Gość: Łezka
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
27.07.04, 14:39
Czuje ze przegrywam walke o własne życie, W styczniu wykryto u mnie nowotwór
złosliwy węzłów chłonnych.Mam dopiero 28 lat. Od lutego leczona byłam
chemioterapią-dzis juz wiem ze na niewiele sie ona zdała.Totalny bezsens-
codzienna walka o lepsze jutro. I ogromny żal-jak patrze na swoja córeczke,
co bedzie jak mnie zabraknie?? ojca "fizycznie' nie ma juz od dawna, ja tak
bardzo ją kocham, z rodziną nawet na przysłowiowym zdjeciu-dobrze nie
wyglądam. Jesteśmy same sobie- i do niedawna było nam z tym bardzo
dobrze.Pęknie mi matczyne serce-takie jest w tej chwili pocharatane!