Dodaj do ulubionych

nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków

03.08.11, 09:33
Kobietki, jestem 3 miesiące po usunięciu mięśniaków (normalna operacja). Do tej pory nie miałam większych problemów i komplikacji, pojawiało się tylko czasami jakieś delikatne brunatne plamienie, lekarka zapewniała,ze nie dzieje sie nic złego i ze dopóki to nie czysta krew nie powinnam sie stresować i obawiać.
od wczoraj plamienie co jakiś czas jest czerwone, boje sie strasznie,ze dzieje sie cos złego, ale boje sie tez isc do lekarza. Leże, odpoczywam i staram sie oszczędzać. Tym bardziej,ze wczoraj pomagałam Dziadkowi, niosłam siatkę z zakupami i zawiesiłam mu firanki, tłumacze sibe, ze te plamienia to od tego.

czytałam Wasze forum przed operacja,czerpałam z niego wiele cennych informacji, teraz postanowiłam skorzystać z Waszego doświadczenia, żeby sie troszkę uspokoić. Doradźcie proszę.
Obserwuj wątek
    • basiab64 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 03.08.11, 09:57
      zicke Ja myślę że przesadziłaś z dźwiganiem i stąd to krwawienie , musisz bardziej się oszczędzać i więcej odpoczywać ,zero dźwigania i nadmiernego naciągania się a jeżeli krwawienie nie ustąpi to konieczna będzie wizyta u lekarza .Pozdrawiam Cię i zdrówka życzę smile
        • zicke85 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 03.08.11, 10:09
          dziękuję kochanekiss
          leżę cały czas, ale strasznie się boje i stresujęsad najczarniejsze myśli do głowy przychodzą.

          Z tymi firankami wiem, przesadziłam, w trakcie w ogóle o tym nie pomyślałam, po prostu chciałam pomóc Dziadkowi, bo on sam już w ogóle nie dałby rady. I po tym pojawił się ból, a później to krwawieniesad
            • zicke85 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 03.08.11, 10:30
              pisze od razu, może po Waszych radach będę jeszcze spokojniejsza, na razie przeszukuje internet w poszukiwaniu jakichkolwiek optymistycznych wiadomości.

              jestem 3 miesiące po usunięciu mięśniaków podśluzówkowyh i śródściennych, 4 duże, największy miał 12 cm, dwa kolejne 8-10,jeden 6 i jeden mniejszy prawie 3 cm. Do tej pory po operacji nie miałam wiekszych problemów, tak jak napisałam, czasami na początku pojawiało się delikatne, brunatne plamienie, ale równie szybko, jak się pojawiało to znikało, aż do wczoraj.
                • eli-50 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 03.08.11, 10:42
                  Witaj Zicke kiss
                  Twój organizm dotychczas oczyszczał się ( w wielu przypadkach tak się dzieje ). Natomiast teraz reaguje na nadwyrężenie. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ale jeśli w najbliższym czasie krwawienie się nie zmniejszy to udaj się jednak do gina. I koniecznie uważaj na siebie.
                  Pozdrawiam cieplutko i życzę szybkiego pozbycia się problemu.
                  • zicke85 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 12:21
                    witajcie...

                    długo nie pisałam, nie potrafiłam...

                    po moim nagłym krwawieniu trafiłam do szpitala, niestety pojawiły się komplikacje i konieczne było usunięcie macicy...

                    od tego momentu z dnia na dzień jest ze mną coraz gorzej, nie akceptuje tego faktu, nie potrafię się z tym pogodzić, żyć dalej, spojrzeć do przodu...

                    nie czuje się kobietą...
                    • alicja518 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 12:39
                      Kochana Zicke.
                      Widzisz, nie zawsze jest tak jak byśmy chciały. Dlaczego tak podchodzisz do tego?
                      Czy Twoje zdrowie nie jest dla Ciebie ważne? My wszystkie tu mamy usuniętą macicę. Nie jesteśmy pozbawione kobiecości. Twoja sytuacja jest trudniejsza, rozumiem sad z tego co pisałaś jesteś jeszcze młodą osobą, nie masz dzieci. Cóż Ci mogę poradzić. Musisz się z tym pogodzić, napewno jest ktoś dla kogo jesteś ważna, dla kogo warto żyć.
                      Twoje zdrowie jest najważniejsze. Ponieważ Twoja sytuacja jest trochę inna niż nasza, pomyślałam, że mogłabyś się skontaktować z jakimś psychologiem, to byłby pierwszy krok żyby z tego jakoś się otrząsnąć.
                      Kochana musisz zrozumieć, że dzięki temu jesteś zdrowa. Masz całe życie przed sobą. Uwierz w siebie. Ściskam Cię mocno, nie poddawaj się kiss
                    • basiab64 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 12:51
                      Witaj Zicke
                      Kochana nie możesz myśleć że po usunięciu macicy nie jesteś kobietą ,nie wiem ile masz lat ale zdaję sobie sprawę z tego że dla młodych kobiet ,planujących jeszcze macierzyństwo konieczność usunięcia macicy jest niejako tragedią ,ale stało się ,pojawiły się komplikacje po wyłuszczeniu i napewno nie było innego wyjścia.Zicke jeżeli nie potrafisz zaakceptować faktu utraty macicy ,czujesz się z tym źle a nie masz wśród bliskich osób które mogłyby Ci pomóc w tej trudnej sytuacji to jeżeli masz możliwość to porozmawiaj o tym z psychologiem ,niedawno jedna z dziewczyn na forum skorzystała z pomocy psychologa i stwierdziła że bardzo jej taka rozmowa pomogła. Pozdrawiam Cię Serdecznie i Życzę Ci żebyś pokonała wszystkie swoje bariery psychiczne i znów poczuła się w pełni kobietą bo taką jesteś ,z macicą czy bez ,JESTEŚ KOBIETĄ kiss
                    • karmagula Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 15:41
                      Zicke jesteś kobietą niezależnie od tego co w tej chwili czujesz...macica jest organem wewnętrznym,który nie jest wyznacznikiem naszej kobiecości...kobietą jest się w głowie i to teraz Twój problem,z którym faktycznie dobrze byłoby się uporać korzystając z pomocy...to nie musi być koniecznie lekarz,to może być bliska Ci osoba,która zrozumie i da czas na wygadanie się...doznałaś straty i musisz ją opłakać.Pisałaś ,że chcesz mieć dzieci...możesz je mieć, jakkolwiek to brzmi...jest tyle dzieciaczków szukających domów...ale to na potem,teraz wypłacz się porządnie ,wygadaj ,wyżal ...to Ci pomoże i mówię Ci ,że nadal jesteś kobietą mimo wszystko kiss
                      • zicke85 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 16:19
                        ...nie potrafię się pozbierać, nie potrafię się pogodzić z zaistniałą sytuacją. Nie śpię, nie jem, nie mogę patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Za to praktycznie cały czas płaczę. Bez przerwy. Nie panuję nad sobą, nad swoimi uczuciami, emocjami. Wszystkiego jest mi za dużo. Najchętniej zaszyłabym się na jakimś odludziu i została sama ze swoim bólem, swoimi myślami i swoją wszechogarniającą pustką. Nie jestem w stanie myśleć o przyszłości, bo szczęśliwa przyszłość dla mnie nie istnieje. Już nie. Straciłam całą radość życia, nie potrafię udawać, że nic się nie stało, że wszystko jest w porządku. Nie potrafię przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego. Nie potrafię i nie chcę.

                        Wiem, że mama to nie tylko ta, która urodziła, wiem, że są inne możliwości. Ale w tej chwili nie potrafię o nich myśleć, nawet nie biorę ich pod uwagę. Nie mam na to siły. Nie mam siły na kolejne rozczarowanie. Na robienie sobie latami nadziei, staranie się o adopcję i czekanie na kolejny cios. Nikt nie da mi gwarancji, że pomyślnie przejdziemy wszystkie procedury adopcyjne, testy psychologiczne i całą resztę. A ja takiej gwarancji potrzebuje...

                        Nie chcę żyć tylko nadzieją...

                        Powoli to ja już w ogóle nie chcę żyć. Bo całe życie z jednej chwili na drugą straciło sens, którego nie potrafię odnaleźć na nowo...


                        Na siłę szukam winnego, chociaż w gruncie rzeczy wiem, że nikt tak naprawdę nie ponosi za to winy. Obwiniałam siebie samą, obwiniałam lekarkę o pójście na łatwiznę, o dawanie mi złudnych nadziei przy poprzedniej operacji...
                        Może gdybym znalazła kogoś, kto za to wszystko odpowiada byłoby mi łatwiej. Mogłabym wyładować i wyrzucić z siebie cały żal, smutek i złość. A tak duszę wszystko w sobie. Trzymam emocje na wodzy, a wszystkie uczucia duszę głęboko w sobie. Udaję silna, chociaż wcale silna nie jestem. Zamknęłam się szczelnie w swojej skorupie, płacze w samotności, kiedy nikt nie widzi i nie słyszy.

                        Jestem zmęczona fizycznie i psychicznie. Albo śpię po 12 godzin, albo nie śpię w ogóle. Popadam już ze skrajności w skrajność.

                        W ogóle nie czuję się już dobrze we własnej skórze. Mam jakiś dziwny wstręt do samej siebie. Patrzę na bliznę po operacji i chce mi się wyć. Blizna taka sama jak u innych kobiet po cesarskim cięciu, ale jakże inna. Dla większości kobiet ta blizna to pewnie piękne wspomnienia, związane z narodzinami ich dziecka, dla mnie to też przypomnienie, a jakże, tyle tylko, że tego, że nigdy dziecka nie urodzę...

                        Nie mam już siły, żeby dalej dźwigać na swoich barkach ten ciężar. Brzydzę się sobą. Brzydzę się seksem. Boję się jakiejkolwiek bliskości. Chyba nawet jej nie potrzebuję. Na samą myśl o jakichkolwiek zbliżeniach robi mi się niedobrze. Nie potrafię się przełamać, mimo, iż doskonale wiem, jak bardzo ranię swoim zachowaniem i postępowaniem mojego partnera.
                        Są momenty, w których naprawdę żałuję, że ta operacja nie skończyła się inaczej. Może wtedy przynajmniej jedna osoba ułożyłaby sobie życie i była szczęśliwa. Spełniłaby swoje marzenia. A tak zmarnowałam życie nie tylko sobie, ale i jemu. Przede wszystkim jemu, stracił przeze mnie tak wiele...
                        • karmagula Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 16:33
                          Zicke bardzo chciałabym Ci pomóc,ale w zaistniałej sytuacji mogę jedynie wysłuchać( wyczytać) nie wiem co napisać ,bo słowa na niewiele się zdadzą.Jesteś w fatalnym stanie psychicznym i koniecznie powtarzam koniecznie poproś o pomoc psychologa...musisz wydostać się z tej skorupy ,w której się zamknęłaś...jak najszybciej...zmuś się do tego proszę , bo depresja się czai ...Nie możesz zamykać się w sobie, to do niczego dobrego nie doprowadzi, płacz najgłośniej jak potrafisz i nie sama ,właśnie ,że masz pokazać ludziom jak bardzo Ci żal ...i szukaj pomocy ...Pisz jeszcze tutaj ...wyrzuć z siebie co Cię gnębi,chociaż Cię wysłuchamy, ale resztę musisz załatwić sama, rozmawiaj z partnerem ,on też z pewnością cierpi i chce pogadać,daj mu szansę...
                          • zicke85 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 16:41
                            karmagula próbujemy być dla siebie, próbujemy się wspierać w tym trudnym czasie. Ale zupełnie nam to nie wychodzi, zamiast wsparcia, czy wyciągniętej ręki jest między nami z dnia na dzień coraz gorzej. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać, nie potrafimy powiedzieć sobie wzajemnie o swoich uczuciach, o tym, co się w nas dzieje. Oboje szczelnie pozamykaliśmy się w swoich skorupach. Nasze rozmowy wyglądają jak dialogi dwóch osób, które znają się ze szkoły i przypadkowo spotykają się na ulicy. krótka rozmowa o pogodzie, czy innych błahostkach i długie milczenie.

                            Ciągle robimy sobie tylko wyrzuty, jeden drugiego o coś obwinia, jeden do drugiego ma pretensje. Niszczymy to wszystko, na co długie lata pracowaliśmy. Wzajemne zaufanie, naszą miłość.

                            Nie chcę zostać sama, a mimo to odpycham od siebie najbliższe osoby, nie dopuszczam ich do swojego świata. Boję się nie zrozumienia, wyrzutów, wzbudzania we mnie poczucia winy...
                            • karmagula Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 16:54
                              O ranyZicke nawet nie wiesz jak ja Ciebie doskonale rozumiem...przechodziłam to samo z mężem,choć to było wiele lat przed operacją ..z powodu...ach nie będę teraz pisała o sobie ...dlatego z perspektywy czasu wiem jak ważna jest rozmowa...powinniście dla własnego dobra się przemóc...potem ,to już pójdzie lawinowo.Postępowałam tak jak Ty,to chyba jest jakiś dziwny mechanizm ,który wywołuje cierpienie i ...do tego charakter taki właśnie ,a nie inny. Zicke nie sądzę ,aby ktoś próbował wzbudzać w Tobie poczucie winy, to Ty je w sobie wywołujesz ,a niczemu nie jesteś winna...szczerze Ci radzę , poszukajcie oboje pomocy psychologa.Mogę cię przestrzec przed zamykaniem się w sobie ,bo ja nie wyszłam na tym dobrze, nie korzystałam z pomocy i zmarnowałam dużo czasu, więc Zicke szukaj pomocy i zmuś partnera do rozmowy...
                              • zicke85 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 17:02
                                tylko, że ja nie mam siły na rozmowe, na szukanie pomocy...

                                jakis czas temu połknełam sporo tabletek, z tej bezsilności, z żalu...ale...przestraszyłam sie konsekwencji i tym sposobem znalazłam sie w szpitalu i jestem teraz tutaj, żałując, że spaniowałam sad

                                Moje zycie zupełnie nie ma juz sensusad
                                • karmagula Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 17:11
                                  Zicke każdemu kto cierpi z powodu straty przychodzą takie myśli do głowy...tak jest ,ale przecież czas szybko mija, doskonale wiem ,że masz w nosie to co ja piszę,gdybym była gdzieś w pobliżu siłą zaciągnęlabym Cie do kogoś mądrego ,kto dużo się uczył ,żeby umieć pomagać osobom w takich jak twoja sytuacjach.Zicke ja trochę ciężko myślę ,ale czy Ty jesteś obecnie w szpitalu?Czy też ja źle rozumiem Twoje słowa?
                                • karmagula Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 17:26
                                  Zicke ja jestem troszkę ociężała umysłowo z powodu wieku...domyślam się jednak ,że zdanie : ...jestem teraz tutaj...oznacza miejsce , którym jesteś obecnie ,ale niekoniecznie szpital.Posłuchaj Twoje życie ma jak najbardziej sens,i mimo ,że nie masz siły na szukanie pomocy ,to biorąc pod uwagę fakt,że nie ma nikogo kto by wyciągnął rękę i cię poprowadził ,musisz podźwignąć się sama...dla siebie ,partnera i całej reszty osób ,które o Tobie myślą ,martwią się o Ciebie i chcą być blisko Ciebie , na co teraz nie pozwalasz.
                                • olikkk Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 18:02
                                  Zicke witaj kiss
                                  Bardzo długo do nas nie zaglądałaś i miałam nadzieję, że wszystko się dobrze ułożyło, a dziś widzę że jednak nie do końca ...
                                  Strasznie mi przykro, że tak się stało, tylko szkoda, że dopiero dziś do nas przyszłaś, bo my tu cały czas jesteśmy, że Ci pomóc smile Nie możesz mówić, że Twoje życie nie ma sensu, to nie prawda, bo każde życie ma sens i Twoje też, tylko jeszcze tego nie zrozumiałaś, ale przyjdzie dzień, kiedy się o tym przekonasz i ja jestem tego pewna smile
                                  Nie poddawaj się, tak jak Karma wspomniała, pomimo tego że trudno Wam podjąć rozmowę, podejmuj ją, choćby to miało boleć, ale każdy ból jest końcem czegoś a jednocześnie początkiem czegoś nowego i zawsze czegoś lepszego nowego smile
                                  Uwierz w to smile Każda z nas ma swoje oświadczenia życiowe, może inne ale ma i może Cię zapewnić, że po burzy zawsze przychodzi słońce, a po nocy dzień i nie ma innej możliwości, tylko musisz w to uwierzyć smile
                                  Bądź z nami, jak z nikim innym nie potrafisz jeszcze rozmawiać, my Ci pomożemy na wszelkie możliwe sposoby - bądź pewna smile Pisz, czekam na Ciebie smile kiss
                                  • zicke85 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 18:40
                                    Olikk, zaglądałam, wiele razy chciałam napisać, ale za każdym razem brakowało odwagi, odpowiednich słów. Nie chciałam zarzucać was swoim smutkiem, problemami...

                                    nie wierzę w siebie, wszędzie czuje się zbędna, jak piąte koło u wozu...

                                    podaję maila, jeśli chciałabym napisać - zicke@onet.pl

                                    I dziękuje, z całego serca za chęć pomocy kiss

                                    • olikkk Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 20:12
                                      Zirke piszesz, że nie chciałaś nas zarzucać swoimi problemami i smutkami, ale zauważ, że właśnie po to powstało nasze forum, żeby takie osoby jak Ty miały miejsce, gdzie można się wyżalić i porozmawiać z osobami, które przeżyły podobne problemy smile
                                      Pisz więc i nie myśl tymi kategoriami, bo czekamy na Ciebie i chcemy Ci pomóc smile
                                      Napisałam do Ciebie na pocztę ponownie kiss

                                      https://moje.glitery.pl/obrazki/28/116/2-zicke85-dla-Ciebie--8651.jpg
                                    • a_n_k_a_62 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 30.01.12, 11:13
                                      Zicke kiss sądząc po nicku jesteś rówieśnicą mojego Syna i Synowej, więc potraktuję Cię jak własne dziecko jeśli pozwolisz smile Domyślam się, ze wszystko co na Ciebie spadło było jak grom z jasnego nieba. Współczuję, ale mam jak zwykle małe ale do dodania........

                                      Dla Twojego faceta Ty jesteś najważniejsza, On kocha Ciebie, daj Mu szansę, żeby mógł do Ciebie dotrzeć. Taż On Twojej macicy ani razu nie widział!!

                                      Rozmawiaj, płacz, krzycz, wyżal Mu się ze wszystkiego co Cię męczy i dręczy..... Ja chociaż stara jestem, też musiałam się tego nauczyć i drę się teraz o byle co smile

                                      Zicke kiss spójrz ile dzieci czeka na kochające serca... nie dasz rady pokonać takiej "drobnej" przeszkody jak formalności adopcyjne????
                                      Mówię Ci... dasz radę, nie rozpamiętywuj tego co było nieuniknione i co się juz stało dla TWOJEGO ZDROWIA smile Jestem cały czas uchwytna na poczcie w razie gdybyś chciała pogadać albo dostać burę , tak jak od mamy smile.

                                      A jak zrobisz ten bardzo ważny krok między rozżaleniem po operacji, a stanięciem na własnych nogach to możesz na mnie liczyć, będę zawsze Cię wspierać......

                                      Podsyłam Ci małe serducho

                                      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQV3t0egT7P68afDiY6EE1yvfLx-Fn0rd_qECGFcJhBENld7rHRaQ
                                      • layla01 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 30.01.12, 12:26
                                        Kochana Zicke kisskisskiss

                                        Widze, ze dotknęło Cię nieszczęście i bardzo, ale to bardzo Ci współczuję... Jednocześnie widzę, że sama sobie nie pomozesz, za silne przeżycia, za silne emocje, za ciężki kaliber....
                                        Powiem Ci moja kochana, ze (bez wchodzenia w szczegoły bo po co) 16 lat temu takze nie chciało mi się żyć i byłam w głębokim dole jak Ty, nie widziałam nic dobrego w moim życiu, a tylko ból, zal i kopę nieszczęść, które mnie przerastały i spowodowały ciężką depresję. Nie wierząc zupełnie w powodzenie pomysłu jednej bliskiej osoby - trafiłam do pani psycholog... Nie było łatwo, bo nie mogło być... Ale wygrałam!!!! Pani psycholog nie zmieniła mojej przeszłości, nie cofnęła czasu, nie mogła nic poradzić na moją przeszłość, ale za to pomogła mi spojrzeć na to wszystko całkiem inaczej... Dzięki niej jednak zachciało mi się żyć, zaczęłam dostrzegać świat i ludzi a nie tylko czarną dziurę w której byłam... Powolutku zaczęłam się stawać inną osobą. Wiem, ze mimo tego, iż na początku ja żadnych zmian nie zauważałam, to jednak otoczenie dostrzegało postępy i zmiany ku lepszemu... Zatem proszę Cię, abyś uwierzyła, ze odnalezienie sensu życia jest ABSOLUTNIE i na 100000000% możliwe. Nie postrzegaj wizyt u psychologa jako dopustu Bożego, tylko jako sposobu na uzyskanie wartościowej pomocy.... Wiem, ze porozumienie z Twoim partnerem jest teraz słabe i trudne, wiem, ze ciężko porozmawiać o tym czego nawet wykrzyczeć do końca się nie da... On Cię kocha - pamiętaj o tym i powtarzaj jak mantrę - jesteś dla niego najważniejsza na świecie!!!

                                        A moze siegnęłabyś po papier i ołówek i napisałabys do niego list, w którym może łatwiej Ci będzie zawrzeć to co w sercu i duszy kipi... To jest stara i moim zdaniem skuteczna metoda... Twój ukochany mógłby przeczytać, przemyśleć i lepiej zrozumieć to co się z Tobą dzieje... On się boi o Ciebie i z miłości i tego lęku - nie podejmuje pewnie rozmów z Tobą... Nie wie co ma zrobić, by Ci pomóc i na wszelki wypadek nie rusza tematu....

                                        Zicke.... proszę Cię Skarbie... przemyśl to co napisałam i przepraszam jeśli cokolwiek dotknęło Cię w moim poście. Z jakiego miasta jesteś? Moze mogłabym pomóc w doborze dobrego psychologa... kisskisskiss
                              • aga43wawa Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 31.01.12, 10:32
                                Karma kiss Kochanie nie da się "zmusić parntera" do czegokolwiek..wiem, bo sama przez to przeszłam w kwestii usiłowania wywołania presji i nie jest to kwestia miłości ale tego, że to facet a FACET JEST SILNY...ha ha ha są słabsi od nas ile razy Wasi faceci tulą sie do Was..jak do Matkibig_grin...bo są słabi ale zmuszenie faceta, żeby poszedł do psychologa? ...bezcenne, jak którejś z Was się to kiedykolwiek udało dajcie przepis...przepis na wytłumaczenie facetowi, że taka jest potrzeba. Kiedy moja córka potrzebowała pomocy psychologa.../tak zalecił lekarz ...do tylu lekarzy chodzi moje dziecko, że mi nazwa specjalizacji wyleciała ten od Astmy...bo Astma to choroba także o podłozy psychicznym..ha ha ha/ symaptyczna pani doktor zaleciła wizyte rodziców. Ok ja poszłam ale mojego męża trzeba było wołem ciągnąc...a warunkiem Jego obecności była opinia pani doktor i dalsze spotkania z nią naszej córki/...poszedł...wyszedł i stwierdził, że czuje się jak kretyn...i pierniczy ale ani On ani nasza córka do tej baby chodzić już nie będą, bo nikt nie bedzie wymagał od niego pokazywania całej D...y. Ot facet
                                • aga43wawa Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 31.01.12, 10:39
                                  A wogóle to Cmokam Was Baby Okrutnie mocnookiss pardon za wejście...smoka ale to cała jabig_grin, co na duszy to najpierw a potem "oznaki" dobrej kulturytongue_out
                                  Zicke kiss nie będę sie wyłuszczać z problemem tutaj...sorki dziewczyny i zamierzam w ślad na Olikiem napisać Ci prywatną pocztę.
                                  Trudno musicie mi to wybaczyć.

                                  Swoją drogą dobrze, że jestem na zwolnieniu i dobrze, że moja Sister Layla to mnie napisaławink bo bym o Was zapomniałabig_grin...ŻARTUJE.
                                  Kocham Was ALL. Olikkukiss buziaki na Twoje ręce na Wszystkich naszych Syrenek
                                    • aga43wawa Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 31.01.12, 11:41
                                      Ależ Olikukiss co ma mi wybaczyć Zicke?
                                      Mam nadzieję pomóc Dziewczynie, bo chyba mogę sie domyślać jak bardzo jest Jej ciężko.
                                      Wiem co oznacza utracić nadziejęsad to okrutny żart od losu.
                                      W takich chwilach naprawdę zatraca sie sens życia i ja to wiem...ale wiem też Jedno, że gdyby nie Wasze wsparcie nie tylko ja ale i inne miałyby ogromne problemy z uświadomieniem sobie, że jesteśmy JEDYNE W SWOIM RODZAJU I KAŻDA Z NAS MA W SOBIE TO COŚ...ZA CO TRZEBA NAS KOCHAĆ!!!!
                                      Zicke napisałam do Ciebie list z całej duszy pragnąc Ci pomóc...DAJ SOBIE POMÓC...prosze, bo Ty musisz najpierw chcieć naszej pomocy abysmy My mogły Ci pomóc.
                                      Pamietaj Jesteś Piekną Wartościową Kobietą i Walcz o Siebie o Swoją Miłość...wszystkimi sposobami.
                                      Jesteśmy tu...DLA CIEBIEkiss
                                    • olikkk Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 31.01.12, 19:09
                                      Zicke pewnie zauważyłaś, że nasze dziewczyny są troszkę zwariowane wink
                                      Tak, teraz to mają poczucie humoru, ale szkoda, że nie widziałaś jak to było u nich przed operacją smile Aga za dwa tygodnie będzie obchodziła roczek od operacji (przeszła sporo w życiu), jak była ciężko przestraszona, pamiętają tylko te z nas, które są tu od początku wink Nie wiesz jak się bała do nas przyjść, ale ściągnęła ją inna nasza wystraszona podopieczna wink Teraz się śmieją, ale wtedy nie było im do śmiechu i rok temu to do nich pisałyśmy tak jak dziś do Ciebie smile Zobaczysz, że niedługo i Ty będziesz tak żartowała razem z nami smile
                                      Zerkaj do nas - zapraszamy - buziaczki od olikkka kiss
                                      • layla01 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 31.01.12, 19:32
                                        Puk, puk Zicke... Mam nadzieję, że może podczytujesz ociupinkę tutejsze posty... kiss
                                        Popatrz ile Syrenek przytula Cię do serca, dla ilu z nas jesteś ważna, ile z nas przejmuje się Tobą i chce za wszelką cenę wlać w Twoje serducho odrobinę ciepła, nadziei, otuchy... Co by nie było - pamiętaj kochanie - nie jesteś sama!!!

                                        Trzymaj się maleńka i nie zapominaj jeszcze o jednym - jeśli tutaj piszesz to nie sprawiasz nikomu kłopotu ani problemu, bowiem forum bez ludzi nie ma... kisskisskisskiss
                                      • aga43wawa Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 31.01.12, 19:49
                                        Olikku? za 2 tygodnie ROK...o losie..ale zleciało.

                                        Zicke Olik ma racje tu jest sporo wariatów a ja mam nawet Sister Bliźniaczkę Laylę i wiesz..jak mnie nie było, to One wcale nie odczuły mojego braku, bo Layla mnie zastępowałabig_grin...a Karma ma fajne ptaszki...co jeźdzą na rowerach i kradną zakupy...i wogóle jesteśmy poczochrane przez życie ale nie dajemy siębig_grin
                                        • layla01 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 31.01.12, 20:06
                                          Aga - kazda z nas jest poczochrana przez los - żadnej innej tutaj nie uświadczy się big_grin ale dajemy sobie świetnie radę, bo mamy siebie nawzajem, mamy pewność, ze tutaj nikt nas nie ocenia, nie osądza, nikt nie wyśmieje, nikt nie obrazi, a wprost przeciwnie ZAWSZE jest tutaj przynajmniej jedna (jeśli nie więcej) dobra dusza gotowa natychmiast pomóc, wesprzeć i pocieszyć i to działaaaaaa big_grin
                            • cukiereczek50 Re: nagłe krwawienie po usunięciu mięsniaków 29.01.12, 17:11
                              Nie do końca doczytałam o Twoim problemie.Kochana masz jedno życie wiem jak Ci cieżko ,i bardzo Ci wspołczuje ,ale musisz zyć dalej .Wszyscy Ciebie kochają taką jaką jestes i pewnie modlili sie za Ciebie jak byłas operowana po raz drugi .Nie mozesz sie poddawac depresji (bo ona jest tuz ,tuż).Tobie potrzebna jest pomoc psychologa.Wyjedz do santorium ,wyjedz odpocząc.