błona dziewicza- przecięcie u ginekologa

IP: *.77.classcom.pl 06.06.04, 16:51
czy jeżeli obecność błony dziewiczej, strach przed bólem i krwią nie
pozwalają mi rozpocząć współżycia mogę udać się do ginekologa z prośbą o
przecięcie hymenu?czy ktoś z was tak robił, czy są jakieś przeciwskazania?
    • verdana Re: błona dziewicza- przecięcie u ginekologa 06.06.04, 17:30
      A tego się nie boisz? dziwne....
    • Gość: gooska Re: błona dziewicza- przecięcie u ginekologa IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:52
      przeciez to nic nie boli smile
    • Gość: lilith76 Re: błona dziewicza- przecięcie u ginekologa IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.06.04, 14:03
      po pierwsze: krew nie jest obowiązkowa, np. ja nie miałam tej przyjemności.
      po drugie: nie tylko obecność błony dziewiczej jest przyczyną bólu, ale i
      zaciskanie mięśni. na to lekarz ci nie poradzi - trzeba się zrelaksować i
      zaakceptować, że nie zawsze jest cudownie od razu, tylko przyjemność trzeba
      sobie wypracować.
      ja także miałam duże problemy z "pierwszym razem", chciałam przecinać sobie
      sobie błonę w gabinecie, ale jakoś poszło.
      jeśli strach przed bólem, krwią jest tak wielki, to może po prostu za wcześnie
      na seks, albo facet nie ten.
      napisz czy już póbowałaś, czy to tylko twoje wyimaginowane lęki.
      • Gość: ja Re: błona dziewicza- przecięcie u ginekologa IP: *.77.classcom.pl 07.06.04, 14:22
        próbowałam jestem od pół roku z facetem, ktorego kocham, przy ktorym czuje sie
        swobodnie i chce zdecydowanie zaczac wspolzycie, bylismy juz wiele razy blisko,
        znamy swoje ciala a mimo to dyskomfort pozostaje, i bariera nie do zlamania.
        • Gość: lilith76 Re: błona dziewicza- przecięcie u ginekologa IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.06.04, 14:31
          takie lęki na prawdę są do przeskoczenia smile
          może spróbujcie na serio, a potem będziesz się zastanawiać co dalej. przedtem
          ciepłą kąpiel, lampka wina na odwagę, zamiast leżeć na plecach to ty spróbuj
          się nasunąć na niego (to bardzo pomaga - to ty kontrolujesz sytuację,
          decydujesz kiedy się zatrzymać, kiedy iść dalej, nie czujesz się jak bierny
          przedmiot).
          dla pocieszenia - na tym forum było już mnóstwo takich wątków. nie jesteś
          jedyna, dla wielu kobiey takie obawy są naturalne.
          powodzenia smile
Pełna wersja