pytanie calkiem z innej beczki..... :)

02.06.04, 17:27
witam wszystkie Kobitki,
Mam pytanie, calkiem z innej beczki,
nie dotyczy ono moze ginekologi,ale wiaze sie z kochaniem sie...
Moje pytanie brzmi:
ktora z Was jest katoliczka, kocha sie ze swoim mezczyna (bez slubu)
i nie widzi w tym nic zlego i nie uwaza tego za grzech?
pozdrawiam
    • forumk Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 02.06.04, 22:25
      JA! Uważam seks za element konieczny i nieodłączny, bez względu na stan
      cywilnysmile
    • magdulka26 Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 02.06.04, 22:29
      Jestem już mężatką ale przed ślubem robiłam to z moim obecnym mężem.Głowa do
      góry to jest Twoja sprawa co robisz i niczym sie nie przejmuj.
    • the_kami Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 02.06.04, 23:21
      Coś mi się obiło o uszy - od przyjaciół - mocno wierzącej pary. Oni sypiali ze
      sobą przed ślubem, i mieli z tym pewien problem. Dziewczyna poszła z tym do
      księdza i usłyszała, że jeśli się kochają, chcą być razem, myśla o ślubie i
      traktują się poważnie, to seks nie jest grzechem. Ja to rozumiem tak, że to
      przecież wyraz miłości dwojga ludzi...
      Sama jestem wierząca, aczkolwiek katoliczką chyba bym siebie nie nazwała. Seks
      w moim życiu jest. Bo to coś wyjątkowego, co łączy mnie z wyjątkowym
      człowiekiem. Więc wg mnie to po prostu nie może być nic złego.
      • e883 Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 03.06.04, 00:58
        według mnie to głupota praktykowanie czegoś takiego jak pierwszy raz w czasie
        nocy poslubnej. Przecież może się okazać że tych dwoje ludzi są kompletnie pod
        tym względem niezgrani... że mają różne temperamenty... jeśli przed ślubem
        ludzie się mają poznać to niech poznawają się od każdej strony i w każdej
        sytuacji.
        Czy seks to jest jakieś tabu??!!
      • amby Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 03.06.04, 01:45
        o... gdzie jest taki ksiadz? niesamowite.. 1 raz slysze, ze tak podchodzi do
        sprawy i tak to interpretuje katolicki ksiadz.. bo to jest stary zapis z Pism,
        o takim poslubieniu siebie przez dwoje ludzi, i wlasnie z takim nastawieniem i
        powaznym traktowaniem (jednak na przyszle malzenstwo a nie zycie w
        nieskonczonosc w luznym zwiazku).. ale zdawalo mi sie ze KK zupelnie o czyms
        takim "zapomnial"
        • the_kami Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 03.06.04, 08:28
          amby napisała:

          > o... gdzie jest taki ksiadz? niesamowite.. 1 raz slysze, ze tak podchodzi do
          > sprawy i tak to interpretuje katolicki ksiadz..

          Nie wiem, nie znam, słyszałam z opowieści. Ale moja znajoma to mniej więcej
          usłyszała.

          > bo to jest stary zapis z Pism, o takim poslubieniu siebie przez dwoje ludzi,
          > i wlasnie z takim nastawieniem i powaznym traktowaniem (jednak na przyszle
          > malzenstwo a nie zycie w nieskonczonosc w luznym zwiazku)..

          A dokładniej? Bo przyznam, że o tym nie słyszałam...

          > ale zdawalo mi sie ze KK zupelnie o czyms takim "zapomnial"

          Myślę, że nie 'zapomniał', co prowadzi bardzo przemyślaną politykę, albo też w
          jego szeregach znajduje się mnóóóóstwo nie do końca zaznajomionych z nakazami i
          zasadami 'funkcjonariuszy'. A najpewniej jedno i drugie.
    • natasza133 Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 03.06.04, 13:32
      Magdulka,
      moge do Ciebie napisac na priv?

      pozdrawiam
    • mamalgosia Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 03.06.04, 13:44
      Wielu "katolików" nie uważa grzechów za grzech i jakie to ma znaczenie?
    • grrrrw Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 03.06.04, 13:54
      Nie "stary zapis z pism" tylko Kodeks Prawa Kanonicznego. Jesli do księdza
      daleko (wywiezieni na Syberie czy na wyspe bezludną) , to szukają dwu powaznych
      swiadków (jesli oczywiscie sa takie osoby), składaja przysięgę i grzechu nie ma.
      A formalnosci dopełniają jak minie przeszkoda braku duszpasterza.
      Ale jak duszpasterz za rogiem, a oni ani mysla o slubie tylko chca sprawdzic
      czy druga strona nie ma ukrytych defektów, to grzech, bo człowiek to nie pralka
      na gwarancji.
    • bastetkaa Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 04.06.04, 18:25
      hej!
      natasza133- wyjęłaś mi to pytanie z ust smile ale nie wiem dlaczego tak mało
      odpowiedzi- przecież jest tutaj więcej kobiet, które odwiedzają tę stronę i
      fajnie by było, gdyby odpowiedziały; cóż ja o sobie mogę tyle napisać, że
      aspekty religijne sa dla mnie ważne i dlatego czuję się nieco zagubiona w tej
      kwestii; i chciałabym poczekać i nie... czy Wam podjęcie decyzji o rozpoczęciu
      współżycia przyszło łatwo? czy też miałyście z tym "problem" jak ja? i co
      sprawiło, że zdecydowałyście tak, a nie inaczej?
      pzdr
    • magdulka26 Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 04.06.04, 18:30
      Jasne pisz śmiało.
    • Gość: złośnica ja. nie widzę w miłości zła. IP: *.acn.pl 04.06.04, 18:55
      co innego przypadkowy seks,a co innego KOCHANIE SIĘ.
      • magdulka26 Re: ja. nie widzę w miłości zła. 04.06.04, 18:57
        Dokładniesmile
      • bastetkaa Re: ja. nie widzę w miłości zła. 04.06.04, 20:45
        Gość portalu: złośnica napisał(a):

        > co innego przypadkowy seks,a co innego KOCHANIE SIĘ.
        pięknie to ujęłaś smile
        • Gość: złośnica dzięki ;D IP: *.acn.pl 05.06.04, 11:40
    • natasza133 Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 04.06.04, 19:14
      dziekuje Wam kobitki smile

      ja wlasnie ani przez chwile nie myslalam ani nie mysle ze robie czy robilam cos
      zlego, wrecz przeciwnie, to bylo piekne i byl to wyraz milosci.

      Tylko....chcialabym przystepowac do komuni,i nie wiem czy to nie
      swietokradztwo, a spowiadac sie z tego nie zamierzam, bo ani tego nie zaluje
      ani to dla mnie nie jest grzech.

      a co Wy myslicie?
      • Gość: wanilia Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 10:15
        Ja mam ten sam problem sad I nie chodzę do komunii. Bo wiem że zgodnie z nauką
        kościoła seks przedmałżeński jest grzechem. Ale sama nie mogę uznać mojej
        miłości za grzech, bo byłaby to jakaś schizofrenia. Mam żałować tych cudownych
        momentów bliskości z najbliższą mi osobą tylko dlatego, że w tym momencie nie
        łączy nas ślub? Mam uznać je za złe i przyrzec w konfesjonale że się nie
        powtórzy? Toż to jakieś wariactwo!!! Jestem katoliczką, kiedyś byłam nawet dość
        żarliwą katoliczką i obiecywałam sobie że seks tylko po ślubie. Ale teraz mam
        23 lata i jestem z tym jedynym, który był dla mnie pierwszym i ja dla niego
        byłam pierwsza i planujemy wspólną przyszłość. Niestety na ślub musimy jeszcze
        poczekać. Nie potrafimy i nie chcemy rezygnować z tej sfery życia i z tego
        sposobu okazywania miłości.
        I powiem Wam jeszcze jedno. Moi rodzice pobrali się gdy ja już byłam "w drodze"
        więc popełnili grzech przedmałżeńskiego seksu. Ale są najlepszym małżeństwem
        jakie znam i wspaniałymi ludźmi. Nie wierze w to że Bóg jest tak małostkowy że
        rozliczać ich będzie kiedyś za tamte chwile uniesienia a nie zwróci uwagi na to
        że żyli dobrym życiem. Moja wiara to staranie się ze wszystkich sił aby moje
        życie było dobre, by moje ręce i moje słowa niosły ludziom dobro a nie zło. Bo
        największe przykazanie to przykazanie miłości.
        • natasza133 Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 05.06.04, 13:02
          Wanilia,jestem w tej samej sytuacji co Ty,
          mam rowniez 23 lata, i tak samo jak w Twojej sytuacji,
          ja ze swoim ukochanym tez bylismy dla siebie pierwszymi.
          Zgadzam sie z kazdym slowem,ktore napisalas!
          jesli nie masz nic przeciwko, chetnie porozmawiam z Toba poza forum.
          Co Ty na to? Bardzo by mi na tym zalezalo.
          Pozdrawiam Cie cieplo
          • wanilia33 Re: pytanie calkiem z innej beczki..... :) 05.06.04, 13:15
            Jasne, możesz napisać na mój adres gazetowy. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja