rak piersi u mlodych kobiet-do pani doktor

28.04.04, 04:13
Mam 29 lat i raka piersi. W ubieglym roku mialam robione USG ktore nie
wykazalo groznych zmian w guzkach w piersi. A raczej potraktowano mnie jako
osobe szukajacej sobie choroby, i zbadano niedokladnie. W tym roku po
dokladniejszych badaniach - biopsji - okazalo sie ze mam raka piersi. Mysle
sobie jak to mozliwe aby obecnie guz rakowy ktory mierzy 1.7 cm X 0.8 cm nie
byl widoczny rok temu na USG? Dlaczego wtedy nie zalecono biopsji i leczenia?
Mysle czy przez rok guz takiej wielkosci moze sie rozwinac? Wiem ze centymetr
guza rakowego rosnie przez 8 lat.... Dodam ze mam male piersi i zbadanie ich
nie jest skomplikowane. Teraz czeka mnie mastektomia i chemioterapia....
Prosze pania doktor o odpowiedz czy w rok czasu guz rakowy moze sie rozwinac
do takich rozmiarow? Dziekuje
Szukam tez mlodych kobiet w wieku 20 do 40 lat z rakiem piersi, z ktorymi
moglabym sie skontaktowac i porozmawiac e-mailowo.
    • magda010 Re: rak piersi u mlodych kobiet-do pani doktor 28.04.04, 11:11
      A napisz jak wykrylas tego guza? Przez dotyk i zglosilas sie do lekarza,
      zrobili ci usg i ono nic nie wykazalo? Mialas jakies objawy? To faktycznie
      niesamowite, ze usg nie wykazalo guza o takim rozmiarze. Ja tez slyszalam, ze
      on rosnie przez 8 lat o centymetr. Moze trzeba robic mammografie w takim razie?
      Zycze Ci powodzenia i na pewno bedzie dobrze, trzymaj sie.
    • odaliska Re: rak piersi u mlodych kobiet-do pani doktor 28.04.04, 11:17
      Witam
      Czy moglabys napisac co wykazalo usg,ktore robilas rok temu?
      Moj pos troszke nizej-Torbiel w piersi -mozemy po......
      Jesli mozesz przeczytaj poczatek chodzi mi o moj wynik,bo rowniez jestem
      zaniepokojona,a dla Ciebie w odpowiedziach do mnie mozesz znalezc
      przepis na paste polecona przez Tereske.Poczytaj.
      Pozdrawiam,trzymam kciuki.
      • renatas4 Re: rak piersi u mlodych kobiet-do pani doktor 28.04.04, 11:28
        Siedem lat temu (miałam wtedy 25 lat)w prawej piersi wyczułam guzki. Internista
        od razu nawet bez USG skierował mnie do Instytutu onkologicznego na badanie,
        tam zrobiono mi biopsję i okazało się, że to włókniak, zalecono badanie za rok.
        I tak co rok tobię USG co 3 biopsję. Trzeba to cały czas kontrolować, żeby się
        nie okazało, że włókniak nie zamienił się w nowotwór. Lekarze są podzieleni co
        do usunięcia. Byłam na konsultacji u onkologa i powiedział, że skoro do tej
        pory nic mi nie jest to znaczy, że to nie nowotwór nie nie warto wycinać tylko
        obserwować. Sama juz nie wiem co mam robić. Z jednej strony szkoda piersi
        szarpać ale z drugiej miałabym święty spokój i nie musiałsbym robić badań. W
        twoim przypadku może było tak, że rok wcześniej nie było zmian nowotworowych a
        przez rok nastąpiły. W tej sprawie powinna opowiedzieć się Pani doktor, aby
        inne dziewczyny o podobnych problemach miały jasną odpowiedź.
        • florencja29 Re: rak piersi u mlodych kobiet-do pani doktor 28.04.04, 12:00
          Mam 30 lat i 4,5 roku temu wykryłam sobie guzka, był to gruczolakowłókniak -
          0,8 cm. Lekarz onkolog do którego trafiłam od razu skierował mnie na wycięcie
          go, nawet bez biopsji (za mały) i mam spokój od tamtej pory. Chodzę tylko na
          usg co roku. Na prawdę nie jest to szarpanie piersi - mam tylko małą bliznę.
          Ja się cieszę, że od razu go wyciełam, bo jednak jest to jakiś niepokój.
          Czytałam gdzieś, że w zasadzie włókniaki nie przekształcaja się w guzy
          złośliwe, chociaż mogą. Te złośliwe od razu są złośliwymi - tylko im są
          mniejsze, tym większe szanse na wyleczenie.
          Ale ja jestem tylko laikiem w tych sprawach.
    • ula_s Re: rak piersi u mlodych kobiet-do pani doktor 28.04.04, 12:23
      Przykro mi ze w tak mlodym wieku musisz sie zmagac z choroba. Nie znam osobiscie
      nikogo ze zlosliwym nowotworem piersi. Matka mojego exa chorowala gdy byla ok.
      30-tki ale wyleczyla sie i nie mialam zadnych nawrotow. Jesli szybko wykryje sie
      nowotwor, to szanse na calkowite wyleczenie sa naprawde b.duze. A poniewaz jeste
      mloda, Twoj organizm jest silny i bedziesz tez lepiej znosic chemie.

      Na temat zdolnosci/kwalifikacji radiologow robiacych USG piersi moglabym dlugo
      narzekac. Ja mialam robiele wyczuwalne pod palcami a lekarze nic na USG nie
      widzieli. Pisali "struktura piersi prawidlowa" i patrzyli na mnie jak na
      hipochondryczke. Co mnie wyjatkowo wkurzalo to ze koncentrowali sie glownie na
      wezlach chlonnych pod pachami a przeciez gdy zmiany sa juz w wezlach chlonnych -
      to znaczy ze choroba jest bardziej zaawansowana (prawdopodobinstwo przezutow do
      innych organow wieksze) wiec i wyleczyc byloby ja duzo trudniej.

      Dopiero polecony przez kolezanke radiolog (znany wsrod pacjentow szpitala
      onkologicznego na Ursynowie) stwierdzil u mnie liczne torbiele o wielkosci od 3
      mm do 7 mm. To bylo 3 lata temu (teraz mam 31 lat) od tamtej pory mam zalecone
      co pol roku robic USG zeby sprawdzac czy nic nie urosnie wiecej niz 1 cm. Jesli
      by sie tak zdarzylo to wtedy obowiazkowo nalezy zrobic biopsje i raczej usunac
      rowniez w przypadku potwierdzenia lagodnego guza.

      Niestety na pewno nie jest tak ze 1 cm nowotworu rosnie 8 lat. Na pewno nie
      kazdy nowotwor. Gdyby tak bylo to nikt by mnie nie kierowal na USG co pol roku.
      Moze u kobiet po menopauzie nowotwory rosna wolniej, nie wiem. Tak naprawde to
      nikt tego nie zmierzyl no bo jak - wykryja u kogos nowotwor i beda czekac, caly
      czas mierzac ile rosnie?
      Ja sie zastanawiam po co w ogole te slogany ze 1 cm rosnie 8 lat - chyba tylko
      po to zeby przyciagnac pacjentki na mammografie bo gdyby mowili ze w pol roku
      moze urosnac prawie 2 cm to by nie mialy sensu zadne badania przesiewowe a na
      badanie co 3-6 mies. nie stac nikogo a juz tym bardziej panstwa, zreszta
      mamografia wykonywana tak czesto wcale obojetna dla organizmu by nie byla.

      Nie wiem jaki jest Twoj stosunek do alternatywnych metod leczenia. Gdybys byla
      zainteresowana to moglabym wziac od kolezanki adres do lekarza (w W-wie) ktory
      zajmuje sie wspomaganiem leczenia przez odpowiednia diete i ziola. To jest
      lekarz, nie zaden szarlatan. Dieta polega na wyeliminowaniu toksyn w diecie, cos
      podobnego do diety Gersona do ktorej ponizej masz linki:

      -po polsku:

      www.dieta.info.pl/dieta_gersona.htm
      -po angielsku:

      gerson-research.org/
    • odaliska Re: rak piersi u mlodych kobiet-do pani doktor 28.04.04, 12:26
      Ja na usg mam jezdzic co pol roku,a jak czytam wyrzej Wy co rok.
      Czy to nie za dlugi czas?
      Napiszcie jesli mozecie gdzie i u jakich lekarzy sie badacie?
      Ja jezdze do Wroclawia i tam mam robione usg,a palpacyjnie bada mnie dr.
      Bębenek.Podobno bardzo dobry specjalista. Czy ktos zna?
      Jeszcze jedno,czytalam na forum,ze jak lekarz wykryje guzek powinien skierowac
      na badania hormonalne,a mi nikt nawet o tym nie wspomnial.
      Czy powinnam sama wykonac?
      • ula_s Re: do odaliska 28.04.04, 14:18
        Ja tez musze robic usg co pol roku. To chyba zalezy od ilosci i wielkosci guzkow.
        Skierowania na badanie hormonow nikt mi nie chcial dac. Lekarz do ktorego
        chodzilam prywatnie stwierdzil ze nie ma sensu badac hormonow i ze to wszystko
        pewnie przez stres (bo w rodzinie nikt przede mna nie mial takich "przygod") i
        skaczaca prolaktyne. Badania zrobilam bez skierowania - hormony mam w normie.
        Moze prolaktyna skacze ale nie na tyle zeby ja wykryc. Moj lekarz wspominal o
        niedomodze lutealnej - czyli zrobilam badanie progesteronu w drugiej fazie
        cyklu. Oprocz tego zrobilam badanie testosteronu (wszystko jedno w jakiej
        fazie), prolaktyne (na czczo i po obciazeniu metoclopramidem, tez wszystko jedno
        w jakiej fazie) i hormony tarczycy (roblemy z hormonami tarczycowymi moga
        powodowac brak rownowagi w hormonach plciowych).
      • ula_s Re: c.d. 28.04.04, 14:18
        Ja usg w W-wie robilam u dr. M. Elwertowskiego.
Pełna wersja