ela3791
16.04.04, 15:11
jestem w szoku, właśnie zrobiłam sobie test ciążowy, nie spodziewając się
wyniku pozytywnego a tu dwie kreski.... tyle razy robiłam wcześniej testy i
nic, a teraz tak niespodziewanie wyszedł, że się pozbierać nie mogę... w tym
miesiącu skończyłam już brać lutenyl (taki progesteron, bo miałam wcześniej
tragiczny poziom)i to miał już być ostatni miesiąc przyjmowania tabletek,
teraz panicznie się boję, że ten hormon mi gwałtownie spadnie, jak to się
dzieje zawsze przed okresem, dostanę miesiączkę i mogę wtedy poronić. to że
hormony mi lecą przed okresem na głowę to wiem, bo bardzo mocno zmienia mi
się psychika, robię się nadwrażliwa i drażliwa, mam mnóstwo objawów itd. no i
mam już skurcze przedmiesiączkowe. dziś jest 30 dc, a okresy przy braniu tych
tabletek wahały mi się zawsze ok 32-34 dc, czyli jeszcze zostały mi jakieś
dwa dni.
powiedzcie, czy powinnam już iść do ginekologa, czy poczekać na okres, bo
jednak może wystąpić, mam też w domu jedno opakowanie duphastonu... już myślę
czy nie powinnam go zacząć przyjmować, żeby ta miesiączka się nie pojawiła...
wiem, że panikuję, ale to jest coś takiego niesamowitego
pozdrawiam