Ból przy stosunku albo dyskomfort

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 13:52
Troche trace nadzieje - otoz zawsze odczuwam ból lub przy najmniej dyskomfort
przy stosunku.Uzywam K/Y i innych nawilzaczy, ale to malo pomaga. I jeszcze
jedno: nie czuje nic za bardzo ...w "srodku", na zewnatrz owszem. Mam 27 lat
i wydaje mi sie ze caly ten sex jest mocno przereklamowany...Lepiej troche
jest po winie- bardziej na luzie, mniej boli. Ale to powinno nie bolec bez
wina...Fakt nie mialam wielu parnterów, i moze dlatego mam wszystko takie
scisniete??
To dosc szczere wynurzenia, ale tak jest. I powiem jedno: podobnie ma wiele
moich kolezanek. No i chyab wszytskie nie mamy dyspaureni???
A wydawało mi sie jako nastolatce ze bedzie jak na filmach...Czyli:
-punkt B ładniutko i szybciutko wchodzi do A
- odczuwa sie mega-pzryjemnosc
-skacze sie po lampach czyli eksperymentuje
A rzeczywistosc jest nieco inna, albo to ja jestem oziembla???
    • lilith76 Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort 29.10.04, 14:11
      > A wydawało mi sie jako nastolatce ze bedzie jak na filmach...Czyli:
      > -punkt B ładniutko i szybciutko wchodzi do A
      > - odczuwa sie mega-pzryjemnosc
      > -skacze sie po lampach czyli eksperymentuje
      > A rzeczywistosc jest nieco inna,

      też mi się tak wydawało. o zgrozo, niektórym facetom do dzisiaj tak się wydaje
      i mają wygórowane oczekiwania na reakcję kobiety smile))

      1. sprawdź czy nie masz stanu zapalnego albo grzybicy. jeśli nie, to
      2. kiedy spotykałam się z moim facetem raz w tygodniu, to nie było wcale
      idealnie, bo zaciskałam się, pobolewało czasami; odkąd razem mieszkamy i seks
      jest kiedy dusza zapragnie, te problemy zniknęły; może to problem małej
      częstotliwości;
      3. czasami potrzebuję dzień, dwa odpoczynku na naładowanie baterii i kumulację
      podniecenia; seks codzienny czasami się przejada;
      4. gra wstępna - to ciężki temat, ale kilka minut to czasami za mało i jak tu
      wytłumaczyć facetowi, że ma być kreatywny o wiele dłużej i nie wystartowywać ze
      swoim oprzyrządowaniem za wcześnie.
      • Gość: mimi Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.72.1311O-CUD12K-01.ish.de 29.10.04, 15:09
        U mnie to podobnie wyglada,
        mialam moze nie zaduzo partnerow ale
        jeszcze nigdy nic nie czulam (mam 25lat).
        Wprawdzie nie czuje bolu ale poprostu nic nie scuje jagby
        nic nie bylo w srodku. A moj facet ktora mial juz pare
        babek zawsze sie chwalil jaki to on dobry ze kazda byla z niego zadowolona ze
        wrzeszczaly az caly dom wiedzial smile
        no i jak mam mu powiedziec ze nic nie czuje ?
        • lilith76 Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort 29.10.04, 15:16
          możesz też udawać tak jak one...
          albo dogadywać mu, że z innymi to ci było ekstra, ale z nim to jakoś tak...
          • Gość: mimi Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.72.1311O-CUD12K-01.ish.de 29.10.04, 15:21
            juz mu nieraz kit wcislam, ale przyjemnosci mi
            to nie robi.
            Widocznie taka moja natura ze nic nie czuje,
            hormony sa ok. A facet takze podnieca. Hm..
            ciezko ze mna bedzie mial.
          • Gość: pati Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 15:26
            Dzieki za pocieszenie, ale ja mam swego faceta na codzien. fakt- co jakis czas
            trafia mi sie grzybica, to ja lecze. ogolnie: i tak cos zawsze jest nie tak i i
            tak nic ale to nic nie czuje w srodku.Mowia ze niby po porodzie to sie tam
            poprzestawia itd...No bo Freud babkom namieszal-wydaje mi sie ze tylko
            odczuwanie w srodku swiadczy o tym ze jest wszystko w porzadku. I wiem, ze ktos
            powie ze to bzdury i najwazniejsze zeby bylo dobzre w łozku, ale ja chce odczuc
            TO w srodku!!! Podobno to niesamowite i nieporównywalne z tym na zewnatrz.
            Aaaaaaaaa....wogole jestem ciekawa czy wszystkie babki czuja cos we wnatrz.
            Takie mity sie potworzyly wokół tego.
            Jednak mimo mitów, no chcialabym zeby mi sie wreszcie zrobilo w
            srodku........no bo se facet pomysli ze cos ze mna jest nie tak....
            • Gość: mimi Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.72.1311O-CUD12K-01.ish.de 29.10.04, 15:30
              takze bym chciala cos poczuc nie wymagam nie wiadomo
              czego. Chce po prostu czuc "faceta" w sobie i
              czerpac przyjemnosc z stosunkow.
              • Gość: pati Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 15:42
                Przynajmniej nie jestem jedyna...
                Ktos mi radzil zeby sie upic winem, i ze niby wtedy mi poluzuje wszystko. Ale
                jakos nie poluzowało...wkurza mnie to, bo to podobno takie fajne odczucie....
                Inni radza na dyskomfort, zeby facet ugryzł w ucho...że niby nie bede sie
                skupiac na bólu przy wchodzeniu...ale do cholery co to za metody...
                INaczej, podsumuje to tak: to miało byc takie zajebiste, a tu nic. I mimo
                doswiadczenia i tak nic nie czuje tylko dyskomfort, ceregiele przy wchodzeniu.
                Przed wchodzeniem czuje duzo i fajnie, ale jak zaczyna sie wchodzenie B do A,
                to cały czar znika........i zaczyna sie cyrk.
    • Gość: gogo Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 15:37
      Myślę,że problem dotyczy wielu kobiet,ale potrafią to zrozumieć tylko
      te,których to dotyka.Mnie też niestety to dotknęło.Libido=0.Zaczęłam od
      ginekologów,ale każdy następny wkurzał mnie coraz bardziej.Od każdego słyszałam
      to samo:'Z czasem będzie lepiej'.70 zł,koniec wizyty...Teraz opiekuje się mną
      seksuolog.Dopiero on wskazał mi na przyczyny...hormonalne.Zrobiłam
      badania.Chyba jego teoria się potwierdzi.Liczę na sukces.
      • Gość: pati Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 15:43
        To wiesz juz jakich hormonów ci brakuje??estrogenów?
        • Gość: gogo Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 15:48
          Prolaktyny.Mam jej 3-krotnie za dużo.Testosteron - górna granica.Widocznie
          prolaktynka ma takie działanie...
          • Gość: pati Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 16:03
            oooooooo...ja tez mam prolaktyny troszke za duzo 40ng pzry normie do 21, ale
            czy zaczelas juz leczenie, i czy teraz cos czujesz???
            lekarz widzi zwiazek miedzy prolakt. a "nie odczuwaniem'?
            • Gość: gogo Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.04, 10:34
              Leczę się od miesiąca Parlodelem.Na razie nie czuję poprawy.Nie wiem czy lek
              zbił mi prolaktynę.Za miesiąc zrobię badanie hormonków i dam znać.Modlę
              się,żeby "nie odczuwanie" było związane z hormonami.Z pewnością wolę leczyć się
              u endokrynologa niż seksuologa...A co do lekarza,to -gdy zobaczył mój wynik-
              stwierdził, że to rzadkość i natychmiast podał leki na zbicie prolaktyny.Jest
              on specjalistą od seksuologii.Nie postawi diagnozy,dopóki nie wykluczy
              wszystkich możliwych przyczyn choroby.
      • lilith76 Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort 29.10.04, 15:45
        napisz coś więcej o tej teorii! każdą z nas to zaintrygowało chyba.
        • edytais Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort 29.10.04, 19:59
          Ogladalam program w telewizji o tym jak niskie libido leczyli viagra. Podobno
          to nie tylko dobre dla facetow smile Zwieksza przeplyw krwi i przyjemnosc u
          kobiet.
          A tak a propos bolu: to moze byc stan zapalny, ale nawet jelita. Jak ja mialam
          stan zapalny jelit to mnie stosunek bolal mimo, ze nie bardzo sie to odczuwa w
          jelitach. Troche dziwne, ale tak bylo za kazdym razem. Za duzy chyba zbieg
          okolicznosci.
          Sprawdz swoje jelita, czy nie masz zlogow lub cos w tym stylu.
    • Gość: gosc Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:09
      Mam to samo i nawet wiek mam ten samsad((
      Moze ten caly pospiech i bieg za niewiadomo czym sie msci,
      a moze nie ten facet (o rany!!!) z poprzednim nie bylo problemu...
      a moze jakies niewyluzowane jestesmy???
      a moze faktycznie za krotka "gra wstepna" (co za okreslenie)
      a moze przereklamowane
      ku.. ile tych moze??!!
      3maj sie jak znajde przyczyne, napisze !!!
      • Gość: mimu Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.dclient.hispeed.ch 29.10.04, 21:49
        ja mialam w swoim zyciu lepsze o gorsze okresy i te gorsze z bolem podczas
        stosunku byly zawsze przez psychike. Albo przez tabletki antykoncepcyjne, ktore
        bardzo wysuszaly sluzowke. Moze sie stresujecie niechciana ciaza? - ale tak
        gleboko podswiadomie, nie trzeba o tym myslec, zeby przeszkadzalo. Facetowi
        trzeba zaufac i sie nie spieszyc i nie rezygnowac. Jak sie uzywa zeli
        nawilzajacych to sie duzo mniej czuje podczas stosunku (nie ma ani bolu ani
        przyjemnosci). Seksu tez trzeba sie nauczyc, trzeba poznac wlasne cialo a
        pozniej pomoc w tym facetowi, bo on jasnowidzem nie jest. Poeksperymentuj sama
        ze soba - sporadyczna masturbacja nie jest zadnym zboczeniem - pozwala poznac
        wlasne reakcje.
        Jeszcze mala podpowiedz - podczas wprowadzania czlonka poruszaj sie troche,
        wprowadzajcie powolnymi okreznymi ruchami - to rozluznia miesnie.
        Jesli nie macie zadnej infekcji ani niedopasowania pod wzgledem rozmiaru to to
        jest na pewno mimowolne zaciskanie miesni pochwy.
    • Gość: ona24 Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.10.04, 15:22
      hmm... ból...... znam to. Przez pierwsze 3 razy bolało.... bardzo. gdyby nie
      to, że już jest Ok chyba ..zrezygnowałabym z seksu. A co do przyjemności to..
      na poczatku też wydawało mi się, że seks jest przereklamowany. Jednak teraz
      wreszcie zaczęłam coś czuć. Poprostu zaufanie i cierpliwość to klucz do
      sukcesu. No i oczywiście.... najlepiej,żeby mężczyzna rozpalał przed do
      czerwoności (wiem, ze z tym czasem moze byc problem..)Przyjemnosci ze stosunków
      (pochwowych)trzeba się nauczyć. Bynajmniej ja tak mam...

      Pozdrawiem serdecznie
      • kaja2003 rozmiar 31.10.04, 14:40
        chyba nie ma czegos takiego jak nie dopasowanie pod wzgledem rozmiaru!!!
        • lilith76 Re: rozmiar 02.11.04, 12:54
          czasami się zdarza, ale baaaaaaardzo rzadko - istnieją faceci zbyt chojnie
          wyposażeni przez naturę i drobniuteńkie kobietki. każde z nich może znaleźć
          dobrego partnera i mieć fajny seks, ale jak trafią na siebie, to kto wie?
      • Gość: mariola24 Re: Ból przy stosunku albo dyskomfort IP: 193.30.160.* 02.11.04, 13:08
        Ale co robić żeby się nauczyć??? Czy są jakieś ćwiczenia? Ile czsu ta "pochwowa
        znieczulica" może trwać?
Pełna wersja