Gość: Aga
IP: *.radom.vectranet.pl
10.07.12, 14:48
hej 12 czerwca miałam stiwerdzone zapalenie dóg moczowych (częstomocz, problem wutrzymaniu moczu, ciagnacy lekki bół w końcowej fazie siusiania, podszczypywanie, pieczenia cewki moczowej) + badania moczu bardzo złe. Duzo leukocyto,w ph wyoskie, ob wysokie, stan zapalny w organizmie, białe krwinki we kwi wysokie, bakterie + +, ciężar właściwy tez ponad normę o 20mg....
Dostałam Furaginum 6 tabletek dziennie przez tydzień + Clotrumazolum do pochwy (bo tez mnie sedziało troszkę.
Wybrałam Furaginę, wypłukałam sobie potas, męczyłam się 2 tyg ze skurczami łydek, stóp i obręczy barkowej (bralam 10 dni potas i magnez-dopeiro ustało). odczułam ulgę, mniej siusiałam z 15 razy dziennie, siusiałam sobie juz 7-8 bez parcia.
Miałam okres, więc z badaniami poczekalam by zrobic kontrolne badania 5 dni po okresie,a badanie lepsze, ale nadal złe.....
Mam nadal pojedyncze leukocyty w preparacie, ph 7 (za wysokie), bakterie ++ ale we krwi juz wszyskto dobrze.
Byłam dziś u lekarza, mowiła,że niepokoi ja ten mocz po takim intrnsywnym leczeniu, tych bakterii ++ tez nie powinno tam byc. Dostałam 1 saszetkę MONOURALU na noc i 3 x rutinoskoerbin przez 10 dni i kazala mi paleckzi kwasy mlekowego, by chronic pochwę, bo być może coś stamtąd atakuje i docelow do gina (byłam 8 mcy temu na kontroli).
Ile miałyscie bakterii w moczu i co to dla Was oznaczało? Czemu Furagina nie wyleczyła mnie do końca? Czy któras tak miała?