ciąża

IP: *.tz.ar.szczecin.pl 11.08.04, 14:19
mam 25 lat i chciałabym zajść w ciąże. problem w tym ze jestem sama a
wpakowac kogoś specjalnie nie bardzo mi sie uśmiecha. wiem że musze jeszcze
poczekać tylko że mój organizm nie bardzo chce czekać. osttatnie kilka
miesięcy to istny koszmar, nic nie potrafie zrobić, cały czas myśle tylko o
dziecku,nie moge patrzec na kobiety w ciąży ani na małe dzieci ani nawet na
ubranka w sklepie bo odrazu chce mi sie płakać. jak mam sobie z tym poradzić?
    • Gość: kika Re: ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 23:29
      musisz sobie znalezc faceta albo isc do banku spermy....nic innego nie
      pozostaje.good lucksmile))
    • lidek0 Re: ciąża 12.08.04, 08:54
      To, że Ty chcesz miec dziecko do duży egoizm z Twojej strony. Dziecko, które
      chciałabyś mieć będzie chciało miec dwoje rodziców: mamae i tatę. Ty taty mu
      nie zstąpisz, będzie mu go zawsze brakowałao. Sama kiedyś chciałam mieć
      dziecko, ale zrozumiałam jaka jestem samolubna bo wogóle nie myślę o dziecku.
      Poszukaj faceta, ale na dłużej, bank spermy to rozwiązanie dla par, które maja
      problemy z poczeciem dziecka. Pamietaj, że Twoja chęć posiadania go to nie
      wszystko, liczy sie nie tylko to co Ty czujesz teraz ale też to co dziecko
      będzie czuło jak się urodzi i jak bedzie dorastać. Pomyśl o tym.
      pozdrawiam
      • driadea Re: ciąża 12.08.04, 12:04
        A ja nie widzę w tym egoizmu. Byłby, gdyby dziewczyna rzeczywiscie sie
        zaciążyła, ale Ona "tylko" chce tego dziecka! To świadczy nie o egoizmie, a o
        niezaspokojonym i szalenie rozwiniętym instynkcie macierzyńskim! Moja rada: idź
        do lekarza po hormony. Inaczej oszalejesz, a może awet uroisz sobie ciążę!! No
        i rozglądaj się za jakimś kandydatem na ojca (ale nie dawcę nasienia smile)
        Pozdrawiam, Aga
    • basia_31 Re: ciąża 12.08.04, 20:25
      Czytałam wywiad z kobietą, która podobnie jak Ty miała mocną potrzebę
      macierzyństwa a faceci, których spotykała byli beznadziejni. Miała dobrą,
      stabilną pracę, oparcie z rodzinie i przyjaciołach, wybrała na ojca dziecka
      faceta przystojnego, inteligentnego i ... przypadkowo poznanego. Nigdy nie
      dowiedział się, że ma dziecko.

      Ta historia jest z happy endem. Ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć
      wszystkich konsekwencji swoich wyborów. Brak stabilizacji finansowej, oparcia w
      ojcu dziecka, rodzinie, znajomych a niedaj Boże jeszcze jakieś kłopoty
      zdrowotne Twoje lub Maleństwa mogą mieć żałosne konsekwencje.

      Taka terapią zastępczą może być ściślejsza współpraca z organizacjami
      pomocowymi, rodzinami wielodzietnymi, Domami Małego Dziecka, rodzicielstwo
      zastępcze (samotna osoba też ma szansę bo to nie jest adopcja). Ja w większości
      przez to przeszłam, poskutkowało ale tylko na chwilę a potrzeba spełnionego
      macierzyństwa wróciła ze zdwojoną siłą. Chciałam mieć dziecko na zawsze a nie
      na weekend. Bez dziecka głupiałam a wszystkie myśli, marzenia kręciły się wokół
      jednego tematu - dziecko. Na szczęście mój mąż po 6 latach nalegań, próśb,
      gróźb, szantażów łaskawie zgodził się na dziecko.

      Decyzje i ich konsekwencje należą do Ciebie. Pozdrawiam
    • an_ni Re: ciąża 13.08.04, 09:35
      naucz sie myslec glowa a nie macica
    • Gość: ela Re: ciąża IP: *.kluczbork.sdi.tpnet.pl 13.08.04, 09:42
      To normalne pragnienie, ale odradzam świadome samotne macierzyństwo - ze
      względu na dobro dziecka. Nie obraź się, ale lepiej kup sobie pieska.
Pełna wersja