Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-(.

05.08.04, 10:06
Niemal. Od kilku miesiecy tak mam. Nie moge normalnie funkcjonowac, nie mam
sily nic robic. Okropnie spada mi cisnienie. Czasem urywa mi sie film.
Potem czuje sie jak po ciezkiej chorobie. Zazwyczaj jeszcz przez pierwszy
dzien okresu jest mi slabo, potem mija.
Nie biore zadnych tabletek, rzadko choruje, zdrowo sie odzywiam.
Dlaczego tak sie dzieje?
Czy ktos zna na to jakas rade?
    • lolka11 Re: Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-( 05.08.04, 10:39
      Wydaje mi sie, ze powinnas brac zelazo w tabletkach.

      Dorota
      • cynamoon6 Re: Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-( 05.08.04, 11:22
        O, zupelnie na to nie wpadlam.
        Chyba najpierw jednak najpierw zrobie sobie morfologie.
        Dzieki za odpowiedz.
        • Gość: MOnia Re: Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-( IP: 217.153.183.* 05.08.04, 11:49
          Kobieto idz do lekarza. Jezeli to jest przed okresem, to raczej nie zalazo
          (mogloby spasc raczej pod koniec okresu). To moga byc bardzo silne zmiany
          hormonalne, ktore wplywaja na cisnienie krwi i samopoczucie. Jezeli masz
          zapasci to forum ci nie pomoze. Jezeli to trwa juz tak dlugo to dlaczego
          jeszcze nie poszlas do lekarza? Chyba nie traktujesz takich porad jak branie
          zelaza w tabletkach powaznie. Po pierwsze nie robilas badan wiec nie masz
          stwierdzonej anemii lub innych problemow, a zalazo brane samemu moze
          zaszkodzic. Po drugie takie powazne stany powinien ocenic dobry ginekolog a nie
          dziewczyny na forum. Pozdrawiam i zycze poprawy
          • baby1girl Re: Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-( 05.08.04, 11:56
            ja mialam tak samo.. i do tego straszne bole podbrzusza, ktora prowadzily do
            omdlen. lekarz kazal mi brac tydzien przed okresem zelazo i czopki
            przeciwbolowe. Idz do ginekologa, napewno cos na to poradzi
          • cynamoon6 Re: Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-( 05.08.04, 12:07
            Ano nie poszlam, bo zazwyczaj jestem bardzo zdrowa smile
            Morfologie robilam jakis rok temu, byla ok.
            Cisnienie zawsze mam niskie, 80/60 to u mnie standart, wiec czesto czuje sie
            senna i troche slabo.
            napisalam, ze niemal dostaje zapasci, a to znaczy, ze jestem jej bliska.
            ostatnio zdazylao mi sie jakby lekko omdlec.
            Nie trwa to az tak dlugo. Dopiero teraz skojarzylam, ze dzien przed okresem
            czuje sie fatalnie.
            Trwa to zwykle 1 dzien a na drugi jestem oslabiona.
            I szybko o tym zapominam.
            Mam 2,5 roczne dziecko, ktore jeszcze dokarmiam piersia.Przed ciaza mialam
            cykle 22-50 dniowe, kolosalny pms. Okres wrocil mi po porodzie po 22
            miesiacah i pierwszy raz w zyciu jest co 28 dni, jak w zegarku- nieklopotliwy
            i niebolesny, wiec nie podejrzewam, ze to zaburzenia hormonalne.

            Niedawno jednak przeszlam ciezkie przeziebienie, bralam konski antybiotyk a po
            nim czulam sie jak lunatyk. Zaczelam jednak pic zakwas buraczany, jesc wiecej
            warzyw i owocow i wrocila mi sprawnosc.
            Moze to tez sie przyczynilo.
            A do lekarza sie oczywsicie wybiore. Na forum chcialm sie jedynie zorientowac,
            czy ktos tez tak ma/mial lub wie co to moze byc.
            pzdr
            • Gość: monia Re: Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-( IP: *.hor.net.pl 05.08.04, 15:56
              Przepraszam, za obcesowosc, ale po co tak dlugo karmisz dziecko? ja tez
              karmilam dlugo bo az 13-14 miesiecy, ale dwa i pol roku to chyba niewskazane
              nawet ze wzgledu na psychike dziecka. Ale to oczywiscie twoja sprawa, wiem, ze
              taraz taka moda. W kazdym razie karmienie przy regularnych miesiaczkach moze w
              niekrorych przypadkach oslabic organizm i moze brakowac pewnych substancji. Ja
              dostalam okres juz po czterech miesiacach i przy karmieniu mialam momenty kiedy
              myslalam, ze moj organizm tego nie zniesie. Jesli do tego bylas chora, jestes
              po mocnym antybiotyku to byc moze to wszystko razem stanowi odpowiedz. Moim
              zdaniem poradz sie jednak lekarza, zrob badania, bierz witaminowe suplementy i
              rozwaz zakonczenie karmienia (moja sugestia, bo pozbawiasz sie byc moze zbyt
              wielu substancji). Pozdrawiam i mam nadzieje, ze nie urazilam.
              • cynamoon6 Re: Dzien przed okresem zawsze dostaje zapasci:-( 05.08.04, 19:53
                Nie urazilas mniesmile
                Nie sadzilam nigdy , ze bede tak dlugo karmila.
                Jednak kazde dziecko jest inne,jedna odstawiaja sie same, a moja corka
                widocznie jeszcze tego potrzebuje.
                Pomalu zmierzam do odstawienia jej, poniewaz okolo 3 roku zycia konczy sie
                proces zwany w psychologii "odklejanie sie dziecka od matki" i jest ku temu
                najlepszy moment.
                Moja corka jest bardzo odwazna i samodzielna, zostwaiam jej duuuuzy margines
                wolnosci a zdrugiej strony jest bardzo emocjonalna, uwielbia sie przytaulac,
                czesto caluje mnie i glaszcze i jest bardzo bardzo pogodna (dziecko, ktore
                nigdy nie placzesmile
                Karmienie jej nigdy nie bylo dla mnie problemem, mimo wielu stereotypow( np,
                tego, ze mam maly biust wink
                Odkad urodzilam, nie chorowalam ani razu, a wczesniej owszem, bardzo czesto,
                oprocz tego ostatnio(ale spowodowalo to polaczenie niezneimskiego stresu z
                przeziebieniem, a to obniza odpornosc) a ona byla moze ze dwa razy w zyciu
                lekko przeziebiona. Wedlug badan karmeinie podwyzsza odpornosc takze matce, pod
                warunkiem, ze zdrowo sie odzywia.
                Poza tym , moja coreczka jest alergiczka (ladnie z tego wyrasta) a dlugie
                karmienie alergikom bardzo sprzyja. Kiedy sie urodzila, prawie rok bylam na
                dosyc okrojonej diecie, bo wszytsko ja uczulalo. Zero nabialu i innych takich.
                Robilam morfologie co pol roku i byla ksiazkowa (nie tylko w nabiale sa te
                potrzebne substancje) a ja nie czulam sie zle nigdy.
                Potem moglam juz jesc wszystko, a ze bardzo zdrowo i sloow foodowo sie
                odyzwiam, mysle, ze raczej nie w niedoborach problem.Lekarka ktora przepisla mi
                antybiotyk, ostrzegala, ze moge prze pare miesiecy czuc sie kiepsko, bo on byl
                bardzo silny i kiepsko dzialal na uklad odpornosciowy.
                Nie wiem, skad masz informacje, ze to nie wskazane dla dziecka i matki.
                Jesli chodzi o psychike, to sporo czytalam na temat psychologii rozwojwej (nie
                tylko w konteskcie karmienia) i nie spotkalam sie z takimi wnioskami.
                Pod wzgledm wartosci odzywczych mleko matki jest wartsociowe caly czas, to ze
                tak nie jest to stereotyp pokutujacy z czasow PRLu wink
                Nie wiem, czy jest taka moda. Ja obserwuje raczej nagonke na osoby karmiace
                dluzej niz rok.
                Zamierzalam nawet zostac konsultantem laktacyjnym, ale mi przeszlo wink
                Tak czy siak, slucham wlasnej intuicji i wsluchuje sie w potrzeby dziecka (choc
                daleko mi do zaniedbanej matki polki) i mysle, ze robie dobrze.
                Pozdrawiam.
Pełna wersja