Dodaj do ulubionych

Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu

15.10.16, 10:58
Witam. Chciałabym, aby odezwały się kobiety, które miały operację na wysilkowe nietrzymanie moczu z wszczepieniem taśmy podcewkowej . Mnie czeka taki zabieg za 2 miesiące w szpitalu im. Orłowskiego w Warszawie. Czuję się niedoinformowana i pełna obaw. Czy wiąże się to z dużym bólem, jakie są zalecenia po operacji, czy długo trzeba być na zwolnieniu lekarskim? Czy można liczyć na skuteczność tej operacji i pożegnanie się z problemem? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • Gość: sk Re: Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.16, 13:11
      Miałam taki zabieg 14 lat temu w Łodzi w Koperniku. Lekarz, fachowiec wykonał swoją pracę bardzo dobrze. Żadnych komplikacji ani niespodzianek. Bez bólu i powikłań. Dość szybko doszłam do formy.
      Taśma działa skutecznie i nie dawał żadnych oznak obecności przez wiele lat. Obecnie doszło do erozji pochwy. Co dalej nie wiem. Jestem przed wizytą w szpitalu
    • hannah120 Re: Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu 29.10.16, 23:27
      Witam, mialan operacje rok temu w Lublinie, przeprowadzal prof. Rechberger. Tego samego dnia wieczorem wyszlam ze szpitala, dostalam antybiotyk i srodki przeciwbólowe. Bol byl, ale u mnie raczej wywolany dodatkowo wykonana plastyka. Niestety trzeba liczyc sie z zalozeniem cewnika, ja takowy mialam zalozony, gdyz opuchlizna pooperacyjna blokowala siusianie. Sam zabieg jest wykonywany laparoskopowo, sa dwa male naciecia w pachwinach, zakladane jest po 2 szwy, w niczym nie przeszkadzaja. Zalecenia to w pierwszych dniach wypoczynek, do 3 miesiecy bezwzgledny zakaz dzwigania. Komfort zycia jest teraz ogromny, nie mam zadnego problemu podczas skakania, kichania, cwiczen itp. Przed operacja kilki lekarzy radzilo, zeby czekac, ze przejdzie, ze jestem mloda, ze to normalne po porodach. No i bylo coraz gorzej, wrecz tragicznie. W koncu trafilam do prof. ktory zdiagnozowal przy pierwszym tescie pekniecie mechaniczne wedzidelka - nastapilo podczas porodu. Zaluje, ze meczylam sie rok od urodzenia drugiego dziecka. Dodam, ze mialam wowczas niespelna 30 lat, prowadzilam wczesniej aktywny tryb zycia, a z moja postacia WNM nie moglam nic podnieac, kichnac, skoczyc, bo zaraz sie lalo. Teraz mam tasmy t-sling i moje zycie jest w pelni komfortowe. Te niedogodnosci pooperacyjne sa tego warte
    • kosmalina Re: Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu 02.11.16, 14:34
      Witam. Ja miałam taki zabieg 6 tyg temu.
      Ból czułam tylko zaraz po operacji, następnego dnia już nie. Ale przez długi czas byłam bardzo osłabiona. Właściwie, to do tj pory nie doszłam do siebie na 100%.
      Na zwolnieniu jest się ok 6 tyg. To zależy od pracy. Ponieważ przez długi czas nie można dzwigać, a mam pracę fizyczną, ja będę ok 3 miesięcy.
      Co do skuteczności, to u mnie jest ona ogromna-problem zniknąłsmile
      Pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • Gość: Wioleta Re: Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu IP: *.customers.d1-online.com 15.03.18, 20:15
      Witaj wlasnie jestem kilka godzin Po operacji . Nie wiec Co dalej bede informowac mam zalozona tasmie Tak chyba mozna to nazwac. A wiec sama operacja przebiegla Pod ogolnym znieczuleniu . I Po samej operacji Po wybudzeniu chcialam wstac i ist do domu .... Nie puscilo mnie. A wiec Pi przewiezieniu do pokoju zabronili mi wstawac mam podlaczony cewnik na mich. Podaja kroplowki na infekcje pewnie antybiotyk. Mo i kroplowki prueciwbolowe . Samo uczucie jest dziwnie takie ciagnoecie do dolu Ale tylko przy poruszaniu sie Tak Nic nie boli zonaczymy Jak dalej minelob8 godzin.
    • karbo7 Re: Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu 21.04.18, 11:35
      Zakładam, że jesteś już dawno po zabiegu, fajnie by było, gdybyś podzieliła się doświadczeniami: jak zniosłaś zabieg, co było najtrudniejsze, czy coś Cię zaskoczyło?

      Sama po drugim porodzie byłam u urologa, który zanim skierowałby na zabieg zarekomendował konsultację z fizjoterapeutą uroginekologicznym i potem dopiero badanie (to się chyba nazywa badanie urodynamiczne czy coś takiego), które do przyjemnych nie należy ale jest niezbędne do zakwalifikowania do zabiegu. Podstawą jest dobra diagnostyka, bo nie sposób każdemu wszczepiać taśmy, zwłaszcza młodym kobietom, które jest duża szansa, że będą jeszcze w ciąży.

      Zabiegi są zwykle bardzo skuteczne i pozwalają pozbyć się problemu od ręki. Wypis max na drugi dzień po zabiegu + L4 i leki (przeciwbólowe czasem antybiotyk). Po cewnikowaniu pęcherza jest duże ryzyko infekcji dróg moczowych i to chyba też z tego powodu podaje się pacjentką antybiotyk. Sporo się nt zabiegu dowiadywałam, konsultowała ale ponieważ planuję 3 dziecko to skupiłam się na rehabilitacji i regularnych ćwiczeniach dna miednicy. Jeśli po ok. 6 m-cach nie będzie poprawy idę dalej na konsultację i wtedy na poważnie rozpatrzymy z lekarzem zabieg.

      Jeśli jest ktoś z Wrocławia lub okolic to polecam ginekologa dr Macieja Zalewskiego (przyjmuje prywatnie w Szpitalu Orthos w Komorowicach ale można próbować go łapać w szpitalu w Oleśnicy, tak mi się przynajmniej coś kojarzy).
    • beata.woj1234 Re: Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu 05.05.19, 21:59
      Witam. Ja miałam przez długie lata problemy z pęcherzem /przy bieganiu,kichaniu,tańcu itd.potem latami ciągłe parcie na pęcherz , w nocy z 5 razy do łazienki / . Od 3 lat wypadanie pęcherza[ok. 3-4 cm na zewnątrz , oderwany od kości łonowej,zerwane wiązadła,powięzi / , też bardzo przyczyniło się dzwiganie . Półtora roku temu miałam operację w Krakowie w szpitalu św. Rafała na WNM . Operacja laparoskopowo , szyte na własnych tkankach , gdzieś 3 szwy założone na zawsze . Po operacji dobrze się czułam , leżąc nic nie bolało tylko na na drugi dzień trzeba co pół godz. pochodzić ,to trochę bolało i tak przez parę dni . Wyszłam na trzeci dzień do domu . O razu po operacji czułam poprawę ,po dziś jest ok.komfort . Jestem po 50 , jeśli by kiedyś znów było zle ,to wtedy taśma . Jestem jakby ,,operację do przodu /-ale to dr wszystko stwierdza ,wyjaśnia na wizycie przed operacją . Na zwolnieniu lepiej być jak najdłużej,myślę ,że 2 tyg. to za mało , nawet może samopoczucie nie pozwolić , jest się osłabionym ,nie wolno dzwigać /ja po zabiegu długo do 1 kg. mąż mi pomagał ,a teraz do 5 kg . ,ale staram się do 3 kg . żeby nie zepsuć efektów operacji .No i bardzo ważne ćwiczyć do końca życia . Póki jest małe WNM ,to może mogły by pomóc odpowiednie ćwiczenia , ale nie każdemu niestety . Pozdrawiam .
    • daisy2005 Re: Operacja na wysilkowe nietrzymanie moczu 23.09.19, 20:45
      Szkoda tylko, że lekarze nie informują, że taśma działa przez 10, maksymalnie przez 15 lat a potem trzeba zrobić następną operację a jeszcze może się przyplątać erozja pochwy, mnie o tym nikt nie powiedział, dowiedziałam się z internetu i teraz nie wiem, czy iść na operację, czy z niej zrezygnować, zwłaszcza, że mój problem nie jest nasilony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka