Dodaj do ulubionych

A co z psychika?

13.12.10, 21:46
Wiem, slyszalam, czytalam, ze wiele kobiet po histerektomii ma problemy z odnalezieniem siebie samej jako w dalszym ciagu- pelnowartosciowej kobiety- po tej operacji.
Obawy, ze partner poczuje, ze "czegos" brakuje. To jest fizycznie raczej bardzo niemozliwe.
Wiele kobiet dreczy poczucie "dziury" w sobie.
Malo która decyduje sie w takim przypadku na rozmowe z psychologiem, czy dolaczenie do grupy samopomocy.
Ja nie mialam takich problemów, bo nie definiuje sie przez macice, badz jej brak, a jak bylo i jest u was?
Obserwuj wątek
    • basiab640 Re: A co z psychika? 13.12.10, 21:53
      Umnie z psychiką po operacji jest jak najbardziej w porządku ,nigdy nie myślałam że po operacji będę "pusta" i wogóle nie czuję że brakuje mi czegoś ,przecież o kobiecości nie świadczy posiadanie narządów rodnych(według mnie) smile
      • a_n_k_a_62 Re: A co z psychika? 14.12.10, 07:30
        Spirit_of mnie się zawsze wydawało, że raczej trudno poczuć coś czego nie ma smile i naprawdę jest dobrze............ bo przecież trudno się wciąż użalać. A radości życia też mi to nie odebrało o czym możesz się przekonać czytając nasze codzienne wypociny. Buziaki
        • dminicka Re: A co z psychika? 14.12.10, 10:10
          A ja zastanawialam sie jak to bedzie PO, bo naczytalam sie tylu wypowiedzi kobiet, roznorakich reakcji po zabiegu...Podobala mi sie porada jednego z lekarzy na necie, aby otoczenia nie informowac dokladnie o przeprowadzonej operacji. Nie chodzi o bliskich, bo oni są wtajemniczeni w cała sytuacje, ale o dalszych znajomych.
          Cos w tym jest. smileJa nie widzialam potrzeby opowiadania o szczegolach.
          Znajomi wiedzą , ze mialam operacje zwiazana z ginekologia i...niech sie na tym zakonczy ta informacja.
          Wsłuchiwalam sie w swoje cialo, obawialam sie , ze moze wlasnie zareaguje ta tzw" pustka", ale na szczescie okazalo sie , ze byly to tylko "strachy".
          Moze dlatego, ze tak jak tu bylo napisane; "nie jestesmy tylko macicami"smile
          Czuje sie pełnowartosciowa kobieta,sprawy seksu są ok, co tez jest wazne, więc...ZYJMY I CIESZMY SIE ZYCIEMsmile

          28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
          • diqua1 Re: A co z psychika? 14.12.10, 11:09
            Podobnie jak Dominica przed operacją naczytałam się różnych wypowiedzi i byłam załamana.Tym bardziej że planowałam macierzyństwo.Z tym było mi się najgorzej pogodzić.Wyłam z rozpaczy! Ale trafiłam na naprawdę świetną gin która mnie przez wszystko przeprowadziła-to chyba połowa sukcesu.W trakcie wizyty przed samą operacją powiedziała mi też coś bardzo ważnego-to było 5 dni przed operacją.Widząc moje wielkie rozterki powiedziała "Nie zoperuję panią, dopóki sama nie będzie pani pewna że to jest najlepsze rozwiązanie i pani będzie tego chcieć.Zrozumiałam wtedy że Ona naprawdę chce dla mnie najlepiej ale ja muszę "pomóc" i nie peszyć się że dla lekarzy tak jest prościej!Więc zaufałam a po operacji nie mam żadnych problemów natury psychicznej...może tylko zerkam z lekkim kłuciem w sercu na niemowlaczki wink Tak że naprawdę ważne jest nastawienie jak to mnie mówiła i przed operacją Basia (a ja nie wierzyłam tongue_out )
            • malgos65_2 Re: A co z psychika? 14.12.10, 14:32
              Psychika po operacji to ważna sprawa, a dla pewnej grupy kobiet spory problem. Czytałam na różnych forach wypowiedzi kobiet, które nie poradziły sobie z tym. Przyznam, ze nieco mnie to zaniepokoiło przed moją operacją. I o swoich rozterkach powiedziałam przyjaciółce... Wiecie co zrobiła? Ustawiła mnie przed lustrem i zapytała co widzę.. Bo ona widzi fajna w 100% kobietę. Odparłam, ze tez widzę kobietę... Zapytała, czy widzę macice... Rzecz jasna, ze nie widziałam... Ale to nie zmieniało tego, ze widziałam naprawdę bardzo kobiecą babeczkę smile
              Kobiecość to nie macica, kobiecość to mózg, a mój jest kobietą smile I po operacji nie miałam z tym żadnego problemu. Ani przez chwile nie pomyślałam, ze utraciłam coś kobiecego. Nigdy mój mąż w ten sposób tez nie pomyślał. Psychika po operacji jak najbardziej nie potrzebowała żadnej pomocy. Radość z tego, ze jestem wyleczona rekompensuje wszystko smile
              -
              kwiatUsunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK, HTZ żel Estrevakwiat
              • olikkk Re: A co z psychika? 17.12.10, 10:31
                Gosiu , masz wspaniałą przyjaciółkę smile
                Ja nie miałam dylematów związanych z usunięciem macicy. Już wspominałam w innym miejscu, że nie robiłam z tego tajemnicy przed innymi, ani nie ubolewałam nad tym co będzie z moją kobiecością. Mąż również nie robi z tego problemu, bał się tylko o moje zdrowie i komplikacje pooperacyjne. Na szczęście wszystko jest ok i życzę tego każdej pani po operacji smile
                • eli-50 Re: A co z psychika? 30.01.11, 10:29
                  Po usunięciu wszystkiego nie czułam ani nie czuję jakiejkolwiek pustki !
                  Ale ta psychika potrafi czasem nieźle namieszać.....Więc proszę tak więcej nie myśleć.
                  Pozdrawiam
                  • anka125 Re: A co z psychika? 30.01.11, 11:23
                    Dziewczyny,podejście psychiczne to tylko zależy od was samych.Od tego jak się nastawicie.
                    Ja nastawiłam się bardzo pozytywnie i dotąd tak trzymam smile
                    Przecież świat się nie skończył ale za to życie stało się bardziej komfortowe bez wiecznych miesiączek i bólu brzucha.
                        • malgos65_2 Re: A co z psychika? 31.01.11, 14:25
                          To najprawdziwsza prawda. Wszystko mamy w głowach smile A w mojej miejsca nie am na czarnowidztwo i mysli typu...jestem pusta... Bo jestem pełna dobrych mysli, marzeń, optymizmu, milosci... smile Czego i wszystkim dziewczynom z całego serca życzę smile
                          • cukierek.7 Re: A co z psychika? 01.02.11, 17:04
                            To prawda psychika zależy od nas i przede wszystkim po tego typu operacjach nie można sie dołowac i miec siebie za gorszą (brak narzadow rodnych).Ja jestem już rok po takiej opercji i czuje sie naprawde dobrze biore sobie HTZ ,pracuje zawodowo ,usmiecham sie do ludzi a nic mi tak nie poprawai nastroju jak nowy ciuch czy ladna fryzura .Ja poprostu siebie kocham taką jaka jestem.
                            • karma66o Re: A co z psychika? 01.02.11, 17:58
                              WitajCukiereczku smile
                              Nastepna dziewczyna pozytywnie oceniajaca zycie po operacji"smileFajnie.
                              Nowy ciuch,fryzura-jakie to kobiece ...,bo przeciez jestesmy kobietamismile
                              Pozdrawiamsmile
                              • cukierek.7 Re: A co z psychika? 01.02.11, 19:12
                                Witaj karma66o Tak ja zawsze mysle pozytywnie i tak jestem nastawiona do życia a teraz jeszcze bardziej widze urok zycia po operacji(brak obfitych miesiączek,chodzenia w pampersach),też tak jak Ty biore Gynodian i odpowiada mi ten lek,poprostu ciesze sie życiem .
                                • malgos65_2 Re: A co z psychika? 01.02.11, 19:34
                                  Witaj Cukiereczku smile Jak to dobrze, ze takie pogodne osoby jak Ty piszą na tym forum smile Ja też czuje sie bardzo dobrze po operacji, jestem na HTZ i czuje sie bardzo, bardzo kobieco smile Jak tak sobie mysle...to teraz po operacji mogę sie dopiero cieszyć swoja kobiecością...bo wcześniej krwawienia, krwotoki, anemia i ból zdominowały życie. A teraz jest cudnie smile Żyje, pracuję, cieszy mnie każdy dzień smile Warto było odważyć sie na ten krok... smile
                                  Mam nadzieję,z e będziesz do nas zaglądać... Zapraszam na pogaduchy w wolnej chwili smile
                                • karma66o Re: A co z psychika? 02.02.11, 05:47
                                  Cukiereczku (jestem bardzo "slodkozerna" i bardzo podoba mi sie Twoj nick big_grin )
                                  Czuje tak samo jak Tysmile Dosc wkladek...,ciaglego ogladania sie do tylusmile...Korzystajmy z ZYCIAsmile.Fajna kobietka z Ciebiesmile
                                • olikkk Re: A co z psychika? 02.02.11, 13:12
                                  Miło mi powitać słodkiego gościa na naszym forum smile
                                  Cukiereczku potrzebujemy tu właśnie takie pozytywnie myślące osoby, żeby zarażały swoim optymizmem inne panie, dlatego zachęcam, żebyś zechciała zostać z nami na dłużej smile
                                  • olikkk Re: A co z psychika? 07.03.11, 16:39
                                    Kochane Dziewczyny, my tu obecne w zdecydowanej większości mamy to szczęście, że przed i po operacji były przy nas bliskie i drogie nam osoby.
                                    Są jednak i takie panie, które nie mają tyle szczęścia co my.
                                    Czytają nasze forum i bardzo potrzebują naszego wsparcia, ale nie są jeszcze gotowe, żeby do nas napisać. Nie mają odwagi z różnych powodów.
                                    Może czytając, że nam wszystkim się udało pokonać problemy z psychiką, myślą że nie psują do tego grona. Tego nie wiem, ale chciałabym Was Kochane Kobietki z problemami tego typu zachęcić, abyście napisały do nas. Gdzieś musicie o swoich problemach napisać, komuś się wyżalić, a tu jest chyba do tego najlepsze miejsce smile
                                    Piszcie więc, a my postaramy się Was wysłuchać i coś poradzić, poprawić Wasz nastrój i zapewnić, że po burzy zawsze wychodzi słoneczko i nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile
                                    My wszystkie tu obecne życzymy Wam jak najlepiej, posyłamy mnóstwo pozytywnej energii i życzymy, żeby wszystko w Waszym życiu ułożyło się jak najlepiej kiss


                                    https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSO2PlQOg85Z5BLaYiayasNOnpAjMI3J6f1ga9Chl6ah7UkNYqzaw
                                    • karma66o Re: A co z psychika? 07.03.11, 18:33
                                      Kochane smile zdecydowanie przychylam sie do slow Olikkk.Jestesmy tu po to ,zeby wysluchac i w miare swoich mozliwosci pomoc.To prawda,ze wiekszosc z nas ma rodziny i ich wsparcie, ale te ,ktore tego nie posiadaja- maja nassmileKazda z nas doswiadczyla jakiejs traumy zwiazanej z operacja,ale jak widac -mozna po czyms takim zyc normalnie i nawet cieszyc sie zyciemsmilePiszcie prosze i uwierzcie,ze bedzie wam lzejsmile
                                      • basiab640 Re: A co z psychika? 07.03.11, 18:55
                                        Dziewczyny ,tak jak piszą karma i Olikk,jesteśmy tu po to by wspierać wszystkie te kobietki które boją się samej operacji i tego co bedzie po ,więc nie obawiajcie się pisać i pytać o wszystko co może Wam pomóc przejść przez ten trudny okres w życiu.Więc proszę nie czujcie się skrepowane i pytajcie kiss
                                        • eli-50 Re: A co z psychika? 15.03.11, 16:23
                                          Ostatnio przeczytałam wywiad z doktor psychologii i terapeutką na temat stresu. Pozwolę sobie przytoczyć kilka według mnie ciekawych stwierdzeń.

                                          Stres jest częścią naszego życia. Nie należy z nim walczyć tylko starać się radzić sobie z nim. A jak radzić ? Poprzez odpowiednią ilość snu, odpoczynek, sport, zabawy, zdrową dietę, rozmowy z przyjaciółmi.
                                          Gdy stres się skumuluje, to załamie się system odporności i wtedy chorujemy. Stres przewlekły może być niebezpiecznym wyzwalaczem chorób.



                                          kwiatUsunięta macica i przydatki w marcu 2010 r. Poprzeczne cięcie brzucha. Wynik HP. ok. HTZ Climara-50kwiat
                                      • aga43wawa Re: A co z psychika? 07.06.11, 23:02
                                        Karmaakiss Witaj kochanakiss

                                        A co do stresu, wiem będę się powtarzać ale gdyby nie możliwość "wyklikania" się na tym forum zaraz po operacji już nie wspominając po...chyba bym zrobiła coś głupiego...w sensie poddałabym się złym emocjom, bo mi wycinają to co "świadczy o naszej kobiecości"?
                                        Jestem szczęsliwa, że mogłam tu być i nadal jestem a stres jest mi obcy poprzez wsparcie i kontakt z Wami. To prawda co piszecie, że bycie niespełnioną mamą w sytuacji kiedy się o tym marzy jest dramatem i nie ma co się oszukiwać ale nasze życie mamy jedno i są sytuacje w życiu, że nie ma opcji coś za coś...poprostu życie.
                                        Ale jesteśmy zdrowe i to nam daje siłę napędową do bycia Kobietami i dalszego budowania naszych nowych celów w życiubig_grin
                                        Czego Wam i sobie życzę.
                                              • aga43wawa Re: A co z psychika? 21.06.11, 23:02
                                                Karma kiss Kobietooo jakiej norkitongue_out od kiedy ptaki w norkach mieszkają?big_grin chyba, że zamordowałaś taneczną ptice..bo norce, to ona mi jakoś nie pasujetongue_out

                                                Buziaki Kobietoo cieszę się, że jesteśkiss i obiecuję opuszczać moją norkętongue_out
                                                • karma66 Re: A co z psychika? 22.06.11, 08:43
                                                  Dzień Dobry Wszystkimsmile

                                                  Aga ,no wreszcie "dojrzałaś" moje wypociny skierowane do CiebiewinkJakże się cieszę,że Jesteś w dobrym nastrojusmileHihihi...no Wiesz , jak pani mieszka w norce, to i biedna ptica musi jej tam towarzyszyćwink big_grin Doczytałam ,że Twoja córcia ma problemy z alergią.Truskawki "lubią" uczulać, mimo ,że takie pyszne...,ale pewnie to już sprawdziliście.Zyczę Wam obu zdrówka i radościkiss
                                                  https://dl9.glitter-graphics.net/pub/51/51429ddb3t02334.gif

                                                  Pozdrawiam wszystkie Syrenkikiss kwiat
                                                  • aga43wawa Re: A co z psychika? 23.06.11, 00:26
                                                    Karma kiss moja psychika jest najlepszym potwierdzeniem, że to forum ma Oskaratongue_out...bo prawda, że Olikk już Oskara dostałbig_grin
                                                    To forum daje mi kopa za każdym razem jak tu wejdę i poczytam a jeszcze jak zobaczyłam moje "stare" przyjaciółki, które mnie tak mocnoo wspierały to dusza kwitniebig_grinkiss

                                                    -
                                                    kwiatŚwieżynka Usunięcie macicy przezpochwowo 16 luty 2011...przy wsparciu Aniołów z Forum. Wyłuszczenie mięśniaków 2001kwiat
                                                  • karma66 Re: A co z psychika? 23.06.11, 13:28
                                                    Oj Aga kiss i jak tu Cię nie lubić...Wiersz jest świetnykwiat Moja Ty "stara" przyjaciółko "kobyłko"wink big_grin ( ale nie Jesteś kobyłka,bo pamiętałaś o wszystkichwink )
                                                    Bardzo się raduję , kiedy tu często Cię widuję...hihihi
                                                    Dziewczyny jak widać wyżej- forum nie tylko dba o naszą psychikę,ale i wydobywa z nas ukryte talentybig_grin Chciałam "stworzyć" coś dłuższego ,ale do tego trzeba urodzić się Agąsmile
                                                    Pozdrawiam Wszystkich serdeczniesmile kwiat
                                                    https://dl.glitter-graphics.net/pub/250/250121x9f4ez5xgq.gif
                                                  • olikkk Re: A co z psychika? 26.03.12, 18:56
                                                    Kobietki dawno nikt nie zerkała do tego wątku, a dziewczyny często wspominają, że mają doła po operacji i martwią się, że coś jest z nimi nie w porządku.
                                                    Czy możecie teraz po upływie kilku miesięcy, czy lat napisać jak to było u Was ?
                                                    Czy też miałyście takie chwile, kiedy wydawało się, że dopada Was depresja ?
                                                    Jeżeli tak, to jak sobie z tym radziłyście i kiedy to minęło smile
                                                    Ja też miałam doła, byłam płaczliwa w pierwszych tygodniach i zdecydowanie mniej cierpliwa uncertain
                                                    Chyba też nieco mniej miła niż ustawa przewiduje wink
                                                    Ale to minęło, prawdopodobnie za przyczyną plasterków między innymi smile
                                                    Dlatego zapewniam, że choćby się Wam to przytrafiło, to też z czasem minie i niema powodu do obaw smile
                                                  • alicja518 Re: A co z psychika? 28.03.12, 21:38
                                                    Ja co prawda plasterkó nie musiałam używać, ale pamiętam jak to że nie mogę nic robić rozwalało mnie dokładnie. Właśnie to. Wydawałoby się że to takie niby nic, ale niemożność wykonywania różnych prostych nawet rzeczy bardzo przytłacza i męczy psychicznie. Ale to minęło na szczęście. Teraz tylko uważam żeby za ciężko nie dźwigać. smile
                                                  • gosiakful Re: A co z psychika? 15.04.12, 19:29
                                                    Witam Was wszystkie, kochane, a szczególnie Ciebie, Olikkku!
                                                    Po Twoim wpisie odważyłam się napisać. Zupełnie macie racje, że braku macicy nie czuje się, jest normalnie. Przez pierwszy rok myślałam, że lepiej być nie może: świetne samopoczucie, dobry wygląd, kontakty intymne super. Nie wiem, czy dalej pisać.... Nie chcę nikogo dołować, ale może troszkę się wygadam... Po półtora roku straszna meno, hormony pomagają tylko troszkę. Po dwóch i pół roku ból krocza, problemy z pochwą itd. Jak wtedy walczyć o swoją psychikę, o kobiecość? Wciąż liczę, że meno w końcu opanuję, ale z resztą już będzie gorzej. Przepraszam za czarnowidztwo, jakoś muszę z tego wyjść, ale chwilowo nie jest różowo, bo z meno walczę od dwóch lat, a reszta problemu dołączyła się pół roku temu i jest coraz gorzej. Jak się okazuje, czas nie zadziałał na moją korzyść, lecz odwrotnie. Nic to, jutro też jest dzień.Pozdrawiam wszystkich.
                                                  • karmagula Re: A co z psychika? 15.04.12, 19:47
                                                    Cześć Gosiak smilejeśli masz na imię Gosia,to jesteśmy imienniczkami...możliwe ,że i rocznik ten sam( mój jest w stopce wink ), ale do rzeczy...Kochana pisz ,żal się i nie bój się ,że kogoś zdołujesz,bo ważne są wszystkie informacje dotyczące życia po operacji ...nawet te trochę mniej optymistyczne...dobrze wiedzieć co może się zdarzyć.Wierzę ,że wszystko uda Ci się opanować,bo medycyna jest dla nas o wiele bardziej łaskawsza niż lata wstecz.Najważniejsze ,żebyś trafiła na dobrego lekarza i tu dziewczyny z pewnością Ci pomogą smileNie poddawaj się , a wszystko da się wyprostować ...tego Ci życzę z całego serca kiss
                                                  • olikkk Re: A co z psychika? 15.04.12, 20:15
                                                    Gosiu ten wątek właśnie dlatego, że nie każda z nas po operacji ma się dobrze.
                                                    Mamy to szczęście, że zdecydowana większość z nas tu obecnych, nie żałuje operacji, ale są też panie którym nie jest łatwo, a porozmawiać o tym trzeba.
                                                    Nie chcemy na tym forum wszystkim wmawiać, że problemów po operacji nie będzie, tylko otwarcie uprzedzić co może się pojawić.
                                                    Jednak najważniejsze, żeby uświadomić kobietom, że nie można się załamywać, tylko szukać pomocy i wsparcia, które bardzo chcemy wspólne Wam dawać, z nadzieją że będzie pomocna smile
                                                    Musisz uwierzyć, że poradzisz sobie z problemem i tego Ci życzę z całego serca kiss
                                                  • eli-50 Re: A co z psychika? 16.04.12, 08:38
                                                    Gosiakful bardzo Ci współczuję, że tak u Ciebie sprawa wygląda. Z tego co piszesz w różnych wątkach wygląda na to, że mimo Twoich wzmagających się, uciążliwych dolegliwości lekarze, na których trafiłaś nie podchodzą do Twojego problemu w sposób należyty. Jedyna rada to zmienić jak najszybciej lekarza. Masz już namiary, więc działaj.
                                                    Pozdrawiam gorąco i życzę dużo zdrowia kiss
                                                  • olikkk Re: A co z psychika? 23.10.14, 20:39
                                                    W związku z przeprowadzką naszego forum, wątek został przeniesiony
                                                    i można go znaleźć tutaj:

                                                    Syrenki - kontynuacja forum "Usunięcie macicy i co dalej?"

                                                    http://syrenki.net/viewtopic.php?f=12&t=84

                                                    Pozdrawiam i zapraszam na nowe forum
                                                    smile
    • musam Re: A co z psychika? 07.06.11, 19:12
      Ja rowniez nie mam absolutnie problebu z faktu usuniecia macicy.
      Wrecz przeciwnie, ciesze sie ze skonczyly sie krwotoki, tabletki antykonzepcyjne...smile
      Nie uwazam ze mi cokolwiek brakuje.

      Mysle ze jedyny powod ktory niektore dziewczyny doprowadza do rozpaczy, jezeli stanie sie to (Operacja), zanim urodzi sie dziecko...
      Mysle ze sa napewno jest wiele opcji, zeby sie zrealizowac sie w zyciu i mam w najblizszej rodzinie dziewczyny bez dzieci z wyboru, szczesliwe .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka