Dodaj do ulubionych

Po operacji haluksów - raz jeszcze

21.01.12, 15:14
Mam taki problem, mianowicie jestem juz 2 miesiace po operacji metoda chevron (z lamaniem kosci) i poki stopa byla w bandazu i miala druty - paluch byl prosty i byl duzy odstep miedzy nim a drugim palcem; natomiast jak opatrunek zdjeto, druty wyjeto i jak zaczelam palec cwiczyc przerwa ta zniknela i paluch jest nadal jakby koslawy, plus z boku w miejscu halluksa jest uwypuklenie (choc nie tak orgomne, jak przed operacja). Mam pytanie do kobiet, ktore operowaly - czy macie po operacji idealnie prosty paluch? U mnie tak jakby wada nadal jest, tyle ze mniejsza... Jak cwiczyc stope? Lekarz stwierdzil, ze rehab niepotrzebna...
Obserwuj wątek
    • kulawa_wodzirejka Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze 27.01.12, 12:55
      ok bylam juz u lekarza, dostalam skierowanie na rehab... mam za to inne pytanie, moze ktos odpowie... jak to jest, ze halluks moze odrosnac - jeszcze wiekszy, niz byl? Jakas babka w przychodni naopowiada mi, jak to jej znajoma sobie zoperowala i odrosly jeszcze wieksze, tak ogromniaste ze szok wink Skoro halluks to krzywo ustawiona kosc, ktora po operacji zostala scieta, jak to mozliwe, ze haluks moze odrosnac wiekszy? Przeciez skoro kosc jest scieta/zmniejszona, haluks moze nawrocic, ale chyba juz nie wiekszy... Jakas madra glowa moglaby to mi wyjasnic ;p
      • martidur Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze 24.02.12, 10:41
        Niestety nie odpowiem Ci na twoje pytanie.Ale chciałabym wiedziec jak długo miałas opatrunek?Jak dłuo druty?czy chodziłas majac druty? Ja jestem po operacji lewej stopy 16dni metoda ta co ty. Mam szyne gipsowa i druty. Lekarz powiedział że szyna do 5tyg od zabiegu a druty 10tygodni!Narazie stopka jest prosta, ale martwi mnie to co napisałas , że po wyjęciu drutów paluch znów "sie pojawi"sad nie chce tego brzydkiego haluksa juz nigdy więcej!
      • Gość: emo Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.marsoft.net 22.04.12, 16:09
        ja miałam operację ponad 7 lat temu. Nie wiem jaka to metoda, wiem że w jednej stopie mam metalowy sztyft przytrzymujący palec. Nic mi nie odrosło, nic a nic, czasami pozwalam sobie na chodzenie na szpilkach. Też słyszałam opowieści że odrasta bardzo szybko, na szczęście nie w moim przypadku. MOże to zależy od metody, może od indywidualnych cech, a może to zwykłe legendy z tym odrastaniem.
          • Gość: ewela Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.13, 13:03
            Wszyscy piszecie jak to jest źle i nie tak. Jestem w drugiej dobie po operacji, bolało jak puscilo znieczulenie, raz wzięłam dawkę przeciwbólowego, potem raz morfinę i tyle bólu, dzisiaj druga doba, byłam już nawet bez kul w łazience, ale w takim specjalnym bucie, następuje delikatnie na te nogę, ruszamy stopą i palcami, oczywiście ostrożnie, stopa opuchnieta i to wszystko. Leże z noga wyżej żeby ograniczyć opuchlizne. Nie straszcie tym bólem, bo to nic takiego, przez te opowieści chcialam nawet zrezygnować z operacji
            • Gość: monjak19 Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.ronus.pl 07.07.13, 19:01
              Witam, jestem tydzien po operacji haluksa, znieczulenie do zabiegu miałam popularnie mówiąc to "w kręgosłup", na koniec zabiegu lekarz jeszcze bogu dzęki się lituje i aplikuje dodatkowo znieczulenie okołokostkowe które działa około 8 godz. potem zaczyna się koszmar bólu pooperacyjnego "świeżo ściętej kości", tramal i ketonal podawany dożylnie przez pielęgniarki mi nie pomagał, więc dały mi dolargan z narkotykiem , no to przyćmiło ból na 3 godz. potem znowu cierpienie ma "żywca"; to wszystko mogłoby obyć się bez bólu gdyby znieczulenie okołokostkowe było podane conajmniej 3, 4 razy co 8 godz., podaje tylko pan doktor x, kóry konczy pracę o czternastej , zresztą potem nie ma czasu bo operuje a w ogóle to w pańtwowej służbie zdrowia ma boleć, podejscie takie: jak operacja to i ból, a nie musiałoby tak być.. Jeżeli ktoś idzie na operację do prywatnej kliniki za pieniądze (koszt ok. 4 tyś) to dobrze radzę żeby sobie zażądał klikukrotnego podania znieczulenia okołokostkowego , bynajmniej ja jak pójdę robić drugą nogę to tak zrobię i państwowo już nie pójdę.
            • Gość: Basia Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 20:00
              Jestem 4 dzień po operacji haluksów obu nóg. Nie mam żadnych impantów ani też śrub, na nogach opatrunki, na których założone są marciny. Przodstopie jednej nogi było bardziej zdeformowane, w związku z tym ingrerencja chirurga była większa, też jest trochę większy ból. Ale nie jest ból nie do zniesienia, obecnie wystarczą 2 tbl apapu przez cały dzień. Po operacji też nie było tak żlesmile Do toalety chodziłam w butach odciążających przodstopie już w dniu operacji. Nie można straszyć bólem nie do zniesienia, na prawdę nie jest tak żle. Oczywiście, maksymalnie odciążam stopy, aby jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania. Operację robiłam w prywatnej klinice w Szczecinie.
            • Gość: Kasia Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.14, 07:35
              Ewelinko,każdy inaczej znosi ból. Nikt cię tu nie chciał zapewne straszyć. Jestem pełna podziwu że tuż po operacji ruszylas na własnych nogach bez kul...dla mnie to nie do wiary! Ja jestem siódma dobę po operacji i jest mi ciężko nawet z kulami. Drugiej stopy nie zrobię. Takiego bólu nigdy wcześniej nie doświadczyłam. A teraz ciągnie się dalej horror. Po cesarce i usunieciu tarczycy nie doświadczyłam takich ekscesow. Musiałam operować tego haluksy bardzo bolał ale drugi to byłby zabieg już kosmetyczny,dla wyglądu nie mam zamiaru przechodzić takie cierpienia. Marzę o jednej małej chwili by przestało wreszcie dzgac rwac szarpać sprawne chodzenie to odległa przyszłość z tego co czytam tu na forum i widzę sama po sobie.
      • Gość: Marcin Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.free.aero2.net.pl 11.03.14, 11:59
        Haluksy to najczęściej ostatnie ogniwo innego problemu, a nie samodzielna jednostka chorobowa. Przyczyny należy szukać wyżej w ciele: w ustawieniu stóp, kostek, kolan, bioder, kręgosłupa. Nieprawidłowe ustawienie powyższych może również wynikać z różnych przyczyn i to ich w pierwszej kolejności należy poszukać.
        Jeśli przyczyna nie zostanie usunięta (nie mam na myśli operacji, a raczej skorygowanie nawyku, postawy ciała przy pracy, albo po prostu obuwia) to siły działające na paluchy i powodujące ich koślawienia będą nadal działać i ten połamany i zrośnięty paluch będzie nadal koślawiony. Tyle tylko, że ta misterna konstrukcja, jaką jest nasz szkielet, po naruszeniu jej narzędziami chirurgicznymi już nie ma takich zdolności regeneracji i kompensacji, więc "odrośnięcie ogromniastych haluksów" jest jak najbardziej możliwe.
        Proponuję zaczynać od rehabilitacji, a nie zostawiać ją na "po operacji". W wielu przypadkach operacji można po prostu uniknąć.
      • Gość: anna Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.marsoft.net 04.01.15, 21:35
        To bardzo proste. Operacje przeprowadzane tzw. stara metoda polegajace na odcieciu haluksa tak dzialaja. Sa bolesne dlugo sie goja a haluksy po pewnym czasie odrastaja. Ja mam zrobiona operacje na obu nogach jednoczesnie ale nowa metoda bez drutow a z zastosowaniem plastyki szerokosci stopy , i przy tej metodzie juz na drugi dzien pk operacji chodzilam w specjalustycznym obowiu , zas po 1.5 miesiacu w normalnym obuwiu. Po operacji prawie zadnego bolu zadnej pozniej juz ingerencji chirurgicznej , pi prostu malina. Operacje przeprowadzil dr. Konaszczuk w szpitalu Zagiel w Lublinie. Polecam tego doktora wszystkim pitrzebujacym.
    • Gość: Kara Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.miedzyrzecz.mm.pl 21.04.12, 19:28
      Witam! Ja jestem po operacji haluksa nie wiem jaka metoda, ale dopytam się na wizycie? ale też osteotomia. Mam podobną sytuację jak Pani - to dziwne ale mam na razie opatrunek - na miejscu haluksa mam też uwypuklenie - coś jakby mała gulka, duzy paluch nie jest idealnie prosty i widzę że już próbuje zachodzić na drugi palec. Zupełnie tego nie rozumiem. Mam też zdjęcie rtg i widać, że ten paluch jest nadal prosty. Na wizycie lekarskiej dopytam lekarza czy tak powinno być?
      Pozdrawiam
      • Gość: Kara Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.miedzyrzecz.mm.pl 21.04.12, 19:33
        c.d. chciałam napisać nie jest prosty, a operawał mnie naprawdę dobry lekarz, więc może nie mozna inaczej - wiem, że na pewno się przyłozył więc... fakt tez jest, że wadę miałam bardzo dużą - masakra. Osoby postonne mówią że jest różnica, no nie wiem. Może stawy też można nagiąć do pewnego stopnia. Ja miałam też rozległą tą operację, bo jak tłumaczył lekarz było robionych 6 różnych zabiegów na stopie, miałam też płąskostopie poprzeczne bardzo pogłebione. Na razie jeszcze czekam choć nie spokojnie.
    • Gość: tojaiwona Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.net.pl 05.09.12, 18:44
      witam
      proszę by ktos podzielił się ze mną swoimi doświadczeniami po operacji halluksów .Ja miałam operację 26.06.12 .Bardzo rozległy zabieg -prostowania palucha , palca młotkowatego i rekonstrukcja kosci stępu i sródstopia .Przez 5 tygodni miałam druty w palcach (tyle też chodziłam w szynie gipsowej) nadal mam jeszcze płytę kątowo stabilną .Prawdę mówiąc nawet nie wiem gdzie ta płyta i do kiedy będę ja miała .Jak poszłam do kontroli po ponad 2 miesiącach to myslałam ,ze ta płyta bedzie usuniata , ale lekarz powiedział , ze taką pytę to wyciaga się w warunkach szpitalnych ,a nie w gabinecie .I tyle było informacji .Mówię lekarzowi , ze noga ciągle spuchnieta , nie mogę stanać ,bo czuje potworny ból , jakby palce były połamane .Odpowiedź , ze narazie tak musi byc , bo jest to wszystko świeże .Zapytałam o rehabilitacje , to kazał lekarz moczyć nogę w ciepłych kapielach i próbować ruszać palcami .Nie daje rady ruszać palcami , taki ból.Ćwiczę tylko nogę w miejscu , gdzie zapina sie sandałek (chodzę tylko w zbyt obszernych sportowych sandałach) ,bo zrobił mi sie przykurcz i nie prostuje nogi . Tak wiec poruszam się mocno utykajac i to dość wolno , boli mnie kręgosłup i puchnie noga od tego chodzenia .Po półgodzinnym -godzinnym spacerze przychodzę do domu ze łzami w oczach .

      Proszę moze ktoś mial podobne doswiadczenia , moze mnie jakoś pocieszy , ze bedzie lepiej .
    • Gość: Agata Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 13:08
      Witam. Operację haluksa miałam w lipcu 2012r. na lewą stopę. Muszę przyznać,że bolało jak cholera. Miałam metodą z drutem i żadnego gipsu tylko łuska i bandaż co okazało się bardzo dobrym pomysłem. Najcięższe dni były w szpitalu po operacji i towarzyszący temu okropny ból. Ale już w szpitalu zaczęłam ruszać nogą w kostce żeby się nie zastała i słuchać lekarza,który według mnie i prowadzącego mi mobilizację rehabilitanta wykonał swoją robotę rewelacyjnie. Także w domu starałam się jak najwięcej chodzić o kulach, nie skakać i pracować tą nogą,ale niestety nie wróciłam do pracy we wrześniu jak myślałamsad we wrześniu chodziłam jeszcze o kulach co mnie trochę podłamało,bo wydawało mi się,że szybciej wrócę do swojego poprzedniego trybo funkcjonowania. Od lekarza przeprowadzającego operację dostałam skierowanie na laser i pole magnetyczne po 2 mies.chyba z czego nie skorzystałam,bo to powinno być przepisywane jak najszybciej po operacji,a zajął się mną CUDOWNY rehabilitant,któremu będę do końca życia wdzięczna. Mój paluch był sztywny,prosty jak kołek w lewą stronę,a reszta palców w prawą stronę. Także do dzisiaj chodzę na ćwiczenia do tegoż świetnego człowieka i dopiero po paru miesiącach codziennej oddanej rehabilitacji mogę zginać palce i nie kuleć. Lekarz operację wykonał super,nawet blizna ładnie się zrosła,ale zostawił mnie samą sobie,bo się rozchodzi. Nie prawda jeśli bym to tak zostawiła to bym kulała i miała sztywne palce. Znalazłam 2 pracę,bo na moje miejsce w przedszkolu przyjęli nową osobę,a tymczasem pracuję gdzie indziej jestem zadowolona i myślę o 2 nóźcewink pozdrawiam
    • Gość: Ola Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.skarzysko.vectranet.pl 20.06.13, 18:14
      Po wyjęciu drutów z palców, paluch nadal jest skosny. Nie tak bardzo jak przed operacją natomiast rewelacji nie ma. Do tego drugi palec jest sztywny i uniesiony do góry. Po około 5 m-cach i prześwietlenieu okazało się, że jest zanik mięśnia w drugim palcu. Nie da się tego zlikwidować rehabilitacją. Konieczna jest operacji. Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem.
      Co dalej. Kolejna operacja? Jakie szanse?
      • Gość: ROKYA Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.beskidmedia.pl 26.06.13, 09:40
        Witam,
        dziś mija 2 tygodnie odkąd miałam operację lewego halluksa. Po południu mam wizytę w przychodni i ściągnięcie szwów. I tu zaczynam się bać... otóż po 7 dniach od zabiegu rana zaczęła się "rozłazić" między szwami; wydaje mi się, że to od nasilenia opuchlizny. Teraz opuchlizna w miarę zeszła, ale część rany jest mokra - cały czas sączy się z niej różowo-żółtawa gęsta wydzielina. Napiszcie, proszę o ranie po zabiegu, czy też mieliście kłopoty z gojeniem? Na razie bardziej się boję tego stanu zapalnego rany, niż innych skutków po zabiegu. Nie jestem pewna, czy lekarz w tej sytuacji usunie szwy, czy może będzie musiał czyścić zakażone tkanki. Bardzo się boję, bo sam dotyk przy zmianie opatrunku bardzo boli...
    • Gość: gosia Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.pl 20.08.13, 22:46
      miałam operacje inna metodą niż ty. ja mam śróby na stałe. ale tak jak ty myślałam że palec będzie idealnie prosty a kości z boku nie będzie, a palec pozostał krzywy i z boku górka mniejsza po została. Lekarz powiedział ze tak już będzie że to wszystko co się dało przy tak dużej wadzie zrobić i że jego efekt zadawala ,aczkolwiek ja myślałam że efekt bedzie inny choć w porównianiu do mojej drugiej nogi wyglada lepiej.
      • Gość: Gość Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.ip.netia.com.pl 23.08.13, 09:05
        Witam,
        proszę Was o pomoc...tez zdecydowałam się na operację haluksów (na razie prawa stopa)...nie sa jakoś koszmarnie wielkie ale strasznie bolą jak chodzę w butach na obcasie i to dlatego właśnie chce je zoperować...ale moje pytanie brzmi: jak długo się jest na chorobowym?...z tego co tu czytam to naprawde dość długo...ja miałam nadzieję że po 2 tygodniach już będe mogła sobie o kulach "kicać" do pracy...
        • Gość: ROKYA Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.beskidmedia.pl 26.08.13, 09:35
          Jeżeli ktoś myśli, że operacja halluksów to zabieg "kosmetyczny" (jak to nazwał mój lekarz przed zabiegiem) i po 2 tygodniach chce chodzić i pracować, to niestety grubo się myli... Też tak myślałam, i dlatego się zdecydowałam. 13 czerwca miałam zabieg, a na zwolnieniu byłam do 14 sierpnia i teraz jeszcze mam urlop do końca sierpnia. Po 2 tygodniach od operacji to stopa jest tak spuchnięta, że parę kroków w ortezie zrobisz i noga do góry, bo puchnie i jest cała purpurowa. Nikt niestety nie wspomina też o powikłaniach. Mnie np. zarazili w szpitalu gronkowcem złocistym i do dziś rana pooperacyjna całkiem się nie zagoiła. Brałam antybiotyk przez 1,5 miesiąca i nadal nie wiem, czy się tego cholerstwa pozbyłam (jeden wymaz z rany jest dobry, a drugi nie - i tak w kółko). Poza tym śruby, które mam w nodze (metoda chevron) najprawdopodobniej trzeba będzie wyciągać, gdyż może to być przyczyną sączenia się z rany i nie gojenia. Więc czeka mnie drugi zabieg, nie wiem, kiedy, bo szpitalowi skończyły się punkty NFZ, a za tydzień wracam do pracy i nie wiem w jakich butach, bo normalnych na razie nie mogę włożyć (przez tą ranę, bo ucisk powoduje, że się "otwiera"). Gdybym miała jeszcze raz możliwość wyboru, to nie robiłabym tego zabiegu... Nie byłam świadoma tych wszystkich powikłań, bo nikt o tym nie powiedział. Oczywiście nie każdy może ma takiego pecha jak ja, ale jeśli ktoś chce pozbyć się halluksa tylko ze względu na defekt estetyczny, to niech się dobrze zastanowi.
          • Gość: Kasia Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.13, 15:49
            Zgadzam się, że operacja palucha koślawego to nie zwykła kosmetyka ale zabieg, który bardzo jest obciążający i uciążliwy ze względu na długi okres rekonwalescencji. Ja jestem ponad 3 tygodnie po operacji, w bucie pooperacyjnym mogę przejść maksymalnie 150 m, po czym muszę dać stopie odpocząć. Przez pierwszy tydzień mogłam maksymalnie stać na tej stopie (oczywiście w specjalnym buciku) jakieś 10 min - później robiło mi się słabo a noga baaaardzo puchła. Po 17 dniach od operacji miałam zdejmowane szwy - bolało strasznie ale na szczęście krótko smile Jednak przez kolejne 2-3 dni stopa wydawała się pamiętać to mało przyjemne wydarzenie i bolała znacznie bardziej niż przed zdjęciem. Jestem przed rehabilitacją i nawet staram się ruszać palcem ale mam solidnie spuchnięty spód stopy i paluch więc najczęściej moje ćwiczenia palucha kończą się na rozmowie z nim bo jakoś zgiąć się nie chce - może odrobinkę. Mimo że każdego dnia jest lepiej, po niespełna 4 tyg. od operacji stopa dalej wygląda jak dzieło Frankensteina i choć po domu poruszam się bez bólu i bez problemu - chodzenie na otwartej przestrzeni i do tego po wybojach to istna męka. Myślę, a raczej mam nadzieję, że dobrze mi ją zoperowano (metoda scarf), palec jest prosty i stopa dużo szczuplejsza, ale dla osób decydujących się na taką operację, proszę założyć, że wasz powrót do pracy może nie być taki szybki i że na tańce i zakładanie szpilek będzie trzeba poczekać kilka miesięcy smile choć wszystkim życzę jak najszybszego powrotu do sprawności.
            • asdaa Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze 26.10.13, 17:54
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              chodzenie na otwartej przestrze
              > ni i do tego po wybojach to istna męka.

              staraj się chodzić nie po twardym asfalcie czy chodniku, raczej poboczem a najlepiej po trawniku, mi pomogło chociaż dopiero po 1/2 roku od zabiegu opuchlizna zniknęła
              --
              -----
              wszystko co lubię jest nielegalne, niemoralne albo tuczące....
          • Gość: gosia Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.zory.vectranet.pl 15.03.14, 20:20
            Mialam operacje 27 stycznia,gips ok.7 tyg.i drut(met.Silver),bol do wytrzymania,w szpitalu wystarczyla kroplowka,w domu wieczorem ibuprom przes 5dni,stopa lekko opuchnieta,chodzenie po domu o kulach-koszmar-bezradnosc.Ok 5 tyg.noga zaczela bardziej puchnac pojawily sie przykurcze wtej nodze,2dni przed zdjeciem gipsu zaczelam goraczkowac,maly strupek zaczal krwawic,zostaly 2szwy,ktore zapomniano mi wyjac?Pozdjeciu gipsu rentgen,wyciagniecie drutu,kosc zrosnieta ok,szok-brak czucia w calej stopie,okolo 1godz,lekarz powiedzial,ze mam poczatek zapalenia zyl-slabe krazenie krwi,zwiekszyl dawke zastrzykow przeciwzakrzepowych,biore magnez-skurcz,pomaga,mam oszczedzac stope,moge chodzic okulach lekko podpierajac sie na piecie,jak sie zasklepi rana po drucie moge myc stpe pod prysznicem,brzydka skore spod giksu smaruje oliwka delikatnie rozmasowuje zeby przywrocic krazenie.gdy juz nie bedzie strupa i szwy sie dobrze zrosna zastosuje alantan.Z dnia na dzien jest co raz lepiej ,paluch obolaly,w bandazu-3dni po zdjeciu gipsu,kontrola u lekarza za 2tyg.Mysle,ze kazdyemu sie goi inaczej,nie zaluje,bo i tak nie mialam wyjscia a zbolesnym halluksem tez trudno wytrzymac.
            • Gość: gosia Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.zory.vectranet.pl 27.05.14, 12:24
              kontynuacja-operacja27.01.20014,dzis wiem dlaczego te problemy pozostala mi pamiatka po gipsie mianowicie zakrzepica zyl glebokich noga caly czas spuchnieta palec sztywny bol w stopie podczas chodzienia ograniczony ruch po prostu utykam jestem kulawa biore acenokumarol chodze w specjalnych ponczochach ,robilam badania usg-doppler,inr.nie nalezy ufac do konca jednemu lekarzowi ,czekam teraz na efekty,nadal nie zaluje operacji bo halluksa juz nie ma.pozdrawiam
              • Gość: Halluksinska Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.12-1.cable.virginm.net 17.03.15, 23:02
                Bardzo wspolczuje tylu komplikacji Gosiu. Ja tez mialam obie stopy operowane met. Chevron ze srubka tytanowa, w odstepie roku. Prawa stopa byla bardziej zdefprmowana, zoperowana jako pierwsza. Po 2,5 roku Halluksa na prawej nie ma, jednak paluch nieco ucieka, lekarz uwaza ze za pozno zaczelam chodzic (zamiast gipsy w takim spec bucie) dlatego palec jest tez troche sztywny w porownaniu do lewej stopy. Po 6 tyg w gipsie zaczyna sie proces zaniku miesni potem noge ciezko rozruszac. Nie mowiac o tym ze otwarty opatrumek szybciej sie goi I widac jak cos sie zlego dzieje. Czy dawalas sobie zastrzyki przeciwzakrzepowe (clexane) w brzuch? Ja tak, przez 3 tygodnie, a i tak sie martwilam. Teraz nic nie boli ladnie sie wygoilo blizny niewidoczne, troche bylo bolu I niewygody ale bylo warto
                • agam-24 Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze 18.03.15, 20:02
                  Mój paluch też jest sztywniejszy,ale w codziennym funkcjonowaniu mi to nie przeszkadza. Zastrzyki robiłam,gipsu nie miałam.
                  A ból miałam (i mam) w środku stopy,tak jakby u nasady 2-go palca. Lekarz sugerował,ze być może będzie potrzebna kolejna operacja-i chyba miał rację. Czy któraś z Was miała operowaną 2-gą kość śródstopia? Albo nerwiaka? Albo główke 5-tej kości?Bo ja mam mieć i to i to...
                  • Gość: Halluksinska Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.12-1.cable.virginm.net 23.03.15, 15:36
                    Ja mialam razem z halluksami rowniez skrocenie czegostam (sciegien chyba) w srodstopiu. Zostaly po tym malutkue blizny w ksztalcie krzyzykow miedzy paluchem a drugim palcem. Jedna kobieta w poczekalni miala z kolei w drugim palcu drut. Jeszcze mi sie przypomnialo, ze lekarz nie usunal mi tzw bunionetek po zewnetrznej stronie stop, dlatego moje stopy nie sa wiele wezsze niz przed operacja, ale robilam op z powodu bolu a nie wygladu wiec nie ma problemu u mnie
        • Gość: 0606 Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.13, 12:11
          Jestem po 2- operacjach na prawa i lewa nogę . Pierwszego haluksa operowałam we wrześniu 2012 , drugiego w maju 2013. W oby przypadkach po miesiącu wróciłam do pracy. Jestem bardzo zadowolona przestały boleć , nogi wyglądają super. Buty kupuję o rozmiar mniejsze, nic nie uwiera i nie boli. Noszę płaski lub na niewielkim obcasie ok.4 cm.
          polecam każdej osobie bo warto poprawić sobie komfort zycia. Żałuje , że nie zdecydowałam się wczesniej , jestem kobietą po 55 roku życia.
            • Gość: Beata Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.adsl.alicedsl.de 07.03.14, 12:03
              Witajcie, Jestem dwa tygodni od operacji i jestem bardzo zaniepokojona. Co prawda stopa się ładnie goi (głównie mam na myśli miejsce szwów), jest jeszcze obrzęknięta ale bardziej mnie martwi to, że palec jest wciąż krzywy. Nie wiem jaką metodą miałam robioną operację ale wiem, że kość palca była wycinana w v i łączona na stałe dwiema śrubami. Wiem, że jeszcze wcześnie ale liczyłam na to, że palec chodź trochę się wyprostuje a jak dla mnie niczym się nie różni od lewej stopy, która jest jeszcze przed operacją. Help! Poradźcie coś
            • Gość: Karolina Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.14, 15:47
              witam,
              jestem 3 tygodnie po operacji haluksa, za miesiąc wybieram się na kolejną stopę - już nie mogę się doczekać.
              Jak powiedziałam w rodzinie, zamierzam usunąć sobie haluksy zostałam zalana telefonami typu" :dziecko po co ci to, sąsiadka sobie robiła i mówiła, że to POTAORNY BÓL itd..."
              Noga mnie bolała od samego słuchania tych porad.
              Robiłam sobie prawą nogę 14 lutego 2014 ( znieczulenie w kręgosłup), następnego dnia zostałam wypisana do domu, miałam przepisany antybiotyk, zastrzyki przeciwzakrzepowe w brzuch na 10 dni i środki przeciwbólowe.
              Ku mojemu zdziwieniu wcale noga tak nie bolała, jak mnie straszono. Wiadomo jest delikatna po zabiegu, ale nie boli jak się leży, przy chodzeniu przez pierwsze dni jest trochę obolała , ale to nie jest rodzaj bólu, żeby chodzić po ścianach. Jak zabieg miałam w piątek to ostatni raz lek przeciwbólowy wzięłam w niedzielę na noc - ale to bardziej ze strachu, że mnie złapie ból w nocy ( bo tak mnie wszyscy straszyli tym bólem wcześniej) niż z potrzeby.
              W środę ( 5 dni od zabiegu) już mogłam prowadzić samochód. Oczywiście po zabiegu poruszamy się w specjalnym bucie 4-6 tygodni. Ja od tygodnia nosze go tylko jak wychodzę z domu, po domu biegam w swoich klapkach.
              PO zdjęciu opatrunku 6 dni po operacji byłam zachwycona rezultatem - stopa jak nie moja, wcale nie tak mocno obrzęknięta jak się spodziewałam, szew delikatny, plastyczny jak niteczka.
              Także nie ma się czego bać na zapas, warto, ja nie żałowałam swojej decyzji nawet przez chwilę. Odliczam dni do kolejnej nogi smile
              Robiłam swój zabieg w prywatnej klinice Damian w Warszawie na NFZ ( oni mają podpisaną umowę z NFZ na haluksy) Dr Mickielewicz - super lekarz, wspaniały fachowiec - jestem nim zachwycona pod każdym względem!
            • Gość: fastia Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.14, 10:35
              Słuchajcie mi tez proponowali operacje na haluksy, ale czy jest może jeszcze jakas inna metoda? Bylam w gabinecie, który wykonuje wkładki ortopedyczne www.wkladkiortopedyczne.com/ , tam powiedziano mi, ze zdarzalo się osobom, które mialy skierowanie na operację, stosowanie takich wkładek pomoglo do tego stopnia,ze operacja nie była koniecznością. Ktos może miał podobny przypadek?
          • 1963liolik Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze 05.05.14, 18:27
            Witam

            Jestem 3 dzień po operacje na halluksy obie nogi. Przepraszam morze popełniam błęndy w pisaniu,ponieważ jestem ukrainką. Nie miałam odwagę na tą operację wprawie 15 lat. Ostanio już miałam taki ból że powiedziałam - dosć tego...No i akurat byłam w Kenii i moja kolerzanka kupiła sobie takie fajne kłapki a ja poprostu strasznie jej zazdrosciłam ma moich nogach z moimi kostkami to wygłądalo tragicznie...
            Chciałam spróbować w panstwowej klinice poniwaz płace co miesąc ZUS..ale musiałam czekać na operacje 5-6 lat...potem zaczełam przegłądac kliniki prywatne...czytałam każdy forum...wszystkie opinie no i zdecydowałam sie na operacje w klinice w Warszawie - Poradnia Chorób stopy. Byłam operowana 4 dni temu dr Kr Bryłka i dr Pawel Kolodziejski Wiadomo że pierwszą noc strasznie bolalo juz myślialam że nie przezyje tego..ale na następny dzien juz pojechalam do domu wiadomo że przejmowałam srodki..robiłam okłady juz sama ide do WC...w specjalnych bucikach..no i planuje w następnym tygodniu juz do pracy...Mam jeszcze nogi zabandarzowane..ale juz nic nie boli
            Naprawde to nie reklama..ale jedno morze powiedziec..opieka w tej klinice- rewelacja!
            Ale zobacze co bedzie jak już sdejmą opatrunek
            Jak komus moge pomóc dać jakom kolwiek poradę prosze pisać
            Pozdrawiam
            Olga
      • Gość: Do gosi Re: Po operacji haluksów - raz jeszcze IP: *.netsystem.net.pl 24.08.13, 10:36
        Gosia dobrze cię rozumiem tez jestem nie zadowolona z operacji każdy mówi ze musze troche poczekać ale ja jestem pewna ze tak już zostanie, operowalam dwie nogi na raz jedna na NFZ za druga płacilam jedna jest nawet ok ta która wcześniej była gorsza a na drugiej nadal jest halux aż płakać mi sie chce marzyłam o wąskich stołkach a poza troche prostszymi palcami nie wiele sie zmieniło, wywalilam pieniądze naciecierpialam sie a i tak o sandalkach mogę zapomnieć (jak narazie to żadnych butów nie mogę założyć bo bolą palce) oczywiście operacje polecam bo warto spróbować ale nie zawsze sie udaje sad niestety
      • rokya Re: haluksy 31.10.13, 21:09
        Jak na miesiąc po zabiegu, to nie ma się czym martwić. Ja przez 2-2,5 mies. miałam ograniczone czucie, potem wróciło, ale dopiero po serii masaży i zabiegów laserem oraz ćwiczeniach pod okiem fizjoterapeutki. Jeśli masz taką możliwość, to zapisz się chociaż na 10 zabiegów; ważne żeby to było już teraz, a nie za pół roku (wiem, że tyle trzeba czekać w przychodniach na NFZ). Naprawdę warto odżałować trochę kasy, żeby stopa wróciła do normy. Takie zabiegi - szczególnie masaż - spowodowały, że znikały obrzęki, które miałam spore. Teraz (po 4,5 mies. od zabiegu) stopa nie boli i mogę nareszcie założyć normalne buty. Powodzenia!
        • Gość: Kaja Re: haluksy IP: *.114.69.86.rev.sfr.net 22.11.13, 03:25
          Witam : Miałam zabieg 30 pazdziernika 2013 w paryzu ,opuchlizna prawie zeszla (prawie Bo paluch mam opuchnięty i nie czuje go w miejscu gdzie się zaczyna) rana ladnie sie goi .Bolalo zaraz po wybudzeniu pół minuty bo tyle trwalo zanim dostalam blokade (zastrzyk w stope) następny bol pojawil sie w drugiej dobie jak morfina przestala dzialac ale nie bylo tak zle proszki przeciwbolowe daly rade .Stpę mam zgrabną , mam w niej plytkę i srubki lekarz sie smial ze wszystko co w srodku zostawia mi w prezencie,faktycznie wyciągane nie bedzie .Juz na drugi dzien pozwolono mi chodzic ,oczywiscie nie za wiele bo noga puchnie ale zawsze cos ,teraz wiecej chodze niz leze (juz bez kul) zaczynam troche ruszac paluchem bo pozostalymi ruszam od dawna nie boli i mam nadzieje ze bedzie ok.Mam 2 miesiące chorobowego (narazie) ale moze byc wiecej , w grudniu mam miec jakies zabiegi ale dokladnie jeszcze nie wiem co i jak okaze sie po wizycie u lekarza .Zoperowaną mam prawą stopę w styczniu idę na lewą.Poszlam na zabieg bo takich butow w korych bym mogla chodzic poprostu nie produkują ,nawet boso tez bolalo.Pozdrawiam wszystkich i zycze odwagi tym ktorzy sie na zabieg wybierają, jezeli boli niema sie co zastanawiac tylko zoperowac.
          • voxave Re: haluksy 28.01.14, 04:27
            Mam haluksa na lewej stopie----boli mnie sklepienie stopy--zrobiłam zdjęcia, nie wygląda dobrze--dostałam skierowanie do szpitala na zabieg----ortopeda operujący obejrzał stopę i zdjęcia ----zdecydował o zaniechaniu operacji a poddanie stopy nastrzykiwaniu sterydami.
            Od lat kilkunastu walczę z bólem palucha-----kupuję buty tylko skórzane i lewy oddaje do szewca na rozciągnięcie.Nie chodzę już od dawna na wysokich obcasach bo to one powodują te deformacje.
            Obcas 3,4 cm ale szeroki.stabilny.
            Leżąc w szpitalu po operacji stawu biodrowego widziałam jak jęczą kobiety po operacji haluksa.
            Ale jak nie ma wyboru to trzeba to zrobićsmile
              • Gość: ewa321 Re: haluksy IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.14, 13:13
                Witam wszystkich.

                A jak wygląda sytuacja w Krakowie?
                Mam skierowanie na operację obydwu stóp ale nie mam pojęcia gdzie i do kogo się udać.
                Wiem, że w Krakowie czeka się na taką operację od 1,5 roku do 5 lat smile
                Ja jednak znalazłam prywatne centrum medyczne, gdzie takie operacje są również wykonywane w ramach nfz, a termin - parę miesięcy.
                Nie wiem jednak nic na temat dobrych ortopedów, i nie wiem czy się zdecydować na tą operację.

                Bardzo proszę o WSZELKIE info od osób, które taki zabieg przeszły beż żadnych komplikacji, gdzie się zapisać, który z lekarzy jest najlepszy.

                Mam tylko jedną, ale jak cenną informację - gdzie NIE ROBIĆ takiej operacji.
                Otóż NIE ROBIĆ operacji haluksów w KRAKOWIE na BATOREGO !
              • Gość: justa Re: haluksy IP: *.centertel.pl 06.03.14, 20:24
                Szpital Praski, dr Jacek Malesza
                Stopę operowałam pod koniec października, ból do wytrzymania, najgorsza doba po operacji. 6 tyg z drutem. Najważniejsze żeby jak najwięcej leżeć z nogą do góry! W grudniu wróciłam do formy, w sylwestra tanczyłam smile Bez problemu zasuwam w butach na koturnie 8-10cm, na szpilki jeszcze nie zawsze mogę sobie pozwolić, wytrzymuje ok 3 godzin na 12cm i zaczyna boleć, wiec na razie wolę jeszcze nie ryzykować.
                Koniecznie rehabilitacja, to bardzo ważne. Skraca czas powrotu do formy.
                Pozdrawiam
              • Gość: Asia Re: haluksy IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.14, 13:26
                Pewnie już dawno po czasie ale polecam dr Mickielewicza. Przyjmuje w Damianie na Wałbrzyskiej i w Luxmedzie na Racławickiej. Operuje w Damianie i w Jolly Med na Lelechowskiej. Ja jestem 16 dni po operacji u niego na lewego haluksa i jestem bardzo zadowolona (po przeczytaniu innych postów wręcz zachwycona).
                  • Gość: Asia Re: haluksy IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.14, 19:22
                    Hej, w Jolly Med, 27 marca. I muszę powiedzieć, że jak czytam te wszystkie wpisy jak z horrorów, że ludzie po kilku miesiącach nadal nie funkcjonują normalnie, to jestem w szoku. Ja od 3 tygodni pracuję, chodzę na rehabilitację, która jest niezwykle istotna, nie kuleję, blizna jest właściwie niewidoczna, nic mnie nie boli. Może do założenia szpilek jeszcze kilka m-cy ale prawie już nie pamiętam, że miałam operację smile Polecam gorąco!
                    • Gość: Ula Re: haluksy IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.14, 19:30
                      Jestem zapisana na 12/06 w JollyMed do dr Mickielewicza. Powiedz mi proszę, jak wygląda tam sprawa z przyjęciem i wypisem? Z tego co wiem, to będę miała zabieg po poludniu. Jeśli tak, to kiedy mnie wypiszą? Jaka jest tam opieka i warunki pobytowe? W Damianie spędza się noc i wypisują na drugi dzień po zabiegu. Słyszałam, że w jolly med tego samego dnia się wychodzi. Rozumiem, że byłaś usypiana i do tego blokada w kostkę. Jak długo się trzymała? Tzn. kiedy zaczęłaś odczuwać ból? Pierwszą nogę miałam w Damianie operowaną, a drugą właśnie w Jolly Med. Stąd moje pytania dotyczące przebiegu zabiegu, warunków i wypisu stamtąd...
                      • Gość: Asia Re: haluksy IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.14, 19:59
                        Hej, operację miałam koło 15-tej, narkoza, blokada w kostkę. Wszystko ok. 1,5 godz. Potem do łóżeczka. Sala 3-osobowa, z TV, vis a vis wspólna łazienka, wszystko w standardzie ok, bez szału, jak 3 gwiazdkowy hotel ale czysto. Takich pokoi są 2. Personel super miły. Blokada trzymała do następnego dnia do popołudnia. Ketonal nie działa na operacje ortopedyczne, na mnie też nie więc ból był spory a nie miałam innych silnych leków. Pyralgina 500 średnio dawała radę. Od razu warto zaopatrzyć się np. w Tramal z paracetamolem, itp. Rano o 8 do domu. Wieczorem już dostajesz teczkę z wypisem, receptami i listą zaleceń. Kanapka rano z herbatką na śniadanie. I tyle.
                      • Gość: bettii Re: haluksy IP: *.opera-mini.net 20.10.14, 23:58
                        Witam. Ja mialam zabieg dzisiaj o 13.00 lekarz zalecil mi do rana antybiotyk i tylko 2 razy ketonal. Jak tylko wybila 21.00 to sie zaczelo, rwanie, szarpanie, bol ciezki do wytrzymania, a jeszcze z druga noga to samo mnie czeka. 5 goxzin po operacji poszlam juz do ubikacji bo nie chcialam wolac basenu, poszlam z takim balkonikiem i to trzy razy. Mam nadzieje, ze potem bedzie juz tylko lepiej. smile
                        • Gość: Asia Re: haluksy IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.14, 08:16
                          Antybiotyk to chyba przez tydzień! Mnie bolało ok. 4 dni a ketonal nie działał więc warto mieć receptę na coś mocniejszego typu tramal z paracetamolem czy coś podobnego. Zastrzyki w brzuch na rozrzedzenie krwi codziennie przez 2 tygodnie, a potem, już po zdjęciu szwów (co miłe nie jest), rzeczywiście robi się coraz lepiej. Do pierwszego dnia rehabilitacji.... Ale teraz, po pół roku, prawie nie pamiętam, że miałam operację. Trzymaj się.
              • Gość: gość Re: haluksy IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.14, 00:21
                Witam,
                ja robiłam 4miesiące temu operację palucha sztywnego w szpitalu na Elekcyjnej w Warszawie (na NFZ) Attis, dr. Janusz Tyszka. Polecam.Noga jeszcze puchnie, ale coraz mniej. Do pracy wrociłam po 6 tygodniach. W bucie pooperacyjnym nie da sie prowadzić auta. Zresztą najpierw trzeba wyjąć drut z nogi. Ja miałam robione taka metodą. Nie boli ani zdejmowanie szwów, ani wyciąganie druta. Po operacji nie mmnie nie bolało. sama się dziwiłam. Nie było konieczności przyjmowania leków przeciwbólowych.
                • Gość: Olga Re: haluksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.14, 06:40
                  Witam....A jaką metodą Pani robiła ta operację? Ja robiłam metodą scarf...i po 2 tygodniach już poszłam do pracy..ale wiadomo że nie mogłam prowadzić samochodu..Nic mnie nie puchło..nic nie dolegało No wiadomo że po operację bolało...ale teraz....jedynie że musie chodzić w bucie..ale to pikuś
                • pola431 Re: haluksy 02.12.14, 12:20
                  Moja ciocia miała bardzo duże, ledwo chodziła i dała radę bez operacji, manualnie i teraz tańczy! Kadyny chyba srebrny dzwon czy coś takiego. już nie nosi drugiej pary butów w torebce
          • Gość: kasia Re: haluksy IP: *.multi-play.net.pl 15.08.14, 13:30
            Witam operację miałam 23,.06.2014. w krakowie ,metodą ze śrubą samowchłanialną, stopa jeszcze opuchnięta ale prawie nie boli,powoli juz nie kuleję za 14 dni do pracy,stópka jest piękna i nie zmieniłam nr obuwia,więc mam nadzieję że za parę miesięcy zapomnę o opercji i bólu.

            pozdrwiam

            Kasia z Krakowa ( operacja u dr.Zwinczewskiego)
              • Gość: gusia Re: haluksy IP: *.radom.vectranet.pl 15.08.14, 20:09
                Cieszę się,że znalazł się ktoś od dr Zwolińskiego. operowal mnie 28 lipca-prawie 3 tygodnie temu. Ogólnie nie jest żle,,chociaż najgorsze są noce-w ciągu dnia nie potrzebuję już p/bólowych a w nocy muszę.
                Napisz proszę jak to bylo u Ciebie. Mam jeszcze kilka wątpliwości
                -po trzech dniach od zdjęcia szwów zaczęło mi sie z nich lekko sączyć,pobolewać i "rozłazić"
                -na razie nie jestem w stanie wytrzymać w zalecanym dopasowanym obuwiu dłużej niz godzinę
                -robisz jakąś rehabilitację? Ja na razie nie mam władzy w paluchu-jest lekko zadarty,nie mogę go zgiąć siłą mięsni,zresztą pozostałe palce też słabo...
                A najlepiej jak znajdziesz czas opisz swój pooperacyjny czas-pozdrawiam
                • Gość: Kasia Re: haluksy IP: *.multi-play.net.pl 16.08.14, 16:17
                  Witam

                  Nie wiem czy dobrze zrozumiałaś ja miałam operację u dr.Zwinczewskiego a nie Zwolińskiego w Krakowie.
                  -szwy ściągano mi po 3 tygodniach
                  - teraz jestem 7 tydzien po operacji,szwy się nie rozeszły został jeszcze strupek
                  - małymi palcami już ruszam, trochę noga puchnie po godzinach chodzenia
                  - dużym palcem jedszcze słabo ruszam bo opuchlizna przeszkadza ale za 3-4 tyg.pewnie nie będzie problemu.
                  Ja mam śrubę samowchłanialną , bez drutów.

                  napisz jaką metodą miałaś robiony zabieg?

                  pozdrawiam

                  kasia
                  • Gość: gusia Re: haluksy IP: *.radom.vectranet.pl 16.08.14, 16:26
                    Dzięki Kasiu! Cieszę się,że się odzywasz.
                    Ja też u dr Zwinczewskiego. Po trzech tygodniach. Mam napadowe "świdrujące" bóle. W pełnych butach typu adidasy nie mogę chodzić dłużej niż godzinę-bardzo boli mnie szew.
                    Ćwiczyłaś jakoś stopę? Albo inaczej rehabilitowałaś? Kiedy można zrobić pedicure?

                    • Gość: Kasia Re: haluksy IP: *.multi-play.net.pl 16.08.14, 16:48
                      Hejka!!!

                      też jeszce boli czasami tak kłuje,ale już zkażdym dniem coraz lepiej ,palec jest prosty,stopa ładna tylko narazie jeszcze troche spuchnieta , ale będzie dobrze ,głowa do góry i narazie jej nie przemęczaj , wszystko w swoim czasie ,ja ruszam już palcami , sama ćwiczę.
                      Duży jeszcze słabo mi się rusza bo stopa jeszce puchnie , ale juz z górki !!!


                      Pozdrwiam
                        • Gość: gusia Re: haluksy IP: *.radom.vectranet.pl 16.08.14, 17:02
                          A teraz parę słów do Wioli.
                          Operacja o dr Zwinczewskiego (w którymś poście pomyliłam nazwisko)
                          -w znieczuleniu miejscowym
                          -we własnym ubraniu (najwygodniej w spódnicy)
                          -trwa ok.30-40 minut i do domu
                          -nazajutrz opatrunek
                          -po tygodniu kolejny i zdjęcie szwu przytrzymującego paluch
                          -po kolejnym tygodniu zdjęcie reszty szwów
                            • Gość: Kasia Re: haluksy IP: *.multi-play.net.pl 17.08.14, 13:14
                              hejka!!!
                              u mnie problem dotyczył tylko haluksa lewej stopy, do operacji jest jeszcze prawa stopa ale to za rok ,haluks jest mały więc mogę odczekać aby lewa doszła do pełnej sprawności.
                              Co do peniciure to się powstrzymaj ,jeszcze 3 tygodnie jak stópka będzie mniej opuchnięta to się będzie napewno lepiej prezentować smile

                              Pozdrawiam wszystkie odważne haluksowiczki!!!
                          • Gość: wiola Re: haluksy IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.14, 19:48
                            To ja mam mieć inaczej, bo znieczulenie w kregosup też chyba to miejscowe jest?
                            Mam zostać po zabiegu dzień oraz mam mieć 5 drutów w nodze, co mnie przeraża! Miał może ktoś tak? Chyba nie mam za fajnej metody, ale to na kasę chorych jest.
                            Nie lepiej zrobić tego inną metodą zrezygnować z tego zabiegu teraz?