miesniaki w ciazy

10.05.04, 20:41
Pani Doktor,
Jaka szanse na zajscie i donoszenie ciazy ma kobieta majaca miesniaki. Wiem,
zalezy gdzie i jak duze. Otoz moje sa ok.6 - cio cm., zachodza na sciane
macicy. Moj lekarz mowi,zeby ryzykowac i zachodzic w ciaze (mialam robiona
histeroskopie), bo po - ewentualnej - operacji sytuacja nie bedzie o wiele
lepsza. Czy miala Pani pacjentki, ktore pomimo miesniakow donosily
szczesliwie ciaze?
Was tez, drogie kobiety, prosze o podzielenie sie doswiadczeniami.
Marlena
    • lafonte Re: miesniaki w ciazy 11.05.04, 12:29
      Ja jestem przypadkiem kobiety w ciąży (połowa 8 miesiąca) ze stosunkowo dużym mięśniakiem (5x6 cm). Wcześniej konsultowałam swoją sytuację z kilkoma lekarzami. Ważny jest, jak piszesz, rozmiar mięśników i to czy nie zaburzają zarysu jamy macicy. Ważne też, w którym miejscu zagnieździ się ciąża. Ale niestety usuwając mięśniaka nie poprawiasz zanadto swojej sytuacji. Uszkodzenie macicy w tym miejscu pozostaje, tyle że jest to blizna nie mięśniak; poza tym rekonwalescencja musi potrwać... Ja wybrałam ryzyko i ciążę mimo mięśniaka. Na razie wygląda na to, że jedyną negatywną konsekwencją będzie poród przez cesarskie cięcie. Wiem, że czasem mięśniaki w ciąży rosną. Na szczęście u mnie tak nie było.
      Pozdrawiam cieplutko,
      lafonte
      • azalea Re: miesniaki w ciazy 11.05.04, 12:59
        Lafonte,a czy miałaś problemy z zajściem ? Czy robiłaś jakieś badania przed?
    • monika.antepowicz Re: miesniaki w ciazy 11.05.04, 14:34
      Miasąłm takie pacjentki- jesli mięśniaki były zlokalizowane podurowicówkowo to
      nic się nie działao, donosiły szczęsliwie ciaże urodziły zdrowe dzieci.
      Natomiast duze mięśmniaki które zaburzahją linię przebiegu endometrium mogą
      powodować nieprawidłowy rozewój ciąży- byc przyczyną jej poronienia bądż
      obumarcia- lae w Pani przypadku wszystko wskazuje Że wszystko portoczy się
      szcześliwie
    • rlena Re: miesniaki w ciazy 11.05.04, 18:58
      Kochane,
      dziekuje za odpowiedzi.
      Lafone, wyglada na to, ze moja sytuacja jest zblizona do Twojej. Ja, niestety,
      1-sza ciaze poronilam i stad moje niepokoje. W przyszlym miesiacu zaczniemy sie
      starac znowu. Oby dziecko zagniezdzilo sie w dobrym miejscu!
      Sedecznosci,
      Marlena
Pełna wersja