Bielactwo-ratunku!!!

IP: *.chr17.1000lecie.pl 25.08.04, 18:49
Na bielactwo choruję już ponad 10 lat. Dotychczasowe leczenie nie przyniosło
żadnych pozytywnych skutków. Jestem załamana, bo za niedługo już całe moje
ciało pokryte będzie tymi ohydnymi plamami. Co robić???!!! Przestałam już
wierzyć, że cokolwiek mi pomoże. To straszne, że przy takim rozwoju medycyny,
nie można znaleźć na to skutecznego, sprawdzonego lekarstwa. Nie będę mówić o
tym, jaki koszt psychiczny płacą chorzy na vitiligo, jak bardzo obniża się
poczucie własnej wartości. Ja najchętniej nie spotykałabym się z ludźmi, bo
wstyd mi tak bardzo, a już nie mam sił i ochoty, by codziennie poświęcać czas
na maskowanie się ... I co Wy na to? Nie wiem również, czy ta paskudna
choroba nie odbija się na płodności, bo od kilku miesięcy starań nie mogę
zajść w ciążę. Może coś na ten temat wiecie? Proszę o informacje. Z góry
dziękuję i pozdrawiam wszystkich cieplutkosmile
    • lidek0 Re: Bielactwo-ratunku!!! 25.08.04, 20:36
      Przykro mi, że jak do tej pory żaden lekarz nie uświadomił Ci, że nie ma na to
      skutecznej metody i to aż przez 10 lat. Niestety nic nie pomoże a jedynie
      wydasz niepotrzebnie pieniądze. Bielactwo dotyczy moich rodziców /obojga/ i
      mojego męża. To jest niestety dziedziczne. Mój tata i mąż byli u róznych
      lekarzy i każdy zgodnie stwierdził, że nie można z tym nic zrobić, skórę w tych
      miejscach należy chronić od słońca bo ona tylko brzydko czerwienieje i nic
      więcej, nawet się nie opala. Mnie rózwnież może to dopaść nawet później dlatego
      bardzo się tym interesują.
    • dorotakatarzyna Re: Bielactwo-ratunku!!! 01.09.04, 23:01
      A ja cały czas mam nadzieję, że ktoś znajdzie lekarstwo na tę chorobę... Moja
      siedmioletnia córka zachorowała rok temu. Latem sytuacja się pogorszyła, plamy
      się powiększyły i pojawiły się nowe, pomimo stosowania kremów z bardzo silnym
      filtrem. Ona jeszcze nie za bardzo rozumie, co ją spotkało. A mi się serce
      kraje, gdy patrzę na jej buzię, do niedawna taką śliczną... Co mogę zrobić???
      Dermatolog twierdzi, że nie ma na to lekarstwa, że kiedyś będzie można próbować
      naświetlań. Przeczytałam w internecie o kremie Vitix - może próbowałyście? Może
      jest jakaś szansa?
      Podpowiedzcie mi jeszcze, jak to maskować. I czy używać ciągle filtrów? Czy
      małej nie zabraknie od tego np. witaminy D?
      Tak mało wiem, tak bardzo się martwię o córeczkę...
      • Gość: Anni Re: Bielactwo-ratunku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:06
        powiem Ci ze ja mam jeszcze gorzej....bielactwo plciowe....
        strasznie mnie to krepuje i mi przeszkadza...ciagle o tym mysle , mam tez plamy
        na szyi piersiach no i lokciach.....NIENAWIDZE TEJ CHOROBY
    • Gość: inka Re: Bielactwo-ratunku!!! IP: 62.233.210.* 04.09.04, 00:56
      moja znajoma też ma bielactwo - od niedawna chodzi na lampy twierdzi , ze po
      malutku znika. Jeśli ktoś jest zainteresowany moge sie dowiedzieć więcej
Pełna wersja