łyżeczkowanie macicy

IP: *.tvgawex.pl 26.08.04, 20:12
czesc dziewczyny!
mam 28 lat, jeszcze nie rodzilm, zawsze mialam regularne miesiaczki co 27-28
dni. Ostatnio jednak wszystko sie pomieszalo. Miesiaczka spoznila mi sie 3
tygodnie. Jak ja w koncu dostalam to trwala tez 3 tygodnie poczym sie
skonczyla ale tylko na kilka dni i znow ja dostalam. Poszlam do gina, ktory
mnie zbadal, zrobil usg i stwierdzil ze wszystko jest ok. Przepisal mi
CYCLONAMINE i powiedzial ze jak do poniedzialku krwawienie nie ustapi to bede
musiala miec zrobione w przyszlym tygodniu łyzeczkowanie macicy. Dodal ze nie
mam sie martwic ze wszystko bedzie ok. Moze ktoras z was tez to miala?
Powiedzial ze trwa ten zabieg ok 10-15 min przy znieczuleniu ogolnym. Tak sie
zastanawiam... znieczulenie ogolne tzn ze bede zaintubowana jak przy
normalnej operacji ? Tzn ze bede spala? Prosze odpiszcie!
    • maretina Re: łyżeczkowanie macicy 26.08.04, 20:18
      bedziesz spala, nie bedziesz zaintubowana. to plytkie znieczulenie. nie boj
      sie. przejdziesz przez to.na forum gw jest forum poronienie. wejdz tam, sporo
      sie dowiesz, latwiej zniesc to majac przy sobie ludzi, ktorzy juz to znaja.
    • Gość: kasia Re: łyżeczkowanie macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 20:27
      Mogę Ci tylko powiedzieć jak to wygląda z mojej obserwacji czyli pacjentki
      leżącej po operacji.Byłam świadkiem jak kobiety były przyjmowane na
      oddział,robili im badania krwi,trochę musiały poczekać,dostawały jakąś tabletkę
      i były wołane do gabinetu zabiegowego.Przywozili je z powrotem po ok.10
      min.całkiem śpiące i za chwile się budziły nic nie pamiętając o żadnym
      zabiego.Ostatnie czego były świadome to jak wchodziły na fotel.Tak,że nie
      musisz się bać bólu,bo robią to naprawdę prawie "taśmowo" i pod znieczuleniem
      takim,że zasypiasz.Na pewno nie jest to narkoza taka jak do operacji bo miałam
      taką i obudziłam sie dopiero po 3 godz.ledwo żywa z mdłościami i totalnym
      osłabieniem.Te panie po łyżeczkowaniu szły po paru dodzinach do domu,chyba że
      dyżur miał ordynator to wypuszczał dopiero na drugi dzień bo wolał zostawiać na
      noc na obserwacji.Trzymaj sie i nie bój się tego.
      • Gość: kalinosia Re: łyżeczkowanie macicy IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 21:51
        dokładnie tak, nie ma się czego bać. Ja miałam 2 x ten zabieg. Trwa ok. 15 min,
        znieczulenie ogólne ale płytkie, bez żadnej intubacji smile. Możesz po zabiegu
        mieć lekkie mdłości i może pobolewać brzuch. Trzeba się parę dni oszczędzać i
        nie mozna współzyć ok. 4 tyg. Powodzenia - aga
    • Gość: Mika Re: łyżeczkowanie macicy IP: *.tvgawex.pl 26.08.04, 22:26
      Dziekuje bardzo dziewczyny odrazu poprawil mi sie humor smile
Pełna wersja