Śluz i problemy...

16.04.02, 12:03
Mam poważny problem.Po stosunku, na prezerwatywie, zawsze jest sporo jasnego,
półprzezroczystego śluzu. Oczywiście byłam u ginekologa, ale mimo zastosowania
dwóch antybiotyków, podmywania się różnymi innym lekarstwami, poprawa jest
chwilowa... Nie jest to sprawa higieny, bo o nią dbamy, zresztą i tak zawsze
kochamy się w prezerwatywie, podczas kuracji wstrzymujemy się od współżycia, a
i tak ciągle to wraca... Przez to jestem coraz bardziej zestresowana, unikam
współżycia, a o seksie oralnym w ogóle zapominam...Może miełayście podobny
problem???

Monika
    • _kami Re: Śluz i problemy... 16.04.02, 12:30
      Czy robiono Ci posiew? Czy ten śluz na pewno jest objawem chorobowym? Czy masz
      jeszcze jakieś dolegliwości? Świąd? Pieczenie? Zaczerwienienie?
      Bo - jakby to powiedzieć - gdyby kobieta nie wytwarzała śluzu seks byłby albo
      niemożliwy, albo przynajmniej bardzo bolesny, rolą śluzu jest
      dawanie "poślizgu" smile Więc nie wiem, czy nie walczysz z czymś jak najbardziej
      fizjologicznym i prawidłowym. A co do higieny - uważaj z podmywaniem, zbyt
      intensywne mycie i irygacje mogą paradoksalnie prowadzić do zaburzenia
      równowagi fizjologicznej flory bakteryjnej w pochwie, a w efekcie do zakażeń
      (głównie grzybicą).
      Ten śluz - o ile nie jest objawem choroby (jak napisałam - posiew to wykaże), a
      więc nie łączy się z innymi objawami (nieprzyjemnym zapachem, bolesnością,
      świądem) jest czymś jak najbardziej naturalnym i _musi_ być. Nie powinnaś mieć
      zwiazanych z tym żadnych oporów, również co do seksu oralnego. To tak, jakby
      faceci przestali mieć ochotę na pieszczoty, bo wsytdzą się wytrysku smile
      No, moim zdaniem to normalne i nie powinnaś się przejmować smile

      P.S. Przyszło mi jeszcze na myśli, że to może być jakieś miejscowe uczulenie na
      prezerwatywę...

      Pozdrowienia
      K.
      • maknop Re: Śluz i problemy... 17.04.02, 08:30
        Niestety, ale lekarz stwierdził, że to grzybiczne... Poza tym mam też objawy
        swędzenia, a zapach i smak jak wiem od męża też jest inny. Denerwuje mnie
        właśnie to, że mimo diagnozy, dwóch kuracji antybiotykami, podmywania się
        ziołami, kefirem itd., nic nie pomaga... Śluz ten jest zupełnie innyod tego
        zdrowego-poślizgowego. To szare "gluty"...których raz jest więcej raz mniej...
        A prezerwatywy..raczej to nie to. Po kuracji jest OK przez króciutki moment, a
        przez to wszystko kochamy się naprawde rzadko...
        • _kami Re: Śluz i problemy... 17.04.02, 10:22
          Po pierwsze z tego co wiem, grzybicy nie leczy się antybiotykami...
          Przynajmniej ja nigdy antybiotyku nie dostałam, a na grzybicę chorowałam sporo
          swego czasu. Natomiast antybiotyki _na_pewno_ rozwalają naturalną florę
          bakteryjną pochwy i prowadzą do grzybicy. Czy mylisz leki, czy to doktor jakoś
          dziwnie Cię leczył?
          A po drugie - czy mąż był leczony? Bo on może, a nawet na pewno
          jest "nosicielem" tej grzybicy, u mężczyzn bardzo często nie występują objawy,
          natomiast do zakażenia partnerki dochodzi za każdym razem. Prezerwatywy
          teoretycznie chronią, ale przecież wspólna wanna, łóżko... U mnie wystarczyło
          po prostu wspólne łyknięcie Orungalu. I wszystko minęło. A może zmień
          lekarza? :-\

          Zdrowia życzę
          K.
    • azalia1 Re: Śluz i problemy... 17.04.02, 20:19
      maknop napisał(a):

      > Mam poważny problem.Po stosunku, na prezerwatywie, zawsze jest sporo jasnego,
      > półprzezroczystego śluzu. Oczywiście byłam u ginekologa, ale mimo zastosowania
      > dwóch antybiotyków, podmywania się różnymi innym lekarstwami, poprawa jest
      > chwilowa... Nie jest to sprawa higieny, bo o nią dbamy, zresztą i tak zawsze
      > kochamy się w prezerwatywie, podczas kuracji wstrzymujemy się od współżycia, a
      > i tak ciągle to wraca... Przez to jestem coraz bardziej zestresowana, unikam
      > współżycia, a o seksie oralnym w ogóle zapominam...Może miełayście podobny
      > problem???
      >
      > Monika
      ja też kiedyś mialam ciągle upławy i polecono mi stosowac tabletki na
      niedoczynnosc tarczycy no i monoglo
    • monika.antepowicz Re: Śluz i problemy... 19.04.02, 17:56
      maknop napisał(a):

      > Mam poważny problem.Po stosunku, na prezerwatywie, zawsze jest sporo jasnego,
      > półprzezroczystego śluzu. Oczywiście byłam u ginekologa, ale mimo zastosowania
      > dwóch antybiotyków, podmywania się różnymi innym lekarstwami, poprawa jest
      > chwilowa... Nie jest to sprawa higieny, bo o nią dbamy, zresztą i tak zawsze
      > kochamy się w prezerwatywie, podczas kuracji wstrzymujemy się od współżycia, a
      > i tak ciągle to wraca... Przez to jestem coraz bardziej zestresowana, unikam
      > współżycia, a o seksie oralnym w ogóle zapominam...Może miełayście podobny
      > problem???
      >
      > Monika

      A może to fizjologia? Ilosć śluzu mogłaby sie zmniejszyc przy pigułkach
      antykoncepcyjnych, ale zależy na ile on przesdzkadza.
Pełna wersja