antosiczek
11.01.15, 15:11
Założyłam wczoraj taki wątek ale nie pojawił się na stronie, bynajmniej znaleźć go nie mogę. Piszę zatem raz jeszcze.
Od 7 lat mam dolegliwości gastryczne, od 12 lat laryngologiczne.
Gastryczne zaczęły się bezpośrednio po cesarskim cięciu, zaparcia, silne wzdęcia, później dołączyła zgaga, bóle nadbrzusza. Gastroskopia, ph - metria przełyku, usg jamu brzusznej, enzymy wątrobowe - w normie. Brałam 4 lata leki z grupy IPP, bo bez nich zgaga nie dawała normalnie funkcjonować. W międzyczasie doszły bóle jelit, ból brzucha na wysokości pępka, po lewej i prawej jego stronie, gorycz w ustach nie do zniesienia, chemiczny intensywny smak, jakbym wypiła jakiś chemiczny roztwór, zmieniony gruby, matowy głos. Dwóch gastrologów orzekło, że to refluks żółciowy, dostałam kolejne leki gastryczne, brałam je przez rok, nie było poprawy, gorycz dokuczała coraz bardziej. Do tego wiecznie niedrożna prawa strona nosa albo często zatkany cały nos, chroniczny katar, chrapanie i bezdech w nocy.
Dolegliwości gastryczne tylko w ciągu dnia, w nocy ich nie mam.
Udałam się do nowego gastrologa, ponoć znane nazwisko na mieście; orzekł, że gorycz w buzi to od chorych zatok a nie od refluksu, kazał odstawić wszystkie leki i udać się do laryngologa, przy czym mnie ostrzegł, że laryngolog będzie się upierał, że gorycz równa się refluks. Oczywiście miał rację, bo laryngolog tak właśnie powiedział, że gorycz jest od refluksu i odesłał z powrotem do gastrologa. ^ lat temu miałam przycinane małżowiny dolne i środkowe nosa, bo nie mogłam oddychać, teraz jest to samo, znowu czekam na zabieg. Testy na alergię nic niewłaściwego nie wykazują.
Miałam badania w kierunku celiakii, boleriozy (podstawowy test), kału na pasożyty i nic.
Mam chroniczny niedobór D3 i anemię. Tarczyca jeśli chodzi o hormony - w normie aczkolwiek wartości są w dolnych granicach. 4 lata temu objętość tarczycy powyżej normy, teraz poniżej normy, pojawiło się wole obojętne, po pół roku znikło. Lekarze chyba nie wpadną, na pomysł, co mi jest.