PREZERWATYWA - ufać czy też nie?

21.05.04, 12:49
Cześć Dziewczyny,

chciałabym poznać Wasze zdanie na temat prezerwatyw.
Ufacie im, jako skutecznemu zabezpieczeniu, czy też nie?

Wiele z nas, szczególnie te, które nie mogą przyjmować hormonów, stosuje
prezerwatywy. Wiele używa je przez lata nie stosując żadnych dodatkowych
metod antykoncepcji, ani też nie powstrzymując się od stosunków w czasie
owulacji. Czyli zaufały. Wiele używa dodatkowo globulek, żelów, metod
naturalnych, nie współżyje w czasie dni płodnych. Jak jest z Wami?

Chciałabym poznać Wasze doświadczenia, czy stosujecie jakieś dodatkowe
zabezpieczenia, jak długo używacie prezerwatyw, wreszcie czy czekacie na
każdą @ ze strachem wink

Może któraś z Was zna jakieś dane, wskaźniki itp.

Z góry dziękuję za Wasze wypowiedzi smile
Pozdrawiam ciepło - Annabell.
    • heather_morris Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 13:02
      No wiec ja nie moge brac pigulek sad
      I dlatego od jakiegos czasu uzywamy wlasnie prezerwatywy. Probuje to laczyc z
      obserwacja organizmu (cos na wzor NPR, ale w pelni zaczne to stosowac od
      przyszlego cyklu) i w dniach szczegolnie niebezpiecznych nie wspolzyjemy (ale
      za to robimy inne rzeczy hihi wink) Jak na razie wszystko jest ok smile

      Duzo moich kolezanek tez nie bierze pigulek i uzywa prezerwatyw. Wiekszosc z
      nich nie uwaza na dzien cyklu itp. Jakos jak na razie zadna z nich nie wpadla smile

      Wiesz, jesli gumka nie peknie i nie zsunie sie to na ciaze nie ma szans smile A w
      razie wypadku mozna lyknac Postinor (raz na przyslowiowy ruski rok nie
      zaszkodzi, nawet takim jak ja majacym poczatki zylakow i w historii rodzinnej
      zator, zawaly i zylaki)

      Pozdrowionka
    • elka.w Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 13:06
      Używam tylko prezerwatywy, podobnie jak duża część znajomych. Ostatnio nawet
      nie zwracam uwagi czy są dni płodne czy nie. I wszystko jest w porządku!
      Jak im do końca nie dowierzasz to stosuj dodatkowo globułki lub metody
      naturalne.

      Ela
    • the_kami Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 13:06
      Ja tam zaufałam. Zobaczymy, czy słusznie big_grin
      Natomiast czas jakiś temu, kiedy brałam pigułki, z przerażeniem myślałam o tym,
      że mam zaufać tak niepewnemu (w mojej ówczesnej opinii) środkowi jakim jest
      prezerwatywa. Tymczasem teraz nie czuję jakiegoś szczególnego stresu. A do
      pigułek i tak wracam (jak się doczekam miesiączki :-> ).
    • annabell8 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 13:14
      No własnie. Tak się dopytuję, bo ze względu na "obciążenie rodzinne"
      najprawdopodobniej do pigułek nie wrócę tongue_out Dzięki za dzielenie się
      doświadczeniami smile Sama zastanawiam się tylko nad prezerwatywami (Durex ofkoz),
      bo globulek nietoleruję (szczypie to dziadostwo smile). Też jak pomyślę, że po
      pewności pigułkowej mam przejść tylko na prezerwatywę to mnie trochę mrozi wink
      No ale, czemuś zaufać trzeba, żeby nie wpaść w nerwicę wink
      Korci mnie też, żeby poobserwować swój organizm, ale jak widzę te wszystkie
      oznaczeni, wykresy, temperatury to stwierdzam, ze chyba nigdy się tego
      właściwie nie nauczę...

      Pozdrawiam raz jeszcze smile
    • nutak Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 13:43
      ja używam od roku
      i w różne dni cyklu - nie potarfię się powstrzymać wink
      nigdy nie mieliśmy nieprzyjemnych sytuacji
      typu że cos sie zsunęło czy pękło smile
      ale nigdy do końca nie ufałam tej metodzie
      w sumie żadnej do końca zaufać nie można...

      a teraz czekam na @
      i trochę się boje, bo troche to długo trwa... sad
      ale mam nadzieje ze wszytko bedzię OK
      musi być, bo nie ma innego wyjścia...

      pozdrawiam
    • joanna_poz Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 15:11
      od 7 lat tylko prezerwatywy, stosowane własnie w dni płodne.
      Nigdy prezerwatywa nie pekła ani nie zsunęła się - pełne zaufanie, zero strachu
      i niepewnosci.

      Nawet zaczęłam się zastanawiać, czy brak ciąży to kwestia aż takiej ich
      skuteczności czy może jednak jakis kłopotów z płodnością. Płodnosć jest jednak
      okey - bo przy pierwszej podjętej próbie powołania na świat potomka udało sięsmile


      Pozdrawiam,
      Joanna


    • kingaolsz Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 16:44
      A ja po Durexie mam "Dureksiatko" na kolanach ( gumka nie przeterminowana, z
      apteki, nie zsunieta, uzywana prawidlowo).
      Mozna wierzyc prezerwatywom, ale powinno sie miec zawsze ograniczone zaufanie,
      bo wcale nie tak malo dzieci sie rodzi tzw. majsterkowiczow wink
      Aha, ja tez nie moge stosowac nic innego niestety. Ale teraz juz znam siebie i
      wiem kiedy musze uwazac.

      Pozdrawiam
      Kinga
    • scirprusik Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 19:24
      Na poczatku bralam pod uwage tylko tabletki, absolutnie nie niepewna gumke...Po
      pewnym czasie plamienie, brak @ i przerwa.Wtedy przeskoczylismy na "brzydaki",
      nie zwazajac na nic.I tak przez cztery lata.Bez stresu i troche mniej
      wygodnie.Ale ja juz pewnie do tabletek nie wroce...
      • ladylazaruss Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 19:31
        jestem skazana na prezerwatywy ze wzgledu na przeciwskazania do brania pigulek.
        czy ufam? NIE. przed kazdym okresem umieram ze strachu.. moze to dlatego ze
        2razy pekly nam swietne durexy plemnikobojcze uncertain i dwa razy musialam
        potraktowac sie postinorem.. duzy stres, maly komfort- tak bym
        scharakteryzowala gumki ze swojego punktu widzenia.. zastanawiam sie nad
        guma+NPR ale musze sie podszkolic smile
    • annabell8 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 22:16
      Kurde, ja tu widzę, że wszystko może też od szczęścia zależeć wink
      No i od nastawienia.
      W każdym razie... A co z połączeniem prezerwatywy i (biedny mój Luby) stosunku
      przerywanego ? Tzn. brak wytrysku wewnątrz.
      Do tej pory moje zaufanie opiera się na tabletkach, ale z racji, ze chyba nie
      będę mogła ich dłużej brać, szukam skutecznego sposobu na nie zostanie mamą bez
      pozostawania w celibacie wink

      P.S. Możliwe, żebym po zaprzestaniu brania pigułek po 5 tabletkach (któregos
      tam opakowania) miała już po 48 godzinach od ostatniej owulację? Coś mnie krzyż
      boli...
    • wandus Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 21.05.04, 22:46
      tez sie zastanawiam nad gumkami... gdy zaczynalam wspolzycie, uzywalismy
      Durexow i bylo OK. potem przeszlam na tabletki i poczulam sie bezpieczna smile
      teraz nie wiem, czy nie bede musiala odstawic ich (bol nog...) i przerzucic sie
      na prezerwatywy... moj chlopak mowi, ze wazniejsze jest moje zdrowie, ale ja
      nie wiem, czy bede sie czula zabezpieczona w 100%. a na dzidziusia jeszcze za
      wczesnie...
    • szimiou Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 22.05.04, 11:37
      najlepszym sposobem na niechcianą ciążę jest nieeksperymentowanie i życie w
      czystości - wszystkie wasze posty najlepiej świadczą o waszej niedojrzałości -
      gdybyście były dojrzałe to nie musiałbyście srać ze strachu w gacie przed
      ciążą...
    • nati85 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 22.05.04, 11:45
      Ja powiem tak: każda metoda jest tak samo skuteczna niezależnie czy będą to
      pigułki, czy prezerwatywa, czy NPR. Skuteczność każdej metody obniża jedynie
      nieprawidłowe jej użycie. Jak wiadomo przy pigułkach najtrudniej o błąd,
      dlatego uważa się, że są najpewniejsze. Ale jeśli prezerwatywa będzie
      prawidłowo użyta, nie pęknie i nie zsunie się to daje 99% pewności. Użyta wraz
      z globułkami lub połączona z NPR da 99,99999% pewności. A w razie pęknięcia
      zawsze można zastosować Postinor - stosowany nawet raz na pól roku jest mniej
      szkodliwy niż pigułki. Znam wiele osób, które od wielu lat stosują tylko
      prezerwatywę i żadna im nie pękła i niezaplanowanych dzieci nie mają.
      • kingaolsz Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 22.05.04, 12:57
        nati85 napisała:


        > Ale jeśli prezerwatywa będzie
        > prawidłowo użyta, nie pęknie i nie zsunie się to daje 99% pewności. Użyta
        wraz
        > z globułkami lub połączona z NPR da 99,99999% pewności.

        Hmmm no wlasnie o te 0,00...1% chodzi, bo u mnie na tyle mialo byc bezpiecznie
        a jednak ciaza byla ( wiem na pewno bo z pewnych wzgledow w danym miesiacu
        tylko raz wspolzylismy).

        > Znam wiele osób, które od wielu lat stosują tylko
        > prezerwatywę i żadna im nie pękła i niezaplanowanych dzieci nie mają.

        No bo maja szczescie i nie sa w tym 0,00..1 %
        Prezerwatywy nie mozna byc pewnym, niestety.

        Pozdr
        Kinga
        • nati85 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 22.05.04, 20:14
          kingaolsz napisała:

          > No bo maja szczescie i nie sa w tym 0,00..1 %
          > Prezerwatywy nie mozna byc pewnym, niestety.

          Niestety 100% metod nie ma. Wpadki zdarzają sie zarówno na prawidłowo użytej
          prezerwatywie, jak i na prawidłowo przyjmowanych pigułkach, a nawet po
          sterylizacji!
          Ale prezerwatywa jeśli nie zostanie uszkodzona i w jakiś sposób sperma się nie
          dostanie w okolice pochwy (a o to łatwo - można niechcący przenieść nasienie na
          dłoni np. po zdjeciu prezerwatywy lub nawet przed jej założeniem podczas
          pieszczot wstępnych i na to trzeba bardzo uważać!) to do ciąży nie dojdzie.
          • kingaolsz Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 23.05.04, 21:19
            nati85 napisała:

            > Ale prezerwatywa jeśli nie zostanie uszkodzona i w jakiś sposób sperma się
            nie
            > dostanie w okolice pochwy (a o to łatwo - można niechcący przenieść nasienie
            na
            >
            > dłoni np. po zdjeciu prezerwatywy lub nawet przed jej założeniem podczas
            > pieszczot wstępnych i na to trzeba bardzo uważać!) to do ciąży nie dojdzie.

            No wlasnie ze moze dojsc do ciazy, bo u mnie tak bylo. Nie wiem czy to jest
            kwestia mikrouszkodzen ( o ktorych z regoly nie wiemy przed uzyciem) czy czegos
            innego, bo nie robilam dochodzenia. Wiem, ze z bardzo dokladnie uzywanej
            prezerwatywy mam synka ( przecudnego z reszta wink))))

            Kinga
        • annuczek Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 23.05.04, 18:15
          Tylko pigułki też nie dają 100% pewności! Żadna metoda poza wstrzemięźliwością
          jej nie daje.
          • wandus prezerwatywa + srodki plemnikobojcze 23.05.04, 18:59
            to chyba bezpieczniejsze polaczenie niz sama prezerwatywa?
            ale podobno srodki plemnikobojcze niszcza flore bakteryjna w pochwie i stanowia
            zagrozenie dla ew. ciazy (poronienia, deformacje plodu)...
            wiecie cos o tym?
            • heather_morris Re: prezerwatywa + srodki plemnikobojcze 23.05.04, 20:26
              Srodki plemnikobojcze nie niszcza flory i nie wplywaja negatywnie na plod! Skad
              masz takie info? Jedyna wada globulek to to, ze sie pienia i nie kazdej
              kobiecie moze to odpowiadac...

              Pozdrowionka
              • wandus dementuje i przepraszam :) 23.05.04, 22:03
                sorki,ale znalazlam ta informacje w necie, i nie zauwazylam, ze to byla strona
                bardzo NPR... rozumiecie? wink
                sama jak to przeczytalam to sie zdziwilam, ale wolalam zapytac, zeby nie bylo smile
                pozdrawiam
                w.
    • maalaami ufać, jeśli jest ze środkiem plemnikob.:) 23.05.04, 23:04
      ja stosowałam ponad pół roku Durex extra safe, czyli te ze środkiem
      plemnikobójczym, praktycznie codziennie, również w czasie jajeczkowania,
      ani razu nie pękły, ani sie nie zsunęły

      -a tak poza tym, to bardzo interesuje mnie jak działa dokładnie ten środek??
    • annabell8 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 24.05.04, 13:12
      No właśnie zamierzam stosować te ze środkiem plemnikobójczym smile
      Klamka zapadła - koniec z tabletkami.

      Pozostają gumeczki... wink
      • neronka Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 24.05.04, 18:09
        Ja prosto z używania gumeczki-mam córkę, dziś już 11 letnią.
        Prezerwatywa używana była prawidłowo, nie pękła, nie zsunęła się..........
    • bekaz25 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 24.05.04, 20:26
      witajsmile
      znalazlem wykaz skutecznosci srodkow antykoncepcyjnych w pewnej ksiazce;
      tabletka antykoncepcyjna 90-94%, prezerwatywa + srodek plemnikobujczy 95%,
      wkladki wewnatrzmaciczne 95%, prezerwatywa 90%, kapturek dopochwowy 83%, pianka
      plemnikobojcza 78%. zrodlo:"Podrecznik Naturalnych Metod Planowania Rodziny"
      Barbara Kass-Annase, Hal C. Danzer
      pozdrawiam-Damian
      • lilith76 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 25.05.04, 09:53
        dla niektórych nie będzie to wiarygodne źródło. zapewne skuteczność npr tam to
        99%. jak na moją pamięć niektóre wskaźniki są trochę zaniżone.
    • annabell8 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 25.05.04, 20:23
      Co do tych wskaźników procentowych to fakt, mnie też wydają się one trochę
      zaniżone.

      Zastanawia mnie też jeszcze jedno. Podczas wykonywanych ruchów czasem
      prezerwatywa się lekko zsuwa, ale jeśli nie zsunie się całkowicie to wszystko
      jest w porządku? mam na myśli czas jeszcze przed wytryskiem.
      • heather_morris Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 25.05.04, 22:31
        Strony i literatura o NPR preferuje tylko NPR, dlatego wskazniki dla innych
        metod sa zanizone wink

        Ale prawda jest, ze zarowno pigulki, jak i prezerwatywa i NPR maja zblizona
        skutecznosc. Nieskutecznosc zalezy glownie od bledow. Wliczajac bledy
        naskuteczniejsze sa pigulki, potem prezerwatywa, a na koncu sam NPR (bo tu
        najlatwiej popelnic blad w rozroznianiu dni plodnych i nieplodnych).
        Przy idealnym stosowaniu tych metod owszem ciaze moga sie zdarzyc, ale bedzie
        to ponizej 1% osob stosujacych. Przeciez nawet idealnie brana pigulka moze
        niezadzialac (stad producent podaje 99% bez wliczania bledow, a z bledami
        skutecznosc wynosi nawet 80% - w USA, bo w Europie ponad 95%).

        Co do zsuniecia prezerwatywy to nie umiem ci odpowiedziec sad Ale dopoki nie
        bedzie takiej sytuacji, w ktorej sperma moglaby sie jakos wydostac z gumki i
        przejsc do pochwy to ciazy nie bedzie wink Dlatego tez uzywajac prezerwatywy
        trzeba tez uwazac po stosunku, zeby nie przeniesc plemnikow rekoma...

        Pozdrowionka
      • lilith76 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 26.05.04, 09:42
        nam głównie zsuwały się te ze środkiem plemnikobójczym i zapachowe. niestety,
        pilnowanie żeby się nie zsunęła do końca dekoncentruje faceta - i zsuwa się
        jeszcze bardziej, ale już z innych "przyczyn" wink. nalezy uważać żeby nic się z
        niej nie wyślizgnęło i ostrożnie wycowyfać po wszystkim.
        • annabell8 Re: PREZERWATYWA - ufać czy też nie? 26.05.04, 11:36
          Z tą dekoncetracją to fakt, czysta prawda. Dlatego między innymi mój facet
          zawsze kiedy trzeba "w ubranku" cały czas się martwi, żeby wszystko było oki.
          Biedaczek... wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja