sara_87
24.07.11, 08:47
Od kliku miesięcy dzieje się ze mną coś dziwnego. Często płaczę bez powodu. Czasem potrafię przez tydzień codziennie po trochu, po tygodniu spokoju znowu mam dziwne kilka dni, czasem tylko raz w tygodniu. Nic złego się nie dzieje, wiadomo nie zawsze w życiu jest wesoło, raczej nie trafiają mi jakieś zmartwienia ponad standard

ale wystarczy, że pomyślę o czymś smutnym i łzy lecą same, czasem to nawet przeradza się w szloch. Na prawdę nie umiem tego z niczym powiązać.
Nie biorę żadnych leków. Pogorszenie nastroju na pewno nie jest związane z napięciem przedmiesiączkowym.
Z biegiem czasu mam to coraz częściej, Nawet nie wiem do kogo z tym iść. Do psychologa? Poza tym płakaniem jest wszystko ok... do lekarza rodzinnego? Jakoś głupio.