Dodaj do ulubionych

bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-)

31.05.04, 10:55
Jestem po 1 listku Harmonetu (to moje pierwsze tabletki) i jakieś 5 dni przed
końcem opakowania zaczełam mieć drętwienia i bóle łydek (zwłaszcza jednej).
Szybko więc zrobiłam sobie badania krzepliwości krwi, morfologie i ob. No i
wyszły ok a nawet INR odrobinę podwyższony co świadczyć by mogło raczej o
lekko zmniejszonej krzepliwości. Ale wszystkie pozostałe wyniki są pośrodku
normy więc myśle, ze jest ok. No więc skąd te bóle? Czytam tu na forum
mnóstwo listów od dziewczyn, które mają po tabletkach tego typu dolegliwości.
I zazwyczaj dostają rady aby zbadać krzepliwość. No ale co, jeśli tak jak u
mnie wyniki są dobre a dolegliwości się utrzymują? Może to wcale nie żyły?
Może tabletki powodują jeszcze jakieś inne zmiany w organiżmie, które w ten
sposób się objawiają? I co z tym robić? Przyzwyczaić się, zignorować czy
odstawić tabletki? A może to kwestia braku jakichś mikroelementów (magnezu?)
Może wystarczy zadbać o to, by te braki uzupełnić? Za kilka dni mam zacząć
drugie opakowanie i naprawde nie wiem co robić. Wizyte u mojej ginekolog mam
dopiero 20 czerwca. Może Pani doktor się wypowie i coś poradzi...
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • heather_morris Re: bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-) 31.05.04, 11:26
      Tabletki powoduja wiele zmian w orgaznizmie zarowno pozytywnych jak i
      negatywnych. A wyniki krzepliwosci krwi wcale nie wykluczaja zakrzepicy
      (pokazuja tylko, ze w tej chwili jej nie ma). Zrob sobie na wszelki wypadek
      jeszcze USG Doplerowskie. No i wywiad rodzinny czy byly problemy z zylami
      glebokimi, choroby zatorowo-zakrzepowe (zatory, wylewy, zakrzepica), czeste
      zawaly. I jesli byly odstaw pigulki. Jesli rodzinka jest zdrowa i bol lydek
      minie to mozesz dalej lykac Harmonet, ale bacznie sie obserwuj i co najmniej co
      pol roku rob wszystkie badania.
      Wszystkie skutki uboczne po ktorych nalezy odstawic pigulki (m.in. bole lub
      puchniecie nog) masz wypisane w ulotce. A skoro nawet producent w takich
      wypadkach kaze odstawiac, to cos w tym jednak musi byc...

      Pozdrowionka
      • zuza123 Re: bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-) 31.05.04, 11:33
        Niestety prawidłowe wyniki krzepliwości nie gwarantują, że nie są to problemy
        żylne (żylaki nie muszą oznaczać zakrzepicy). Mi w trakcie 1 opakowania
        Daine35, poza opisanymi przez Ciebie objawami, pojawiło się jeszcze puchnięcie
        nóg. I mimo odstawienia Diane i brania innych pigułek (leczę PCO) nadal mam ten
        problem. Są to po prostu początki żylaków, co w moim przypadku potwierdziło
        badanie przepływów (niewydolne zastawki). Stan zdecydowanie się pogorszył po
        jakimś roku od rozpoczęcia leczenia. Ja niestety hormony brać muszę, ale
        odstawiłabym natychmiast, gdybym mogła...
        Pozdrawiam,
        Zuzanna
    • nati85 Re: bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-) 01.06.04, 13:59
      To nie jest epidemia. Tylko kiedyś jeśli kobiete bolały łydki nie wiązała tego
      z pigułkami. Potem okazywało się, że ma np. niewydolność żył głębokich i
      zwalała to na siedzącą pracę (nadal nawet nie podejrzewając, że to od pigułek).
      Teraz dopiero wychodzi na jaw, że nogi mogą boleć od pigułek i dlatego tak
      wiele kobiet o tym pisze na forum.
      Dobrze, że zrobiłaś badania, ale wiele się z nich nie dowiesz. I jeśli nogi
      bolą to lepiej odstawić pigułki.
    • kicia.kocia23 Re: bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-) 01.06.04, 14:09
      Tabletki hormonalne zaburzają też gospodarkę elektrolitową w organizmie, więc
      jeśli krzepliwość wyszła dobra, to zbadaj sobie tez elektrolity (magnez,
      potas). Tylko bez paniki, bo to też źle wpływa na zdrowiewink
      A tak swoją drogą, tabletki to jednak paskudztwo i jeśli już po pierwszym
      opakowaniu masz takie objawy, to nie sądzę, aby dalsze łykanie harmonetu wyszło
      Ci na zdrowie. Najlepiej do dobrego lekarza...
      Pozdrawiam.
      kicia.kocia23

      PS: Zanim zaczęłam chorować na zakrzepicę popigułkową, to nie słyszam o żadnym
      podobnym przypadku. Teraz znam tych przypadków bardzo wiele i też myślę, że to
      epidemia. Którą to epidemię serwują nam z lekkim sercem koncerny
      farmaceutyczne... Niestety...sad
      • milk_and_honey Re: bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-) 01.06.04, 14:37
        Odstawiłam. A jako że nie mam ochoty eksperymentować na sobie to chyba nie
        zaryzykuje innych tabletek. Trudno...
    • anna1984 Re: bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-) 02.06.04, 09:20
      Ja zażywam Novynette, wcześniej Cilest. Cilest był dla mnie za silny, tzn.
      miałam bóle łydek tak jak Ty, huśtawki nastrojów. Poprosiłam o zmianę na
      słabsze. Dostałam właśnie Novynette. Ta zmiana pokryła się z rozpoczęciem
      studiów. Na początku nadal miałam bóle w łydkach, ale nie zrezygnowałam z
      tabletek. Po jakimś czasie dolegliwości ustąpiły. Wiesz co zauważyłam? Bóle w
      łydkach pojawiają się teraz u mnie tylko i wyłącznie wtedy, kiedy bardzo się
      czymś stresuję (dlatego napisałam o studiach). Wczoraj np. po powrocie z
      egzaminu poczułam tę nieprzyjemną ciężkość łydek. Tak widać reaguje mój
      organizm na stres. Znalazłam na to jednak (jak na razie) bardzo skuteczny
      sposób. Robię po prostu "świecę", bardzo powoli, wytrzymując w tej pozycji
      przynajmniej 1-2 minuty. Po 3-5 takich ćwiczeniach bóle ustępują i nie
      powracają do końca dnia. Nic dziwnego, w końcu "świeca" jest doskonałym
      ćwiczeniem na poprawę krążenia!
      To tyle ode mnie. Sama zadecyduj. Może zmiana na tabletki o mniejszej
      zawartości hormonów?

      Ania

      PS. Aha, ja również zrobiłam badania na krzepliwość krwi, wątrobę itd.
      Wszystkie wyszły pośrodku normy. Pozdrawiam!
      • heather_morris Re: bóle łydek - to jakaś epidemia? ;-) 02.06.04, 10:26
        >Może zmiana na tabletki o mniejszej
        > zawartości hormonów?

        Harmonet ma najnizsza dawke hormonow.

        Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka