oolga1
21.09.04, 09:07
Mam takie pytanie, bo chyba głupieję i mogę być w ciąży urojonej.
Sprawa wygląda tak:
- 5 tygodni temu ostatnia tabletka Marwelonu (łykany przez 2 lata),
- dziś 33dc,a @ jak nie było tak nie ma,więc może...?
- staraliśmy się zabezpieczać,bo chcieliśmy odczekać,ale tak nie nadgorliwie
i nie mówię nie,więc może ...?
- temperaturę mierzyłam i do 12dc było ok. 36,2, potem 36,6, a od 4 dni ok.
37, ale z tą temp. to tak do końca też nie moge wierzyć, bo wstaję o różnych
porach, a teraz mam lekki katar i gardło czerwone więc może...?
- badam szyjkę i jest coraz głębiej,a śluz taki "nieśmiały" ciągliwy, więc
może ...?
- piersi nie bolą jak przed @, ale są wrażliwe, więc może...?
- brzuch nie boli jak przed @,ale czuję kłucia, a może sobie wmawiam, więc
może...?
- przed @ ( przed tabletkami ale i w trakcie)miałam zaparcia i puchłam (3 kg
do przodu) a teraz nic i siusiam normalnie, a może nawet częściej, więc
może...?
Tych może mam za dużo w głowie i może ktoś się ulituje i napisze czy już
robić teścik? A jak pojdę z gardłem do lekarza to wyksakiwać, że mogę być w
ciąży?Czy może to po tabletkach organizm wraca do normy i @ się spóźnia?
Napiszcie cokolwiek, bo mąż już od wczoraj cieszy się że dobrze posiał, ale
ja nie chcę wyprzedzać faktów, żeby się nie zawieść.
Dzięki za cierpliwość i dajcie znać co o tym sądzicie.
Dużo radości w ten pochmurny dzionek.