cherilyn
06.07.04, 19:50
byłam dziś u ginekologa. to była moja pierwsza wizyta. na wstępie zrobiła ze
mną krótki wywiad, dowiedziała się, że jeszcze nie współżyłam, a potem
zbadała.
I tu zaczyna się problem. Badanie trwało niecałą minutę. Do tego przez
pochwę. Wsadziła palec, zobaczyła, że mam jajniki i tyle...
Czy to normalne, czy jednak świadczy o niekompetencji tej pani doktor? Byc
może się spieszyła, bo byłam jej ostatnią pacjentką. Ale czy to ją
usprawiedliwia?
Nie twierdzę, że mam jakiś uraz, czy skazę na psychice, ale nie było to miłe
badanie.
Co o tym sądzicie?