Niechciana ciąża

25.06.04, 09:56
Witam , mam wielki problem , otóż niedawno ok 2 mies. temu rozstalam sie ze
swoim facetem , z którym byłam 5 lat, ale od razu poznalam nowego faceta ,
bylam z nim bo bylo mi lepiej, nie myslałam o rozstaniu, jednak nie
planowalam z nim przyszlosci , chcialam poczekac jak ten związek sie rozwinie
i dopiero stwierdzić czy to ten.... Pare dni temu okazało sie, że jestem w
ciąży....świat mi sie zawalił! Zawsze śmiałam sie z dziewczyn , które po tak
szybkim czasie wpadały z facetami, uważałam je za nieodpowiedzialne.....Teraz
sama o sobie moge tak powiedzieć! Nie jestem przygotowana na to dziecko! nie
wiem nawet czy pokocham tego chłopaka , bo po 2 miesiącach bycia z nim
wpadłam! Warunki na wychowywanie by były , obydwoje mamy prace,
wykształcenie, ale to nie w tym problem....Zycie postawilo mnie przed faktem
dokonanym, nie mam juz wyboru , scenariusz sam sie ulożył i nie po mojej
myśli!!! Jest mi bardzo cięzko, w dodatku źle znosze ciąze, codziennie
wymioty, myśli samobójcze.......Kocham dzieci, ale jak pomyśle o swoim
jeszcze nie urodzonym , to boje sie go jak małe dziecko, boje sie ,ze po
porodzie moge sie od niego odwrócić, obwiniać....wiem to głupie ...pisze to
co czuje .Nie wiem juz jak mam żyć , co robić , czasem chcialabym poprostu
nieistnieć....wiem to tchórzostwo! ale jestem tak bardzo przerażona!!! POMOCY
    • Gość: Dodka Re: Niechciana ciąża IP: *.labedy.pl / *.crowley.pl 25.06.04, 10:22
      Życie... Nie ma co płakać i użalać się nad sobą. Skoro byliście na tyle
      odpowiedzialni aby wskoczyć razem do łóżka po 2 miesiącach to musicie być
      równie odpoweidzialni bo właśnie zaczyna się nowy etap w Waszym życiu,
      przyjdzie na świat ktoś - mały człowieczek, który sam się nie prosił, to Wy go
      poczeliście i to Wy powołaliście go do życia, dziecko nie jest niczemu winne.
      Teraz jest właśnie czas, aby pokazać jak dorośli faktycznie jesteście. Teraz
      można płakać, obwiniać się, ale dlaczego nie pomyslałaś wcześniej o
      zabezpieczniu?? Skoro jak piszesz masz pracę, stać Cię chyba na pigułki lub
      prezerwatywy (skoro to był nowopoznany chłopak to tym bardziej powinnaś o tym
      pomyśleć) Jednak myślę, że kiedy dzidziuś się urodzi i przytulisz go do siebie
      to wszystkie obawy prysną...
      • maretina Dodka 25.06.04, 10:33
        jesli nie uiesz wspierac to chociaz nie doluj.
        ta dziewczyna nie prosila cie o ocene moralna, chciala od nas uslyszec cos co
        pomoze jej odzyskac sily, checi do zycia.
        jesli nie umiesz byc dla niej mila to pomysl chociaz o dziecku.
      • Gość: Dodka Re: Niechciana ciąża IP: *.labedy.pl / *.crowley.pl 25.06.04, 10:42
        A ja myślałam, że wsparacia szuka się u najbliższych np u ojca swojego dziecka.
        Sorry ale myślę, że nie ma co się użlać, lecz wziąść się w garść, bo ludziom na
        prawdę dzieją się większe tragedie, a co nas nie zabije to nas wzmocni. NIe
        chciałam nikogo urazić.Poza tym jest przecież dorosłą osobą odpowiedzialną za
        swoje czyny
        • the_kami Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 10:44
          [...]

          Oj, dziewczynko...
          Życzę Ci, żebyś NIGDY nie znalazła się w podobnie trudnej sytuacji...
      • laura_21 Dodka 25.06.04, 11:09
        Ja nie oczekuje jakiegos współczucia i użalania sie nad rozlanym mlekiem, chce
        tylko rad, które choć troche pomogą przejść ten trudny okres. Co do
        zabezpiczenia to tabletki antykoncepcyjnbe brałam, ale musialam zrezygnowac bo
        źle na nie reagowałam,a stosunek był przerywany i w dodatku w dni niepłodne sad
        bynajmniej tak myślalam , a najsmieszniejsze jest to , ze poszłam zmienic
        tabletki antykoncepcyjne w dzien kiedy juz byłam w ciązy .Widocznie tak juz
        mialo byc..ktoś z "góry" tak ustalił.....
        • Gość: Dodka Re: Dodka IP: *.labedy.pl / *.crowley.pl 25.06.04, 13:07
          Nie chciałam abyś mnie zrozumiała, że CIę krytykuję, czy neguję Twoje
          zachowanie. Chodzi mi tylko o to, że odpowiadamy za swoje czyny. Jesteś w
          ciązy, teraz najważniejsze jest to, żebyś zadbała o siebie, swoje zdrowie, a co
          za tym idzie o Twoje nienarodzone dziecko. Podobnie jak inne dziewczyny uważam,
          że za jakiś czas pewnie obudzi się w Tobie instyntkt i poczujesz miłość do
          swojego dziecka - osoby która będzie Cię kochała ponad wszystko. Nie jest Ci
          teraz łatwo - rozumiem to, ale najważniejsze byś miała wsparcie w bliskich Ci
          osobach, to one teraz powinny dać Ci jak najwięcej ciepła i poczucia
          bezpieczeństwa. Życzę Ci z całego serducha, aby wszystko ułożyło się dobrze,
          sama zobaczysz - tak jak pisałam - że kiedy przytulisz poraz pierwszy
          dzidziusia pomyślisz że to co było, to o czym myślałaś nie miało sensu, bo
          najważniejsze jest nowe życie, które powstało przecież dzięki Tobie...
    • kachna0 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 10:30
      Głowa do góry! Tak jak piszesz, masz pracę i kochasz dzieci, więc będzie
      dobrze, nawet jeśli tearz Ci się wydaje, że wszystko jest nie po Twojej
      myśli.Twoje dziecko nie jest Twoim wrogiem! Owszem, zmieni się troche twoje
      zycie, ale przecież będziesz miała kogoś, kto będzie Cię kochał bezwarunkowo,
      będziesz dla niego najważniejszą osobą w jego zyciu.
      (możesz pomysleć, że wokół ciebie jest wiele kobiet, które chciałyby mieć
      taki "problem" jak Ty - czekają na dziecko, ale albo nie mogą zajść w ciążę,
      albo nie mają warunków)
      Zacznij kochać swoje Maleństwo, a strach i przerażenie ustaąpią miłości i
      oczekiwaniu na wasze pierwsze spotkanie... Powodzenia!
      • maretina Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 10:34
        nie wiem czy zostaniesz z tym facetem czy nie. probowac mozecie, jesli moge cos
        doradzic to odadze slub na tym etapie.
        werze goraco w to, ze ta mala istotka, ktora urodzisz niebawem wszystko ci
        wynagrodzi swoja miloscia, zobaczysz.
        Wierze w ciebiesmile
    • mikams75 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 10:44
      Ja mysle ze juz niedlugo oswoisz sie z mysla, ze rosnie w Tobie nowe zycie.
      Twoje hormony nie pozwola Ci nie kochac Twojego dziecka i juz wkrotce zaczniesz
      sie cieszyc i wyczekiwac na pierwsze ruchy w brzuszku. To cudowny czas, w tej
      chwili targaja Toba rozne emocje, chodza czarne mysli itp - podsycane przez
      hustawke nastrojow - to sie zdarza na poczatku ciazy, nawet w przypadku kobiet
      wyczekujacych ciazy. Ciesz sie chwila, dbaj o siebie i malenstwo!
    • cola23 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 11:01
      Nie czytałam co doradzają Ci inni bo to bez sensu. Z tego co piszesz Ty sama
      widać,że masz duże poczucie winy. Sumienie Cię gryzie. Ja rozumiem jak to
      człowiek po jakimś niepowodzeniu jest zdołowany i szuka ucieczki w innych
      związkach. Może to głupie, ale jesteśmy tylko ludźmi. Popełniamy nieświadomie
      błędy pomimo tego,że staramy się kontrolować każdy krok. Jakieś 2 lata temu też
      bałam się,że jestem w ciąży z kimś, na kim mi nie zależało, a jednak bałam się
      samotności i trudno było mi odejść. W moi przypadku obyło się bez dziecka. Ale
      wyobrażam sobie co Ty przeżywasz. Ogromna niepewność o przyszłość. Myślę, że
      powinnaś wziąć się w garść. Przeanalizuj jakie wartości liczą sie dla Ciebie
      najbardziej. NAwet wypisz sobie co przemawia za tym by zostac z tym nowym
      facetem a co mowi przeciw. Jesli uznasz ze sa szanse na to aby sie ulozylo to
      zaryzykuj. Z drugiej strony pamietaj, ze dziecko nie moze byc glownym powodem
      zwiazku. Jesli jednak wszystko przemawia przeciw to nie decyduj sie na dziecko
      (choc jestem przeciwniczka aborcji) bo bedziecie oboje cierpiec. Moja kolezanka
      wyszla za mąz z powodu dziecka. Maly ma juz 4-5lat. Ale nigdy nie widzialam jej
      z mezem razem idacych za reke,nigdy jej nie pocalowal ot tak na ulicy, to tylko
      formalnosc,to tylko pozory stwarzane dla dziecka. Ona bardzo cierpi a jest
      mlodziutka - ma teraz 24lata. Mysle,ze jakby nawet urodzila dziecko,a nie
      wiazala sie to mialaby lepsze zycie. Sa faceci ktorzy zainteresowaliby sie nią
      (nawet jestli jest z dzieckiem). Prosze Cie nie zrob zadnej glupoty!
      Pamietaj,ze twoja mama sie cieszyla na mysl ze Ty przyjdziesz na swiat. Nie
      pozbaw tej mysli twojego dziecka! Niby sie mowi ze mamy wolny wobor i obwiniamy
      sie za niepowodzenia. Jednak z drugiej strony to okolicznosci towarzyszace nam
      na codzien wplywaja decydujaco na to jak zyjemy i co robimy. Moze tak mialo
      byc? Moze w tym przypadku ukryta jest odrobina szczescia??? Mysl pozytywnie to
      pomaga! Jakbys chciala pogadac to daj znac a podam Ci moj nr GG. Pozdrawiam
      goraco!
      • laura_21 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 11:15
        cola23 napisała:
        >
        > Jakbys chciala pogadac to daj znac a podam Ci moj nr GG. Pozdrawiam
        > goraco!

        Dzęki za te słowa, masz racje gryzie mnie to bardzo czy powinnam z nim być ze
        względu na dziecko...Musze zrobić sobie rachunek sumienia ..przemyśleć, myśle ,
        ze jeszcze bede przezywac trudne chwile...oczywiscie jak mozesz to podaj nr
        gg , zawsze to fajnie jest pogadac z kims bezstronnym i obiektywnym ,
        pozdrawiam !
        • Gość: lilith76 Re: Niechciana ciąża IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.06.04, 12:58
          bycie z kimś ze względu na dziecko nie jest zawsze dobrym pomysłem. czeka cię
          jeszcze reakcja faceta na wieść o dziecku i to będzie potężny egzamin na jego
          dojrzałość i męskość. być może okaże się, że będziecie zgraną parą i udaną
          rodziną, ale nie goń teraz ze ślubem. poczekaj aż będziesz pewna, że wasz
          związek jest pewny. nie bój się zmian - mężczyźni nie uciekają od samotnych
          matek, wiele z nich układa sobie szczęśliwie życie.
          moja przyjaciółka wpadła po dwóch miesiącach związku smile. są małżeństwem od 7
          lat, choć średnio udanym.

          teraz jesteś w szoku, bo to nowa sytuacja - jedna z bardziej stresogennych i
          dla kobbiet wyczekujących z partnerem dziecka. szaleją w tobie hormony. minie
          trochę czasu i poukładasz sobie wszystko w głowie, oswoisz sie z tym.

          gdybyś znowu miała jakiś kryzys, albo ojciec dziecka sprawiał kłopoty, to pisz
          na forum - doradzimy, pocieszymy.

          powodzenia smile))
        • cola23 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 13:22
          GG : 1226033 , do zobaczenia! smile
    • Gość: Ksiondz mentor Re: Niechciana ciąża IP: *.terminus.pl / *.terminus.pl 25.06.04, 13:07
      Łał to ty uprawiałeaś sex z kolesiem i nie jesteś pewna czy go kochałaś?! A
      może Tobie płacił. I piszesz, że jesteś wykształcona, ale chyba tylko w tych
      sprawach. Pozdrawiam
      • lilith76 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 13:13
        niestety, otwarte forum przyciąga debili, którzy pod - na poczekaniu
        wymyślonym - nickiem, nie tym stałym, piszą różne bzdury.
      • cola23 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 13:20
        jak nie masz nic do powiedzenia to lepiej nic nie pisz!!!! totalnie bzdurna
        wypowiedź
      • laura_21 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 13:52
        Gość portalu: Ksiondz mentor napisał(a):

        > Łał to ty uprawiałeaś sex z kolesiem i nie jesteś pewna czy go kochałaś?! A
        > może Tobie płacił. I piszesz, że jesteś wykształcona, ale chyba tylko w tych
        > sprawach. Pozdrawiam

        Co ty mozesz wiedziec! jestes tylko facetem!!! Co z tego , sprawiało mi to
        przyjemnosc i tyle....i nie obrazaj mnie bo mnie nie znasz, i nie odpisuj
        więcej na moje listy bo sobie tego nie życze!
      • laura_21 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 14:20
        Ja dziękuje juz takim ludziom typu "Ksiondz mentor" za ich pozytywne i mile dla
        oczu uwagi, którzy nie umieją nic lepszego wymyslec niż krytyka innych , nie
        potrafią czegoś mądrego napisac! ,a o ich IQ nie bede sie wypowiadać...moża
        odczytac w samym nicku!
        • anuteczek Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 15:30
          Kochana,
          Na początku ciąży kierują nami dziwne emocje i hormony. Nie jesteśmy pewne
          swoich uczuć, czasami nawet najbardziej ukochany mąż według nas jest zwykłym
          draniem. Nie jest to najlepszy czas na podejmowanie decyzji życiowych.
          Oczywiście, możecie próbować być razem, jednak nie masz obowiązku wiązania się
          z nim na stałe. Dziecko powinno mieć ojca, ale Ty wcale nie musisz być jego
          żoną.
          Teraz najważniejszy jest Twój spokój, musisz przyzwyczaić się do mysli, że
          będziesz Matką, zaakceptować swój stan. Na ślub zawsze znajdzie sie czas.
          Naprawdę, teraz nie potrzebne jest Ci to całe ślubne zamieszanie. Nie stresuj
          się.
          pozdrawiam
          andzia
    • Gość: HP Re: Niechciana ciąża IP: 194.181.76.* 25.06.04, 15:02
      Nie radzę Ci słuchać tych, którzy namawiają do aborcji. Nie wiesz, jak to
      działa na psychikę kobiety w przyszłości, jest często okaleczona jestna całe
      życie. Ile kobiet jest nieszczęśliwych z tego powodu i tak naprawdę żałują tego
      ogromnie. Nie musisz na siłę wychodzić za mąż za faceta, którego dokładnie nie
      znasz. Może go pokochasz później, jak zostanie tatą, jak się sprawdzi. Jeśli
      nie, nic na siłę. Ale dzieciątko powinnaś urodzić, zobaczysz, że go pokochasz
      nad życie i później ciarki cię przejdą na myśl, że mogłabyś go zabić.Bądź
      dobrej myśli, wszystko dobrze się skończy, pozdrawiam
      • Gość: Aneta Re: Niechciana ciąża IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 25.06.04, 15:26
        Witaj!
        Moój narzeczony uważa,że kobieta (przyszła mama) ma 9 m-cy na to ,by oswoić sie
        i przygotować do bycia mamąsmile))To tak natura "wymyśliła".Jestem z Tobą i mam
        nadzieję,ze jak uporasz sie z problemami to humor wrócismile
        Pozdrawiam serdeczniesmile))
    • magdulka26 Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 19:15
      Głowa do góry ,niema sytuacji bez wyjścia.Pamiętaj nie pozbawiaj życia siebie i
      tej małej istotki jeszcze będę piękne chwile w Twoim życiu.Dziecko to nie
      koniec świata,masz paracę dasz sobie radę.Zastanów się tylko czy kochasz ojca
      dziecka bo wziąść slub to nie problem ale żyć z tą drugą osobą ...Nie chcę
      dawać porad co ja bym zrobiła w takiej sytuacji bo nawet Cię nieznam i niemam
      takiego prawa.Myśl o swoim maleństwie a ta myśl napewno wywoła uśmiech na
      Twojej twarzy.Życzę Ci powodzenia 3-maj sie cieplutko smile
    • kingaolsz Re: Niechciana ciąża 25.06.04, 19:38
      Ja "wpadlam" po 8 miesiecznej znajomosci, ale juz w czasie planowania slubu i
      bylam pewna ze Go kocham. Niemniej jednak tez bylam strasznie przerazona.
      Pierwsze miesiace ciaz uplywaly mi pod tytulem "przeciez ja nie dam rady..." .
      Z czasem sie wszystko zmienilo a usg rozwialo ostatnie watpliwosci. Na pewno
      pokochasz to dziecko nie wiadomo gdzie i kiedy, nawet sie nie zorienujesz, a te
      kopniaczki..... smile))))))
      Co do przyszlego taty... najpierw z nim porozmawiaj o tym, im szybciej tym
      lepiej, albo bedziecie mieli wiecej czasu na wspolna radosc albo bedziesz miec
      wiecej czasu zeby sie ustawic samej i do tego przyzwyczaic.
      No i jak juz pisaly osoby przede mna : zadnego slubu z brzuchem.
      Zamieszkajcie razem, zobaczcie jak Wam jest , jak sie uklada. Bedzie tak
      latwiej. Ja tez w rezultacie nie wzielam slubu w ciazy, a 4 miesiace po
      porodzie ( dla zasady wink)))
      Mysle ze sie wszystko Wam ulozy a w kazdym razie tego zycze. No i dbaj o siebie.
      Pozdrawiam
      Kinga
      • laura_21 Re: Niechciana ciąża 26.06.04, 09:23
        Dziękuje za te ciepłe słowa, naprawde czasem robi mi sie lepiej, wczoraj miałam
        myśli , zeby usunąć....strasznie cierpię! Ojciec dziecka jest naprawde ok , jak
        mu powiedziałam, ze chyba chciałabym usunąć strasznie go to zabolało i
        widzialam jak plakał ukradkiem....Dzis jest nowy dzien , inaczej myślę, ale
        boje sie , ze jutro znowu moze byc źle ....
        • Gość: Dodka Re: Niechciana ciąża IP: *.labedy.pl / *.crowley.pl 26.06.04, 09:48
          A widzisz... wszystko będzie dobrze ... musi być, zobaczysz smile Pozdrawiam
        • livett Re: Niechciana ciąża 26.06.04, 15:38
          <inaczej myślę, ale
          > boje sie , ze jutro znowu moze byc źle ....
          To ta chuśtawka nastrojów (buzują hormonysmile, która czasem na początku jest
          naprawdę dokuczliwa.Ale to szybciutko mija. Chyba najtrudniejsze są pierwsze
          trzy miesiące. Dbaj o siebie i o Bąbelka, którego nosisz teraz pod swoim
          sercem.Zobaczysz jak będzie cudownie gdy poczujesz pierwsze ruchy. To jest nie
          doopisania.smileA jak Dzidzia pojawi się na świecie to dopiero bedzię
          przeżycie...warto czekać na tą niepowtarzalną chwilę i przede wszystkim być
          dobrej myśli....Z całego serca życzę Ci żeby wszystko ułożyło się jak najlepiej
          (i po Twojej myślismile.Pozdrawiam
        • paskudnica Re: Niechciana ciąża 29.06.04, 16:32
          > mu powiedziałam, ze chyba chciałabym usunąć strasznie go to zabolało i
          > widzialam jak plakał ukradkiem....Dzis jest nowy dzien , inaczej myślę, ale
          > boje sie , ze jutro znowu moze byc źle ....

          Czytam ten watek jako jedna wielka niewiadoma i naprawde pojawil sie usmiech na mojej twarzy jak zobaczylam tego posta smile
          Zwykle jest tak, ze facet nalega na przerwanie ciazy.... Twoj okazal sie dobrym i odpowiedzialnym czlowiekiem, mozesz mowic, ze go nie znam, ale takie gesty swiadcza o czlowieku, przynajmniej nie jest nieczulym skurwielem, ktoremu na niczym nie zalezy. Jestes teraz przerazona nowa sytuacja, ale to minie. Pamietaj o tym, ze usuniecie ciazy jest nielegalne - wiaze sie to z kupa zalatwiania, nie do konca pewnymi lekarzami, komplikacjami... kalkulujac zupelnie na zimno zbyt duzo z tym zachodu i nerwow. Wyobraz sobie siebie za kilka miesiecy czy lat... bedziesz myslec o dziecku, jak by wygladalo, czy juz by mowilo... jezeli juz masz mysli samobojcze pomimo, mimo wszystko, nietragicznego polozenia to co byloby pozniej? Pomysl o ojcu dziecka, to nie jest tylko Twoj brzuch, on tez ma prawo do decydowania o losach dziecka, ktore jak wynika z Twojego posta nie sa mu obojetne. Zobaczysz, wszytsko sie ulozy. Nawet jezeli ten facet nie zostanie Twoim mezem, to dziecko bedzie mialo kochajacego i odpowiedzialnego ojca, do ktorego naprawde poczulam spora nutke sympatii smile

          Trzymam kciuki za Was i za Wasze Malenstwo smile
        • saba76 Re: Niechciana ciąża 04.07.04, 19:16
          Powiem tak jestem mezatka od paru dobrych lat(8),ale 2 lata temu zaskoczyla nas
          wpadka(2 dziecko0 Calą ciąze przeszlam żle -depresja ,mysli o usunieciu,zabiciu
          sie i tym podobne.
          Teraz mam core 2 core i ciesze sie bardzo. Mimo że uwazałam ze wpadka mi sie
          niezdazy bo licze uzywam ruznych srodków to było upalne lato troche rozmantyzmu
          i wpadka gotowa.
          Maz mi tlumaczyl "przeciesz 4 lata róznicy -wsam raz" " damy rade" a ja tylko
          myslalma "niechce ciebie"
          Werke niekarmiłam bo wg mnie na tyle jej niekochalma że choroba (nadczynnośc )
          rozwineła sie tak że nawet wstanie bym niebyla karmić jej piersia.
          Pokochalma ja po zapaleniu pł€c-miala wtedy dokladnie 1mc.
          2 tyg w szpitalu tak nas zbliżyły ze jest kochana mała coreczka choć ma juz
          14mc jest nadal ubustwiana i chyba bardziej niz chciana i planowana siostra.
          Miej sile , z ojcem dziecka niemususz sie wiazac węzlem malzeńskim,mozecie być
          rodzicami bez papierka ,a fakt nowego innego zycia albo was zbliży albo oddali
          i wtedy bedziecie wiedzieć czy to ta osoba-dajcie sobie czas.
          Jesli tak zeragowalma na ewentualna aborcje to juz pokochal kruszynke i to
          dobrze o nim swiadczy.
          Pomyśl że on też ma wiele wątpliwości i boi sie
          Pogadajcie spokojnie i postanowcie co dalej
          Moja rada niespieszcie sie z radykalnymi zmianami -dajcie sobie czas poznania
          sie.
    • ainoa Re: Niechciana ciąża 26.06.04, 10:02
      Tylko nie załamuj się!!!Jak chcesz pogadać napisz na priva, na adres gazety,
      opowiem Ci o moich doświadczeniach.
    • kalinosia Chętnie bym się z Tobą zamieniła 29.06.04, 17:31
      bo ja bardzo chce mieć dzidzusia smile
    • Gość: basiekk Re: Niechciana ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 21:09
      czasami lepiej jest byc z facetem z rozsadku a nie z milosci a to ze sie przydazyla ciaza to tylko pozostalo sie cieszyc imyslec ze bedzie ok.To gra hormonow tak cie doluje wiec glowa do gory.Kazda kobieta ma watpliwosci czy to z tym facetem czy juz czy jeszcze nie planowac ciazy a natura nas przechytsza czasami .
    • Gość: ewa2 Re: Niechciana ciąża IP: *.ghnet.pl / *.crowley.pl 03.07.04, 22:18
      Powiem Ci, ze ja nawet Tobie zazdroszcze!!! I nie to zebym nie mogla zajsc w
      ciaze, tylko mnie to okropnie przeraza. Jestem mezatka od 1,5 roku, mam dobre
      warunki materialne, mieszkaniowe itp. Prawie wszystkie moje kolezanki maja
      dzieci,a mnie przeraza mysl o ciazy, a tym bardziej o porodzie. Moze uznasz to
      za nieporozumienie, ale chcialabym "wpasc", bo swiadomie chyba nigdy nie
      zdecyduje sie na dziecko. A tobie i twojemu dzidziusiowi zycze duzo zdrowia i
      zobaczysz ze jak tylko mina pierwsze objawy ciazy (wymioty itp.)i poczujesz
      pierwsze ruchy dziecka, ulegnie zmianie Twoj stosunek do calej tej sytuacji. A
      kiedy na swiat przyjdzie Wasze malenstwo zapewne poczujesz sie jak w niebie.
      • Gość: paulina Re: Niechciana ciąża IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.07.04, 17:07
        a ja Ci powiem Lauro , ze wpadlam po dwoch miesiacach znajomosci z moim
        najukochanszym ( w dodatku widywalismy sie w weekendy tylko) i niczego nie
        zaluje. Nie bylo latwo ani mnie ani jemu-okres ciazy wspominam jako wieczna
        hustawke, w dodatku mialam problemy ze zdrowiem. Kiedy urodzil sie nasz maly
        swiat sie zmienil, nie jest tak samo..czasem jest ciezko ale kocham ich obu i
        wiem ze posiadanie mojej wlasnej rodziny uchronilo mnie przed wieloma glupotami
        jakie bylam gotowa popelnic smile Nie zalamuj sie i uwierz w opatrznosc - ja nie
        chce nawet myslec ze mogloby ich dwoch nie byc w moim zyciu..! Czasem nie wiemy
        co jest dla nas najlepsze ale taki krotki okres niepewnosci jaki teraz
        przechodzisz , strachu , jest preludium do dlugoterminowego
        blogoslawienstwa.Glowa do gory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • zaraa i już po ciąży - n/tx 15.07.04, 23:19
    • mojopin Re: Niechciana ciąża 16.07.04, 08:49
      jestem w podobnej, a może nawet trudniejszej sytuacji. Od października zaczynam
      I rok studiów, będąc w tej chwili juz w ciązy. Mam odpowiedzialnego chłopaka,
      ale wiem, ze i tak sytuacja może nas przerosnąć. Nie mam innego wyjścia, jak
      tylko powtarzac sobie,ze dam radę. Będzie ciężko z finansami, nei wiem, czy uda
      mi sie zaliczyć 2 semestr, ale musi się jakoś ułożyć, muszę spróbowac. Niestety
      nie potrafię pozbyc się mysli, ze nie chcę tego dziecka, ze może nawet nie będę
      go kochac..
Pełna wersja