Dodaj do ulubionych

Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne?

20.05.04, 09:25
Tabletki przyjmuję od 7 miesięcy. Najpierw 4 opakowania Diane35, później
zmiana na Regulon, który przyjmuję do tej pory (właśnie zaczęłam 4 listek).
Jak dotąd problemów z nogami żadnych. Dwa dni wcześniej poczułam taki dziwny
skurcz w udzie, który pojawił się wieczorem. Na drugi dzień też miałam to
samo. Potem spokój, aż wczoraj wieczorem poczułam się, jakbym miała zakwasy w
łydkach. Dziś rano jeszcze mam wrażenie jakby były takie "zmęczone",
szczególnie boli właśnie mięsień brzuchaty łydki. Właśnie wzięłam piątą
tabletkę z opakowania. Nie wiem z czym może mieć to związek. Przyznam, że
naczytałam się tu troche o zakrzepicy i się przeraziłam! Lekarz nigdy mnie o
nic takiego nie pytał, ani o tym nie mówił. W mojej rodzinie problemy z
krążeniem w nogach występowały. Pradziadek miał chorobę Bergera i amputowane
nogi, ciocia od lat ma problemy z brakiem tętna w stopach i krążeniem w
żyłach. Czy u mnie są to objawy pojawiającej się zakrzepicy? Czy jest szansa,
że moge nadal brać tabletki, ale inne? Chciałam właśnie po tym opakowaniu
zmienić. Dodam, że lekarz przepisując mi je nie zlecił żadnych badań. Prosze
pomóżcie, bo bardzo się boję...
Obserwuj wątek
    • nati85 Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 20.05.04, 09:42
      Dziewczyno! Z taką historią rodzinną w ogóle nie powinnaś brać pigułek
      dwuskladnikowych! Jak już to tylko minipigulki (Cerazette). Fakt, lekarze
      często nie mówią ani o skutkach ubocznych (tych poważnych, bo o plamieniach,
      krwawieniach, nudnościach często informują), ani nie robią wywiadu rodzinnego
      pacjentki. Ale przeciwskazania masz wyraźnie napisane na ulotce! Pisze tam
      wyraźnie, że jeśli w rodzinie miałaś epizody zatorowo-zakrzepowe to nie możesz
      brać pigułek!
      Pierwszymi objawami zakrzepicy mogą być bóle w nogach + puchnięcie jednej lub
      obu nóg. Ale może też przebiegać bezobjawowo i kobieta nagle mdleje i ląduje w
      szpitalu.
      Moja rada jest taka: natychmiast odstaw pigułki i pędz do lekarza naczyniowca
      (lub rodzinnego po szybkie skierowanie na badania) i na badania pod kątem
      zakrzepicy.

      Co do przyszłości. Nie ryzykowałabym na twoim miejscu brania pigułek
      dwuskładnikowych lub plastrów. Co najwyżej możesz spróbować Cerazette lub
      zastrzyk Depo Provera, ale one też nie są obojętne dla żył (lecz szkodzą w o
      wiele mniejszym stopniu).
    • heather_morris Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 20.05.04, 10:10
      Masz tu linka do wypowiedzi Pani Doktor:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=12507439&a=12512522
      Ja na twoim miejscu bym odstawila pigulki i jak najszybciej wybrala sie na
      badania i do naczyniowca na usg doplerowskie.
      Poza tym z takim wywiadem rodzinnym w ogole nie powinnas brac pigul. Moja
      babcia miala zator, dziadkowie i mama zylaki (rowniez zyly glebokie) i jak moja
      gin sie o tym dowiedziala zabronila mi brac piguly. Zreszta i tak musialam
      odstawic przez zle wyniki badan...

      Pozdrowionka i zycze zdrowka smile
      • annabell8 Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 20.05.04, 10:31
        Dziękuję dziewczyny...
        Jak widać lekarz nie raczył mnie o tym poinformować, a z racji, ze ja sama na
        ten temat mało wiedziałam dopiero teraz wychodzi niewiedza. Odstawiam pigułki.
        W poniedziałek idę do gina po skierowanie, a jeśli będzie stwarzał problemy to
        po prostu zażądam. W końcu chodzi tu o moje zdrowie. Nie miałam pojęcia, że tak
        z tym wszystkim może być. Antykoncepcja jest dla mnie bardzo ważna, ale już
        wolę się męczyć z prezerwatywami i przeżywać stresiki wink Mam tylko nadzieję, że
        badania będą dobre...
        Jeszcze raz Wam dziękuję smile
        Pozdrawiam.
        • heather_morris Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 20.05.04, 10:42
          Jesli bole nog nadal ci sie utrzymuja to lepiej od razu idz do naczyniowca i na
          bdania. Ale jesli ustana to mozesz poczekac z badaniami te kilka dni...

          Co do zabezpieczenia... Ja sie zastanawiam nad Cerazette. Jest to pigulka
          jednoskladnikowa i podobno mozna ja brac nawet po przebytej zakrzepicy. Ale
          niestety jest to tez hormon i moze tez szkodzic na watrobe i miec troche
          niekorzystny wplyw na zyly. Poza tym troche sie boje, ze mi sie po nim cera
          pogorszy i ze przybedzie mi kilkogramow (wiele bioracych Cerazette wlasnie na
          te skutki uboczne narzeka) oraz, ze ma to mniejsza skutecznosc niz zwykla
          dwuskladniekowa pigulka, bo nie zawsze hamuje owulacje...
          Mozesz tez sprobowac stosowac NPR w polaczeniu z prezerwatywa. Ja teraz wlasnie
          tak robie.

          Pozdrowionka
          • annabell8 Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 20.05.04, 19:36
            Dzisiaj wieczorem nie wezmę już tabletki. Jednak robię "przerwę" po 5, czy to
            jakoś wpłynie na okres itp.? Po historii rodzinki widzę, że przygoda z
            tabletkami jak dla mnie sie już kończy sad Niestety...
            Jeszcze jedno, czy jeśli krzepliwość krwi będzie w normie oraz pozostałe
            badania, to czy będę mogła spróbować innych pigułek (np. oprócz Cerazette)? Czy
            te bóle łydek to znak, że już całkiem nie powinnam brać hormonów...?
            Głupieję, niby te skurcze w udzie, ból łydki, ale czy to zawsze przemawia za
            tego typu dolegliwościami branie tabletek?
            Pozdrawiam...
            • heather_morris Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 20.05.04, 21:29
              Po takim odstawieniu za kilka dni mozesz dostac krwawienie.

              Co do pigulek to nie radze juz wiecej eksperymentowac, bo mozesz tym sobie
              tylko zaszkodzic. Szczerze ci powiem, ze mnie tez ciagnie do pigul, ale boje
              sie ryzykowac sad Jak juz to pomysl o Cerazette albo jak ktos tu wspomnial o
              spirali (jesli juz rodzilas, bo jesli nie to lekarz moze nie chciec zalozyc).
              Albo po prostu uzywac prezerwatyw + NPR lub + globulki...

              Pozdrowionka
    • annabell8 Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 24.05.04, 13:09
      Ta...
      No i byłam u gina. Dodam, ze w moim miasteczku codziennie przyjmuje inny, więc
      trafiłam na jakąś młodą babkę. Na opisane przeze mnie objawy, choroby rodzinne
      i to, ze odstawiłam tabletki usłyszałam:
      - taa... no to mogła być zakrzepica... taa... no to nie będzie mogła Pani
      używać antykoncepcji hormonalnej... taa... no lekarz powinien przed
      przepisaniem tabletek o to spytać, no i jescze o nowotwory piersi!
      Na pytanie o to, czy wypisze skierowanie na badania (OB, krzepliwość), bo
      chciałabym wiedzieć czy wszystko po tych hormonach ze mną ok, odpowiedziała:
      - taa... no Pani jest młoda to pewnie Pani nic nie będzie... no skierowanie na
      badania jeśli chodzi o wskaźnik protrombinowy itp. czyli ogólnie krzepliwośc to
      powinna Pani iśc do rodzinnego jeśli chce sobie Pani sprawdzić...
      A na zakończenie:
      - no to po okresie proszę przyjść na badanie...

      Ech... W ramach wyjaśnienia. Tydzień temu byłam u lekarza rodzinnego z prośbą o
      skierowanie na badania krwi, a w szczególności o krzerpliwość. Niestety Pani
      Doktor powiedziała, że mi ich nie wypisze, że mam iść do ginekologa, bo to w
      jego interesie, a tak w ogóle to ona nie może bo podstaw nie ma. W rezultacie
      dostałam skierowanie na morfologię i OB. A dwa dni później w piękny sposób
      zaczęły boleć łydki

      Wniosek prosty, jak nie posmarujesz w gabinecie prywatnym to nie dostaniesz
      żadnego skierowania, ani nawet Cię nie wysłuchają

      Badania zrobiłam, sama zapłaciłam za krzepliwość. Jutro wyniki.

      I jak tu mieć zaufanie do lekarza? A może inaczej, jak tu się leczyć?

      I tym nieco pesymistycznym akcentem raczej kończę przygody z państwowymi
      ginekologami...
      • kicia.kocia23 Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 24.05.04, 16:44
        o rety, jak Cię dobrze rozumiem. To banda łobuzów, a nie lekarze. Mnie badał
        już tabun lekarzy i coraz to lepsze diagnozy miałam. Począwszy od białaczki i
        zatorowości płucnej, przez : "kto wymyślił tę zakrzepice?! jest pani zdrowa!" ,
        poprzez brak potasu, który jednak był w normie, poprzez wady kręgosłupa i
        reumatyzm, aż do zapalenia żył głębokich. Ba! I to nie mogli się zdecydować,
        czy mam zapalewnie żył głębokich, czy też "tylko" powierzchniowych. I do dziś
        nie wiem, co mi było i co mi jest. Wiem, że zakrzepica. Nic poza tym.

        Tabun łajdaków. Lekarzy uczciwych i z powołaniem (którzy być może to czytają, a
        o których istnieniu nie było mi dane się dowiedzieć) proszę o wybaczenie...
        pozdrawiam Annabell8 i życzę zdrówka, i żeby te wyniki były dobre.
        • almerka1 Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 25.05.04, 12:58
          Okazało się, że ja też nie będe mogła brać pigułek.
          Brałam przez 1 miesiąc Cilest.Od niecałego tygodnia boli mnie jedna łydka,
          byłam u internisty i chirurga i obaj stwierdzili, że objawów zakrzepicy nie
          mam, a łydka nadal mnie boli sad((
          Nogi nie mam opuchniętej, tętno też b.dobre ale co mi w takim razie jest?
          Jestem cała w nerwach, nie moge spać po nocach, jutro wybieram się na usg
          doplerowkie, mam nadzieję, że to nic powaznego.
          Wcześniej mialam podobna sytuację przy Harmonecie i usg nic nie wykazało a ból
          ustąpił.
          • annabell8 Re: Ból łydek = zakrzepica??? obciążenie rodzinne 25.05.04, 14:26
            Almerko,
            lekarzem nie jestem, ale wydaje mi się, że Twój organizm sam pokazuje, że
            antykoncepcja hormonalna nie najlepiej Ci służy. Może USG dopplerowskie wykaże
            co to może być. Moim zdaniem to nie wróży nic dobrego dla twojej dalszej
            przyszłości z hormonami.

            A teraz do wszystkich zainteresowanych mam już wyniki wink
            Wszystko oprócz średniego stężenia hemoglobiny w komórce mam w normie.
            Większość bliżej minimalnego progu, ale w normie wink
            Sprawdzałam też czas protrombinowy i z tego co widzę moje 89,2% również mieści
            się w normach, więc spokojna moja głowa smile

            Co do przyszłości z hormonami być może za jakiś czas spróbuję Cerazette. Choć
            nie wiem czy warto.

            Mam jeszcze jedną sprawę. Otóż nie miałam robionych badań hormonalnych, a na
            myśl przychodzi mi pewna rzecz. Przed braniem tabletek miałam bardzo skąpe,
            bezbolesne @, ogólnie nigdy żadnych dolegliwości z tej strony. Problemy z cerą
            i przetłuszczającymi się włosami oraz byłam chudziaczkiem wink Kiedy zaczęłam
            brać tabletki @ stała się bardzo bolesna i nagle zaczęłam mieć ją strasznie
            obfitą. Fakt po hormonach cera i włosy się poprawiły, no i zaczęłam nabierać
            kobiecych kształtów. Stąd nasuwa mi się pewien wniosek. Wygląda mi na to, że
            wcześniej miałam w pewnym stopniu niedobór estrogenów (? a może się mylę ?) i
            dopiero tabletki zaczęły mnie regulować. Czy jeśli odstawiłam hormony to teraz
            też @ będzie mniej bolesna i cała ta reszta?
            Wiem też, że Cerazette ma tylko progesteron, więc chyba jeśli chodzi o mnie to
            jest szansa, że mogłyby się sprawdzić...? To tylko takie gdybania smile Ale nie
            obraziłabym się, gdyby któraś z Was wdała się w dyskusję smile

            Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka