dziewczyny/kobiety...

18.07.04, 14:05
powiedzcie , ale tak uczciwie, jak czesto sie kochacie
biorac te wasze pigulki ?
Jedna z forumowiczek napisala, ze mozna sie kochac codziennie,
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=14251006&a=14263662
ja od siebie dodam -5 dni wiadomo dlaczego, wiec jak to z tym
sexem u Was jest, tzn. z czestotliwoscia...

    • Gość: melmire Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 18.07.04, 14:43
      Oj, ostatnio rzadko, bo oboje jestesmy zestresowani na maksa smile A tak poza tym
      to raz-dwa w tygodniu.
      BTW - moj mzeczyzna mnie nie zmusza i nie wykorzystuje smile
      • laki_zalogowana1 Re: dziewczyny/kobiety... 18.07.04, 20:18
        Jako że mój mąż ma pracę poza miejscem naszego zamieszkania to i u nas
        wychodziło podobnie - tylko week-endy. Zrobiłam obrachunek zysków i strat -
        finansowych i zdrowotnych - i odstawiłam piguły. Po prostu - uważam że nie
        opłaca mi się cały miesiąc faszerować hormonami, skoro poza chwilową niechęcią
        na dziecko nic mi nie dolega, po to aby dwa razy w tygodniu sobie pohulać.
        Teraz wrócilismy do gumki, po owulacji - na golasa.
    • joasia1 Re: dziewczyny/kobiety... 18.07.04, 21:25
      Dla mnie antykoncepcja (pigulki, spirala, teraz zastrzyk)nigdy nie miala nic
      wspolnego z czestotliwoscia wspolzycia, a nawet posiadania czy nie posiadania
      partnera.
      • Gość: melmire Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 18.07.04, 23:16
        Otoz to smile Ja lubie wiedziec kiedy bede miala okres ( i miec mozliwosc zmiany
        daty) i nawet kiedy bylam "sama" to tez sie "trulam hormonami". Brak mi widac
        instynktu samozachowawczego smile
    • Gość: mm Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 18.07.04, 23:24
      regularnie na tyle zeby je brac. 4-5 razy w tygodniu. wolalabym nie brac
      tabletek (nie za dobrze je toleruje) ale nie ma innego na tyle skutecznego i
      wygodnego srodka. na razie probuje nowe tabletki i czuje sie dobrze, jesli
      zaczne je zle tolerowac to odstawie. poprzednie tabletki, ktor bralam (logest)
      wyraznie zmniejszaly ochote na seks, wiec odstawilam. z opowiesci moich
      kolezanek wynika ze tez mialy mniejsza ochote na seks po niektorych tabletkach.
    • martahelena Re: dziewczyny/kobiety... 19.07.04, 08:44
      3,4 razy w tygodniu , ale robie przerwę na miesiączkę no i wtedy oczywiście nie.
    • zalotnica Re: dziewczyny/kobiety... 23.07.04, 00:55
      Z tak malej ilosci wpisow wnioskuje, ze Wasze
      zycie sex. nie wyglada tak rozowo ani nie
      jest tak aktywne tak jak pozwalaja na to wlasnie
      pigulki, wiec czemu sie tak trujecie...?
      Czy Wasi partnerzy to aby nie pomylka...?
      • Gość: starlette Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 09:56
        Odetchnęłaś z ulgą? jesteś rozbrajająca.
        • zalotnica Re: dziewczyny/kobiety... 23.07.04, 11:54

          wrecz przeciwnie, zupelnie teraz juz nie rozumiem...
          • Gość: starlette Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 13:16
            Komfort polega na tym że można się kochać zawsze kiedy ma się na to ochotę.
            Po co dręczysz się tak tym tematem skoro ciebie nie dotyczy?
      • ciociacesia Re: dziewczyny/kobiety... 23.07.04, 20:39
        muj sie truł, ze ja sie truje i tak mi glowe truł ze teraz ma za swoje
        (prezerwatywy). a czestotliwosc? do oporu, ale my sie widujemy w zasadzie tylko
        w weekendy
      • vaporetto Zalotnica kontratakuje 24.07.04, 18:46
        Byłam już świadkiem jednej twojej krucjaty dotyczącej antykoncpecji
        hormmonalnej - ale widzę,że jesteś naprawdę niestrudzona. Zaspokój proszę moją
        ciekawość : jaka jest motywacja twojego grzebania w cudzych sprawach intymnych
        i pouczania dorosłych kobiet co do tego, jak często mają się kochać ze swoimi
        mężczyznami ?
        ps. Zazdroszczę ewidentnie dużej ilości czasu wolnego.
        • zalotnica Re: chce tylko zrozumiec .... 31.07.04, 16:12
          ...motywacje do lykania pigulek. Wiele razy czytalam i to byl w zasadzie
          glowny powod , ze dziewczyny chca/moga kochac sie codziennie,
          teoretycznie mozna nie wychodzic z lozka , chcialam sie wiec przekonac
          jak to jest z tymi "pigulkowymi" w praktyce. Jak do tej pory, to
          kiepskawo...Nie wspominam juz , ze sa nekane czesto przez rozne chorobska
          a to przeciez tez oznacza przerwe...Czy jednak warto ? czyba nie, a jesli tak
          to caly czas sprowadza sie jednak do facetow, ze niestety
          nie wszyscy umieja sobie radzic tak, jak powinni...
          Dlaczego zatem nie nazwac tego po imieniu tylko wymyslac niestworzone
          rzeczy, bo to czy tamto ?


          vaporetto napisała:

          >Zaspokój proszę moją ciekawość : jaka jest motywacja twojego grzebania w
          >sprawach intymnych i pouczania dorosłych kobiet co do tego, jak często mają
          >się kochać ze swoimi mężczyznami ?
          > ps. Zazdroszczę ewidentnie dużej ilości czasu wolnego.
          • vaporetto Re: chce tylko zrozumiec .... 15.08.04, 16:08
            POwiem w swoim imieniu : łykam pigułki, bo taki jest moj osobisty wybór. Są
            niezawodne , wygodne i naprawdę nie tak szkodliwe, jak Ci się wydaje.
            Osobiście, dzięki tego stosowaniu tego typu antykoncepcji , jestem zdrowsza od
            swoich koleżanek o poglądach podobnych do Twoich , które do ginekologa "nie
            chodzą, bo nic im nie jest".
            I zapominasz chyba też o tym,że w wielu aspektach antykoncepcja hormonalna ma
            też swoje zalety. A już kompletnie nie widzę związku między metodą
            antykoncepcyjną a charakterem partnera. Gdybym używała prezerwatyw , to znaczy,
            że mam fajniejszego faceta ?
      • nglka Re: dziewczyny/kobiety... 24.07.04, 20:35
        Pigułki antykoncepcyjne wyrównują gospodarkę hormonalną, to jeden plus. Drugi -
        dzięki temu nawet cera jest świeższa. Trzeci - moge kochać się gdzie chcę i
        kiedy chcę nie patrząc na to, czy jest zmieniony klimat, czy nie.
        Myślę, że gdybyś była trochę bardziej dojrzała - wiedziałabyś, że nie musi mieć
        to związku z partnerem, zazwyczaj zależy to głównie od nastroju kobiety (a
        nastrój kobiety, jak wiadomo, też od wielu rzeczy zalezy i niekoniecznie
        Partner musi mieć z tym związek). Kocham się rzadko, bo tylko tyle potrzebuję,
        czyli wg Ciebie powinnam albo zmienić partnera na ideał (którym nota bene
        znudziłabym się szybko) albo leczyć? smile
      • Gość: melmire Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 25.07.04, 16:49
        Taaa,jakbym napisala ze kocham sie trzy razy dziennie to uznalabys ze to moj
        facet mnie zmusza i wykorzystuje podle fakt ze jestem stale zabezpieczona smile
        • Gość: melmire Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 25.07.04, 16:51
          A w mozliwosci kochania sie codziennie, chodzi wlasnie o...........mozliwosc smile
          A nie o obowiazek smile
    • nglka Re: dziewczyny/kobiety... 23.07.04, 01:31
      Tabletki i sex u mnie to niezbyt trafne sormułowanie. genwralnie jest to metoda
      bardzo skuteczna - te tabletki. odchodzi i jajeczkowanie i ochota.
      • nglka Re: dziewczyny/kobiety... 23.07.04, 01:36
        Dodam, że zażywam stediril.
        Wcześniej logest który tolerowałam barodzo niedobrze i mowy o seksie ni było z
        jednego powodu - stałe migreny, mowy nie było wówczas również o wielu innych
        rzeczach jak napiciu się piwa, wyjściu na słoneczko, pójściu na imprezę itp.
    • Gość: cho Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.04, 13:27
      Zawsze sie zastanwiam czy cały ten sex, tzn. jego czestotliwosc to nie jest cos
      wysoce przereklamowanego... Z autopsji, i z tego co wiem od moich kolezanek
      wiek oklo 27lat) zjawisko to rzadko wystepuje w tygodniu, kiedy zapiernicza sie
      do pracy, ale od piatku poprzez weekend tak-czyli wychodzi góra 2-3 razy w
      tygodniu, niekiedy raz.Niekiedy całe okresy przerwy....
      Ja chyba naleze do kobiet oziembłych. I do takich co musza miec absolutny luz,
      zeby w to sie bawić. Nie wyobrazam sobie codziennie choc moze w super dobranych
      parach tak jest. Nurtuje mnie to od dawna...........
    • Gość: efka Re: dziewczyny/kobiety... IP: *.wroclaw.mm.pl 23.07.04, 13:53
      Zalotnica, ile razy w tygodniu uprawiasz seks? Wnioskuję, że pigułek nie
      stosujesz. Jaka jest twoja metoda?
      Rozumiem, że może cię to ciekawić jak często kochają się inni, ale nie pojmuję
      tej złośliwej dygresji "Czy wasi partnerzy to aby nie pomyłka?"
      Nie wiem ile masz lat, ale to co powiedziałaś zabrzmiało infantylnie i
      niepoważnie. To ile razy kocham się ze swoim mężczyzną nie zależy tylko od
      Niego. Czasami mam wyczerpujący dzień w pracy, czasami są goście do późna,
      czasami...
      I co najistotniejsze, mój mąż nie bierze mnie siłą, w trosce o statystykę.
      Jestem dla Niego żoną, kobietą, człowiekiem, a nie maszynką do zaspokajania
      seksualnych potrzeb.. czego i tobie życzę.
      • 18lipiec No to ja was zaskocze...a moze i nie.Zalotnico! 23.07.04, 17:26
        Ja bedac z partnerem lat 5 kochalam sie codziennie o ile warunki pozwalaly, tj.
        nie bylo okresu,nie pozarlismy sie, bylismy sami lub w ogole spotkalismy sie
        danego dnia, lub gdy sie na cos ginekologicznego akurat nie leczylam.Przez te 5
        lat stosowalismy rozne metody antykoncepcji - a to pigulki ( przez rok) ,a to
        gumka a to wcale nie stosowalismy. Ale seks byl zawsze tak samo czesto i dziwne
        jest dla mnie stwierdzenie ze ktos sie kocha tylko 3-4 razy w tygodniu. To
        malo. Nawet jak bylam zapracowana, smutna, bolala mnie glowa - to bylo
        najlepsze lekarstwo. Fakt czasem mi sie nie chcialo ,ale wystaczylo by mnie
        dotknal, pocalowal, ew. jakis mily fimik pornograficzny i juz bylam gotowa.
        Dodam ze partner byl swietny w lozku no i milosc wielka. Poza tym
        urozmaicalismy sobie seks na rozne sposoby.Teraz mam nowego faceta i nie
        wspolzyjemy tak czesto jak bym chciala bo znowu sie lecze, ale jak skoncze,
        seks bedzie kilka razy dziennie, raz ze ja tak lubie a dwa to to ze to jest
        nowy partner wiec i podnieta wieksza.
        • 18lipiec Aha 23.07.04, 17:29
          bo ja w ogole zboczylam z tematu, tak sie rozmarzylam kurcze...

          Chodzi o to ze czy bralam pigulki czy nie ochota byla taka sama i seks byl
          zawsze tak samo czesto. Fakt ze pigulki zdrowe nie sa i sama preferuje
          zachowanie naturalnego cyklu kobiety, w ciaze zajsc nie chce i dlatego teraz je
          przyjmuje. Nie zmniejszaja one mojej ochoty na seks, a stosuje je dlatego ze
          daja pelne zabezpieczenie a mi wlasnie o to w zyciu chodzi.
        • Gość: vi Re: No to ja was zaskocze...a moze i nie.Zalotnic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.04, 18:38
          Kilka razy dziennie.......???
          To w przerwach w pracy, czy jak?
          To jakies bajki
          • 18lipiec Re: No to ja was zaskocze...a moze i nie.Zalotnic 23.07.04, 22:54
            > Kilka razy dziennie.......???

            Oczywiscie ze kilka razy dziennie.


            > To w przerwach w pracy, czy jak?


            Nie pracuje cala dobe. 8 godzin w pracy, 8 godzin sen i pozostaje 8 godzin na
            zycie. Kilka razy to moga byc 2, moga byc 4 - zazwyczaj nastepuja jeden po
            drugim.

            > To jakies bajki

            Taa bajki... to juz nie mozna miec ochoty?
            Wiesz to jest tak ze jak sie chce to sie znajdzie czas i okazje.
        • magdulka26 Re: No to ja was zaskocze...a moze i nie.Zalotnic 31.07.04, 16:32
          18 lipiec napisała :
          Ale seks byl zawsze tak samo czesto i dziwne
          >
          > jest dla mnie stwierdzenie ze ktos sie kocha tylko 3-4 razy w tygodniu. To
          > malo. Nawet jak bylam zapracowana, smutna, bolala mnie glowa - to bylo
          > najlepsze lekarstwo. Fakt czasem mi sie nie chcialo ,ale wystaczylo by mnie
          > dotknal, pocalowal, ew. jakis mily fimik pornograficzny i juz bylam gotowa.


          Dla jednych to dużo 3 razy w tygodniu a dla innych mało.Każdy kocha się kiedy
          ma na to ochotę ,to powinno nalezeć do przyjemności.Ja gdy mam ból głowy nie
          mam ochoty na sex ,może ty jesteś jakas niewyzyta seksualnie ,ninfomanka czy
          co ?
Pełna wersja