Dodaj do ulubionych

Co najskuteczniejszego na świerzb

11.11.11, 20:31
bylam u internisty ze wzgledu ze na nogach swedzialo po czym wyskoczyly bomble ktore nie chcialy samoistnie zniknac wiec wybralam sie do lekarza ktory powiedzial ze wyglada to na swierzb przepisal novoscabion ktory nic nie daje pojawiają sie nowe ;/ opetaly moja prawa lydke.pomożcie
Obserwuj wątek
      • Gość: dora Re: Co najskuteczniejszego na świerzb IP: *.ntlworld.ie 13.11.11, 09:52
        Znalazłam coś takiego :
        przeczytlam ulotke na stronie na co jest uzywany eurax - ( Relieving skin irritation and itching associated with: insect bites or stings, nettle rash, heat rash, sunburn, eczema, chickenpox.
        Treatment of scabies )
        pomaga swedzacej skorze po ukaszeniach owadow czy uzadleniach,jak wpadniesz w pokrzywy,w oparzeniach slonecznych,wyprysk,egzma i przy ospie wietrznej i w leczeniu swierzbu. Pewnie pomoze na swedzaca, sucha skore.
        Nie stosowac przy ciężkich ranach skóry z ropą.


    • Gość: _osia90 Re: Co najskuteczniejszego na świerzb IP: *.kalisz.mm.pl 08.10.13, 21:06
      _osia90
      Hej, ja się z tym świństwem borykałam przez dłuzszy czas, bo lekarze nie byli w stanie zdiagnozować co to jest (2 miesiące odcięta od normalnego funkcjonowania). Przepisano mi jakiś oleisty preparat -jak nim smarowałam, wszystkie ropne krosty się rozlały na całym ciele... Dopiero preparat, który stosuje się do smarowania na ospę - PUDRODERM mi pomógł - po 4 dniach regularnego smarowania wszystko się zasuszyło... krosty zniknęły a plamy na ciele które powstały wskutek ropnych krost - zniknęły po upływie czasu ale teraz nie mam żadnych śladów. Polecam.
    • Gość: DD Re: Co najskuteczniejszego na świerzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.13, 11:41
      Mniej więcej w tym samym czasie , co Ty dowiedziałam się , że mam świerzb. Był to w pewnym sensie szok, gdyż zawsze przestrzegałam higieny i bardzo często myłam ręce. Od dermatologa dowiedziałam się, że częste mycie rąk powoduje zmywanie się warstwy ochronnej naskórka, co powoduje w konsekwencji większą podatność na zakażenia, a ja pracuje z osobami niepełnosprawnymi umysłowo, pochodzącymi z różnych środowisk, nie zawsze żyjących w higienicznych warunkach. Ze świerzbem walczyłam ( o dziwo jak na tę chorobę ) bardzo krótko - kilka dni. Trzeba było jednak przestrzegać rygorystycznie pewnych zasad.
      1. Od momentu, kiedy dowiedziałam się, że mam to świństwo zakładałam gumowe rękawice, aby nie przenosić świerzbu na inne przedmioty. Prawda jest taka, ze nawet w nich spałam. Ręce się pocą, ale musisz dokonać wyboru, co jest lepsze świerzb, czy przesuszona skóra. Ściągnęłam je wtedy, kiedy miałam pewność, że jestem zdrowa.
      2. Wyprałam wszystkie rzeczy w 95 stopniach C, nawet te z którymi mogłam mieć kontakt do 2 miesięcy wstecz. Pamiętaj o kurtce i butach, które trzeba zdezynfekować specjalnymi środkami do dezynfekcji i wystawić na dwór.
      3. Codziennie wymieniałam pościel i po jednym razie prałam ją w 95 stopniach C.
      4. Zakupiłam w hurtowniach medycznych środki do dezynfekcji rąk i powierzchni ( profesjonalne środki używane w chirurgii)
      5. Spałam w skarpetach i szczelnych piżamach, nie dotykałam gołymi stopami żadnych powierzchni.
      6. Zdezynfekowałam środkami wszystkie powierzchnie z którymi miałam kontakt , czyli klamki, włączniki m.in. światła, sprzęt, armaturę i baterie łazienkowe, słoiczki do przypraw, uchwyty w kuchni, dywany, narzuty, podłogi myłam w Domestosie lekko rozrobionym w wodzie, dezynfekowałam po każdej zmianie pościeli łóżko, materac powierzchnie wokół łóżka, całą łazienkę wraz z podłogami, po każdym myciu dodatkowo myłam Domestosem i odkażałam środkami. Pamiętaj, ze takie jednorazowe sprzątanie mieszkania jest bardzo pracochłonne, jednak jeśli chodzisz w rękawicach nie zarażasz tych powierzchni na nowo. Natomiast łazienkę i łóżko trzeba dezynfekować codziennie.
      7. Smarowałam się maścią o nazwie : Crotamiton , przez kilka dni rano i wieczorem, przedtem biorąc prysznic. Po każdym posmarowaniu zakładałam wyprane w 95 stopniach C ubrania. Po tygodniu ponowiłam kurację maścią. Moja dermatolog powiedziała, ze skuteczniejszy niż Crotamiton jest Infectoscab, jednak on będzie w Polsce dostępny dopiero w grudniu, a mi - przy wykonaniu tych wszystkich czynności- wystarczył Crotamiton. Brała również HYDROKSYZYNĘ, która łagodzi świąd. Oczywiście na czas leczenie około 7 dni wzięłam zwolnienie. Pamiętaj jeśli wychodzisz z domu, to kurtkę i buty musisz dokładnie przed kolejnym założeniem zdezynfekować, pamiętając, żeby nie ściągać rękawiczek. Każda przeze mnie dotknięta powierzchnia, bez rękawic była od razu dezynfekowana. Jeśli pojawił się jakikolwiek świąd po zakończonej kuracji, miałam w pogotowiu dodatkową tubkę maści i swędzącą powierzchnie nią smarowałam. Musisz się też oglądać przez dłuższy czas. Po powrocie do pracy zdezynfekowałam również wszystkie powierzchnie, z którymi miałam styczność i przez jakiś czas po prostu chodziłam w rękawiczkach ( w takiej sytuacji nie przejmowałam się opiniami innych ludzi)

      Wiem, że ten opis jest zatrważający, że trzeba włożyć wiele pracy,mieć niesamowitą dyscyplinę, ale dzięki temu, wyleczyłam świerzb w 7 dni i nie męczyłam się z tym pasożytem przez pół roku, albo i więcej. Życzę wytrwałości. POWODZENIA
      • ken-ya Re: Co najskuteczniejszego na świerzb 14.04.20, 20:29
        Swierzba nigdy nie mialam . Ale na wszy u kiguta zastosowalam olejek herbaciany- poniewaz mial mnustwo kurzych wszow. W iec sie cieszylam ze wreszcie znalazlam cos naturalnego [olejek herbaciany. Wczyscilam klatke i zdezynfekowalam woda ze spirytusem , potem nasypalam mu swierza slome. Kapnelam mu na szyje trzy kropelki tego herbacianego olejku. Po dwudziestu min poszlam zobaczyc jak to dziala, a kogut juz nie zyl.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka