wzór obowiązuje od 31 sierpnia 2009) i chcę go wydrukować i jutro dać gin do wypisania. Na tym druku pisze "WZÓR". Czy to jest odpowiedni druk. Nie jestem pewna czy lekarz ma takie druki w gabinecie. Uświadom mnie. Jestem zielona. Nigdy tego nie załatwiałam.https://emoty.blox.pl/resource/zmeczony.gif Mapko ty tez coś ostatnio załatwiałaś. Podpowiedz.
      • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.03.11, 10:55
        Witaj Or-e smile
        Ściślej mówiąc napisałam O skierowanie należy prosić już w szpitalu, ale może też wypisać nasz ginekolog, a nawet lekarz rodzinny. A z tego co pisały różne dziewczyny w szpitalu nie mają ochoty nawet o tym mówić, a wypisaniu wniosku możemy chyba zapomnieć sad
        W moim przypadku wniosek wypisywała lekarz rodzinna, a tam zawsze wnioski mają.
        Na mój rozum możesz na wszelki wypadek wydrukować, gdyby lekarz nie miał.
        Ale doczytałam też jak dziewczyny pisały, że obecnie składa się wnioski przez internet, tylko jak znam życie nie każdy lekarz ma taką możliwość.
        Jak będziesz miała swój druk to z pewnością nie zaszkodzi smile
        Zresztą ja to załatwiałam jeszcze w roku 2009, a jak jest teraz może napiszą osoby, które załatwiały to w ostatnim czasie smile
          • iwon62510 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.03.11, 11:25
            or-e..co do papierów składanych do sanatorium..leczenie poszpitalne..to może wypełnić l gin.lub lekarz rodzinny tylko musi być adnotacja ,że leczenie poszpitalne i dołączone wszystkie badania jakie miałaś robione w szpitalu(ksero) łącznie z kartą wypisu...i aktualnym EKG..
              • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.03.11, 19:04
                Może parę słów o moim pobycie w sanatorium, choć pewnie tam z powodu naszych operacji Was nie wyślą.
                Sama miejscowość Horyniec Zdrój jest bardzo mało, cicha i spokojna, więc dobra na odpoczynek, ale zdecydowanie nie o tej porze roku.
                Prawdziwych walorów i uroków tej miejscowości niestety nie mogliśmy doświadczyć sad
                Zabiegów miałam sporo 7 rodzajów: kąpiel siarkowa, 3 wirowe masaże podwodne ( na ręce, na nogi i w wannie ), okłady parafinowe, interdyn Tekst linka krioterapia Tekst linka .
                Początkowe okłady parafinowe spowodowały znaczne pogorszenie ( lewy nadgarstek ) więc zamieniono na krioterapię i już było lepiej, ale na prawdziwe efekty trzeba jakiś czas niestety jeszcze poczekać.
                Wyżywienie bardzo skromne, ale dało się zjeść i dla mnie wystarczało, nawet przybrałam na wadze.
                Dla zapewnienia "rozrywki" zatrudniony "KOwiec" z gatunku tych jeszcze z komuny...
                Kilka wycieczek (oczywiście na koszt własny) , z których wybraliśmy Lwów, Łańcut, Leżajsk, Lubaczów.
                Oczywiście bark dostępu do internetu, zabiegi wszystkie raczej do południa i po obiedzie czas wolny.
                Sporo wolnego czasu, który o innych porach roku można wykorzystać na spacery.
                Dużo spałam, ale wstawać musiałam o godz. 6:00 , bo już przed śniadaniem miałam 3 zabiegi. Z całą pewnością odpoczęłam, a teraz będę czekać na poprawę zdrowia smile
            • bozenka1313 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.03.11, 19:38
              iwon Ja nie musialam zadnych badan ze szpitala do lekarza zanosic. i najlepiej jak. gin. was skieruje (krocej sie czeka _Jako poszpitalne)tak mi moja rodzinna powiedziala jak z nia rozmawialam. Wypisy , podstawowe badanie morfologiczne EKG i reszta do mojej gin . nalezy. Ona mi wypisuje wniosek i odsyla. jeszcze nie wiem w jaki region i jak mnie zapyta to ne wiem co mam wybrac. Morze ??? gory???? wole gory. Ale jak poczytalam Ze mozna sie zanudzic to juz widze jak siedze w pokoju. Jedynie te wycieczki jakie beda to napewno z nich skorzystam.
              • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.03.11, 20:08
                Bożenko chcesz nad morze jechać 12 godzin w pociągu....poprawię się...w polskim pociągu....też myślałam o morzu....bo nad Bałtykiem nie byłam 18 lat....ale to na mnie teraz chyba za długa podróż.....chyba sypialnym to dałabym radę.....smile
                • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 29.03.11, 21:54
                  Ore. Ja o sanatorium dowiedziałam się tu na forum. Więc jak poszłam na pierwszą wizytę poszpitalną do mojego gin., to go zapytałam. On oświadczył, że to musi być zaraz po szpitalu, ale on uważa, że chyba nie będzie z tym problemu i zaznaczył sobie, że taki wniosek ma wystosować. Po około dwóch tygodniach zadzwoniłam do NFZ, aby dopytać jak tam moje skierowanie, a Pani mnie poinformowała, że takowe nie wpłynęło. Więc zadzwoniłam do pielęgniarki ginekologa, a ona mi tłumaczy, że od nowego roku takie skierowanie wypełnia się papierowo i internetowo. Powiedziała, że mój gin coś przy tym moim skierowaniu działał, ale kazała mi rozmawiać z gin. On mi powiedział, że jestem pierwszą w tym roku osobą, której przygotowuje wniosek i informatyk szpitalny musi coś u nich w systemie zrobić, bo nie mogą internetem wysłać, a muszą. Następnego dnia do mnie zadzwonił mój gin i zapytał, czy chcę jechać w teren górski, nadmorski, czy nizinny, bo ma taką rubrykę i musi ją wypełnić. Ja powiedziałam, że obojętnie może być górski, nadmorski itp, a on powiedział, że pierwszy powiedziałam górski, więc tak wpisał. No a później zadzwoniłam po tygodniu do NFZ i Pani mi powiedziała nadany mój numer skierowania i w przeglądarce internetowej sobie sprawdziłam, że moje skierowanie czeka na opinię lekarza balneologa, a w ostatni piątek sprawdziłam - mam nadany numerek i czekam na wyznaczenie czasu i miejsca. Ale o tym już pisałam. Dodam, że na moją uwagę, żeby było zaznaczone, że jest to skierowanie poszpitalne, mój gin mówił mi, że załączył wypis ze szpitala i wszystkie inne posiadane dokumenty (myślę, że kserokopie) i w NFZ uznali to moje skierowanie jako poszpitalne.
    • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 31.03.11, 16:58
      Trzeba to zrobić jak najwcześniej, bo wtedy sanatorium jest bezpłatne i w ramach zwolnienia chorobowego

      Tekst linka

      Byłam dzisiaj u lekarza rodzinnego i powiedziałam...że chcę jechać do sanatorium poszpitalnego....bezpłatnego i w ramach L4.....
      a pani doktor zapytała...czy to ma być sanatorium czy szpital uzdrowiskowy... i bardzo się zdziwiła bezpłatnym sanatorium....bo sanatoria są z częściową odpłatnością.
      Weszłam na NFZ i nie ma coś takiego jak bezpłatne sanatorium na L4.....a pani doktor na mnie dziwnie patrzyła....
      Więc Mapko teraz mi kochana powiedz gdzie Ty jedziesz....
      Może że NFZ poszpitalne skierowania rozpatruje w trybie przyspieszonym.....ale na L4 chyba nie ma szans....tak jest w przepisach....a może ja czegoś nie rozumiem....bo pierwszy raz załatwiam sanatorium....
      • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 31.03.11, 18:16
        Ore. Nie wiem, czy to się nazywa sanatorium, czy szpital uzdrowiskowy. Na pewno trzeba złożyć wniosek jak najszybciej po operacji - w czasie zwolnienia. Wiem, że to jest rozpatrywane w trybie przyspieszonym, o czym już wcześniej pisałam - nawet w NFZ są takie wnioski wprowadzane priorytetowo do ich bazy komputerowej. Wydaje mi się, ale już teraz też zwątpiłam, że wyjazd jest w ramach L-4 i bezpłatnie. Jeśli w jakikolwiek sposób wprowadziłam Cię w błąd to przepraszam, ale wszystko co działałam w tym kierunku, było według opisów na forum. Może faktycznie to jest wniosek do szpitala uzdrowiskowego, ale wszyscy potocznie mówią tu i nie tylko tu - o sanatorium. Może ktoś ma większą wiedzę na ten temat, to niech się wypowie. Ja też chętnie się douczę.
        • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 31.03.11, 18:33
          Ore Właśnie weszłam na stronę - internetowa przeglądarka skierowań na leczenia uzdrowiskowe - i skopiowałam adnotację, która jest pod moim numerem skierowania. Brzmi ona dokładnie tak: Rodzaj leczenia:UZDROWISKOWE LECZENIE SZPITALNEGO DOROSŁYCH.
          Jak zauważyłaś jest nawet nie stylistycznie. Dodam, że mam numerek 613. Więc od piątku zmniejszyła się moja numeracja o pięć - chyba miejsc.
        • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 31.03.11, 18:35
          Wiesz Mapko Tobie to wypisywał ginekolog ze szpitala i może to podciągnął pod szpital uzdrowiskowy.....tylko w przepisach jest...
          Skierowanie na leczenie w szpitalu uzdrowiskowym wystawia lekarz zatrudniony w klinice lub w szpitalu, w którym chory przebywał na leczeniu stacjonarnym, nie później niż w dniu wypisania chorego ze szpitala/kliniki.
          Mapko niepotrzebnie przepraszasz....bo nie wprowadziłaś mnie w błąd
          https://img535.imageshack.us/img535/662/53607002.jpg
          ....sama się załatwiłam....bo nie sprawdziłam na stronach NFZ....co to sanatorium a co szpital uzdrowiskowy...i u pani doktor wyszłam na głupka.....sama mam teraz kaca moralnego....ale w poniedziałek jej powiem że pomyliłam terminy.
          Ja się bardzo szykowałam na wyjazd na L4 i taka poleciałam do doktor napalona....bo szkoda mi urlopu....a pieniądze to rzecz nabyta...to jest drugoplanowe....ale i tak to sanatorium będę załatwiać....tylko muszę wiedzieć czego chcę od lekarza....
          • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 31.03.11, 18:42
            Tak Mapko to Ty jedziesz do szpitala...to masz w to ramach L4....a ja się zagapiłam i chyba tego nie odkręcę....bo nie chodzę do poradni przyszpitalnej na kontrole...a rodzinny nie wiem czy to wystawi...muszę zapytać....bo gin powiedział...że wpisze tam konsultację ....ale wątpię czy da radę sad
            • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 31.03.11, 18:58
              Or-e informacje jakie podawałam na forum jak załatwić sanatorium bezpłatnie w ramach L-4 pochodziły bezpośrednio z NFZ, gdzie sama dzwoniłam po operacji, kiedy wyczytałam na innym forum, że jest taka możliwość.

              Informacja Działu Lecznictwa Uzdrowiskowego Śląskiego OW NFZ
              ul. gen. Jankego 15a, 40-615 Katowice
              tel. 32/ 735 05 22

              Z tego co pisały dziewczyny na innych forach, miały podobne do Ciebie problemy z załatwianiem. Wynika z tego, że lekarze bywają niedoinformowani niestety, albo nie chcą sobie zawracać głowy wypisywaniem wniosków.
              Najlepiej więc zadzwoń na wyżej podany numer telefonu i zapytaj jak to jest.
              Dziwię się, zwłaszcza po tym co niedawno napisała w tym wątku Opty53

              opty53 23.01.11, 21:55 Odpowiedz
              Pozdrawiam wszystkie Panie.Jestem pierwszy raz na forum.Interesowały mnie sprawy związane ze skierowaniem do sanatorium i znalazłam odpowiedź jak przekwalifikować skierowanie.Jestem 4 miesiące po usunięciu macicy,jajników i szyjki.Mam jeszcze dolegliwości -nadwrażliwość brzucha,napinanie powłok brzusznych ale wszystko powoli zmierza ku dobremu.Znalazłam dużo ciekawych informacji jak postępować po operacji żałuje ,że dopiero teraz tutaj trafiłam.Dzięki za optymizm jaki płynie z waszych wypowiedzi.


              opty53
              02.02.11, 12:33 Odpowiedz
              Cieszę się ze skierowania chociaż trochę obawiam jak wszystko będę znosiła bo od operacji nie minie jeszcze 6 miesięcy.Podróż do Krynicy to około 6-7 godzin ale do odważnych świat należy.Podzielę się wrażeniami na forum.


              Szkoda, że się nie odzywa, mogłaby coś na ten temat powiedzieć sad
              • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 31.03.11, 19:22
                Tak kochany Oliku kiss widocznie kłopoty robi różnica w nazewnictwie... ja mówię wszystkim sanatorium....a oni odbijają piłeczki....miałam od początku mówić że chce jechać do szpitala uzdrowiskowego dla dorosłych...może by mnie lepiej zrozumieli kiss
              • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 01.04.11, 12:56
                Oliku bardzo Ci dziękuję za podany przez Ciebie numer telefonu kissdzwoniłam i otrzymałam informację....że mam złożyć wniosek, a o formie leczenia uzdrowiskowego decyduje lekarz balneolog....i on kwalifikuje czy pacjent jedzie do szpitala uzdrowiskowego czy do sanatorium.
                Przy okazji znalazłam jeszcze artykuł może kogoś zainteresuje Tekst linka
                O dalszej procedurze będe informować na bieżąco tak jak Mapka.... żeby następnym żółtodziobom takim jak ja było łatwiej big_grin
                • aisab222 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 01.04.11, 20:11
                  Wniosek do szpitala uzdrowiskowego w części dot.schorzenia /operacja ginekologiczna/ jaki był jej zakres wypisała mi moja gin. w przychodni. Resztę wniosku powiedziała, że ma wypełnić lekarz rodzinny. Kiedy z częściowo wypełnionym wnioskiem przez ginkę poszłam do lekarki rodzinnej z prośbą o uzupełnienie wniosku, ta powiedziała, że nie koniecznie musiała mi tą część wniosku wypisywać moja gin, bo rodzinny lekarz ma kartę zdrowia + przyniesiony wypis ze szpitala wystarcza na całkowite wypełnienie wniosku. Dobrze jest przypomnieć lekarzowi podczas wypełniania wniosku, że po takiej operacji prosi się o szpital uzdrowiskowy /eskulapy często są myślami nie w tym miejscu, w którym my pacjenci oczekujemy/. Lekarz balneolog w NFZ rozpatruje też inne schorzenia wypisane we wniosku przez lekarza rodzinnego i pod tym kierunkiem m.in. wybiera miejscowość gdzie kieruje pacjentkę na leczenie zasadnicze /ginekologiczne/ ale tak żeby pacjentka mogła skorzystać z zabiegów poprawiających stan innych schorzeń /jeśli się oczywiście takowe ma/. Lekarz w szpitalu uzdrowiskowym wystawia L-4 . Syrenki jeśli macie pytania to bardzo proszę chętnie odpowiem. Na miejsce w szpitalu uzdrowiskowym nie czeka się tak długo jak na sanatorium.
                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 01.04.11, 21:12
                    Aisab222. Dzięki za każdą info na temat sanatorium. Zaskoczyłaś mnie informacją, że L-4 dostaje się dopiero na miejscu w szpitalu uzdrowiskowym. Ja myślałam, że trzeba takie zwolnienie otrzymać od lekarza kierującego do sanatorium. Jeśli możesz to podaj jeszcze jakieś szczegóły dot. np. co zabrać, w jaki sposób wybierają zabiegi dla każdego. Może orientujesz się też, w jakim tempie przesuwa się kolejka. Bo ja tydzień temu w przeglądarce internetowej miałam numer 618, a dzisiaj mam 596. Czyli o 22 miejsca jestem bliżej w ciągu tygodnia.
                    • aisab222 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 01.04.11, 22:19
                      1szy dzień w szpitalu uzdrowiskowym to; zakwaterowanie i wizyta lekarska na miejscu. Badanie ginekologiczne , rozmowa z lekarzem o innych dolegliwościach /np. ból kręgosłupa, ból barku, dolegliwości gastryczne itp/. Standardowe zabiegi ginekologiczne to; tampony borowinowe /należy mieć ze sobą podpaski/, majtki borowinowe /cieplutkim błotem jest się obłożonym od pasa do kolan - jeśli masz bóle barku możesz dostać borowinę na całe ciało/. Wszystkie zabiegi zapisuje lekarz. Na 21 dni pobytu bezpłatnych zabiegów jest 54. Więcej można opłacić prywatnie. Co zabrać? Dres, szlafrok /przydatny na tampony borowinowe/.
                        • aisab222 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 01.04.11, 22:55
                          Mapko - miło mi, że mogę w czymś pomóc i doradzić. Identycznie tak samo jak Ty byłam nowicjuszką . Był to pierwszy mój wyjazd do szpitala uzdrowiskowego. Nigdy nie korzystałam z sanatorium i dziewczynki z kafeterii też wiele bardzo cennych wiadomości podrzucały. Jeśli coś jeszcze Ciebie interesuje to pytaj chętnie odpowiem.
                          • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 01.04.11, 23:14
                            aisab222 Chętnie skorzystam. Jak już doczytałam, to wyjazd jest na 3 tygodnie? Koszty dojazdu pokrywam we własnym zakresie? To chyba już ostatnie moje pytania, bo teraz to już nic nie przychodzi mi do głowy. Ale jeśli tu zaglądasz, to może skorzystam jeszcze z Twojej pomocy. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
                            • aisab222 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.04.11, 18:50
                              Mapko - dobrze doczytałaś. Turnus trwa 21 dni. Koszty dojazdu pokrywa pacjent. Na miejscu pobierana jest opłata klimatyczna. Opłata jest ustalana przez władze danego miasta. Ja płaciłam 3,20 zeta za 1 dobę. Dodatkowo też płaciłam za kartę do tv i czajnik elektryczny. Czajniki były też na korytarzach aczkolwiek z tytułu swojego wygodnictwa opłaciłam, by mieć wrzątek o każdej porze dnia i nocy. Serdecznie pozdrawiam wszystkie Syrenki.
                                    • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 06.04.11, 08:16
                                      Witajcie kobitki.Wróciłam z sanatorium w Krynicy.wszystkim,które zastanawiają się czy warto jechać zdecydowanie mówię TAK.W pierwszym tygodniu pobytu trochę było ciężko bo zabiegi osłabiają a gimnastyka sprawiała trudności ale później już było tylko lepiej.Miałam 5 zabiegów wodnych;masaż,gimnastyka,solanka,jacuzii i borowina.Teraz czuję się o wiele sprawniejsza fizycznie a córki śmieją się ,że śmigam jak "nówka".Sanatorium to odpoczynek fizyczny i psychiczny,nastawienie tylko na swoje potrzeby,a to nam kobietą jest potrzebne szczególnie po operacjach.Miałam możliwość poznania też okolic Krynicy o ile pozwalała pogoda spacerowałam,jeździłam na wycieczki a dla chętnych były codzienne tańce.Jeśli będziecie miały pytania chętnie odpowiem.
                                      • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 06.04.11, 11:19
                                        Opty witaj big_grin Strasznie długo Cię nie było, ale teraz opowiadaj jak było smile
                                        Ja też w międzyczasie zaliczyłam sanatorium, więc możemy porównać plusy i minusy naszych kuracji smile
                                        Mam nadzieję, że wrócisz też jak za dawnych dobrych czasów na nasze pogaduchy- zapraszamy smile
                                      • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 06.04.11, 12:01
                                        Opty53 Bardzo się cieszę, że masz doświadczenia z sanatorium. Ja czekam na liście. Mam numerek 595. Jak myślisz długo jeszcze będę czekać? Chętnie posłucham jeszcze innych rad jakich możesz mi udzielić. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
                                        • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 06.04.11, 13:15
                                          Mapa 41 o ile mi wiadomo poszpitalny wyjazd jest realizowane w ciągu pół roku sądzę ,że do wakacji dostaniesz skierowanie.Ja mieszkałam w pokoju jedno osobowym-telefonowałam do sanatorium i uzgodniłam pokój-gdyż potrzebowałam więcej snu i wypoczynku.Minusem było brak pogaduszek w pokoju ale nadrabiałam to chodząc z koleżankami do pijalni wód,na spacery ,do kawiarni.W ośrodku można było za darmo wypożyczyć szlafrok i dodatkowy ręcznik-w pokoju były trzy ręczniki.Za korzystanie z telewizora i czajnika płaciłam 26 i 7 zł.Wszystkie zabiegi miałam na miejscu to był ogromny plus i na niektóre chodziłam w szlafroku.Koniecznie trzeba zabrać dres ja miałam dwa i oba używałam codziennie.Zabiegi miałam zaplanowane bardzo dobrze po każdym około godziny na wypoczynek.Zabiegi kończyły się przed obiadem i popołudnie było wolne.Była możliwość wyboru diety za zgodą lekarza a do wyboru było sześć diet. schudłam tylko kilogram
                                          • bozenka1313 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 08.04.11, 18:43
                                            opty mam pyt, czy doplacalas do pokoju jednoosobowego? jezeli tak to bardzo prosze napisa mi co i jak. Jestem zainteresowana? I czy ty sama Krynice wybralas ? czy mialas jeszcze inna miejscowosc do wyboru? Ja jeszcze nie wiem czy moj wniosek doktorka wyslala. Bo opornie jej to idzie. zadzw. do niej po niedz i dopytam. jak sprawdzacie ktore jestescie na liscie?? prosze o jakis link?
                                              • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 09.04.11, 13:12
                                                Pozwoliłam sobie wkleić z innego wątku moją wypowiedź na temat kolejki do sanatorium:

                                                Jeśli chodzi o mój numerek to kolejka posuwa się powolutku. Policzyłam, że około 20 osób w ciągu tygodnia. Teraz mam numerek 577. Jak będzie takie tempo utrzymywać się to do sanatorium pojadę za jakieś 7 - 8 miesięcy.
                                            • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 09.04.11, 15:49
                                              Bożenka,nie masz wpływu na to gdzie Ciebie wyślą.Ja dostałam Krynicę i tam pojechałam .Jeśli chodzi o opłaty w sanatoriach to są one uzależnione od standardu pokoju i wdanym ośrodku mogą być tańsze i droższe pokoje. Gdy dostaniesz skierowanie to wówczas możesz się zorientować w cenach[zadzwonić do sanatorium} i dodatkowych opłatach np klimatyczne,czajnik telewizor.
                                              • bozenka1313 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 11.04.11, 18:15
                                                opty53 Dziekuje za odp. Wiesz? ja wolala bym Bieszczady lub morze . Ale zobaczymy co przydziela??? Bo jak ciechocinek to mam dziwne skojarzenia smile. Widze ze dziewczyny juz prowizorycznie przeliczyly jakie tempo jest.
                                                olikkk Dziekuje za link. Rozumie ze te ceny sa Jezeli chce cos dodatkowo lepiej miec?? Bo jak mi wiadomo nas oplaty nie obowiazuja ?? Czy jak to wreszcie wyglada. Bo chce wiedziec jak sie przygotowac z mala rezerwa?smile nigdy czegos takiego nie doswiadczylam i nagle jakas ciemnota mnie ogarnela.smilehttps://fun4all.friko.pl/gg/3d/36_1_1.gif
                                                Jak wyglada dojazd? Mozna auetem pojechac?
                                                • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 11.04.11, 22:20
                                                  Bożenko cennik jaki Ci podesłałam dotyczy osób, które tak jak ja, jadą w tradycyjny sposób, czyli nie do szpitala uzdrowiskowego, ale zwykłego sanatorium.
                                                  Natomiast jakie opłaty obowiązuję, kiedy jedziesz ze skierowaniem poszpitalnym pisała tu

                                                  aisab222 02.04.11, 18:50
                                                  Koszty dojazdu pokrywa pacjent. Na miejscu pobierana jest opłata klimatyczna. Opłata jest ustalana przez władze danego miasta. Ja płaciłam 3,20 zeta za 1 dobę. Dodatkowo też płaciłam za kartę do tv i czajnik elektryczny.

                                                  Zaś Opty pisała tu 06.04.11, 13:15
                                                  Za korzystanie z telewizora i czajnika płaciłam 26 i 7 zł

                                                  Ja za czajnik nie płaciłam, zaś opłaty klimatycznej 61zł i za parking 41zł.
                                      • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 12.04.11, 10:53
                                        Mam nowinę. Zadzwoniłam do NFZ, bo nie dostałam pisma, o którym mi mówiono 14 dni temu. Okazało się, że zostało wysłane na mój dawny adres zamieszkania listem zwykłym - dlatego do mnie nie dotarł. Pani z NFZ była bardzo miła, więc poprosiłam ją, aby mi powiedziała ile będę czekać, a ona kazała mi chwilę poczekać przy telefonie i mówi mi, że mogę jechać 12.06 do Krynicy Górskiej i czy się zgadzam. Dostanę pismo potwierdzające listem poleconym już na właściwy adres. Jestem w ciężkim szoku, ale się zgodziłam. Mam nadzieję, że z pracy mnie nie zwolnią.


                                        Opty53 Mam do ciebie pytanie odnośnie sanatorium.
                                        Pisałaś o wycieczkach w Krynicy. Możesz coś bliżej powiedzieć na temat tych wycieczek.
                                        Gdzie są organizowane. Ile mniej więcej kosztowały.
                                        Jak tam jest z dojazdem. Ja mam bardzo daleko, więc najprawdopodobniej mąż mnie zawiezie samochodem. Więc doradź na którą najlepiej tam być i na co zwrócić uwagę przy zakwaterowaniu. Czy dużo tam jest ośrodków sanatoryjnych? Będę ci wdzięczna za każdą podpowiedź.
                                        • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 12.04.11, 15:31
                                          mapa41 .Ciekawa jestem w którym sanatorium będziesz w Krynicy ponieważ jest ich bardzo dużo.Gdy będziesz wiedziała, w którym ośrodku będziesz to odnajdź jego stronę w internecie .Ja byłam w ośrodku w przededniu rozpoczęcia turnusu bo była to niedziela i z transportem na miejsce nie było problemu ale za nocleg musiałam zapłacić.Przyjechało wówczas wcześniej dużo kuracjuszy .Wycieczki organizują tam dwa biura PTTK i Jaworzynka.Oferta jest bogata i były wycieczki po okolicy i zagraniczne na Węgry, Słowację. W pierwszych dniach turnusu organizowany jest bezpłatny spacer z przewodnikiem po Krynicy -warto iść.Ceny zróżnicowane od ok20-150 zł.Afisz z propozycjami i cenami wycieczek i przedstawiciele biur przychodzą na teren ośrodka. Woda mineralna może być zapisana jako jeden z zabiegów ale lepiej sobie samemu kupić np butelka 0,5 kosztuje 1,3-1,6zł w pijalni.W pijalni koncertuje też orkiestra -wstępy bezpłatne,terminarz na drzwiach sali koncertowej-ale wykonanie utworów dla mnie nie zawsze było zadawalające jestem koneserem muzyki poważnej.Polecam internetowy e-podróżnik pozwoli poszukać dojazdu do krynicy.Pozdrawiam i życzę pogody w sanatorium
                                            • bozenka1313 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 12.04.11, 20:34
                                              mapko gratuluje wyjazdu i ze tak szybko to poszlo. Ja bede sie modlic zeby do krynicy nie jechac. Jezeli mi cos innego przyznaja to bede zadowolona. Nie podoba ni sie Krynica. Za duzo ludzi i ze ciasne miasteczko. Jaworzynka ? W okresie zimowym kolejki na wyciag sa strasznie dlugie, Nie wiem jak w wakacje .
                                            • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 14.04.11, 13:57
                                              Mapa41 wiem tylko gdzie jest ten budynek w samym centrum za pomnikiem Kiepury.Do deptaka i pijalni ok 15 minut.Nie martw się negatywnymi wpisami zawsze znajdą się osoby ze wszystkiego niezadowolone.Jedziesz w okresie kiedy jest ładna pogoda możesz pochodzić po górach o ile lubisz poznasz sympatycznych ludzi i czas szybko upłynie.Spotkałam się w sanatorium z sympatycznym zwyczajem szukania ludzi o podobnych zainteresowaniach np umieszczenie ogłoszenia na kartce wywieszonej w windzie "szukam towarzystwa do spacerów po górach" i podany numer pokoju lub telefonu. W podobny sposób umawiały się osoby na wspólną powrotną podróż do domu.Zawsze możesz zadzwonić na recepcje ośrodka i dowiedzieć się o wszystko co Ciebie interesuje.Zabierz koniecznie wygodne obuwie bo sanatorium jest na wzniesieniu i często chodzić będziesz pod górę.
                                              • bozenka1313 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.04.11, 08:47
                                                opty Ja napisalam jakie sa moje wrazenia bedac w Krynicy. I nie mam innego zdania. jezeli chodzi o gory _to tam nie jest wazne o jakiej porze roku sie jedzie. Tam jest sezon caly rok bo o kazdej porze roku sa przepiekne uroki i widoki i nie wazne kiedy sie jedzie Wazne zeby odpoczac , pochodzic po gorach i spedzic milo czas w spokoju. A krynica jest przeludniona.!!!! Jezdze duzo w gory i nie sa mi obce. Nie wybieram sie do sanatorium zeby szukac towarzystwa. Dla mnie sa wazniejsze inne rzeczy.I jade po zdrowie. Tobie Mapko41 zycze abys dobrze odpoczela , zregenerowala sie i wrocila jabys sie na nowo narodzila.
                                                • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.04.11, 12:22
                                                  Opty53 Sory, że zamęczę cię pytaniami, pewnie nie które cię śmieszą, ale ja nigdy nie byłam w sanatorium, więc mam pytanie natury technicznej. Jak wygląda możliwość prania swoich rzeczy? Z bielizną to nie ma problemu, ale co z większymi rzeczami, czy miałaś możliwość gdzieś je wysuszyć, no i wyprać. Zastanawiam się jak jest z paznokciami. Ja robię sobie tipsy (dodam, że nie za długie i delikatne) i nie wiem czy tam można mieć takie paznokcie, bo do szpitala na zabieg bądź też operację nie mogą być paznokcie nawet pomalowane. Będę ci wdzięczna za odpowiedź.
                                                  A może inne koleżanki mi odpowiedzą, bo to są zasady, które chyba w każdym sanatorium są podobne.
                                                  • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.04.11, 14:48
                                                    Mapko droga w sanatorium jest pełny luzik smile
                                                    Paznokietki możesz mieć jakie chcesz smile Tam to nikomu i niczemu nie przeszkadza smile
                                                    Ja nie prałam niczego, bo byłam samochodem i mogłam zabrać rzeczy tyle, żeby wystarczyło na 3 tygodnie smile
                                                    Zresztą tam nie wiele potrzeba, bo najbardziej przydają się dresy, sportowa odzież i coś do wyjścia na zewnątrz. No chyba, że planujesz jakieś balety, to już insza inszość wink
                                                    Z praniem w razie czego nie byłoby u nas problemu, bo była w łazience miska do takich celów, ale nie korzystałam.
                                                    W pokojach z reguły kuracjusze sobie organizują jakieś dogodności typu: jakieś sznurki przeciągnięte, haczyki do zawieszenia - to wszystko już zastałam i mogłam wykorzystać.
                                                    A na wszelki wypadek zabrałam ze sobą haczyki na przyssawkę, które mogłam przymocować do kafelek i też się przydały smile
                                                    Zazwyczaj jest też możliwość wypożyczenia żelazka, więc z tym też nie ma problemu smile
                                                    Jak masz jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem smile
                                                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.04.11, 17:33
                                                    Olikkk Bardzo dziękuję za informacje. A z listy chętnie skorzystam. Mam swoją taką, którą wykorzystuję na wakacje, ale chętnie porównam i ewentualnie będę wiedziała w co mam się zaopatrzyć, bo ja zielona jestem i może troszkę spanikowana.
                                                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.04.11, 20:08
                                                    Olikkk Może źle się wyraziłam, że jestem spanikowana, ale jadę tam na dość długo, a do domu mam 550 km, więc nikt mnie nie odwiedzi i jak coś zapomnę wziąć lub nie wezmę z niewiedzy to nikt nic mi nie dowiezie. Mogę tylko ewentualnie dokupić. A wiadomo jak jest. A poza tym na wczasy jadę na krócej, jak w kraju - to samochodem i z mężem. Więc wiadomo - co dwie głowy to nie jedna.
                                                  • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.04.11, 22:15
                                                    Mapa nie zapomnij o klapkach i czepku na basen lub zabiegi wodne.Ollik odpowiedziała na twoje pytania a ja nie mogę nic nowego dodać w tej materii.Dzisiaj byłam w górach Świętokrzyskich z grupą znajomych a samemu na szlaku w jakichkolwiek górach niezbyt miło.Pozdrawiam
                                                  • opty53 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 16.04.11, 16:12
                                                    Kobitki myślę jak doradzić Mapce w sprawie wyjazdu ponieważ nie może też dżwigać ciężkiego bagażu to mam pomysł aby zabrał ale tylko niezbędne rzeczy na 3-4 dni a resztę ktoś z domowników wyśle jej kurierem do sanatorium.Kurier dostarczy jej przesyłkę do budynku a tam wszędzie są podjazdy.Musiałaby tylko szybko poinformować rodzinę w jakim pokoju mieszka a przed wyjazdem znależć firmę kurierską ,która odbierze bagaż z jej domu.Może macie inne pomysły jak jej pomóc.Ja też byłam w sanatorium z mężem.
                                                  • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 16.04.11, 17:31
                                                    Jak byłam w sanatorium, widziałam że prawie wszystkie kobietki miały walizy na kółkach i nie musiały dźwigać, a wchodząc do autobusu czy pociągu, zawsze można kogoś życzliwego poprosić o pomoc smile
                                                    Przed wyjazdem, niektóre panie wysyłała pocztą część bagażu, tylko nie wiem jaki to koszt, bo znając cennik naszej Poczty Polskiej to może być drogo sad
                                                    O tym w jakim pokoju mieszka wiedzą w recepcji, więc nawet nie trzeba koniecznie podawać numeru pokoju smile
                                                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 17.04.11, 00:32
                                                    Dzięki dziewczyny, że o mnie się martwicie, ale wstępnie dogadałam się z mężem, że chyba mnie zawiezie samochodem. Wiadomo, że jest złośliwość rzeczy martwych, ale mam nadzieję, że samochód przed wyjazdem się nie zepsuje. Ale wiadomo, że chciałabym zabrać wszystko i niczego nie zapomnieć i nie przegapić.
                                                  • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 17.04.11, 10:15
                                                    Mapko to będzie duży wysiłek i poświęcenie ze strony małżonka, więc podziwiam smile
                                                    Możecie zamówić ze dwa noclegi dla małżonka na weekend i przy okazji troszkę chłopina wypocznie po podróży i nacieszy się Tobą przed podróżą powrotną smile
                                                    Jak pomysł Ci się podoba to mogę podać namiary do ludzi, gdzie spędzałam kilka razy urlop.
                                                    Blisko Krynicy ok7km a bardzo miło, smacznie i bez porównania taniej niż w samej Krynicy kiss
                                                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 08.05.11, 23:13
                                                    Mam pytanie do osób, które były w sanatorium: do kogo powinnam się zwrócić aby dowiedzieć się jak załatwić sobie L-4 na czas pobytu w sanatorium? Jeszcze mam pytanie, czy jest możliwość dostępu do internetu w sanatoriach np. za dodatkową opłatą? Jeszcze zastanawiam się nad jednym, bo słyszałam, że nieraz są takie możliwości - może ktoś się orientuje: czy jest możliwość jednoosobowego pokoju np. za dodatkową opłatą, bo wstyd to powiedzieć, ale je podobno chrapię i trochę się tego krępuję. Jeśli jest taka możliwość, to jak to załatwić i do kogo się zwrócić? Czy można to zaklepać wcześniej telefonicznie? Przepraszam za te może głupie pytania, ale nie bardzo wiem jak to załatwić?
                                                    Proszę pomóżcie mi, jeśli potraficie!
                                                  • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 08.05.11, 23:30
                                                    Mapko z dostępem do internetu jest różnie. Ja nie miałam, ale już sanatorium nieco dalej miało i bez opłat. Komputer stał do dyspozycji kuracjuszy przy samym wejściu smile
                                                    Ja korzystałam z bezpłatnego dostępu w miejskiej bibliotece, która była dużo bliżej.
                                                    Jak widać to zależy od sanatorium.
                                                    U nas nie można było zamówić sobie pokoju przez telefon, ale już na miejscu owszem, na zasadzie kto pierwszy ten lepszy wink
                                                    Co do L-4 nie wypowiem się, bo nie korzystałam. Natomiast przed wyjazdem zadzwoniłam do mojego sanatorium i o wszystko wypytałam, łącznie z tym czy są na miejscu bankomaty do mojego banku i czy można płacić kartą za pobyt smile
                                                  • iwon62510 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 09.05.11, 19:06
                                                    mapa41..jeśli chodzi o pokój jedynkę..to czasem można zrobić rezerwację telefonicznie,jak już masz skierowanie do sanatorium ,lub na miejscu przy wyznaczeniu pokoju..poprosić jeśli mają wolne pojedyncze pokoje,a co do L4 to wszystko zależy jakiego masz gin..podobno można dostać takie zwolnionko w ramach leczenia poszpitalnego....ale tak na 100% to musisz zapytać u gin...
                                    • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 27.05.11, 12:53
                                      Wniosek do szpitala uzdrowiskowego złożyłam 13.04 2011 do śląskiego NFZ, zarejestrowany został 26.04.2011 i mimo upływu 30 dni nie został jeszcze rozpatrzony https://emoty.blox.pl/resource/wallbash.gif to takie info odnośnie pracy śląskiego NFZ
                                      Mapko miałaś szczęście, że w Twoim oddziele poszło dużo szybciej
                                        • doris806 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.06.11, 18:09
                                          witajcie drogie dziewczyny!

                                          czytalam Wasze wpisy i postanowiłam dołączyć do Waszego grona.

                                          jestem po operacji usunięcia macicy i przydatków, o ironio...w dniu 8.marca br.

                                          mapko41 będę Cię zmieniać w Krynicy!!! Ty pewnie się powolutku pakujesz,smile


                                          pozdrawiam serdecznie wszystkie piszące na tym forum smile
                                          • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.06.11, 19:05
                                            Doris witaj, miło że i Ty do nas dołączyłaś smile
                                            Fajnie, że i Tobie udało się załatwić sanatorium po operacji smile
                                            Mapka pewnie da nam znać jak przebiega jej kuracja i co nieco dowiesz się od niej przed wyjazdem. Troszkę Wam zazdroszczę wyjazdu w czerwcu, o niebo lepiej jak w marcu wink
                                            Pozdrawiam cieplutko kiss
                                            • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.06.11, 19:47
                                              Hej Wam. Faktycznie mam mało czasu na pisanie, ale staram się czytać forum i nie mieć zaległości. Powoli myślę o wyjeździe. Muszę się przygotować, zorganizować dom, no i w pracy wszystko poukładać. Mam nadzieję, że uda mi się do Was napisać z sanatorium.
                                              Doris postaram się opisać moje wrażenia z sanatorium. Jedziesz do tego samego ośrodka co ja?
                                              Pozdrawiam.
                                            • doris806 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 02.06.11, 22:56
                                              Droga olikkk dziękuję za wspaniałe przyjęcie na forum.smile

                                              skierowanie wypisala mi rodzinna w przychodni i dolaczylam wypis ze szpitala, i muszę przyznać, że myślałam ,że będę czekać 2lata a tu niespodzianka, z której się cieszę,bo z pewnością przyda się odpoczynek i zabiegi ,bądz co bądz przeszłyśmy poważne operacje.

                                              Pozdrawiam cieplutko, dobranoc babeczki!!
                                        • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 03.06.11, 09:39
                                          doris806 dzięki za info smile gdzieś w gazecie czytałam, że powinnam otrzymać odpowiedź do 30 dni....w wyjątkowych wypadkach może się przedłużyć jeszcze o 2 tygodnie....musiałabym pogrzebać w necie....ale mam nadzieję, że przyznają mi szpital uzdrowiskowy.....bo sanatorium dwa lata po operacji mija się z celem, pozdrawiam kochana i życzę miłego wypoczynku i poprawy zdrowia kiss
                                          ---
                                          laparotomia usunięcia macicy z przydatkami 21 luty 2011, guz jajnika. HP ok
                                              • doris806 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 10.06.11, 09:45
                                                Witajcie ,czasem bardzo trudno jest uzyskać wniosek do sanatorium.
                                                Znajoma pozazdrościła mi,że mam przyznane sanatorium,bo jej nikt nie powiedział ,że po takiej operacji ma prawo wyjechać na leczenie uzdrowiskowe.Uważam,że jeszcze dużo wody upłynie zanim będą o tym mówić lekarze,czy personel szpitalny.Mamy za sobą poważne zabiegi po których trzeba dojść do siebie.
                                                Serdecznie pozdrawiam Dorota
                                                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.06.11, 11:56
                                                    Cześć. Pozdrawiam wszystkich .
                                                    Jeśli chodzi o sanatorium Lwigród w Krynicy Zdrój, to proponuję, przyjechać jak najszybciej. Od 10.00 w dniu przyjazdu pielęgniarki zaczynają przyjmować nowych kuracjuszy. Ja byłam za 10 minut 10 i byłam około 15 w kolejce, a później , to było jeszcze gorzej. Od pielęgniarek dostaje się przydział do lekarza, który ( w moim przypadku wyznaczono mi wizytę na 19.50) wyznacza rodzaje zabiegów. Jest ich sześć rodzajów. Rozplanowane są najczęściej po 3 dziennie, co drugi dzień. Postaraj się aby wodę, którą tu oferują i można za niewielkie pieniądze sobie kupić, abyś nie miała w ramach zabiegów – bo tracisz 2 rodzaje innych zabiegów. Jeśli chodzi o rodzaje zabiegów, to ja mam: kąpiel mineralną, masaż ręczny kręgosłupa i magnetronik – to na moje dolegliwości kręgosłupa, a następnie kąpiel borowinową, tampony borowinowe i aerozol ginekologiczny, tzn. inhalacje w pochwie z kwasu mlekowego – podobno super sprawa na stany zapalne pochwy (bakteryjne i grzybicze). Osoby, które przyjechały w godzinach popołudniowych, to nie wszyscy dostali się do pielęgniarek, no i w związku z tym do lekarza. Spędziły więc kolejnego dnia czas w kolejce do pielęgniarek i lekarzy. Przez to też miały mało korzystnie rozplanowane godziny zabiegów. Wiadomo, kto pierwszy ten lepszy. Jeśli chodzi o zakwaterowanie, to są tu pokoje dwu- trzy- i czteroosobowe. Ja przed przyjazdem po wielu trudach i próbach dodzwoniłam się do menagera sanatorium, który przydziela pokoje i chciałam dopłacić do jednoosobowego pokoju, bo słyszałam, że w niektórych sanatoriach jest to możliwe. Tutaj nie ma takiej możliwości, ale dzięki temu, że zadzwoniłam, to mam pokój dwuosobowy. Mam super współlokatorkę. Mamy dzięki temu łazienkę na 2 osoby. Poza tym jest obowiązkowa opłata klimatyczna w wysokości 66 zł i dopłata za telewizor i czajnik 27 zł. Organizowane są różne wycieczki: zarówno w Polsce (m.in. Kraków, Zakopane), do Słowacji, do Budapesztu, do Wiednia, do Lwowa - gdzie potrzebny jest paszport. Jak macie jeszcze jakieś pytania, to śmiało, jak będę umiała, to odpowiem. Pozdrowionka dla wszystkich.
                                                    Sory, że tak się rozpisałam. Dzięki za wszystkie pozdrowionka i pamięć. Pa, PA!!!!!
                                                  • or-e Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 15.06.11, 16:20
                                                    Mapko dzięki za informacje i pozdrowienia kiss

                                                    https://www.jmw.yoyo.pl/archiwum/2008/czerwiec/gify/gif%20nr2.gif Milutkiego pobytu Mapko

                                                    Powiem, że nie rozumiem polskiej gospodarki. Czy cały turnus musi się wymieniać w jednym dniu? Przecież można by dziennie załatwić kilkanaście osób bez tłoku. Jedni pacjenci się wykruszają, a na ich miejsce wskakują następni, jak w szpitalu, czy w hotelu. Turnus, konkretnie od....do jak za komuny. Szkoda gadać, no może w tym wypadku pisać. sad
                                                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 16.06.11, 16:20
                                                    Cześć Wam. Odnośnie dokupienia dodatkowych zabiegów w moim sanatorium, to jest SPA, gdzie można sobie dokupić jakiś karnet i w sąsiednim sanatorium jest możliwość dokupienia karnetu na ćwiczenia na takich specjalnych łóżkach i roleticu. Jeśli chodzi o żelazko to jesy możliwość wypożyczenia na 1 h bezpłatnie, a następne godziny odpłatnie. Leżaki można też wypożyczyć odpłatnie. O czajniku już chyba pisałam. Posiłki są różne – w zależności od diety. Ja wybrałam lekkostrawną, bo chcę schudnąć. Nie ma w formie bufetu, tylko jest przydział na talerzykach, lub na stolik. Zależy od posiłku. Jeśli chodzi o propozycję picia wody, to można zasugerować, że wodę sobie kupię we własnym zakresie, a poprosić o inne zabiegi. Mi lekarz powiedział sam, to wodę Pani sobie kupi, a zapisuję takie to a takie zabiegi. Tutaj są ręczniki mały, średni i duży, ale naprawdę są tu często używane, więc ja też sporo wzięłam za poradą koleżanek z forum i nie żałuję – szczególnie kąpielowe – duże i może proponuję 1 ciemny duży. Pozdrowionka.
                                                  • mapa41 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 21.06.11, 12:04
                                                    Pozdrawiam wszystkich z sanatorium.
                                                    Mam dosyć ważne dla mnie i pilne pytanie.
                                                    Jak wygląda zwolnienie lekarskie w sanatorium poszpitalnym, tzn. takim jak ja jestem - z NFZ. Jedni tutaj mówią, że jest płatne 80% - jak każde chorobowe, a inni mówią, że 70% - jak szpitalne zwolnienie lekarskie. Pytałam tutaj pielęgniarek, ale one też nie bardzo wiedzą i nie są pewne. Kazały mi zapytać lekarza. Ten mi powiedział, że szpitalne, a inny lekarz - mojej koleżance z pokoju powiedział, że normalne zwolnienie - 80% płatne. Dla mnie to ważne, bo moja Pani z zakładu pracy do mnie zadzwoniła, abym się dowiedziała, ponieważ jak ja dostarczę zwolnienie lekarskie do zakładu pracy, to ona właśnie pójdzie na 3 tygodnie urlopu i nikt mi nie wypłaci wypłaty za zwolnienie lekarskie. Natomiast ona chce mi przygotować już rozliczenie, a jak dostarczę zwolnienie, to ktoś kto ją zastępuje wyśle mi pieniążki. To dla mnie bardzo wazne i pilne. Będę wdzięczna za pilną odpowiedź. Pozdrawiam.
                                                  • olikkk Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 21.06.11, 14:10
                                                    Mapko informacja zaciągnięta w ZUS w wydziale orzecznictwa.
                                                    Jeżeli to jest sanatorium, a nie szpital - to płatne 80%. To zależy również od tego co lekarz wpisze w polu "11" na zwolnieniu lekarskim. Jeżeli wpisze szpital - będzie 70%, jeżeli wpisze sanatorium - będzie 80%.
                                                    W Twoim przypadku prawdopodobnie powinno być napisane - sanatorium, bo jak pani powiedziała nie leżysz na łóżku szpitalnym, tylko chodzisz na zabiegi smile
                                                    Pozdrawiam cieplutko kiss
                                                  • eli-50 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 21.06.11, 16:39
                                                    Mapko coś znalazłam, może to Ci się przyda ?
                                                    Jaka jest różnica między leczeniem w sanatorium a w szpitalu uzdrowiskowym?
                                                    Lekarz specjalista balneologii i medycyny fizykalnej, pracownik ŚRKCh, określa rodzaj, miejsce i czas leczenia uzdrowiskowego. Do szpitala uzdrowiskowego kieruje się osoby ubezpieczone, którym skierowanie wystawiono w szpitalu stacjonarnym w czasie pobytu w nim - do ostatniego dnia leczenia w tym szpitalu, w zależności, oczywiście, od schorzenia, wskazań leczniczych do leczenia w szpitalu uzdrowiskowym - a nie w sanatorium. Leczenie w szpitalu uzdrowiskowym przeznaczone jest dla osób, które wymagają rehabilitacji po ostrych, ciężkich zachorowaniach, np.: zawał mięśnia sercowego, operacje neurochirurgiczne czy kardiochirurgiczne, urazy wielonarządowe. Do szpitala uzdrowiskowego kieruje się osoby, które wymagają szczególnej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej w trakcie pobytu w uzdrowisku. Ze względu na stan zdrowia ubezpieczonych kierowanych do szpitala uzdrowiskowego, mają oni zapewniony całodobowy dyżur lekarski, większą liczbę zabiegów.
                                                    Natomiast w sanatorium leczą się pacjenci przewlekle chorzy, którym skierowanie na leczenie uzdrowiskowe wypisał lekarz ubezpieczenia zdrowotnego w poradni lub szpitalu. Ostatecznie lekarz balneolog, kierując się wiedzą medyczną, określa sposób leczenia uzdrowiskowego ubezpieczonego.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • eli-50 Re: Mamy prawo do sanatorium po operacji :) 21.06.11, 17:24
                                                    Prawa pracownika na czas leczenia uzdrowiskowego
                                                    Za czas pobytu w sanatorium przysługuje zwolnienie lekarskie płatne w wysokości 80 proc. podstawy wymiaru zasiłku chorobowego. Natomiast za pobyt w szpitalu uzdrowiskowym - 70 proc. Od stycznia tego roku jedynie pracownikom po 50. roku życia, za okres pobytu w szpitalu uzdrowiskowym od 15 do 33 dni, przysługuje miesięczny zasiłek chorobowy w wysokości 80 proc. wynagrodzenia. Od powyższych reguł są jednak wyjątki, kiedy to za pobyt w szpitalu uzdrowiskowym lub sanatorium pracownik otrzymuje zasiłek w wysokości 100 proc. podstawy wymiaru zasiłku chorobowego. Należy do nich np. leczenie związane z rehabilitacją powypadkową.


                                                    Wynagrodzenie w pełnej wysokości (dot. stałych składników wynagrodzenia, zmienne są wyliczane jako średnia z kilku miesięcy, najczęściej trzech ostatnich) mogą za czas pobytu w sanatorium otrzymać osoby, które wykorzystają na ten cel swój urlop wypoczynkowy. Istnieje jednak ryzyko, że pracodawca nie da nam urlopu w określonym terminie.


                                                    Warto wiedzieć, że dofinansowanie na pobyt w sanatorium można otrzymać od pracodawcy z funduszu socjalnego, o ile przewiduje on działalność socjalną. Pod tym pojęciem rozumie się usługi świadczone przez pracodawców na rzecz różnych form krajowego wypoczynku, działalności kulturalno-oświatowej, sportowo-rekreacyjnej, udzielanie pomocy materialnej - rzeczowej lub finansowej, jak również zwrotnej albo bezzwrotnej pomocy na cele mieszkaniowe na warunkach określonych umową. Niewątpliwie mieści się tu również dofinansowanie pobytu pracownika w sanatorium - można je zakwalifikować jako wsparcie wypoczynku krajowego, lub jako udzielenie pomocy materialnej.


                                                    Zanim jednak zaczniemy się ubiegać o taką pomoc, powinniśmy się zapoznać z regulaminem określającym szczegółowe zasady gospodarowania przez firmę środkami funduszu. Pamiętajmy też, że przyznawanie ulgowych usług i świadczeń oraz wysokość dopłat jest uzależnione od sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej pracownika. Nie należą się one więc wszystkim w jednakowej wysokości. Zgodnie z ustawą o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych, z pomocy materialnej mogą korzystać m.in. aktualni i byli pracownicy (emeryci i renciści) wraz z rodzinami. Mogą się o nią ubiegać także osoby przebywające aktualnie na zwolnieniu lekarskim. Po pierwsze dlatego, że nadal pozostają w stosunku pracy, po drugie - leczenie sanatoryjne jest najczęściej kontynuacją leczenia specjalistycznego.


                                                    W czasie, gdy pracownik przebywa na zwolnieniu lekarskim lub urlopie wypoczynkowym, pracodawca nie może rozwiązać z nim umowy o pracę. Takie prawo przysługuje mu dopiero po upływie okresu uprawniającego do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. W przypadku pracowników zatrudnionych u pracodawcy krócej niż pół roku, następuje to po upływie 3 miesięcy, a w przypadku pracowników zatrudnionych od co najmniej pół roku - gdy niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwa dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową. W wyżej wymienionych przypadkach rozwiązanie umowy następuje w trybie natychmiastowym.


                                                    W przypadku wyjazdu do sanatorium ZUS w ramach prewencji rentowej może zdecydować o przedłużeniu pobytu lub ponownym skierowaniu do sanatorium nawet bezpośrednio po zakończeniu bieżącego turnusu. Bardziej opłaca się mu wysłać tam osobę niezdolną do pracy niż wypłacać jej zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne czy rentę. Warunkiem przedłużenia takiego pobytu jest perspektywa powrotu pracownika do pracy.


                                                    W przypadku, gdy sanatorium finansuje nam NFZ, o ponowne skierowanie na leczenie sanatoryjne możemy starać się po upływie 12 miesięcy od zakończenia poprzedniego pobytu.


                                                    Podstawa prawna:

                                                    - ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa

                                                    - art. 41 i 53 kodeksu pracy


                                                    Pobyt w sanatorium może się odbywać w ramach:

                                                    1. Zwolnienia lekarskiego – pracownik otrzymuje za ten czas zasiłek chorobowy w wysokości 80 proc. wynagrodzenia,

                                                    2. Urlopu wypoczynkowego – pracownik otrzymuje za ten czas pełne wynagrodzenie (dotyczy to stałych składników, w przypadku składników zmiennych wyliczana jest średnia z kilku miesięcy).



                                                    WAŻNE! Pracodawca nie ma obowiązku udzielenia urlopu na czas pobytu w sanatorium. Pobyt w szpitalu uzdrowiskowym odbywa się w ramach zwolnienia lekarskiego. Pracownikowi przysługuje w tym czasie zasiłek chorobowy w wysokości 70 proc. wynagrodzenia. Pracownikom po 50. roku życia, za okres pobytu w szpitalu od 15. do 33. dnia choroby przysługuje miesięczny zasiłek chorobowy w wysokości 80 proc. wynagrodzenia.














                                                    źródło: Prawo Pracownika praca.gratka.pl

                                                    Prawa pracownika na czas leczenia uzdrowiskowego. Jakie prawa ma pracownik w czasie rehabilitacji, sanatorium w Polsce, Uzdrowiska Polskie, pobyt pracownika w sanatorium konsekwencje, prewencji rentowej, niezdolność do pracy