Dodaj do ulubionych

Zrost macicy z otrzewną?

08.01.11, 10:16
Witam.
Okazało się niedawno, że mam zrost macicy z otrzewną, najprawdopodobniej po cc.
Planuję drugie dziecko, czy któraś z Was miała tą "przypadłość" bądź słyszała cokolwiek o tym, bo mój gin nie był w stanie zbytnio mnie uświadomić, ponieważ nie miał jeszcze "takiego" przypadku.
Zastanawiam się, czy w ogóle uda mi się zajść w ciąże, czy donosić.
Proszę Was kobietki, jeśli coś wiecie na ten temat to piszcie.
Obserwuj wątek
    • aaaniula Re: Zrost macicy z otrzewną? 08.01.11, 16:58
      nie wiem na ile to ma coś wspólnego z Twoim przypadkiem, ale napiszę. U koleżanki po usunięciu wyrostka robaczkowego okazało się, że ma zrost między jelitem, a otrzewną. Na dzień dzisiejszy nic z tym nie robi, ale lekarze powiedzieli, że przed zajściem w ciążę będzie je trzeba rozdzielić. Myślę, że u Ciebie będzie podobnie, ale nie mnie to sądzić. Powodzenia.
    • iwomed76 Re: Zrost macicy z otrzewną? 12.01.11, 09:58
      Dzięki za odzew. W jaki sposób koleżanka dowiedziała się o tym zroście? Bo u mnie gdyby nie laparoskopia z powodu torbieli na jajniku, to bym nigdy się nie dowiedziała. A więc, z drugiej strony, ile kobiet może mieć różnego rodzaju zrosty, w ogóle o tym nie wiedząc...
      • iwomed76 Re: Zrost macicy z otrzewną? 15.01.11, 14:04
        Nie, to nie endometrioza, tylko zrost. Lekarz ginekolog który robił laparoskopie, nic nie wspominał o endometriozie, a to przecież dość powszechna przypadłość u kobiet.
        Z drugiej strony, dziwi mnie stwierdzenie tego gina, że on jeszcze nie widział "takiego" przypadku. Z tego co poczytałam na necie, jest to częstym zjawiskiem pooperacyjnym.
        Może faktycznie podpytać jakiegoś chirurga.
          • iwomed76 Re: Zrost macicy z otrzewną? 18.01.11, 14:10
            Tak usg wewnątrz miałam robione, i to nie raz. Trzy lata chodziłam z torbielą, którą próbowałam leczyć u kilku lekarzy (także nie tylko "mój" lekarz mnie badał) i żaden nic nie wspominał o zroście. Dopiero jak się w końcu poddałam w walce z torbielą, i poszłam na laparoskopię, to lekarz wykonujący zabieg mnie o tym fakcie poinformował.
            Trzy miesiące po zabiegu idąc do "mojego" gina na kontrolę, wspomniałam o tym defekcie, w celu uzyskania więcej info na ten temat, oczywiście niczego konkretnego się nie dowiedziałam, po czym gin zaczął dokładnie, za pomocą usg, szukać "zrosta", no i coś tam w końcu wypatrzył jak mu dokładnie pokazałam z wierzchu, w którym miejscu on powinien być.
            Ale wiecie co, rozmawiałam o tym z panią doktor, ona też jest chirurgiem, która stwierdziła że zrosty to jest bardzo normalna sprawa, po każdym zabiegu chirurgicznym one występują i że się ich nie usuwa bo pojawią się i tak nowe, że nic się z tym nie robi. I w ogóle stwierdziła, że "po co on mi o tym powiedział, skoro to i tak nie ma żadnego znaczenia, a tylko niepotrzebnie mnie zaniepokoił i spowodował obawy przed kolejną ciążą".
            No i teraz to ja już nic nie wiem ... lekarz gin, z praktyką ok 30 -letnią w specjalistycznym szpitalu, gdzie jest ordynatorem na ginekologii onkologicznej, który zoperował i leczył tysiące kobiet, mówi mi że nie miał "takiego" przypadku, a drugi lekarz też z nie małym stażem... twierdzi że to normalne i każe normalnie zachodzić w ciążę. Trochę zgłupiałam już sad
    • iwomed76 Re: Zrost macicy z otrzewną? 01.02.11, 11:26
      Byłam u tego lekarza który mnie operował i zobaczył ten zrost, powiedział że, zastanawiali się z lekarzami co ze mną i zaproponował mi operację (ale już nie laparoskopowo) tylko normalne cięcie. Podczas której usunęli by zrost, ale nie daje mi gwarancji, że podczas ponownego gojenia się rany, zrost znów się nie pojawi w tym samym miejscu (po takiej operacji musiałabym odczekać co najmniej pół roku z ciążą).
      Albo mogę próbować zajść teraz, ale że on nigdy się z czymś takim nie spotkał, to ciężko mu się określić czy to w ogóle jest bezpieczne w tej sytuacjisad
      Koszmar jakiś, jestem załamana sad
      Pytam Was po raz kolejny, czy naprawdę nikt nie miał lub nie słyszał o takiej sytuacji?
      • Gość: aga Re: Zrost macicy z otrzewną? IP: 217.8.178.* 07.02.11, 15:23
        Ja miałam ( i mam nadal) zrost macicy z pęcherzem moczowym- a więc nieco inny przypadek niż Twój. Okazało sie to dopiero podczas 2 cesarki że mam taką właśnie "pozostałość" po pierwszej. Podczas drugiej ciąży odczuwałam czasem "ciągnięcie" pęcherza ale nikt nie wiazał tego z jakimkolwiek zrostem. Mnie lekarz (b.dobry specjalista) powiedział już po cesarce że dobrze że nie podjęłam próby porodu sn bo mogłoby być krucho, poza tym stwierdził ze nie powinnam odczuwać w przyszłosci jakiś specjalnych dolegliwości z powodu tego zrostu i tak jest. Czasem czuje ciagnięcie przy bliźnie po cc rozchodzące sie na pęcherz ale da się to przeżyć. Nie wiem jednak co będzie "na starosć".
        • iwomed76 Re: Zrost macicy z otrzewną? 09.02.11, 12:50
          aga, dzięki za odzewsmile
          Dlaczego podczas tej drugiej cesarki nie usunęli ci tego zrostu, chyba powinni?
          No fakt, Twój przypadek trochę inny, ale chyba częściej spotykany. Sporo już poczytałam na temat zrostów i z tego co się dowiedziałam to jest to dość częsta przypadłość, tylko że, chyba zrost z otrzewną to jakieś niespotykane przypadki skoro ten doktor jeszcze takiego nie widział. Doktor z wieloletnią praktyką.
          Nie wiem co robić, iść na tą operację i usunąć go, czy zachodzić w ciążę i zobaczyć "co będzie", bo możliwe że będzie ok. Ale tego przewidzieć doktor nie jest w staniesad
          • Gość: aga Re: Zrost macicy z otrzewną? IP: 217.8.178.* 09.02.11, 14:21
            Nie wiem czemu nie usunęli w zasadzie. Chyba musieliby mi kawał macicy wyciąć bo to jakoś tak się zrosło że ledwie mieli jak zszyć macicę po tej drugiej cesarce- ciecie było przy samym zroście, zaraz przy pęcherzu- przy bliżnie po 1 cesarce. Obrazowo- został tylko mały brzeżek przy samym pęcherzu do chwycenia igłą i zeszycia i nawet słyszałam jak komentowali że pozrastane, ze blizna w rękach się im rozchodzi i w zasadzie ciać nie trzeba no i zeby uwaznie zszywać i pęcherza nie uszkodzić.... - tak jakby Ci się ciuch popruł przy szwie i nie było za co chwycić aby go zeszyćwink. Taki hardcore wink
            A operował mnie uznany profesor do którego mam zaufanie więc pewnie miał powody tak zostawić sprawę- zapytam na wizycie wink. Skonsultuj się jeszcze z innym lekarzem w tej sprawie i wtedy coś postanów. Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka