Gość: Zaha Hadid
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.06.04, 08:08
Jestem z moim facetem ponad dwa lata. Niby wszystko miedzy nami w porządku.
Rozumiemy się doskonale, jest między nami czułość i prawdziwe uczucie.
Tylko sfera fizyczna szwankuje (a przecież jest tak istotna!).
Póki co jesteśmy na etapie pieszczot, ale pieszczot intensywnych,łącznie z
miłościa oralną.
Tzn. raczej byliśmy.
Od ponad miesiąca...nic. Buziak na dobranoc.
Nie wiem co sie stało. Nie było między nami żadnych kłótni. Wszystko jest tak
jak poprzednio...tylko ja od miesiąca nie mogę się do niego zbliżyć fizycznie.
No i jeszcze jedna sprawa - jestem wciąż dziewicą. Tak sobie w moim łebku
wymyśliłam,że będę miała tylko jednego faceta. I mam. I wiem już,że to z nim
chcę się kochać, niekoniecznie po ślubie.
Domyślacie się może co sie dzieje?
Czy przespaliśmy ten moment, i teraz pożądanie już wygasło?
Czy może on ma jakieś wątpliwości i nie chce abym straciła z nim dziewictwo,
bo wie już,że ten związek nie potrwa?
...poza tymi mam jeszcze parę "chorych filmów"

Więc może wasze odpowiedzi mnie uspokoją (lub otworzą oczy).
Dziękuję za POWAŻNE odpowiedzi.
PS. Fakt faktem,że ostatni miesiąc był stresujący pod względem zawodowym.
Nastąpiły spore zmiany. Może to tez ma wpływ?