Dodaj do ulubionych

Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możliwe?

IP: *.skierniewice.vectranet.pl 07.10.12, 20:47
Niedawno rozpoczęłam współżycie i pojawiły się problemy z pęcherzem. Daliśmy spokój z seksem na jakiś czas, wyleczyłam infekcję pęcherza (Furagina pomogła), ale jak wróciliśmy do współżycia problem pojawił się znowu. Jak można temu zapobiegać? Czy mój partner powinien też jakoś się przeleczyć? Dodam, że on nie odczuwa jakichś dolegliwości ze strony pęcherza, więc nie sądzę, że mógłby mnie zarazić.
Obserwuj wątek
    • skrytapiromanka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 21:01
      to dość częste zjawisko. najpierw porządnie się wyleczyć, po stosunku się podmywać i dokładnie wysikać! może to śmiesznie brzmi, ale działawink po prostu w czasie stosunku różne bakterie przenoszą się do cewki. partner nie musi być chory, ale jednak jest duże prawdopodobieństwo, że jest (nie musi mieć objawów).

      nie jestem tylko pewna, czy walenie ta z grubej rury furaginem jest do końca dobre. wiem, wiem, jest już w sprzedaży bez recepty, ale to nie jest środek który raz możesz wziąć, a potem odpuścić. leczenie trzeba przeprowadzić od początku do końca (podobnie jak kurację antybiotykową), żeby bakterie się nie przyzwyczaiły i nie uodporniły. to nie no-spa, którą bierzesz jak zaboli. lepszy w takich doraźnych zastosowaniach jest urosept, urinal, coś w tym stylu, żurawina.
      • sfornarina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 21:16
        > partner nie musi być chory,
        > ale jednak jest duże prawdopodobieństwo, że jest (nie musi mieć objawów).

        Bzdurasmile
        Zapalenie pęcherza bierze się z przeniesienia bakterii, które sobie normalnie bytują w okolicach wejścia do pochwy, do okolic cewki, a podrażnienie ścianek pochwy/cewki podczas stosunku sprzyja rozwinięciu się infekcji. Tyle.
        Partner więc nie jest chory, ani nie jest partnerka. Te bakterie sobie normalnie tam są, a infekcja (nieprzyjemna strasznie, ale naprawdę niegroźna) rozwija się przy spadku odporności lub przy mechanicznym podrażnieniu pochwy. Jak jakaś dziewczyna jest bardziej wrażliwa lub partner jest sporych rozmiarów, może mieć zapalenie pęcherza po każdym stosunku, niestety.

        Furagin lub antybiotyk potrzebne są wyłącznie przy bardzo silnej infekcji.
        Furagin przynosi szybciutką ulgę, ale wyleczyć się można samym piciem mnóstwa wody z cytryną i jak najczęstszym sikaniem. Dwa dni powinny załatwić sprawę, bo te bakterie są słabiutkiesmile

        Zapobiegawczo powinno wystarczyć jak najszybsze wysikanie się oraz wypicie szklanki wody mocno zakwaszonej cytryną po każdym stosunkusmile
          • sfornarina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 21:59
            > a masz 100% pewności?

            Powiedzmy 99,9%, pewna pani doktor mi to bardzo dokładnie wyjaśniła, bo ja się też kiedyś upierałam, że mój partner był chorysmile

            Facet nie może mieć zapalenia cewki moczowej bez objawów, bo akurat jest to dla facetów milion razy bardziej nieprzyjemne niż dla nas.
            Facet może mieć te bakterie na penisie, bo one sobie tam normalnie bytują, ale tak samo ma je u wejścia do pochwy jego dziewczyna, i każda zresztą z nas. To nie bakterie same w sobie są przyczyną zapalenia, tylko podrażnienie cewki podczas tarcia i obniżenie przez to bariery ochronnej.

            Zupełnie inaczej sprawa się ma, kiedy te bakterie się namnożą z innego powodu niż współżycie/podrażnienie mechaniczne. Wtedy zapalenie pęcherza sugeruje obniżenie odporności i być może jeszcze inną infekcję, i koniecznie trzeba je przeleczyć, żeby nie przeniosło się na nerki.
            Ale jeśli dziewczyna pisze, że chociaż poprzednią infekcję wyleczyła, to ta wraca natychmiast po współżyciu, odpowiedź sugeruje właśnie podrażnienie mechaniczne.
        • skrytapiromanka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 21:54
          i jeszcze odnośnie do tego, że infekcja jest niegroźna - mnie z takiej "niegroźnej", jednej z wielu, infekcji zrobił się ropomocz i krwiomocz, nikomu nie życzę. dlatego jeśli infekcje się powtarzają, na wszelki wypadek zalecam wizytę u lekarza, bo sprawa może być jednak poważniejsza (choć zazwyczaj faktycznie łatwo pozbyć się dolegliwości przy użyciu cytryny i termoforu). warto zrobić posiew i mieć spokojną głowęsmile
          • sfornarina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 22:03
            > i jeszcze odnośnie do tego, że infekcja jest niegroźna - mnie z takiej "niegroź
            > nej", jednej z wielu, infekcji zrobił się ropomocz i krwiomocz,

            Ależ ja mówiłam, że w przypadku poważnej infekcji lekarz jest potrzebnysmile
            Ale zazwyczaj charakterystyczne "szczypanie" można zdusić w zarodku, cytryną czy żurawiną. Już nie pamiętam ile lat temu ostatni raz miałam problem z pęcherzemsmile

            Rzecz w tym, że jeśli ma się zapalenie pęcherza 30 razy do roku albo częściej (po każdym stosunku), to leczenie każdego zapalenia antybiotykiem jest czystym samobójstwem. A posiew zawsze wykaże w moczu bakterie, bo jeśli jest zapalenie, to znaczy, że te bakterie w moczu są i się mnożąsmile
            • nglka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 23:16
              sfornarina napisał(a):

              > Ależ ja mówiłam, że w przypadku poważnej infekcji lekarz jest potrzebnysmile
              > Ale zazwyczaj charakterystyczne "szczypanie" można zdusić w zarodku, cytryną cz
              > y żurawiną. Już nie pamiętam ile lat temu ostatni raz miałam problem z pęcherze
              > msmile


              A mnie się zdaje, że mylisz pojęcia. Zwykłe szczypanie to z reguły zapalenie cewki. Natomiast temat jest o zapaleniu pęcherza a zapalenie pęcherza to już grubsza sprawa bo nieleczone prowadzić może do bardzo poważnego uszkodzenia nerek [tak, może Ci wydawać, że woda z cytrynką Cię wyleczyła a tu nagle bum - lądujesz na IP]. I tu wodę z cytrynką, żurawinę, to można ale jedynie pomocniczo.
              • nglka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 23:19
                dodam, że zap. pęcherza zagłuszane celowo kwasami, bez leczenia - może się rozwinąć w formę przewlekłą, może dojść do nerek i to bezobjawowo, bo zagłuszasz objawy stałym zakwaszaniem ale nie eliminujesz ich
                może się zdarzyć, że Ci się uda; może się zdarzyć, że się nie uda
                a ktoś, kto raz choć miał formę przewlekłą nigdy nie napisze, że zap. pęcherza to samo pieczenie cewki i że tak łatwo się schorzenia pozbyć
                • sfornarina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 23:27
                  > dodam, że zap. pęcherza zagłuszane celowo kwasami, bez leczenia - może się rozw
                  > inąć w formę przewlekłą, może dojść do nerek i to bezobjawowo, bo zagłuszasz ob
                  > jawy stałym zakwaszaniem ale nie eliminujesz ich

                  Nie nakręcaj się.

                  Nie mylę pojęć, "szczypanie" zapisałam w cudzysłowie, więc się naprawdę nie musisz jednego słówka czepiać i mi wmawiać inną przypadłość niż stwierdzoną przez lekarzy.

                  Nic zakwaszaniem nie zagłuszam, pęcherz mam od kilku lat zdrowy i bez nawrotów.

                  > a ktoś, kto raz choć miał formę przewlekłą nigdy nie napisze,

                  Nie sądzę, żeby autorka wątku miała przewlekłą formę zapalenia pęcherza, ani żaden lekarz tego przy trzech infekcjach nie stwierdzi. Więc jeszcze raz - nie nakręcaj się.
                  • nglka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 23:32
                    sfornarina napisał(a):


                    > Nie sądzę, żeby autorka wątku miała przewlekłą formę zapalenia pęcherza, ani ża
                    > den lekarz tego przy trzech infekcjach nie stwierdzi. Więc jeszcze raz - nie na
                    > kręcaj się.


                    Czytaj uważnie. Pisanie komuś z zap. pęcherza, że się może wyleczyć samą wodą z cytrynką jest sugerowaniem, że nie musi nawet odwiedzać lekarza.
                    A właśnie taka forma "samoleczenia" może spowodować, że infekcja będzie rozwijać się w ukryciu aż dojdzie do nerek, bezobjawowo, bo chora będzie sobie tę wodę z cytrynką popijać zamiast się LECZYĆ. I dokładnie wtedy może dojść do formy przewlekłej.
              • sfornarina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 23:23
                > A mnie się zdaje, że mylisz pojęcia. Zwykłe szczypanie to z reguły zapalenie cewki.

                Ech, może źle się wyraziłam. Nie mylę pojęć, bo zapalenie pęcherza przeszłam w swoim życiu chyba kilkaset razy i wielu lekarzy mnie leczyłosmile

                > a zapalenie pęcherza to już grubsza sprawa bo nieleczone prowadzić może do bardzo
                > poważnego uszkodzenia nerek

                Chyba logiczne jest, że jeśli po jedno czy dwudniowej kuracji cytrynką nie poprawiło się ani trochę, to człowiek idzie do lekarza po pomoc. Nie widzę sensu tłumaczyć oczywistości.
                Zapalenie pęcherza w dwa dni do poważnego uszkodzenia nerek raczej nie doprowadzi.
                • nglka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 23:26
                  sfornarina napisał(a):


                  > Chyba logiczne jest, że jeśli po jedno czy dwudniowej kuracji cytrynką nie popr
                  > awiło się ani trochę, to człowiek idzie do lekarza po pomoc. Nie widzę sensu tł
                  > umaczyć oczywistości

                  Ani z Twojego postu to nie wynikało ani z zachowania forumowiczek wiele logicznych spraw nie wynika. Natomiast swoją niedopowiedzianą oczywistością wprowadzasz w błąd informując, że tai pikuś jak zap. pęcherza da się wodą z cytrynką wyleczyć. A to jest niebezpieczne stwierdzenie, nawet jeśli jest skrótem myślowym.
                  Nawet nie wiesz ile osób w ten sposób właśnie myśli - że DA się tak wyleczyć. Z dwiema takimi leżałam na patologii ciąży.
      • nglka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 07.10.12, 23:10
        Zgadzam się z bardzo wartościową informacją jaką jest dokładne podmycie po współżyciu i zrobienie siku [choćby wyduszenie kilku kropel - to ważne dla oczyszczenia cewki].

        Natomiast... Furaginum jest chemioterapeutykiem, nie antybiotykiem a to oznacza, że sposób leczenia może być inny. W niektórych schorzeniach już dzieci leczone są F. latami.
        Ja z uwagi na wadliwą budowę cewki i częste zapalenia [pomimo stosowani odpowiedniej profilaktyki tak dietą jak i czynnościami po dokonywanymi po współżyciu] mam nakaz brania zaraz po pierwszym objawie [lub zaraz po stosunku, bo inaczej po 24 godzinach już jest pełen objaw] - 2 tabletki Furaginum na raz. Jest to zalecenie ginekologa, który po 2 latach krwiomoczu i po tonie przyjętych w tym czasie antybiotyków - doszedł do przyczyny tak częstych zapaleń; zalecenie skonsultowane z urologiem - jako właściwe [w przyp. antybiotyku takie zagranie byłoby mocną ingerencją w ukł. odpornościowy - przy Furaginie tego nie ma].
        • skrytapiromanka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 08.10.12, 01:04
          > Natomiast... Furaginum jest chemioterapeutykiem, nie antybiotykiem a to oznacza
          > , że sposób leczenia może być inny. W niektórych schorzeniach już dzieci leczon
          > e są F. latami.

          ja jestem takim właśnie dzieckiem;p leczę się furaginem od 3 roku życiasmile kiedyś latami brałam codziennie, teraz tylko gdy jest potrzeba.

          nie miałam na myśli, że to jest dokładnie tak jak z antybiotykiem, ale to też nie cukierkismile za każdym razem, kiedy czuję, że dzieje się coś niedobrego, na raz biorę jednego dnia 4 tabletki, żeby zagłuszyć w zarodku, ale przez kolejne 3-5 dni biorę po jednej (czasami 2) tabletce, żeby zarazę dobić i zniszczyć całkowicie. chciałam po prostu zaznaczyć, że nie powinno się przerywać kuracji od razu pierwszego dnia po polepszeniu stanu zdrowia, bo takie jednorazowe łyknięcie nie zawsze da radę, ale faktycznie, w poprzednim poście wyraziłam się nieprecyzyjnie. a poza tym oczywiście dawki ustala lekarz i to jego zaleceń powinnyśmy się trzymaćsmile

          dodatkowo, jak już się wie, co dolega, można sobie pomagać witaminą C - ale to naprawdę tylko w przypadku, gdy zna się swój organizm. także autorko wątku, naprawdę wybierz się do lekarza. najwyżej powie, że to nic poważnego, ale poinstruuje Cię dokładnie, co masz robić.
        • aleksandrastory Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 16.10.12, 00:17
          Ja też kilka razy w roku mam zapalenie pęcherza i myślę, że to mąż mnie zaraża, choć nie zawsze dochodzi do zapalenia pęcherza. Oboje robiliśmy posiew i wyszły ecoli. Jemu nic nigdy nie jest a mi co jakiś czas problem powraca. No i wtedy leczę się furaginem. Ale czytałam, że trochę może szkodzić na wątrobę, chociaż lekarz tego nie powie. Będę też brać codziennie urosept, może infekcja będzie rzadsza.
          Pozdrawiam
    • Gość: milusinska Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.12, 12:46
      Tym się nie zaraza, zapalenie jest spowodowane bakteriami, które atakują, gdy organizm jest słabszy. Zapobieganie to chyba przede wszystkim antykoncepcja- najlepiej prezerwatywa, poza tym po stosunku jak najszybciej do kibelka zrobić siku i jesli masz mozliwosc to podmyc się smile co jeszcze hmm pij dużo płynów, zdrowo się odżywiaj i dbaj o higienę, a zapalenie pęcherza nie powinno wracać. PS jesli to Cię uspokoi ja też miałam zapalenie pęcherza zaraz po tym gdy zaczęłam współżycie smile
    • jeriomina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 09.10.12, 01:01
      Dużo pić, zwłaszcza wodę z cytryną, można robić nasiadówki na korze dębu i szałwii jak się ma na to czas, jako suplementy zażywać Żurawit i Urosept, natomiast jeśli pojawi się krew w moczu i ból pleców - nerek, bezwzględnie IMHO furagina.
      Infekcje pęcherza mogą się pojawić przy zmianie partnera, po przerwie we współżyciu, po intensywnym seksie. To normalne. Ważne żeby obserwować co się dzieje i jeśli "schodzi" na nerki, zastosować leki (w tej chwili urofuragin jest dostępny bez recepty).
      • skrytapiromanka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 09.10.12, 03:47
        > Dużo pić, zwłaszcza wodę z cytryną, można robić nasiadówki na korze dębu i szał
        > wii jak się ma na to czas, jako suplementy zażywać Żurawit i Urosept, natomiast
        > jeśli pojawi się krew w moczu i ból pleców - nerek, bezwzględnie IMHO furagina

        > .

        jeriomino, błagam, zamilknij, jeśli masz zamiar dawać takie radyuncertain

        > Infekcje pęcherza mogą się pojawić przy zmianie partnera, po przerwie we współż
        > yciu, po intensywnym seksie. To normalne. Ważne żeby obserwować co się dzieje i
        > jeśli "schodzi" na nerki, zastosować leki (w tej chwili urofuragin jest dostęp
        > ny bez recepty).

        pacjent nie lekarz, nie zdiagnozuje się sam. jeśli? jakie jeśli? równie dobrze, lecząc się samemu z krwiomoczu, można też nie robić nic i potem spokojnie wylądować na er z kłębuszkowym zapaleniem nerek, skoro nie idzie się do lekarza, a krew w moczu zagłusza furaginem, wedle Twoich złotych rad. ludzie, zastanówcie się czasem, bo ktoś może tego nie przeżyćuncertain
        • jeriomina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 09.10.12, 13:44
          Nie napisałam, że należy cokolwiek "zagłuszać". Jeśli jakiś stan człowieka niepokoi, trzeba pójść do lekarza. Natomiast osobiście nie uważam, żeby branie furaginu było "zagłuszaniem". Mnie właśnie lekarz przypisał furagin kiedy miałam zapalenie pęcherza. I pomogło. Ustąpiły objawy i już nie powróciły. Sądzę zatem, że nie było to "zagłuszanie" lecz jednak wyleczenie. Można oczywiście przy każdym zapaleniu pęcherza robić badania moczu, posiewy, USG jamy brzusznej, wydawać na to wszystko pieniądze, czekać na wyniki, szukać tysiąca chorób. I nie brać nic. I cierpieć, i pogłębiać swój stan. Każdy niech robi, co uważa za stosowne.
            • sfornarina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 09.10.12, 15:15
              > jeriomina, czym innym jest zapalenie pęcherza, czym innym krew w mocz
              > u
              , a Ty właśnie na krwiomocz poleciłaś furagin.

              Ja miałam krew w moczu podczas ostrego zapalenia pęcherza. Lekarz przepisał mi właśnie furagin - pomogłosmile

              > poza tym sama piszesz, że w swoim przypadku poszłaś do lekarza, który przepisał
              > Ci lek, a w poście mimo wszystko sugerujesz samoleczenie. nie kontrolujesz teg
              > o, co piszesz.

              Ja myślę, że dziewczyna przeszła wiele razy zapalenie pęcherza, i wie o czym mówi, prawdopodobnie lepiej od Ciebie.
              • skrytapiromanka Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 09.10.12, 16:11
                > > jeriomina, czym innym jest zapalenie pęcherza, czym innym krew
                > w mocz
                > > u
                , a Ty właśnie na krwiomocz poleciłaś furagin.
                >
                > Ja miałam krew w moczu podczas ostrego zapalenia pęcherza. Lekarz przepisał mi
                > właśnie furagin - pomogłosmile

                ale byłaś u lekarza, prawda? prawda. więc on Cię obejrzał, zbadał i stwierdził, że ten lek wystarczy. dasz gwarancję komuś innemu, kto ma krwiomocz, że choruje dokładnie na to, co ty i też wystarczy mu furagin? jesteś hardkorem. naprawdę, fora zdrowotne powinny zniknąć z internetu.
                >
                > > poza tym sama piszesz, że w swoim przypadku poszłaś do lekarza, który prz
                > episał
                > > Ci lek, a w poście mimo wszystko sugerujesz samoleczenie. nie kontrolujes
                > z teg
                > > o, co piszesz.
                >
                > Ja myślę, że dziewczyna przeszła wiele razy zapalenie pęcherza, i wie o czym mó
                > wi, prawdopodobnie lepiej od Ciebie.

                do 13 rż. ostre zapalenie pęcherza miałam średnio 4-5 razy w roku, każdego roku. później już rzadziej. myslę, jednak, że spokojnie ponad 100 razy. miałam też krwiomocz i ropomocz. byłam wielokrotnie cewnikowana i miałam dializy. przez lata sama zmieniałam sobie kroplówkę. i dlatego, kiedy widzę, że ktoś proponuje, żeby samemu leczyć się z krwiomoczu, za każdym razem mu wytknę, że jest głupi.
                dodam do tego, że jeszcze do niedawna furaginum można było kupić wyłącznie na receptę - co wtedy byś poradziła? żeby jadła żurawinę, czy żeby poszła do lekarza, który przepisze lek? czy to, że lek można już kupić bez recepty, załatwia sprawę i można samemu leczyć się z ciężkiej dolegliwości, jaką jest krwiomocz? wiesz, że w takich sytuacjach furaginum może nie pomóc? ładnie zmieni kolor moczu na żółty, pacjent się uspokoi i jest nieświadomy krwi utajonej w moczu (mikrohematuria). to jest właśnie maskowanie. a w takich sytuacjach bierze się antybiotyki, inhibitory, blokery i inne ciekawe tabletki. jeśli tylko krew pojawi się w moczu, bezwzględnie należy udać się do lekarza. który być może zleci furagin, a być może wykryje u ciebie nowotwór nerek (nowotwór najczęściej nie boli, nerki nie bolą, jest tylko krew i to nie zawsze widoczna gołym okiem). maskowanie krwiomoczu furaginem, jest jak maskowanie bólu wyrostka ketonalem - prędzej czy później wylądujesz w szpitalu, od ciebie tylko zależy czy z całym wyrostkiem, czy z rozlanym po całych wnętrznościach. ważne jest też to, co w moczu jest, a nie można zauważyć samodzielnie, np. białko.

                podsumowując, autorka wątku zapewne nie ma się czym martwić i wystarczy jej ten urosept, żurawinka, cytrynka i podmywanie naparem z rumianku, ale tym którzy samodzielnie leczą krwiomocz furaginem, bo "pomaga", a lekarz "kiedyś tam, przy innej okazji powiedział, że mogą zastosować", nieważne, że to było pół roku temu, w zupełnie innej sytuacji, życzę dużo szczęścia i rozumu.
                • sfornarina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 09.10.12, 16:36
                  Ranyboskie, nie unoś się tak.

                  Już wcześniej pisałam, że jeśli zapalenie pęcherza się pojawia samo w sobie nie-wiadomo-skąd, to lekarz jest niezbędny, bo ta infekcja ot tak się nie bierze.

                  Natomiast jeśli dziewczyna ma zapalenie pęcherza wyłącznie po stosunku, i wyraźnie widać związek przyczynowo-skutkowy, to możesz sobie odpuścić przyrównywanie Twoich problemów i Twojej choroby do jej, bo o zupełnie innym problemie rozmawiamy.

                  > do 13 rż. ostre zapalenie pęcherza miałam średnio 4-5 razy w roku, każdego roku
                  > . później już rzadziej. myslę, jednak, że spokojnie ponad 100 razy. miałam też
                  > krwiomocz i ropomocz. byłam wielokrotnie cewnikowana i miałam dializy.

                  Naprawdę uważasz, że Twój problem jest bliższy problemowi autorki wątku niż zwykła popularna choroba "miesiąca miodowego"?
                  Bo odnoszę wrażenie, że zachowujesz się identycznie, jak ktoś kto wysyła pokasłującego od przeziębienia człowieka na rentgena i tomografię płuc, bo on "miał raka płuc i też się kaszlem objawiało".

                  Ty piszesz z perspektywy osoby z ciężko chorym układem moczowym.
                  Ja piszę z perspektywy osoby, która w ciągu 7 lat zaliczyła przynajmniej setkę zapaleń pęcherza jako następstwo stosunku seksualnego, a nigdy jako chorobę, która się wzięła z innej przyczyny. Leczyłam się u wielu lekarzy, aż trafiłam na specjalistyczny oddział urologiczno-ginekologiczny, i sprawę załatwiono. Już wiem, co robić, i zapomniałam już, jak to jest mieć zapalenie pęcherza.
                  Nigdy zapalenie pęcherza nie przerodziło się mi w nic poważnego, lekkie zapalenia dało się zawsze wyleczyć wodą z cytryną, a tak naprawdę wystarczy się wysikać po stosunku i zapobiegawczo pić kwaśną wodę lub sok z żurawin.
                    • jeriomina Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli 09.10.12, 22:49
                      Rozumiem Twój żal, skrytapiromanko, biorąc pod uwagę to, co napisałaś o swoich przejściach.
                      Jednakże faktycznie, sfornarina lepiej pojęła, co miałam na myśli. Ja pisałam faktycznie o zapaleniach pęcherza powiązanych ze zmianą partnera, z powrotem do współżycia po dłuższej przerwie czyli tak naprawdę podrażnieniach pęcherza związanych ściśle z seksem.
                      Nikogo nie namawiam do leczenia się na własną rękę. Nikogo nie zmuszam, by stosował się do tego co napisałam. To, co nazywasz krwiomoczem, może być - jak podejrzewam - różnego stopnia i różnej skali.
                      Opisałam swoje doświadczenia. Jednakże faktycznie, może lepiej nie udzielać się na forach zdrowotnych, skoro to może wywoływać takie emocje.
                      Jak dla mnie EOT.
    • olamka1 Najprostrze zapobieganie: 25.10.12, 08:36
      1. Po kochaniu się idziesz do ubikacji i robisz siku. Wypłuczesz w ten sposób bakterie
      2. Potem się podmywasz - najlepiej tylko wodą, żeby nie wyjałowić okolic intymnych.
      Na 99% zapobiega to zapaleniu pęcherza po stosunku. Stosuję od lat smile
    • Gość: Wyleczona88 (?) Re: Zapalenie pęcherza po stosunku - czy to możli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.13, 10:24

      Jest to mój pierwszy wpis na jakimkolwiek forum ale rozwiązaniem mojego wieloletniego problemu z ciągłym zapaleniem pęcherza postanowiłam się z Wami podzielić bo być może tak jak udało się mnie i Wy pozbędziecie się tego raz na zawsze. Problem z zapaleniem pęcherza miałam od dzieciństwa. Wystarczyło lekkie przeziębnięcie, przemoczenie nóg czy przewianie i zapalenie gotowe. Leki, poduszka elektryczna wyleczenie i za miesiąc to samo. Jednak jeszcze wtedy nie przeszkadzało mi to tak bardzo. Problem zaczął się wraz z rozpoczęciem współżycia, kiedy to połączyłam jedno z drugim i okazało się że po każdym stosunku zapalenie pojawia się niemal w 100 % przypadków (luty). Początkowo zaopatrzyłam się w dostępne już wtedy bez recepty urofuraginum, który to uważałam za złoty środek 1-2 tab. i nie ma śladu po bólu. Jednak im więcej śledziłam fora w poszukiwaniu rozwiązania mojego problemu tym bardziej dochodziłam do wniosku że długo tak nie pociągnę, bo dziewczyny przyznawały że po pewnym czasie lek przestał na nie działać i nic już tak szybko nie przynosiło im ulgi. Był to moment kiedy postanowiłam że nie mogę na to pozwolić bo chce mieć coś co mnie będzie ratowało w wyjątkowo ekstremalnych sytuacjach. A wspomnę że był to moment kiedy na myśl że po stosunku znowu pojawi się ten potworny ból odechciewało mi się wszystkiego. Początkowo zaczęłam zabezpieczać się poprzez wypijanie codziennie 1 tab. 1000 mg wit. C . Ważne jest aby była to taka ilość gdyż dopiero wtedy nadmiar wit. C wydalany jest do dróg moczowych i zaczyna zakwaszać mocz uniemożliwiając rozwój bakterii. Jestem po studiach medycznych i wiem że długotrwałe przyjmowanie tak dużych ilości wit. C nie jest do końca korzystne gdyż może stać się przyczyną powstawania kamieni w ukł. moczowym dlatego kolejnym krokiem był wybór naturalnego środka wspomagającego utrzymywanie prawidłowego funkcjonowania dróg moczowych. Co nieco wyczytałam na forach, wzięłam również pod uwagę ilość do ceny i padło na uromaxin i to był strzał w dziesiątkę. Nie obiecuję Wa, cudownego działania tego leku od razu. Zakupiłam 1-wsze opakowanie i zaczęłam go stosować, na początku: 3 tabletki dziennie + 1000 mg wit. C przed spodziewanym stosunkiem ( jakieś 2 może 3 tyg.) potem odstawiłam wit. C [ zapalenie się nie pojawiało! byłam prze-szczęśliwa !! nie mogłam w to uwierzyć, podczas tych 3 tyg. byłam zmuszona poratować się tylko 1 tab. furaginy- przedtem było to po każdym stosunku). W dalszych etapach przyjmowałam nadal te tabletki, rygorystycznie, miałam nawet ustawione przypomnienia na rano, południe i wieczór. Az pewnego dnia skończyło mi się opakowanie i nie kupiłam następnego. Minął chyba jakiś tydz. kiedy ku mojemu zaskoczeniu znowu dopadł mnie ból, zszokowana ale jak to przecież już było dobrze przypomniałam sobie że odpuściłam sobie moje żurawinowe tabletki (początek kwietnia). W bólu, zła na siebie wróciłam do urofuraginy i pobiegłam do apteki po kolejne opakowanie. Pomyślałam to na prawdę działa.I znowu zaczęłam regularnie je przyjmować. Pilnuje każdego kończącego się opakowania, a dawkę zmniejszyłam do 2 tab. Mamy sierpień a ja od prawie 5 miesięcy nie miałam zapalenia pęcherza. Może spróbuj i Ty!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka